atlantis75
13.06.03, 11:26
Wczoraj wracając po pracy do domu zobaczyłam ją na
przystanku. Na chwilę mnie zamurowało. Piękna
dziewczyna. Duże oczy i olśniewający uśmiech. Na głowie
kapelusik, zwiewna sukienka... Gdy podeszła do kiosku
wszystkie spojrzenia były zwrócone na nią, czas jakby
się zatrzymał... Zjawiskowa dziewczyna jakby zdała sobie
z tego sprawę, odwróciła się i podarowała wszystkim
najpiękniejszy uśmiech. Była świeża, promienna,
emonowało z niej ciepło i optymizm :) W porównaniu ze
zmęczonymi ludźmi wokół była jakby z innej planety. Może
z planety Szczęście?
Gdy odeszła ludzie mieli zmienione twarze i... zaczęli
się do siebie uśmiechać :D Zmęczenie ustąpiło miejsca
czemuś nieokreślonemu. Wracałam do domu w znakomitym
humorze.
Pomyślałam sobie, chociaż może to zabrzmi banalnie, że
wszyscy jesteśmy piękni. Wystarczy tylko się uśmiechnąć.
Każdy ma w sobie coś, co przyciąga uwagę innych.
Co w Was jest ładnego? :) Ja mogę się pochwalić ładnymi
oczami...
Pozdrawiam. Atlantis :)