Dodaj do ulubionych

mój facet nie dba o siebie

09.07.07, 21:05
Nie jest młokosem, lecz dorosłym człowiekiem po 40. Nie lubi dbać o siebie. Nie mówię o zabiegach kosmetycznych, ale już nawet o kąpieli. Potrafi nie brać prysznica przez 24 godziny. Drażni mnie to, szczególnie jeśli mamy razem spać. Przytulasz się i czujesz zapach potu. Nie zwraca też uwagi na stan uzębienie, które przez wiele lat palenia jest w katastrofalnym stanie. Nie przeszkadza mu ta. Na początku tłumaczyłam to sobie, że nie kazdy facet ma fioła na punkcie wyglądu, ale powoli wygląda to inaczej.Dziewczyny nie wiem co robić. Zwracanie uwagi chyba nie wchodzi w grę, bo nie wychowa się już dojrzałego faceta.Wiem ze u wielu z was taki typ skreślony byłby od zaraz, ale chyba u mnie z wiekiem wykształcił się jakiś dziwny deficyt tolerancji. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:07
      Albo trollujesz na całego, albo masz upodobanie do brudasów i flejtuchów, cóż ludzie mają różne skrzywienia: to Ty go musisz wąchać, nie my...ble
      • zornijka36 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:10
        nie mam upodobań do brudasów. Jednak rozstania z takich powodów sa raczej dla mnie śmieszne
        • marzeka1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:12
          No wiesz, jakoś cieszę się, że mój mąż jest w tych sprawach aż pedantyczny, nie znoszę brudasów zarówno męskich, jak i żeńskich.Jeśli nie przeszkadza ci zapach...
          • zornijka36 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:14
            czy ja napisałam,że mi nie przeszkadza? czy ja napisałam napiszcie jak tam wasi mężowie? chyba nie chodziło mi o moralizowanie, lecz o trzeźwą poradę. Może któraś z was miała podobną sytuację i jakiś pomysł znalazła?
            • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:17
              Może sama przez miesiąc powinnaś chodzić jak fleja?
              • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:23
                Albo zero seksu, dopóki się nie umyje.
          • pendecha Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:22
            ale ty marzeka1 jestes glupia, dziewczyna pisze ze jej to przeszkadza i che to
            zmienic ale nie wie jak wiec prosi o jakies porady a ty jak ten glab
            wypisujesz ,ze jak jej to moze nie przeszkadzac. jestes jak stara glucha babka
            ktorej sie tlumaczy a ona dalej swoje
    • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:19
      zornijka36 napisała:

      > Nie zwraca też uwagi na stan uzębienie, które przez wiele lat palenia jest w
      > katastrofalnym stanie.

      No ta kropla przepełniła kielich! Fuuuuuuuuuuuuuj

      > Wiem ze u wielu z was taki typ skreślony byłby od zaraz

      Zgadza się.

      > ale chyba u mnie z wiekiem wykształcił się jakiś dziwny deficyt tolerancji.

      Chyba źle użyłaś terminu "deficyt":P
      • zornijka36 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:22
        może i źle..co mam napisać? że poza tym niedbaniem o siebie jest świetnym facetem? mamy wspólne zainteresowania, hobby? ze coraz ciężej mi to oddzielić? ze nie jestem już nastolatką, która przebierała i wybierała? że z wiekiem naprawdę stajemy się coraz bardziej tolerancyjni?
        • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:24
          Ja nie jestem tolerancyjna na brud, dbam o swoją pochwę.
          • trypel Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:32
            qw994 napisała:

            > Ja nie jestem tolerancyjna na brud, dbam o swoją pochwę.

            :D:D:D ale moze on gumki zakłada.. wtedy nie musi sie myc
            • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:33
              Wtedy tylko wyciera swoje spocone ciało w jej ciało. Milusio.
              • trypel Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:34
                moze pidżamy nie zdejmuje
                • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:35
                  Brrrr...
        • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:25
          zornijka36 napisała:

          > może i źle..co mam napisać?

          Bo napisałaś "deficyt tolerancji":) Deficyt czyli brak. A Tobie tolerancja się
          zwiększa;)

          > że poza tym niedbaniem o siebie jest świetnym facet
          > em? mamy wspólne zainteresowania, hobby? ze coraz ciężej mi to oddzielić? ze
          > nie jestem już nastolatką, która przebierała i wybierała? że z wiekiem
          > naprawdę stajemy się coraz bardziej tolerancyjni?

          NIE:) Brudasom i śmierdzielom zaniedbanym mówimy zdecydowane NIE!;)))
    • pendecha Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:24
      powiedz mu wprost to co nam, jezeli nie pomoze to nie spij oddzielnie itp. az
      do skutku
      • pendecha Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:26
        tzn. spij oddzielnie :)
      • zornijka36 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:27
        próbowałam już różnych cyrków, nawet sesje wspólnej kapieli. Jeśli już uda mi się zorganizować taką kąpiel to polega ona raczej na polewaniu woda niż myciu. Probowałam wiele razy tłumaczyć ze samą wodą się nie jest w stanie zmyś brudu i grochem o ścianę. Żele do kapieli mogą leżec miesiacami.
    • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:26
      Kobieto, nie branie prysznica przez 24h to żadna tragedia. Ja biorę prysznic co
      2-4 dni w zależności jak się czuję. Codziennie biorę prysznic tylko w
      30-stopniowe upały. Czasem jestem tak przemęczona, że po prostu nie mam siły i
      padam spać spocona. Może on po prostu też jest zmęczony, np. pracą?

      Może mu zafunduj kąpiel z bąbelkami i jakimś fajnym olejkiem, a potem przyjdź do
      niego i zrób mu masaż? Zachęć go jakoś, krytyką może się tylko zdenerwować i
      zbuntować.
      • marzeka1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:29
        O matko! Prysznic co 204 dni???
        • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:31
          Może czas wybrać się do okulisty?
      • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:31
        > Kobieto, nie branie prysznica przez 24h to żadna tragedia. Ja biorę prysznic
        co
        > 2-4 dni w zależności jak się czuję.

        To jak ty sie myjesz? Od pasa w dół, czy jak? Czy w ogóle nie myjesz codziennie
        pupy i stóp? A jeśli myjesz się od pasa w dół, to jaka to filozofia polać wodą
        też górę?
        • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:34
          Stopy myję codziennie tylko jak chodzę w krytych butach, w lato chodzę w
          japonkach i nie mam potrzeby mycia stóp dzień w dzień.
          Co do tyłka, to jeśli już chcesz znać szczegóły, mam bidet.
          • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:36
            O żesz w mordę. Sorry, ale się wzdrygnęłam. Powąchaj może swoje stópki
            wieczorem?
            • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:38
              Pięknie pachną.
              • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:51
                Taaaa... Z pewnością. Oświeżaczem do łazienek je spsikałaś?
                • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:55
                  Nie, lakierem do włosów.
                  No comment.
                  • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:57
                    Żeby brud utrwalić? :)))
                    • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:17
                      BINGO!!

                      Kiedys mierzylam czas, z czystej ciekawosci, jak sie szybciej umyc.
                      I niezawodnie wychodzi ze prysznic to najszybszy sposob na umycie calego (!)
                      ciala (nie wliczam mycia zebow, bo to sie nie da zelem pod prysznic)
                      I szczerze mowiac nie rozumiem kolezanki, jak mozna rozgraniczac mycie stop na
                      noszenie pelnych butow a japonek i inne bzdury ktore wypisuje.
                      Grrr!

                      A autorke watku z jednej strony rozumiem, choc nie wiem czy ja moglabym zyc z
                      takim gosciem. Fajnego 20- kilkulatka trudno jest poznac (mam na mysli wolnego,
                      zajeci mezczyzni mnie nie interesuja) wiec potrafie sobie wyobrazic, ze po 40
                      jest jeszcze gorzej.
                      Ja bym postawila na otwarta rozmowe, skoro 'delikatne' sugestie nie przynosza
                      rezultatu. Mimo ze dosc mloda jeszcze jestem, juz sie nauczylam, ze facetowi to
                      trzeba' lopatologicznie', wprost, inaczej nie zrozumie.
                      • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:21
                        > Kiedys mierzylam czas, z czystej ciekawosci, jak sie szybciej umyc.
                        > I niezawodnie wychodzi ze prysznic to najszybszy sposob na umycie calego (!)
                        > ciala (nie wliczam mycia zebow, bo to sie nie da zelem pod prysznic)

                        Ale to chyba każdy wie, że prysznic jest szybszy niż kąpiel?

                        > I szczerze mowiac nie rozumiem kolezanki, jak mozna rozgraniczac mycie stop na
                        > noszenie pelnych butow a japonek i inne bzdury ktore wypisuje.
                        > Grrr!

                        Być może Tobie nogi się pocą nawet w japonkach, więc musisz je myć codziennie.
                        • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:32
                          ansag napisała:

                          > Być może Tobie nogi się pocą nawet w japonkach, więc musisz je myć codziennie.

                          Jeśli chodzisz w japonkach to wybacz ale może stopy spocone nie są za to
                          ukurzone i brudne po całym dniu biegania po mieście.
                          • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:35
                            Obecnie pracuję tylko 3 razy w tygodniu i w te dni biorę prysznic, w pozostałe
                            dni jestem w domu i nie są zakurzone ani brudne, bo nie latam po brudnym
                            mieście, więc nie muszę się kąpać/brać prysznica.
                            • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:38
                              Nie chciałabym cię spotkać w niedzielę wieczorem :) Albo w poniedziałek rano w
                              autobusie :)
                              • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:40
                                Hahaha, teraz to się uśmiałam. Skąd wiesz, w jakie dni nie biorę prysznica?
                                • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:42
                                  Umycie się 3 razy w tygodniu siłą rzeczy oznacza co najmniej 2 dni przerwy w
                                  myciu. Popraw mnie, jeśli się mylę.
                                  • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:46
                                    Jednego tygodnia myję się 6 razy, innego 3, a jeszcze innego 5. Wyżej
                                    wypowiadałam się nt japonek i brudzenia sobie stóp.
                                    Mam czysto w domu, więc od niczego siedząc w domu sobie nie upapram nóg.
                            • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:41
                              ansag napisała:

                              > Obecnie pracuję tylko 3 razy w tygodniu i w te dni biorę prysznic, w pozostałe
                              > dni jestem w domu więc nie muszę się kąpać/brać prysznica.

                              O shit!!!
                              • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:08
                                Może Ty, Iza, szorujesz codziennie podłogę i okna i pocisz się w domu, ale ja
                                nie, więc nie widzę potrzeby brania prysznica. Proste.
                                • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:13
                                  ansag napisała:

                                  > Może Ty, Iza, szorujesz codziennie podłogę i okna i pocisz się w domu, ale ja
                                  > nie, więc nie widzę potrzeby brania prysznica. Proste.

                                  Nawet jak siedzisz i pierdzisz w krzesło przed monitorem to robisz się
                                  nieświeża. Organizm non-stop wywala przez skórę szkodliwe produkty przemiany
                                  materii. Że też dorosłym osobom takie rzeczy trzeba tłumaczyć...
                                  • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:16
                                    > Organizm non-stop wywala przez skórę szkodliwe produkty przemiany
                                    > materii.

                                    I dlatego często sikam i bardzo mało się pocę.
                                  • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:19
                                    no jednak powinnas tak szorowac, skoro masz niby czysto w domu
                                    no chyba ze ktos szoruje za ciebie
                                    • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:21
                                      pani.misiowa napisała:

                                      > no jednak powinnas tak szorowac, skoro masz niby czysto w domu
                                      > no chyba ze ktos szoruje za ciebie

                                      kche kchem to do mnie było???:)
                                      • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:29
                                        Boze bron, to do tej co sie nie myje bo sie nie ma gdzie pobrudzic
                                    • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:24
                                      Haha :)
                                      Dobre.

                                      A Ty masz brudno i dlatego musisz codziennie się myć, bo ubrudziłaś się od
                                      swoich brudnych podłóg i mebli, prawda?
                                      • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:27
                                        ansag napisała:

                                        > Haha :)
                                        > Dobre.
                                        >
                                        > A Ty masz brudno i dlatego musisz codziennie się myć, bo ubrudziłaś się od
                                        > swoich brudnych podłóg i mebli, prawda?

                                        Wiesz po czym można poznać, że dyskusja schodzi na poziom przedszkola? Kiedy
                                        argumenty stają się infantylne, nielogiczne i prostacko złośliwe.
                                        Dobranoc.
                                        • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:31
                                          Masz racje, Iza
                                          Jesli dziewczyna nie wie, ze cialo sie brudzi, bo to czesc fizjologii, a meble
                                          sie kurza, to zaden argument nie trafi.
                                          Kolorowych, ja tez juz ide spac.
                                        • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:34
                                          Może przeczytaj wyżej swoje infantylne i prostackie wypowiedzi, ok? :)
                                          Pa.
                        • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:33
                          > Ale to chyba każdy wie, że prysznic jest szybszy niż kąpiel?

                          Rozumiem, że dla ciebie oszczędność czasu to sprawa priorytetowa. Nie możesz
                          sobie pozwolić na 10 minut więcej wieczorem, żeby spłukać całe ciało.



                          > Być może Tobie nogi się pocą nawet w japonkach, więc musisz je myć codziennie.

                          Ty chyba w nich fruwasz :) I zdecydowanie nie wychodzisz z domu, żeby uniknąć
                          pyłu ulicznego :)
                          • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:36
                            > Rozumiem, że dla ciebie oszczędność czasu to sprawa priorytetowa. Nie możesz
                            > sobie pozwolić na 10 minut więcej wieczorem, żeby spłukać całe ciało.

                            Skoro Tobie prysznic zajmuje 10 minut, to chyba to jest tylko opłukanie się wodą
                            i wytarcie ręcznikiem.

                            > Ty chyba w nich fruwasz :) I zdecydowanie nie wychodzisz z domu, żeby uniknąć
                            > pyłu ulicznego :)

                            j.w.
                            • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:39
                              ansag napisała:

                              > Skoro Tobie prysznic zajmuje 10 minut, to chyba to jest tylko opłukanie się
                              > wodą i wytarcie ręcznikiem.

                              O to chodzi w szybkim, odświeżającym prysznicu. Jeśli robisz to dwa razy
                              dziennie to nie musisz się szorować godzinę jeśli się myjesz 3 razy w tygodniu
                              kiedy pracujesz. Włazisz pod prysznic, namydlasz całe ciało, spłukujesz i jest ok.
                              • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:42
                                > O to chodzi w szybkim, odświeżającym prysznicu. Jeśli robisz to dwa razy
                                > dziennie to nie musisz się szorować godzinę jeśli się myjesz 3 razy w tygodniu
                                > kiedy pracujesz. Włazisz pod prysznic, namydlasz całe ciało, spłukujesz i jest
                                > ok.

                                Nawet jakbym się brała prysznic 5 razy dziennie, to w 10 minut nie zdążyłabym
                                się umyć i wysuszyć włosów.
                                No chyba, że Wy nie myjecie włosów, albo jesteście łyse?
                                • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:45
                                  ansag napisała:

                                  > Nawet jakbym się brała prysznic 5 razy dziennie, to w 10 minut nie zdążyłabym
                                  > się umyć

                                  No ja nie mam tak gigantycznego ciała żeby mi zajęło dłużej jak 10 minut
                                  namydlenie i spłukanie wodą.

                                  > i wysuszyć włosów.

                                  Jeśli chodzi o ścisłość to termin "suszyć" nie jest synonimem "myć się".


                                  > No chyba, że Wy nie myjecie włosów

                                  Ja tylko raz w miesiącu myję przed wypłatą...
                                  • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:52
                                    > No ja nie mam tak gigantycznego ciała żeby mi zajęło dłużej jak 10 minut
                                    > namydlenie i spłukanie wodą.

                                    Nie chodzi o powierzchnię, tylko dokładność.

                                    > Jeśli chodzi o ścisłość to termin "suszyć" nie jest synonimem "myć się".

                                    Czyli wchodzisz pod prysznic, spłukujesz się wodą, zakładasz na mokre ciało
                                    ubrania i wychodzisz? No tak też można.
                                    Tylko, że po wyjściu z prysznica ja np. robię jeszcze kilka rzeczy, które
                                    zajmują mi o niebo więcej niż 10 min.
                                    • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:57
                                      > Tylko, że po wyjściu z prysznica ja np. robię jeszcze kilka rzeczy, które
                                      > zajmują mi o niebo więcej niż 10 min.

                                      Jakich? Czy jest to coś, co musisz robić za każdym razem? Bo u mnie wygląda to
                                      tak, że wchodzę, myję się, wycieram. To opcja minimalna, codzienna. Jak dla
                                      mnie absolutne minimum.
                                      • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:03
                                        > Jakich? Czy jest to coś, co musisz robić za każdym razem?

                                        Tak.
                                        Balsamuję ciało (co nie zajmuje mi na pewno 5 minut, bo balsam musi wyschnąć
                                        zanim się ubiorę), maluję się (10 minut) i spinam albo układam włosy (nie lubię
                                        mieć banalnych prostych, albo rozczochranych włosów - siłą rzeczy min. 15 minut).

                                        Już nie mówię o depilacji czy czymś takim.
                                        • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:05
                                          > Tak.
                                          > Balsamuję ciało (co nie zajmuje mi na pewno 5 minut, bo balsam musi wyschnąć
                                          > zanim się ubiorę), maluję się (10 minut) i spinam albo układam włosy (nie
                                          lubię
                                          > mieć banalnych prostych, albo rozczochranych włosów - siłą rzeczy min. 15
                                          minut
                                          > ).

                                          OK, ty wolisz nosić balsam do ciała na skórze przez 2 dni - na pewno to dla
                                          niej korzystne. A wieczorny prysznic wymaga spinania włosów i makijażu po :)
                                          • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:26
                                            Ależ błyskotliwa z Ciebie dziewczyna!
                                            • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:49
                                              Widzę, że argumentów brak? :)
                                              Pozdrawiam,
                                              pachnąca i świeżutka Qw994.
                                    • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:59
                                      No ale my tu o myciu rozprawiamy
                                      i wybacz, ale wieczorem nie trzeba nigdzie sie ubierac
                                      wystarczy wytrzec cialo, jakis balsam, wiec to max 15 min

                                      ale widze ze ty jakas niereformowalna jestes i zawsze sobie znajdziesz
                                      argument 'za' na poparcie swojej tezy
                                      ok, twoj wybor, na szczescie nie musze cie wachac
                                      • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:04
                                        > No ale my tu o myciu rozprawiamy
                                        > i wybacz, ale wieczorem nie trzeba nigdzie sie ubierac
                                        > wystarczy wytrzec cialo, jakis balsam, wiec to max 15 min

                                        Dla Ciebie 15, dla mnie 45.

                                        > ale widze ze ty jakas niereformowalna jestes i zawsze sobie znajdziesz
                                        > argument 'za' na poparcie swojej tezy

                                        Raczej odpieram Wasze ataki, że myć trzeba się codziennie, bo ja np. tak nie
                                        uważam. Koniec kropka.
                                        • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:06
                                          Oki, kazdy moze miec inne zdanie, wiec juz Ci napisalam, ze to Twoja sprawa jak
                                          czesto sie (nie) myjesz.
                                          Wyrazilam przy tym tylko swoje zdanie, ze dla mnie to stanowczo za malo.
                                        • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:09
                                          ansag napisała:

                                          > odpieram Wasze ataki, że myć trzeba się codziennie,

                                          Ależ nikt Ci nie każe się codziennie myć.

                                          > bo ja np. tak nie uważam. Koniec kropka.

                                          No argument godny najwyższych lotów dyskusji;P
                                          • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:12
                                            > Koniec kropka.

                                            To miało być ironiczne do wcześniejszej wypowiedzi (patrz niżej).
                                            • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:22
                                              ironia, bo dla kogos mycie sie to element dnia?
                                              no teraz to juz na bank mi Ciebie szkoda
                                • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:46
                                  > Nawet jakbym się brała prysznic 5 razy dziennie, to w 10 minut nie zdążyłabym
                                  > się umyć i wysuszyć włosów.
                                  > No chyba, że Wy nie myjecie włosów, albo jesteście łyse?

                                  Włosy myję co drugi dzień, bo inaczej by je to przesuszyło. Z myciem głowy i
                                  suszeniem - 20 minut. Nałożenie balsamu na ciało - 5 minut. Czyli maks pół
                                  godziny, żeby się doprowadzic do stanu absolutnej świeżości. To dużo?
                                  • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:49
                                    Ja mam włosy za łopatki i chcąc nie chcąc, w życiu prysznic z suszeniem i
                                    balsamowaniem nie zajmie mi 30 minut. Min. 1 h. Poza tym wolę się myć co drugi
                                    dzień dokładniej, niż 2 razy dziennie spłukać się wodą.
                                    • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:50
                                      > Ja mam włosy za łopatki i chcąc nie chcąc, w życiu prysznic z suszeniem i
                                      > balsamowaniem nie zajmie mi 30 minut. Min. 1 h.

                                      To chyba z kręceniem włosów na wałki i manicurem...
                                      • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:55
                                        To wychodzisz z domu z potarganymi włosami, bez makijażu itp.?
                                        • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:00
                                          Makijaż to chyba nie jest element mycia?

                                          Poza tym przed snem nie fryzuję się i nie robię makijażu.
                                          • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:06
                                            A ja przed snem suszę 10 minut włosy, bo wybacz, ale nie wyobrażam sobie
                                            prysznica w czepku, bez mycia włosów i nie robię makijażu, ale np. maluję
                                            paznokcie, albo golę nogi.
                                            • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:09
                                              > A ja przed snem suszę 10 minut włosy, bo wybacz, ale nie wyobrażam sobie
                                              > prysznica w czepku

                                              Wystarczy spiąć włosy.



                                              , bez mycia włosów i nie robię makijażu, ale np. maluję
                                              > paznokcie, albo golę nogi.

                                              Masz rację. Prysznic to sprawa szalenie utrudniająca życie. Rozumiem, że jeśli
                                              nie bierzesz prysznica, to i nóg nie musisz golić. Tak jakby jedno z drugim
                                              było powiązane. Dodaj jeszcze do tego na przykład zmywanie talerzy. Po też może
                                              zmywasz po prysznicu.
                                              • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:11
                                                Jeśli Ty golisz nogi, w środku dnia, oglądając telewizję, to nie znaczy, że ja
                                                tak robię.
                                                Prysznic kojarzy mi się z kilkoma czynnościami i nie chodzi o to, że utrudnia
                                                życie, tylko o to, że nie brudzę się i nie pocę aż tak jak Wy i prysznic co 2
                                                dzień mi wystarcza.
                                                • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:14
                                                  No i got, ja za chwilkę biorę prysznic i położę się spać pachnąca i świeżutka,
                                                  a ty... no cóż.
                                                  • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:17
                                                    A ja zaraz pójdę spać i się wyśpię, a rano się umyję, a Ty... No cóż. Widmo z
                                                    podkrążonymi oczami, bo jeszcze będziesz musiała wstać 30 min wcześniej, żeby
                                                    zmyć pot z nocy.
                                                  • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:20
                                                    Wystarczy 10 minut :) Wolę to, niż kłaść się brudna spać.
                                                  • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:26
                                                    Leć się opłukać wodą, na pewno zmyjesz brud. Dobranoc.
                                                  • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:51
                                                    > Leć się opłukać wodą, na pewno zmyjesz brud. Dobranoc.

                                                    A dlaczego letnią? :) Umyłam się ciepłą :) I mydłem :)
                                                  • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:24
                                                    a podobno rano sie nie myjesz bo sie w nocy nie pocisz??
                                                  • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:25
                                                    Raz myję się rano, raz myję się na wieczór, nie widzę żadnej różnicy.
                                                  • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:28
                                                    A czujesz?
                                                    :DDD
                                              • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:15
                                                qw994 napisała:

                                                > Dodaj jeszcze do tego na przykład zmywanie talerzy. Po też może zmywasz po
                                                prysznicu.

                                                A może pod! Pożyteczne z pożytecznym;P
                                        • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:04
                                          ansag napisała:

                                          > To wychodzisz z domu z potarganymi włosami, bez makijażu itp.?

                                          O nie nie. Zaczęliśmy dyskusję o MYCIU a Ty tracąc argumenty robisz dygresje
                                          odbiegające od tematu głównego.
                                    • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:06
                                      ansag napisała:

                                      > Ja mam włosy za łopatki

                                      Ja również.

                                      > i chcąc nie chcąc, w życiu prysznic z suszeniem i
                                      > balsamowaniem nie zajmie mi 30 minut. Min. 1 h. Poza tym wolę się myć co drugi
                                      > dzień dokładniej, niż 2 razy dziennie spłukać się wodą.

                                      Włosów nie musisz za każdym razem pod prysznicem płukać. Wystarczy upiąć i
                                      strumień puścić na wysokości szyi.
                            • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:39
                              > Skoro Tobie prysznic zajmuje 10 minut, to chyba to jest tylko opłukanie się
                              wod
                              > ą
                              > i wytarcie ręcznikiem.

                              A oblicz sobie. Ile czasu zajmuje umycie całego ciała. Gąbką.
                        • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:41
                          nie poca sie, bo uzywam kremow anty do stop
                          a stopy w japonkach moga sie zwyczajnie ubrudzic, nawet jesli sie jedzie
                          samochodem
            • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:38
              qw994 napisała:

              > O żesz w mordę. Sorry, ale się wzdrygnęłam. Powąchaj może swoje stópki
              > wieczorem?

              Oddychaj głęboko może nie zemdlejesz!...a może nie...może lepiej nie...;)))))
        • zornijka36 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:35
          nie wiem czy to tragedia nie myć się codziennie, bo ja sobie takiej sytuacji nie wyobrażam. Poza tym jednak facet poci się mocniej-taka natura. Dezodorant sprawy nie załatwi

      • trypel Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:34
        ansag napisała:

        > Kobieto, nie branie prysznica przez 24h to żadna tragedia. Ja biorę prysznic co
        > 2-4 dni w zależności jak się czuję.

        a co na to Twoj partner? bo sex to raczej odpada w takiej sytuacji
        • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:37
          Nie mieszkałam z nim. A jak byliśmy na wakacjach na działce pod namiotem, to
          nikomu z nas nie przeszkadzało to, że myliśmy się co 3 dni.
          Już to widzę, jak Wy codziennie bierzecie prysznic, albo kąpiel...
          A już na pewno w zimę, kiedy jest -25 st.
          • trypel Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:40
            ale przepraszam - ja nie mieszkam w namiocie przy 25 stopniach mrozu
            Nie wyobrażam sobie nie wziac rano prysznica i nie zasnę bez wieczornego. Proste.
            Niezależnie od temperatury.
            • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:42
              2 razy dziennie prysznic? Można i tak, ja wolę rano dłużej pospać i nie czuję
              się przez to bardziej brudna.
              Nie wiem co robicie na co dzień, że aż tak się brudzicie, ale ja np. pracując
              przed komputerem, czy siedząc na wykładach nie brudzę się i nie pocę.
              • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:20
                Nie rozumiem, jak mozna rano sie nie umyc. Przeciez czlowiek poci sie w nocy,
                nawet zima.
                I na takie nieswieze cialo zalozyc swiezutenka bielizne??!!
                No chyba ze ty bielizny rowniez nie zmieniasz, FUJ!!!

                I tu nie chodzi o 'brud', brudzic sie faktycznie przy komputerze ciezko.
                Tu chodzi o swiezosc.
                Moze jeszcze dodaj, ze nie czujesz potrzeby mycia rak po przyjsciu do domu albo
                po skorzystaniu z toalety??
                I wiesz co? Smierdzisz faktycznie- TROLLEM!!
                • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:31
                  Ty chyba jesteś chora, jeśli się pocisz w nocy?

                  > I wiesz co? Smierdzisz faktycznie- TROLLEM!!

                  Haha :)
                  • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:55
                    To moze jeszcze napisz, ze zeby tez myjesz co 2-4 dni
                    i ze chora jestem bo myje zeby rano.
                    Dla mnie prysznic to element codziennej higieny, jak mycie zebow.
                    I nie zastanawiam sie, po prostu sie myje. Koniec kropka.
                    • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:58
                      Zęby myję raz w roku, przed Wigilią.

                      A tak na serio. Ja się nie pocę w nocy, nie wiem jak można się w spocić śpiąc,
                      więc to co powiedziałaś jest dla mnie dziwne, ot co.
                      • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:05
                        Po prostu uwazam, ze cialo jest nieswieze po nocy, tak samo jak oddech.
                        Wiec myje i cialo i zeby, zeby sie czuc swiezo.
                        I nie wiem, co w tym dziwnego, wiekszosc moich znajomych myje sie rano, bo sie
                        rano nieswiezo czuja.
                        • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:10
                          A moja większość znajomych nie myje się rano - znam tylko 2 osoby, na 20, które
                          rano biorą prysznic.
                          • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:15
                            widac w roznych kregach sie obracamy i ze kazdy wybiera sobie podobnych
                            znajomych
                            • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:18
                              Jeszcze jakąś bajkę dopiszesz?
                              • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:25
                                nie, poczekam na Twoje, bo niezle Ci idzie
                                • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:27
                                  No to masz pecha, bo idę spać, ale Ty też lepiej idź się umyć, bo zapewne się
                                  cholernie spociłaś od tego pisania na forum.
                                • pawel_s1s Re: mój facet nie dba o siebie 10.07.07, 09:00
                                  wątek mial byc o nie myjącym sie fa ceci a wyszzło na to że baby tez sie nie myją
                                  • trypel Re: mój facet nie dba o siebie 10.07.07, 09:06
                                    No i po prostu wyszło że sie ludzi nie dobrali... bo gdyby tak mąż autorki
                                    tematu był z Ansag to obydwoje byliby zadowoleni :D
          • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:41
            ansag napisała:

            > Już widzę, jak Wy codziennie bierzecie prysznic, albo kąpiel...

            Ja mam drzwi w łazience więc nie widzisz!;P
            • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:43
              Nie no, jasne. Ktoś się kąpie 2 razy dziennie, ktoś inny co 2 dni.
              Nie wiem co w tym takiego skomplikowanego.
              • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:45
                ansag napisała:

                > Nie no, jasne. Ktoś się kąpie 2 razy dziennie, ktoś inny co 2 dni.

                Nie kąpie tylko bierze prysznic:) To różnica. Wchodzisz, mydlisz się, spłukujesz
                i jest git.

                > Nie wiem co w tym takiego skomplikowanego.

                Nic:)
              • trypel Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:50
                ansag napisała:

                > Nie no, jasne. Ktoś się kąpie 2 razy dziennie, ktoś inny co 2 dni.
                > Nie wiem co w tym takiego skomplikowanego.

                Nic skomplikowanego - jeden jest czysty a drugi brudny :) przez tych drugich
                staram sie własnie nie korzystać ze srodków masowej komunikacji :D
                • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:54
                  No cóż. Jak się np. siedzi w domu, zero wysiłku, to się jest czystym i uważam to
                  za całkiem normalne, że nie myję się wtedy codziennie.
                  • trypel Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:56
                    Ty tak mozesz uważać... otoczenie inaczej. Mój dziadek mył sie raz na pół roku i
                    wcale nie czuł że śmierdzi... a że wnuki spiep*rzały to inna sprawa
                    Wybacz ale dla mnie jestes brudas i tyle
                    • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:59
                      Pff...
                  • aquira Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 22:50
                    Ja nawet jeśli siedzę przed komputerem to wydzielam trochę potu - jak chyba
                    każdy zdrowy człowiek. Nie wyobrażam sobie nie myć się przed snem:/
                    • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:14
                      No to myj się dwa razy dziennie.
                      Dla mnie możesz nawet z łazienki nie wychodzić.
    • anula.em Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:36
      Wchodzcie razem pod prysznic:)moze mu sie spodoba i bedzie chcial tak czesciej;)
      • zornijka36 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:40
        wchodzimy, ale razem nie mieszkamy więc to tylko okazyjnie.
        Poza tym jest jeszcze jedno hasło..kochanie ja już dziś brałem rano prysznic
        • anula.em Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:41
          a moze On sie boi wody?;)
          • zornijka36 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:43
            fakt. Nie lubi wody
        • izabellaz1 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:44
          zornijka36 napisała:

          > Poza tym jest jeszcze jedno hasło..kochanie ja już dziś brałem rano prysznic

          O żesz!
          Precz z moich oczu!... posłucham od razu,
          Precz z mego serca!... i serce posłucha,
          Precz z mej pamięci!... tego rozkazu
          Moja pamięć powinna posłuchać.
          ;)))
        • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:44
          To niech się przerzuci na branie prysznica wieczorem.
    • atlantis75 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:43
      Zwracanie uwagi? Bułkę przez bibułkę?
      "Idź się umyj chłopie, bo śmierdzisz w porównaniu ze wszystkimi pachnącymi
      facetami wokół."
      Zero tolerancji dla brudasów.
      • zornijka36 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:45
        chciałbyś coś takiego usłyszeć? może masz jakieś wady których ktoś nie toleruje? chciałbyś tak z buta? ja raczej nie
        • ansag Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:46
          To może żartem? "Ty śmierdziuchu, odsuń się ode mnie, bo mnie ubrudzisz!" :P No
          nie wiem.
        • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:53
          > chciałbyś tak z buta? ja raczej nie

          A jak inaczej? Brudas to brudas.
        • atlantis75 Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 21:59
          Jakbym śmierdziała, to dlaczego nie? Bo moze zaboleć? Niech boli - skoro
          śmierdzi.
        • pani.misiowa Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:26
          Z buta to nie, ale mezczyzni niestyety nie reaguja czesto na delikatne sugestie
          I wtedy trzeba kawe na lawe. Choc oczywiscie lepiej nie po chamsku.
    • sottobosco Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:05
      ech, przesadzacie z tą higieną...
      myć to się trzeba wtedy gdy muchy padają przelatując w okolicy :")
      • diabel_wcielony Re: mój facet nie dba o siebie 09.07.07, 23:53
        Przeczytałem po łebkach i też uważam, że przesadzacie.
        Ja mieszkam z żoną i dziećmi i żadne z nas nie myje się codziennie i od nikogo
        nie śmierdzi. Jest tak, że czasem jest potrzeba się myć codziennie i się myjemy,
        ale jest też tak, że sobie robimy dni brudasów i tyle :)
        Swoją drogą, do Trypla - kilka dni temu byliśmy po ciężkiej wycieczce rowerowej
        i jak wróciliśmy do domu, wszyscy padli na łóżka i już nikt nie wstał - kiedy
        dzieci zasnęły, to my z żonką rzuciliśmy się na siebie, jakbyśmy się z rok nie
        widzieli i ani mi, ani jej nie przeszkadzał brud i pot :) Zaznaczam, że przed
        seksem się nie umyliśmy, po prostu jak wróciliśmy z lasu, tak wylądowaliśmy w łóżku.
        Co do teorii, że człowiek poci się w nocy :D W takim razie bez sensu się jest
        myć rano, skoro do wieczora i tak się znowu spoci/ubrudzi ;)
        • trypel Re: mój facet nie dba o siebie 10.07.07, 08:21
          diabel_wcielony napisał:

          > Swoją drogą, do Trypla - kilka dni temu byliśmy po ciężkiej wycieczce rowerowej
          > i jak wróciliśmy do domu, wszyscy padli na łóżka i już nikt nie wstał - kiedy
          > dzieci zasnęły, to my z żonką rzuciliśmy się na siebie, jakbyśmy się z rok nie
          > widzieli i ani mi, ani jej nie przeszkadzał brud i pot :) Zaznaczam, że przed
          > seksem się nie umyliśmy, po prostu jak wróciliśmy z lasu, tak wylądowaliśmy w ł
          > óżku.

          Bywa. I są to też fajne momenty... od czasu do czasu. Jakby tak miało być na
          codzień to ja sie z sexu wypisuje :)


          > Co do teorii, że człowiek poci się w nocy :D W takim razie bez sensu się jest
          > myć rano, skoro do wieczora i tak się znowu spoci/ubrudzi ;)

          Bez sensu tez pić skoro potem to wysikasz ;P
    • lykaena Re: mój facet nie dba o siebie 10.07.07, 08:27
      No niezła dyskusja;)
      Że istnieją ludzie, którzy się nie myją , bo myślą ,że się nie pocą to
      wiedziałam ,bo zdarza mi się korzystać z KM, ale czytanie idiotycznych
      tłumaczeń...ehhh
      I nie mówię tu o jednorazowych wybrykach,powrotach z rowerów,grzybów,imprez czy
      czego tam jeszcze
      Każdy człowiek się poci i to bezustannie,bo jest to element naszej fizjologii,
      pot jest bezwonny,ale po zetknięciu ze skórą nabiera zapachu i zapach ten zależy
      od tego jak często się myjemy...
      Koleżance,która myje się co kilka dni serdecznie gratuluje świeżej i pachnącej
      zapewne pościeli...
      • baba67 Re: mój facet nie dba o siebie 10.07.07, 11:20
        Faktem jest jednak bezspornym, ze jeszcze we wczesnych latach 70-tych zalecano
        kapiel raz na tydzien a mycie glosow od tygodnia do trzech w zaleznosci od rodzaju.
        Mowie tu o powaznej publikacji, bo wtedy tylko takie wydawano.
        Prawda jest rowniez ze jedno poca sie wiecej inni malo, u jednych pot jest
        bardziej smierdzacy u innych mniej.
        I brnie prysznibca 2 razy na dzien nie jest zadna ogolnonarodowa norma.
        • qw994 Re: mój facet nie dba o siebie 10.07.07, 11:28
          Ale codzienne mycie stóp i pach chyba już tak?
          • baba67 Re: mój facet nie dba o siebie 10.07.07, 11:47
            Nie wyobrazam sobie jak Ci ludzie mogli wytrzymywac w tamtym standardzie
            :-)Prawdopodobnie smierdzilei wszyscy wiec nie czuli smrodu.
            Codzienny prysznic z szorowanie szorstka rekawica to absolutne minimum dla mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka