Dodaj do ulubionych

Nazwisko...

19.07.07, 13:55
Po zawarciu związku małżeńskiego zmieniliście, zmieniłyście nazwisko ??
A jeśli jesteście jeszcze stanu wolnego, to czy macie zamiar zmienić?
Przybrać nazwisko męża, żony?
Mieć podwójne?
Zachować własne?
Ciekawa jestem jakie macie poglądy na ten temat
Ja tak z tradycji wolałabym jednak nazwisko przyszłego męża, chociaż nie
ukrywam że bardzo podobają mi się nazwiska dwuczłonowe.....
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • frying.pan Re: Nazwisko... 19.07.07, 13:56
      Ja bym chciala nazwisko mojego faceta, bo moje jest cholernie długie ,a jego
      cudownie krótkie :)
    • ansag Re: Nazwisko... 19.07.07, 13:57
      Ja też chcę swojego faceta, bo jest szlachetne, a moje jakieś takie... Do dupy :P
      • butterflymk Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:00
        masz na nazwisko dodupy ? hihi żartuję
        ja chcę oczywiście od męża
        żeby było jasne ze jest juz mój :D
        ale 2 członowe też jest ok, zależy jak sie komponuje w całości..
      • fajna_20 Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:01
        Jak jest DO DUPY tzn np osmieszające to słyszałam ,że możan nawet zmieć swoje
        nazwisko w takiej sytuacji)
      • rapsodiagitana Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:04
        A ja myślałam, że mi wszystko jedno... ale chyba nie będę umiała zrezygnować ze
        swojego nazwiska. Mam dość rzadkie, w połączeniu z mało popularnym imieniem
        (mało popularnym w mojej grupie wiekowej, bo niedawno zrobiło się trendy)
        sprawia, że jestem wydatkowa :) Jak się je wrzuci do Google'a to wyskakuje tylko
        ja ;) A mój facet ma wyjątkowo popularne nazwisko i jakoś tak... Chcę swoje.
        Będę miała dwuczłonowe i to będzie strasznie niepraktyczne, bo długie - razem z
        imieniem 27 znaków.
        • fajna_20 Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:05
          lal!!27 znakow!!:) hahaha
        • echtom Re: Nazwisko... 20.07.07, 16:37
          Ja też mam podwójne nazwisko, ale imię krótkie, więc mniej znaków wychodzi:).
          Ma to swoje zalety, ale ile razy muszę się podpisać zgodnie z dowodem (na co
          dzień używam tylko krótszego po mężu) żałuję, że nie zmieniłam. I nie zawsze w
          urzędzie czy banku do kompa wchodzi, więc czasem zostaję zarejestrowana pod
          panieńskim.
          • ansag Re: Nazwisko... 29.07.07, 15:55
            Jakbym ja miała dwuczłonowe, to razem z imieniem wyszłoby aż 31 znaków ;)
    • obca1 Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:00
      pewnie bym zmieniła..moje mi się już znudziło ;)
      • fajna_20 Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:01
        obca1 napisała:

        > pewnie bym zmieniła..moje mi się już znudziło ;)

        No to czas na zmiany:)
    • kedrok1 Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:06
      mimo ze pan to odpowiem tez ;)

      Kiedyś dzwoni telefon znajomego, on mówi odbierz bo w klopie siedział i słyszę:
      Janek Ku..ński z tej strony, czy z antkiem mogę?

      Takiego nazwiska to byście chyba nie wzięły :)
    • lupus76 Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:07
      Powtórzę to, co napisałem na FM:
      Szczególnie inspirujący w tej kwestii jest przypadek polskiej biathlonistki -
      Małgoszaty Ruchały. Spytana o to czy będzie dwojga nazwisk -
      odparła: "Wykluczone. Mój narzeczony nazywa się Piotr Bosko"
      • butterflymk Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:08
        świetnie, dziękujemy ze powtórzyłeś co napisałeś na FM :p
        • lupus76 Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:12
          jo łelkom
          • butterflymk Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:13
            siur siur :D
            a częściej przevbywasz tam czy tu?
            • lupus76 Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:15
              butterflymk napisała:

              > siur siur :D
              > a częściej przevbywasz tam czy tu?

              Tu. Choć ostatnio krótko i zdawkowo. Zostałem sam z 3-osobowego działu, wiec
              biegam z obłędem w oczach :(
    • aserath Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:13
      ja przyjęłam nazwisko męża, chociaż moje nazwisko jest rzadko spotykanie (110
      osób w polsce takie miało) a ja je kocham nad życie, ale wyszlam z załozenia,
      ze troche dziwaczna rodzina gdy kazdy inaczej sie nazywa :) TEraz też mam ładne
      nazwisko, ale jak pół polski.....
      • butterflymk Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:14
        ja bym nie chciała zeby moje małe baby miało inne nazwisko niz ja
        a dziecko bierze po ojcu nazwisko co nie?!
        • obca1 Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:17
          jeśli napiszesz, że ojciec nieznany to dostanie Twoje na pewno :D
        • eluch_a Re: Nazwisko... 20.07.07, 13:46
          A niekoniecznie. Mojej kuzynki dzieci maja jej nazwisko. Nazwisko ojca jest...
          hmm, śmieszne.
      • rraaddeekk Re: Nazwisko... 19.07.07, 15:34
        Jak mogę sprawdzić ile osób w polsce ma takie nazwisko jak ja?
        w książce telefoniczne jest tylko kilka takich nazwisk - wszystkich
        wymienionych abonentów znam osobiście, bo to rodzina bliższa lub dalsza.
        • mini_kks Re: Nazwisko... 20.07.07, 13:42
          Google.pl ;)
      • echtom Najlepiej rozwiązali to w Islandii 20.07.07, 17:06
        gdzie zwyczajowo nosi się nazwisko od imienia ojca. Jeżeli np. Magnus
        Gudmundsson ożeni się z Sigrid Olafsdottir, ona zachowuje nazwisko, ich syn
        będzie się nazywał Magnusson, a córka Magnusdottir. Słyszałam jednak, że
        odchodzą od tradycji i rodzina przejmuje najczęściej nazwisko ojca, żeby nie
        robić zamieszania np. przy wyjazdach zagranicznych. Btw. polskie końcówki -ski
        i -ska w nazwiskach małżonków też za granicą były często odbierane jako różne
        nazwiska.
    • mala_mee Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:15
      Dwuczłonowe.
      • laskamini Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:17
        Przyjmę nazwisko męża, podwójne raczej nie, moje jest długie, a jakby nawet nie
        było to nic nie zmienia bo chcę nosic to samo nazwisko co mąż i dzieci No i mój
        narzeczony ma całkiem fajne nazwisko
    • figgin1 Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:21
      Nie mam zamiaru zmieniać nazwiska. Pomysł idiotyczny.
    • sloncezaoknem Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:30
      My połączyliśmy nasze nazwiska. I teraz oboje mamy podwójne :) I nasze dzieci
      (kiedyś nas pewnie za to przeklną ;)) też będą mieć podwójne :)
      • echtom Re: Nazwisko... 20.07.07, 16:48
        Moje córki mają tylko po ojcu. Byłaby heca, gdyby każda chciała zachować
        podwójne panieńskie i połączyć z nazwiskiem męża.
    • i.nes Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:41
      dwuczłonowe - razem z myślnikiem 24 znaki XD
    • anula.em Re: Nazwisko... 19.07.07, 14:45
      Ja chcialabym kiedys przyjac nazwisko meza:)moje tez mi sie podoba ale nie
      jestem do niego az tak bardzo przywiazana.Natomiast z ciekawostek moge Wam
      powiedziec,ze niektore nazwiska dwuczlonowe sa niesamowite.Znam pewna
      dziewczyne,ktorej kolezanka zachowala swoje i dolaczyla jeszcze nazwisko meza i
      nazywa sie teraz.:Agata Gorska-Bomba;)to polaczenie"gorska bomba"robi wrazenie.co?;)
      • martishia7 Re: Nazwisko... 29.07.07, 16:05
        No są czasami akcje. Znane mi przypadki pań:
        -Mąka-Wrocławska (ta se chyba dla jaj męża znalazła)
        -Kraska-Dudek
        -Chatka-Chałupka
        Oraz kolega z liceum Szymon Żaba-Żabiński (rodzice go skrzywdzili)
    • zwroclawianka NIE zmieniaj!!!! 19.07.07, 15:01
      NIE ZMIENIAJ! chyba, że wyjątkowo Ci się nudzi i nie pracujesz. i masz czas na
      wystawanie po urzędach (lub np. masz za dużo dni urlopowych z którymi nie
      wiesz, co zrobić)za:

      zmianą dowodu osobistego
      zmianą prawa jazdy
      zmianą dowodu rejestracyjnego (we wrocku- złożenie wniosku i odbiór- w sumie 8
      godzin)
      zmianą paszportu (3 h)
      zmianą karty kredytowej i debetowej
      + parę drobiazgów jak książeczka zdrowia, zawiadomienie zusu, pisu, srusu i nie
      wiadomo czego jeszcze

      + masz nadmiar kasy rzędu 1000 zł (bo fotograf do paszportu inny, do dowodu
      inny, a reszta chyba w sumie z tyle kosztowała)
    • la_belle_au_bois_dormant Re: Nazwisko... 19.07.07, 15:23
      Jestem antytradycjonalistką i przejmowanie nazwiska po mężu nie akceptuję.
      To jak pies: co nowy właściciel to ją inaczej wołali...
      Zobaczymy jak mój facet na to zaraaguje. Jeżeli ne zaakceptuje żebym została
      przy pańeńskim to złącze. Mniejsze zło.
    • magda8887 Re: Nazwisko... 19.07.07, 15:32
      Mi bardzo podoba się moje dawniejsze panieńskie nazwisko i chciałam pozostać
      przy swoim. Niestety mojemu lubemu nie odpowiadało to, chciał abym przybrała
      jego, tak abyśmy obydwoje tak samo się nazywali. Więc zaproponowałam, że
      przecież może wsiąść moje - nie zgodził się, ponieważ uważa że kobieta powinna
      przyjąć nazwisko męża. Jak byliśmy w USC i pani pytała co ustaliliśmy w kwestii
      nazwiska, to jeszcze nie zdążyłam otworzyć ust i odpowiedzieć jak nagle jak z
      procy mój luby szybko podął swoje nazwisko że takie obydwoje będziemy nosić.
      Śmiesznie to wyglądało aż sama pani się uśmiała z niego. No ale cóż tak już
      pozostało, mam męża nazwisko (choć też jest ładne).
      • i.nes Re: Nazwisko... 19.07.07, 15:42
        Heh, ja od razu wiedziałam, że chcę dwuczłonowe, ale jak pani w USC powiedziała,
        że mogę zostać przy własnym to specjalnie udałam, że się zastanawiam, żeby
        sprawdzić reakcję narzeczonego ;)) Stanął na wysokości zadania: "postawił się" i
        powiedział, że przynajmniej jedno muszę mieć po nim. I właśnie w ten sprytny
        sposób dostałam pełną zgodę na to, co i tak planowałam :DDD
    • iberia.pl Re: Nazwisko... 19.07.07, 15:32
      nie planuje sformalizowania zwiazku ale gdyby tak sie stalo to raczej
      dwuczlonowe-choc to zalezy od tego jakie nazwisko mialby wybranek.
      • magda8887 Re: Nazwisko... 19.07.07, 15:35
        moje panieńskie nazwisko było 5 literowe, teraz mam nazwisko męża 8 literowe,
        moje imię Agnieszka to już kolejne 9 liter więc dwuczłonowe nazwisko odpada, za
        długie 5+8+9=22 litery
    • ewik_75 Re: Nazwisko... 19.07.07, 15:45
      Mam podwójne, bo w takim układzie brzmi po prostu zaje……….fajnie.
      Jest nie do zapomnienia ;)

      Gdyby nie to, to możliwe, ze bym nie zmieniała.
    • butterflymk Re: Nazwisko... 19.07.07, 15:47
      tak mnie zdenerwowaliście liczeniem liter imienia i nazwiska :D
      że policzyłam koleżanki litery bo adresowałam do niej kopertę i
      w cholere długie imię i obydwa nazwiska 30 liter :O
    • tezromantyczka Re: Nazwisko... 19.07.07, 15:50
      Ja będę miała nazwisko męża. W dużej mierze zdecydowałam się na taką "wersję"
      dla niego - bardzo mu na tym zależało, a ja nie miałam żadnych preferencji.
    • edi2007 Nie przepadam za kobietami z 19.07.07, 15:59
      dwuczłonowym nazwiskiem... Kiedyś to trochę analizowałem na podstawie swoich znajomości i doszedłem do wniosku, że posiadanie dwuczłonowego nazwiska nie wynika z samej chęci, kaprysu itp. , ale jest spowodowane przez szereg cech osobowościowych posiadaczki. Niestety, cechy te nie są zbieżne z moimi, co powoduje niemożność znalezienia wspólnego języka. Taka kobieta to taki swoisty typ, z którym mi nie po drodze. Dlatego moja żona z pewnością nie będzie miała dwuczłonowego nazwiska:)
      • fajna_20 Re: Nie przepadam za kobietami z 19.07.07, 16:02
        edi:) dzie4ki za ta wyczerpujaca odpowiedz:):)pozdrawiam
    • marzenie_ciapatego zalezy za kogo wyjde za maz :D 19.07.07, 16:07
      jak za kulczyka to zmienie jak za kogos nieznanego to nie :D
    • summerlove Re: Nazwisko... 19.07.07, 16:16
      Ja chcę mieć dwuczłonowe ;))
    • jowita771 Re: Nazwisko... 19.07.07, 16:22
      ja mam dwa. zawsze chciałam, nawet nie pasowało mi, kiedy byłam zaręczona z
      pewnym panem, że musiałabym zrezygnować z tego pomysłu, bo się rymowało. oba
      nazwiska ładne, ale rymowanka jest do kitu.
      mojego męża nazwisko podoba mi się średnio, moje ładniejsze, ale razem jest
      dobrze. poza tym w moim mieście jest jedna osoba o takim imieniu, jak moje i
      nazwisku takim samym, jak mojego męża, więc byłybyśmy dwie.
      • pamana Re: Nazwisko... 19.07.07, 16:30
        Jestem w zwiazku tzw. na kocia łape ale z wspolnym dzieckiem, ktore ma nazwisko
        ojca,nie chce slubu ale jesli to z pewnosci zostawie swoje nazwisko bo niby
        dlaczego mam zmieniac?moje jakies gorsze?
        na dwa pozwoolic nie moge bo oba nazwiska sa 10 literowe ,wiec wpisywanie
        gdziekolwiek dwoch nie ma sensu i tak bede poslugiwac sie jednym.

        dziwi mnie ze zmiana nazwiska jest nadal praktykowana ,znam 1 faceta ktory ma
        nazwisko zony,reszta znajomych ma nazwiska mezów.
        p.
      • laff.irynda Re: Nazwisko... 20.07.07, 18:33
        Ale masz problem ze bylybyscie dwie w jednym miescie o takim samym imieniu i
        nazwisku :)
        Moja bratowa na imie ma tak jak ja i dopoki nie zmienie nazwiska to bedziemy
        dwie "takie same" w najblizszej rodzinie!
        W dodatku w LO mialam kumpele o takim samym imieniu i nazwisku :) i siedzialysmy
        razem w lawce... na spr i klasowkach rozpoznawali nas po drugim imieniu.
        Za to kolezanka mojej bratowej ma corke o takim samym imieniu i nazwisko tez to
        same... to juz doliczylam sie 4 "nas" :)

        Swoja droga kiedys chcialam zorganizowac zlot moich imienniczek z tym samym
        nazwiskiem :)
        Ale to juz tak jest jak ma sie popularne imie i nazwisko :)

        W moim przypadku zmiana nazwiska tez nie wiele pomoze bo choc nazwisko partnera
        jest bardzo malo popularne to i tak w jego rodzinie sa juz dwie moje imienniczki
        czyli po zmianie stanu cywilnego bedziemy we 3.

        a podwojne nazwisko nie wchodzi w gre bo nie ladnie brzmi. Nazwiska sa krotkie
        (6znakow) i roznia sie tylko 4 literkami wiec brzmialo by komicznie :)
    • klaranyc Re: Nazwisko... 19.07.07, 17:11
      Jestem wyksztalcona, duzo osiagnelam na gruncie zawodowym i w zadnym wypadku
      nie zmienilabym nazwiska. To ponizajace, to tak jakbym stala sie cieniem
      drugiej osoby. I fakt, ze to cudowna osoba niczego nie zmienia. Osoby, ktore
      sporo osiagnely powinny zachowywac sie godnie i nie chowac w cieniu. Nazwisko
      moze zmienic osoba, ktora zyje na garnuszku faceta.

      Swietnie wyksztalcona dziewczyna, ktora jednak zmienila nazwisko, ma marne
      szanse na przyjazn ze mna. Mysle sobie - cos z nia nie tak, zostala czyims
      cieniem. Czy tak nisko ocenia swoje umiejetnosci? A dlaczegoz to on nie przyjal
      jej nazwiska? Z powodu przesadow? W XXI wieku?

      Nigdy nie zwiazalabym sie z facetem, ktory usilowalby mi narzucic swoje
      nazwisko. To proste - taki facet dyskryminuje kobiety.
      • simply_z Re: Nazwisko... 19.07.07, 17:26
        Bardzo ciekawy wywód ,tylko co bys zrobila gdybys np,nazywala sie :Katarzyna
        Smaczny a maż Grzegorz Gil ,hmmm troche nieciekawa kombinacja...
        • tezromantyczka Re: Nazwisko... 19.07.07, 17:29
          Ja jestem ciekawa, czy autorka tego arcyciekawego wywodu miałaby również coś
          przeciwko zmianie nazwiska, gdyby nazywała się np. Ruchała albo Pipka.
          • panna_tulipanna1 Re: Nazwisko... 19.07.07, 17:30
            no co wy, jakby była prof. dr hab. Katarzyna Pipka, to w życiu by nie
            zmieniła ;)
            • simply_z Re: Nazwisko... 19.07.07, 17:34
              chyba jest taki wymog ,ze po uzyskaniu doktoratu ,jesli kobieta wyjdzie za mąż
              musi zachować rowniez panienskie nazwisko.
              • panna_tulipanna1 Re: Nazwisko... 19.07.07, 17:35
                a to przeprszam, nie wiedziałam :)

              • mala_mee Re: Nazwisko... 19.07.07, 17:41
                Pierwszy raz słyszę, ale jeżeli faktycznie to cenna dla mnie informacja.
              • tezromantyczka Re: Nazwisko... 19.07.07, 18:26
                Tzn. kto stawia taki wymóg?
          • klaranyc Re: Nazwisko... 19.07.07, 21:37
            Oczywiscie, ze mialabym cos przeciwko zmianie nazwiska na nazwisko meza.
            Godnosc nie pozwala mi na to. Niezaleznie od tego, jakie ono jest, jest moje i
            pod tym nazwiskiem osiagnelam to, co osiagnelam. Zmiana na nazwisko meza jest
            dyskryminacja kobiet i zadna wartosciowa kobieta nie godzi sie na to. Jesli
            jestes pozbawiona poczucia wlasnej wartosci, to Twoj problem.

            O mozliwosci zmiany obrazliwego nazwiska niezaleznie od malzenstwa pisalam
            wyzej.

            Serdecznie pozdrawiam panie Pipki, Ruchalskie, a takze Nieruchalskie, ktore nie
            zmienily nazwiska :)
        • klaranyc Re: Nazwisko... 19.07.07, 21:33
          Nadal nazywalabym sie Katarzyna Smaczny. Nie widze nic niestosownego w
          nazwisku 'Smaczny'.

          Jesli jednak nazwisko jest osmieszajace, ustawa pozwala je zmienic kazdemu, nie
          tylko osobie, ktora zeni sie czy wychodzi za maz.

          • simply_z Re: Nazwisko... 20.07.07, 00:02
            > Nadal nazywalabym sie Katarzyna Smaczny. Nie widze nic niestosownego w
            > nazwisku 'Smaczny'.
            >
            widzę ,ze nie zrozumialaś ..moze to taki regionalizm gdybys nazywala się
            łącznie: smaczny gil byloby to troche osmieszajace.
            Gil-koza z nosa
            • klaranyc Re: Nazwisko... 20.07.07, 00:28
              Ale nie nazywalabym sie Smaczny Gil, bo nie zgodzilabym sie przyjac drugiego
              nazwiska. I to nie dlatego, ze wyszloby smiesznie, ale dlatego, ze nie
              zamierzam wyrzucic swojego ja na smietnik.
      • mala_mee Re: Nazwisko... 19.07.07, 17:32
        A dlaczego on miałby przyjąć jej nazwisko i żyć w jej cieniu??
        Troche to niekonsekwentne.
        • klaranyc Re: Nazwisko... 19.07.07, 21:41
          Widzisz, jaka jestes przesiaknieta przesadami! Wersja on zmienia nazwisko nie
          miesci Ci sie w glowce? A dlaczego nie, jesli np jest gorzej wyksztalcony?
      • aurelia_aurita Re: Nazwisko... 19.07.07, 19:06
        klaranyc napisała:

        > Jestem wyksztalcona, duzo osiagnelam na gruncie zawodowym i w zadnym wypadku
        > nie zmienilabym nazwiska. To ponizajace, to tak jakbym stala sie cieniem
        > drugiej osoby. I fakt, ze to cudowna osoba niczego nie zmienia. Osoby, ktore
        > sporo osiagnely powinny zachowywac sie godnie i nie chowac w cieniu. Nazwisko
        > moze zmienic osoba, ktora zyje na garnuszku faceta.
        >
        > Swietnie wyksztalcona dziewczyna, ktora jednak zmienila nazwisko, ma marne
        > szanse na przyjazn ze mna. Mysle sobie - cos z nia nie tak, zostala czyims
        > cieniem. Czy tak nisko ocenia swoje umiejetnosci? A dlaczegoz to on nie przyjal
        >
        > jej nazwiska? Z powodu przesadow? W XXI wieku?
        >
        > Nigdy nie zwiazalabym sie z facetem, ktory usilowalby mi narzucic swoje
        > nazwisko. To proste - taki facet dyskryminuje kobiety.

        zauważ, jakie odpowiedzi pojawiły się pod twoim postem... zero zrozumienia,
        ciasne trzymanie się przestarzałej tradycji.
        przez wieki było tak, że wyłącznie mężczyzna był tym, który mógł coś osiągnąć i
        to mężczyzna - przekazując nazwisko - przekazywał coś po sobie, coś więcej niż
        tylko geny.
        dziś taka możliwość stoi takze przed kobietą. ale chyba jeszcze wieeeele lat
        musi upłynąć, żeby kobiety odważyły się z tej możliwości korzystać.
        myślę, że kwestia nazwisk małżonków, jak również ich dzieci, powinna być
        świadomą decyzją obojga, a nie - automatycznym działaniem wg tradycji, która
        zawsze faworyzowała mężczyznę.
        nie potępiam kobiet, które mają nazwiska mężów (i których dzieci mają nazwiska
        ojców). mam tylko nadzieję, że są świadome ustępstwa ze swojej strony.

        ja, gdybym zamierzała wyjść za mąż, zostawiłabym własne nazwisko. a co do dzieci
        - chciałabym, żeby miały podwójne. (a co dzieci zrobiłyby w dalszych pokoleniach
        - byłoby już wyłącznie ich decyzją. a możliwości miałyby wiele ;)
        • klaranyc Re: Nazwisko... 19.07.07, 21:42
          Aurelia, tak trzymac! Dajesz dobry przyklad, jak zachowac godnosc.
          pozdrawiam serdecznie

          Klara
        • anulex Re: Nazwisko... 20.07.07, 12:13
          > zauważ, jakie odpowiedzi pojawiły się pod twoim postem... zero zrozumienia,
          > ciasne trzymanie się przestarzałej tradycji.

          Myślę, że w odpowiedziach byłoby znacznie więcej zrozumienia, gdyby Klarynca
          nie wyrażała się w agresywny sposób o osobach, które mają inne podejście do
          sprawy niż ona. Agresja nie rodzi zrozumienia i nie ma to nic wspólnego z
          zacofaniem czy też ciasnym trzymaniem się tradycji.

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
          • aurelia_aurita Re: Nazwisko... 20.07.07, 14:21
            a może ta agresja to po prostu wyraz bezsilności - wobec masowego
            bezrefleksyjnego przyjmowania tradycji - tradycji, która u swoich podstaw ma
            niesprawiedliwe traktowanie połowy ludzkości (i która utrzymuje taki stan)?
            ja w takim przypadku jestem w stanie zrozumieć agresję.
            • anulex Re: Nazwisko... 21.07.07, 09:55
              Bardzo bym była szczęśliwa, gdyby na świecie dyskryminacja dotyczyła wyłącznie
              takich głupot. Rozumiem denerwować się i być agresywnym z powodu
              uniemożliwiania zawierania małżeństw gejom, niższych płac kobiet, odbierania
              ojcom prawa do pieczy nad dziećmi tylko dlatego, że są mężczyznami, nienawiści
              do Żydów. Ale z powodu nazwy?

              ---
              Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
        • echtom Re: Nazwisko... 20.07.07, 16:53
          18 lat temu też mi zależało, by zachować nazwisko, które mam na dyplomie
          ukończenia studiów (łał, ale osiągnięcie!). Z perspektywy lat wydaje mi się to
          cholernie mało ważne, tylko ręka boli przy podpisie.
          • aurelia_aurita Re: Nazwisko... 20.07.07, 18:54
            ale tu nie chodzi o dyplomy...
            tu chodzi o ciągłość tożsamości. może i brzmi to trochę górnolotnie - ale
            nazwisko ściśle wiąże się z tożsamością. powiedzmy, że od x lat jesteś dla
            świata i dla samej siebie Kwiatkowską, wszyscy znają cie i pamiętają jako
            Kwiatkowską, wszystkie twoje ksywy i szkolne przezwiska wiązały się z nazwiskiem
            - a tu nagle ucinasz wszystko, bo wychodzisz za mąż i zmieniasz nazwisko. i
            twoje nazwisko ginie...
            • echtom Re: Nazwisko... 20.07.07, 19:12
              Nazwisko panieńskie nie było de facto moje, tylko mojego ojca, a był dość
              zaborczy i despotyczny i jakoś nie bardzo miałam ochotę kultywować tamtą
              tożsamość. Zostawiłam je ze względów zawodowych, prywatnie używam wyłącznie
              nazwiska męża, choć dawno się z nim rozeszłam, bo jakoś bardziej się utożsamiam
              z rolą eks-żony swojego męża i matki dzieci noszących jego nazwisko niż z
              byciem córką swego ojca.
            • anulex Re: Nazwisko... 21.07.07, 10:00
              Hm, zmiana nazwiska nie może mieć istotnego wpływu na moje poczucie własnej
              tożsamości. Ono opiera się na czymś zupełnie innym. Po zmianie nazwiska wciąż
              będę tą samą osobą - nie zmieni się NIC prócz nazwy.

              ---
              Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
      • mili_vanili j.w. 21.07.07, 17:45
    • trypel Re: Nazwisko... 19.07.07, 17:46
      Chamstwo w zmianie nazwiska polega na tym że w przypadku rozstania żona może
      zostać przy nazwisku meża nawet gdy ten sobie tego nie życzy - paskudne, nie?
      • obca1 Re: Nazwisko... 19.07.07, 20:27
        > Chamstwo w zmianie nazwiska polega na tym że w przypadku rozstania żona może
        > zostać przy nazwisku meża nawet gdy ten sobie tego nie życzy - paskudne, nie?

        jakie chamstwo? kto daje i zabiera ten się w piekle..smaży na grilu :)

        skoro ktoś mi daje w prezencie nazwisko mogę z nim zrobić co tylko chcem :D
        • trypel Re: Nazwisko... 19.07.07, 21:46
          obca1 napisała:


          > skoro ktoś mi daje w prezencie nazwisko mogę z nim zrobić co tylko chcem :D

          W jakim prezencie?? a ktos sie mnie pytał czy ja cos daje??
          • obca1 Re: Nazwisko... 19.07.07, 22:29
            nie wiem..ale to jest pewnie wliczone w małżeństwo..świadomie i dobrowolnie :)
            • trypel Re: Nazwisko... 20.07.07, 08:23
              a jakbym sie nie zgodził na zmiane nazwiska przyszłej żony? tzn niech sobie
              zmienia na jakie chce byle nie na moje?? :D
              • obca1 Re: Nazwisko... 20.07.07, 13:31
                > a jakbym sie nie zgodził na zmiane nazwiska przyszłej żony? tzn niech sobie
                > zmienia na jakie chce byle nie na moje?? :D

                np. na nazwisko kolegi? :D

                myślę, że masz prawo powiedzieć, że nie dajesz jej nazwiska a wyłącznie obrączkę..niektóre kobiety zresztą wcale by go nie chciały jak widać w tym wątku..uznałyby że nazwiskiem chcesz je zdominować i to wyraz złej, patrairachalnej tradycji ;)
                • trypel Re: Nazwisko... 20.07.07, 13:54
                  obojetnie... może byc nawet na Łyżwiński

                  ale chyba wolę żeby swoje zostawiła :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka