Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o takiej sytuacji?

25.07.07, 10:04
Co sądzicie o kobiecie, która od 3 lat mieszka z mężczyzną, kocha go bardzo,
jednak jej uczucie nie jest odwzajemnione. On nie ukrywa, że nie potrafi jej
pokochać, jest z nią ponieważ mają córeczkę. Oczywiście klasyczna wpadka -
niechciana ciąża, a związek ten to konsekwencje tej "wpadki".
Ona cieszy się bo jest z facetem którego bardzo kocha, jednak tak do końca nie
jest szczęśliwa, bo chciałaby żeby relacje między nimi były inne.
Jak myślicie, czy taki związek może długo przetrwać?
Obserwuj wątek
    • rasgeea Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:05
      Sądzę, zę tego związkiem nazwać nie można!
    • mala_mee Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:06
      Zamęczą się oboje nawzajem prędzej czy później.
      • rasgeea Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:08
        już się pewnie męczą. On na pewno.. ona jeszcze się łudzi.. ale tak naprawdę
        unieszczęśliwiają się nawzajem..
      • ko_bie_ta Re: A może jednak tyle wystarczy? 25.07.07, 10:11
        To jest nie tylko związek, to jest już rodzina. Jest małe dziecko, które
        potrzebuje domu i dwojga rodziców. A że nie ma w tym domu odwzajemnionej miłości
        między rodzicami... co z tego? Jest przyjaźń, sympatia, wspólne problemy,
        wspólne codzienne życie i wspólna miłość do dziecka - to za mało? A może jednak
        wystarczy?
        • rasgeea Re: A może jednak tyle wystarczy? 25.07.07, 10:14
          Tom po co zadajesz takie pytania? Skoro jest Wam dorze w obliczu takiej
          sytuacji, jeżeli nie macie nic pzreciwko i mimo wszystko dbrze sie Wam żyje to
          sobie zyjcie dalej i ze szczerego serca zyczę Wam szczęścia. Nie roumiem
          celowości tego wątku....
          • ko_bie_ta Re: A może jednak tyle wystarczy? 25.07.07, 10:19
            rasgeea napisała:

            > Tom po co zadajesz takie pytania? Skoro jest Wam dorze w obliczu takiej
            > sytuacji, jeżeli nie macie nic pzreciwko i mimo wszystko dbrze sie Wam żyje to
            > sobie zyjcie dalej i ze szczerego serca zyczę Wam szczęścia. Nie roumiem
            > celowości tego wątku....


            Mylisz się, wątek nie dotyczy mnie. Poznałam ich niedawno, zaprzyjaźniłam się z
            nią - to w gruncie rzeczy bardzo miła osoba, może trochę za dobra dla ludzi,
            zbyt mało asertywna. Ostatnio pogadałyśmy sobie tak od serca i opowiedziała mi o
            ich związku, zapytała o radę. Kompletnie zgłupiałam, nie wiedziałam co jej
            powiedzieć, bo niby co miałabym doradzić? Odejdź z dzieckiem, zabierz córeczce
            dom, ojca lecz przynajmniej ty będziesz szczęśliwa. Długo nad tym myślałam i
            naprawdę nie widzę dobrego wyjścia z tej sytuacji, dlatego postanowiłam
            zasięgnąć opinii innych kobiet - to tyle.
            • rasgeea Re: A może jednak tyle wystarczy? 25.07.07, 10:22
              To przepraszam za pomyłkę. W takiej sytuacji to ona sama musi podjąć jakąś
              decyzję. Nikt za nią tego nie zrobi. Oczywiście moze posłuchać jakiś porad
              innych ludzi ale nie może sie nimi sugerować. Musi wybrać to co dla niej jest
              najlepsz ei dobre. W końcu to jej dotyczy bezpośrednio, ona wie jak jest i to
              ona musi zadecydować:)
              • ko_bie_ta Re: A może jednak tyle wystarczy? 25.07.07, 10:27
                rasgeea napisała:

                >Musi wybrać to co dla niej jest
                > najlepsz ei dobre. W końcu to jej dotyczy bezpośrednio, ona wie jak jest i to
                > ona musi zadecydować:)
                >


                No tak, tylko to co dla niej jest najlepsze niekoniecznie jest najlepsze dla
                dziecka - tu właśnie jest pies pogrzebany. Bo nie dosyć, że będzie musiała
                zrezygnować z miłości (odejść od niego), to jeszcze zabierze córce ojca. Ogólnie
                sytuacja nie do pozazdroszczenia ;(
                • mala_mee Re: A może jednak tyle wystarczy? 25.07.07, 10:28
                  Wiesz, nie wiem czy chciałabym z tego powodu być nieszczęśliwa. Dziecko ojca
                  będzie miało. A dodatkowo ona może mieć kogoś kogo bedzie kochała, a kto przede
                  wszystkim będzie odwzajemniał miłość.
                • rasgeea Re: A może jednak tyle wystarczy? 25.07.07, 10:29
                  no wiadomo, że myśleć musi nie tylko o sobie ale również o dziecku. To, ze się
                  wyprowadzi i odejdzie nie oznacza, że dziecko nie będzie miało ojca. Będą się
                  widywać pzrecież. Wiadomo, że to nie będzi ekontakt taki jakby razem mieszkali,
                  ale na dłuższą mętę to i tak nie ma sensu. A jak się wyprowadzi, pozna kogoś
                  innego to może być naprawdę szczęśliwa i ona i dziecko. Sama znam taką sytuację
                  praktycznie z podórka...
        • mala_mee Re: A może jednak tyle wystarczy? 25.07.07, 10:14
          Krótka piłka - a jest seks???
    • aserath Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:19
      kogo ty sie pytasz ??? ludzi na forum??? A co my wróżbici????
      • rasgeea Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:19
        no już nie udawaj, tylko wyciągaj tę kulę :D:D:D
      • ko_bie_ta Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:22
        Nie, chciałam tylko zasięgnąć opinii innych. Kobieta, o której piszę w tym
        wątku, poprosiła mnie o radę i naprawdę nie wiem co jej powiedzieć... myślałam,
        że wy coś mądrzejszego wymyślicie.
        • rasgeea Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:24
          my tu nic nie wymyśłimy. Ona sama musi zadecydować i zastanowić się co ma
          zrobić. Nikt inny tego nie zrobi. Poza tym ona najlepiej wie jaką ma sytuację a
          osoby z zewnatrz tego nie wiedzą tak jak ona.
    • butterflymk Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:22
      dla mnie to sadomacho dla tej dziewczyny :P
      po co sie męczy z typem który na to nie zasługuje...
      Niech wbije sobie do głowy że relacje nigdy nie będą inne,
      a z innym facetem moze mieć odwzajemnioną miłość...
    • qw994 Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:23
      Pewnie i całe życie może przetrwać, tylko po co? To opcja dla ludzi, którzy
      bardzo chcą sobie życie zmarnować.
      • rasgeea Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:25
        Ja tez bym napisąła, że ma odejść od tego kolesia. ALe ona sama musi
        zadecydować.
        • ko_bie_ta Re: Odejść??? 25.07.07, 10:29
          Od mężczyzny którego tak bardzo kocha??? Świadomie zrezygnować z miłości, a przy
          okazji zabrać córce dom i ojca??? No, sama nie wiem czy to dobre wyjście...
          • rasgeea Re: Odejść??? 25.07.07, 10:31
            W tym momencie byłaby cholerną egoistką. Myślałaby tylko o sobie. bo ona kocha
            i koniec. Ale jeśli on jej nie kocha to i tak się rozpadnie, na siłe go nie
            zatrzyma przy sobie... taka prawda..
    • lupus76 Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:25
      oboje będą do końca życia nieszczęśliwi. Chyba, że się rozejdą.
    • rasgeea Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:27
      dokładnie:) ale decyzję musi podjąć ona sama. Sama musi być pewna, żę to jesdt
      dobre wyjście by później nikomu nie zarzucała, ze to pzrez tego kogoś...
      • sou_kasia odejsc 25.07.07, 10:33
        wyobraz sobie,ze za kilka lat ten mezczyzna poznae kobiete,ktora naprawde
        pokocha i co wtedy?kobieta-jego zona bedzie zalamana,corka znienawidzi
        ojca,chociaz do konca nie bedzie znala prawdy i tego,ze wlasnie dla niej
        rodzice postanowili byc razem...
    • alpepe Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:38
      jak dziecko będzie większe, to zauważy, że jest coś nie tak między rodzicami. Z
      drugiej strony miłość to dość chwiejna podstawa związku. Jest tu szacunek,
      odpowiedzialność, przyjaźń, to dużo. Seks na 100% też jest. Podejrzewam wręcz,
      że ojciec dziecka jednak na swój sposób kocha matkę dziecka, tylko broni się to
      przyznać.
      Trzeba by poobserwować ten związek niemiłosny i wtedy zdecydować, czy się
      rozstawać, czy nie. Jak jest supersztuczny, to oczywiście tak, ale czasem miłość
      się kończy, a wystarcza szacunek, przyjaźń i seks.
    • rasgeea Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:40
      otóż to! poza tym tak sobie troszkę teraz pomyśląłm, ze gdyby on jej tak bardzo
      nie kochał, to by sam już dawno odszedł...
      • ko_bie_ta Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:59
        Tak szybko to on nie odejdzie. Ona stworzyła mu cieplutkie i całkiem wygodne
        życie. Właściwie teraz on ma wszystko co facetowi do szczęścia potrzeba, oprócz
        miłości, a za miłością od czasu do czasu się rozgląda, o czym ona dobrze wie.
        • rasgeea Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 11:02
          to tym bardziej nie ma to sensu! niech ona od niego odejdzie. Poradzi sobie i
          jeszcze będzie cholernie dumna z sibie!!
          • ko_bie_ta Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 11:18
            No tak, tylko oprócz tego że on jej nie kocha i ciągle czeka na "tą jedyną" to
            jest całkiem dobrym ojcem. Nie pije, nie bije, bardzo kocha swoje dziecko,
            zmywa, sprząta, dobrze zarabia, dużo czasu spędza z córką, jedyną jego wadą jest
            to....
            że nie kocha matki swego dziecka i wcale tego nie ukrywa.
            To naprawdę trudna sytuacja, ja pewnie na jej miejscu odeszłabym, nie czekając
            aż on znajdzie miłość swego życia.
            Ale kiedy kobieta tak bardzo kocha, jest w stanie znieść wiele, nawet faceta u
            boku którego czuje się niedowartościowana, tylko ciekawe jak długo można to
            ciągnąć...
            • alpepe Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 11:22
              to jest taka jego wymówka, forma ukarania kobiety za to, że zaszła w ciążę. On
              ją kocha, ale zrobił sobie furtkę, że niby ona nie jest tą jedyną, na którą
              czekał. Jest trochę nie w porządku, ale i ona nie była, chciała złapać faceta na
              wpadkę. Na dłuższa chwilę, jeśli jest tak, jak piszesz, to ten związek będzie
              toksyczny, więc chyba lepiej się rozstać, zdaje mi się, że on nawet wróci z
              podkulonym ogonem, jak się okaże, że spotkać miłość swojego życia nie jest tak
              łatwo i że to ułuda.
              • czerwone_winko Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 11:31
                alpepe napisała:

                > to jest taka jego wymówka, forma ukarania kobiety za to, że zaszła w ciążę. On
                > ją kocha, ale zrobił sobie furtkę, że niby ona nie jest tą jedyną, na którą
                > czekał. Jest trochę nie w porządku, ale i ona nie była, chciała złapać faceta n
                > a
                > wpadkę.

                To bardzo ciekawe co piszesz, o tej furtce i chęci ukarania kobiety. To by się
                zgadzało, bo kiedy wpadli to on był z inną, o której podobno nie może tak do
                końca zapomnieć, a która kopnęła go w tyłek (z wiadomych powodów;)), więc może
                faktycznie tak jest... Ech, cała ta sytuacja jest nieźle poparana... szkoda mi
                tylko tej dziewczyny, bo to naprawdę "człowiek dusza" i niestety tkwi w
                toksycznym związku.
                • czerwone_winko Re: Dzięki za opinie:) 25.07.07, 11:38
                  To ja, mam dwa konta na Gazecie (pewnie nie tylko ja:)))
                  W każdym bądź razie, dzięki za opinie. Ich sytuacja jest naprawdę nieźle
                  pogmatwana, ale sami sobie tak życie spaprali.
                  Jako kobieta oczywiście solidaryzuję się z nią, ale jakoś nie mam odwagi
                  powiedzieć jej prosto w oczy - wasz związek jest chory, to toksyczna miłość,
                  powinnaś pójść do psychologa. Nie bardzo wiem jak inaczej można jej pomóc, chyba
                  po prostu nie będę się wtrącać, niech sama decyduje.
                  Pozdrówka dla wszystkich:)
        • butterflymk Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 11:41
          o nieeee to juz w ogóle sado macho dla niej...
          ale za te warunki wygodę życia on pewnie od niej nie odejdzie
          z tym że nie będzie znia spędzał czasu tylko z innymi.
          Będzie miała ciężko z nim emocjonalnie
          i ja na jej miejscu bym się tak nie poniżała...
    • grogreg Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 10:43
      Lo....cale wieki.
    • lupus76 A teraz z zupełnie innej beczki: 25.07.07, 11:27
      Czy ta kobieta nie zdecydowała się na celową wpadkę, zeby zatrzymać owego
      faceta przy sobie?
      • butterflymk Re: A teraz z zupełnie innej beczki: 25.07.07, 11:32
        bardzo prawdopodobne,
        chociaz cos takiego to juz mi trąca chorobą psychiczną...
        jak można manipulować życiem ludzi kosztem dziecka...
        ale co za tymidzie? Co sex robi z ludzi? szmaty...
    • mloda.kobietka23 Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 11:44
      Znam takie zwiazki, a raczej imitacje zwiazkow, trwaja juz kilka lat, ludzie
      tacy zyja z sobo tylko dlatego ze maja dzieci...wg mnie taki "zwiazek" moze
      przetrwac ale co to za zycie??zazwyczaj maz albo zona ma kochanka, dziecko widzi
      jak rodzice sie nie szanuja, kochaja...nie jest to dobre wyjscie dla nikogo...
    • obca1 Re: Co sądzicie o takiej sytuacji? 25.07.07, 12:13
      ona kocha i jest jej dobrze..
      no to w sumie decyzja nalezy do niego - albo chce z nią żyć albo nie.. przecież i tak nie da się go zmusić..



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka