mroof
02.07.07, 01:21
Moj facet ma paczkę przyjaciół. Znają się od początku świata chyba. Do paczki
należy jego była dziewczyna, więc siłą rzeczy spotykają się czasem na jakichś
towarzyskich spędach. Większość z nich przeprowadziła się z ich rodzinnej
miejscowości do Warszawy, część się jeszcze uczy, część pracuje, więc nie
mają już tak bliskiego kontaktu. Dziś oglądaliśmy zdjęcia na jego laptopie.
Otworzyłam jakiś folder a tam zdjęcia panny E. On zrobił głupią minę, ja się
zjeżyłam ale w sumie nic nie powiedziałam, on mi zaczął tłumaczyć że to po
prostu już tylko koleżanka, że nawet jak się witają, to wszystkich całuje w
policzek a jemu podaje rękę...
Ja potrzebuję dużo swobody w związku i wiem że to działa w obie strony. On
jest kochany i nigdy nie dał mi powodów do jakichś podejrzeń. Ale te zdjęcia
mnie kłują i dołują. Nie wiem, może to ze mną jest coś nie tak, ale szczerze
mówiąc do tej pory miałam do czynienia z parami, które po rozstaniu - o ile
ci ludzie musieli się ze sobą spotkać - omijali się szerokim łukiem i
traktowali z lodowatą rezerwą.
No i nie wiem jak jest z tą panną E. Nie chcę być wścibska, wypytywać o to co
było kiedyś, no bo przecież liczy się tu i teraz. Tylko trochę mnie ukłuło
jak zobaczyłam fotki z majowego wypadu na żagle, na którym nie mogłam być.
Niby wiedziałam ze jadą ludzie z naszego środowiska i tej ich paczki ale
jakoś bym nie wpadła na pomysł że w znajdę roześmiane zdjęcia panny E. na tle
żagli.
Czy ja jestem bardzo nie tego czy tylko trochę?