Dodaj do ulubionych

o fatalnym calowaniu

07.07.07, 15:50
Nie tylko kaczynski fatalnie caluje. Facet, z ktorym sie spotykam ma tak
samo. Przepieknie caluje mnie po francusku, ale nie potrafi pocalowac
mnie 'tak jak nalezy' w usta. Jest swietny w lozku, ale jednak zwyczajne
pocalunki tez sa dla mnie wazne. Probowalam go jakos naprowadzic, mowilam co
lubie, ale on nic nie zmienia. Po prostu daje mi cmoka i to wszystko, a mi
marzy sie gleboki, namietny pocalunek :(.
Wasii faceci nie maja tym problemu? Do tej pory nie spotkalam sie z kims kto
nie potrafi pozadnie pocalowac kobiety, tak zeby odleciala. To pierwszy raz i
nie wiem co robic. Bardzo mi na nim zalezy o wlaciwie tylko to nie gra.
Co byscie zrobily na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • ansag Re: o fatalnym calowaniu 07.07.07, 16:00
      > Facet, z ktorym sie spotykam ma tak
      > samo. Przepieknie caluje mnie po francusku, ale nie potrafi pocalowac
      > mnie 'tak jak nalezy' w usta.
      (...)
      > a mi marzy sie gleboki, namietny pocalunek :(.

      To w takim razie jak wygląda to całowanie po francusku, skoro nie namiętnie (i
      głęboko)?
    • ajloviu Re: o fatalnym calowaniu 07.07.07, 16:02
      u mnie bylo podobnie!Ale tylko na poczatku.Dlatego tez nie chcialam sie z nim
      umowic po raz kolejny:)
      I musze ci powiedziec,ze teraz doszlismy do takiej perfekcji,ze hej!
      Zalezy od tego jak dlugo jestescie ze soba razem,bo jesli to poczatki to uwierz
      mi,to sie moze zmienic!
      Pozdro.
        • anula.em Re: o fatalnym calowaniu 07.07.07, 21:57
          a ja kiedys znalam takiego jednego co calowal dosyc specyficznie:po prostu
          obslinial mnie cala,robil to szybko i nie byl za grosz delikatny.Po prostu za
          kazdym razem musialam sie po takim calowaniu wycierac!!!w innych miejscach,takie
          calowanie nie sprawialo mi problemu ale w usta bylo wyjatkowo niemile;)do tego
          zawsze mnie podraznial swoim dwudniowym!!!po takim 5min calowaniu nie dosc ze
          bylam cala obsliniona to cala czerwona na gebie;)echh
    • pani.misiowa Re: o fatalnym calowaniu 07.07.07, 23:05
      tez sie kiedys spotykalam z gosciem ktory nie umial calowac
      zreszta ja bym nawet tego calowaniem nie nazwala
      za przeproszeniem- wepchnal mi swoj wielki jezor do buzi i machal nim na prawo
      i lewo, grrr, obrzydlistwo, wzdrygam sie na samo wspomnienie

      ucieklam szybciutko, nie wiem jaki byl w lozku bo 'pocalunkiem' zniechecil mnie
      baaardzo skutecznie

      najlepszy numer, ze powiedzial mi 'komplement'- jak ty swietnie calujesz!

      :DDD
      • paulinka841 Re: o fatalnym calowaniu 08.07.07, 15:45
        Jejku dziewczyny wiem co czujecie. Ja tez spotykalam sie z facetem przez pare
        miesiecy i kiedy doszlo do Naszego pierwszego pocaunku, w czasie kiedy to
        robilismy myslalm "pierwszy i ostatni raz" . Bylo fatalnie , calowal mnie ,jak
        by mial zaraz mnie cala zjesc , stukal sie ze mna zebami -oj ,az szkoda pisac .
        Pozniej jakos inaczej na niego patrzylam i stwierdzilam,ze nie mogla bym byc z
        takim chlopakiem , bo bala bym sie o moje zabki, albo musiala bym pol wyplaty
        wydawac na technika dentystycznego , bo pewnie powybijal by mi je przy
        wiekszych emocjacj -fujjjj. ;-)))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka