ssuzi
07.07.07, 22:53
siedzę całymi dniami przed komputerem i układam pasjanse. za chwilę zostanę
mistrzynią i wygram.....tylko nie wiem co...ale to zawsze jakaś odmiana,kiedy
coś się udaje, bo ostatni rok w moim życiu to ciąg porażek...jedna za
drugą....kiedyś byłam fajną,uśmiechniętą laską,wszystko układało się po mojej
myśli,miałam to, czego zapragnęłam i po co wyciągnęłam rękę....hmmmm i
przyszła miłość- zakazana ale piękna,silna i odwzajemniona, było
pięknie-tysiąc romantycznych chwil,spełnione marzenia i....wszystko zaczęlo
się sypać...moje zdrowie,a przez nie-wygląd, masa kłopotów sprowokowanych tą
miłością, nagle sprawy przestały się zazębiać, było coraz trudniej no i w
końcu wypadek....teraz siedzę połamana,a tak czekałam na lato, chciałam nadal
spełniać swoje marzenia. los mi powoli wszystko odbiera. tak sobie myślę, że
nie mozna mieć zbyt wiele,a przez chwilę o tym zapomniałam......