okragla
11.07.07, 20:42
Witam :)
Samotnosc daje mi w kosc ... jestem umowiona na niedzielne popoludnie z pewnym
panem
(tym razem facet zastrzega, ze jest wolny, bez dzieci i niedokonczonych zwiazkow).
Mieszka 2 godz drogi ode mnie, mamy sie spotkac wmojej miejscowosci. Czy
zaprosic go do domu, cos ugotowac, jakis obiad, kolacja, itp? czy raczej
spotkac sie na miescie i delikatnie dac do zrozumienia panu, ze nie zaprosze
go na pierwszym spotkaniu do domu? Pytal sie, jakie wino kupic, wymigalam sie
od odpowiedzi. Znamy sie kilka miesiecy z rozmow telefonicznych, sms i gg.
Co radzicie?