Dodaj do ulubionych

kwestia czystosci

25.07.07, 16:52
Znalazlam na jednym forum taki oto wpis:

> Obowiązkowa zmiana bielizny(skarpetki, majtki, koszulki), spodni, dresów
bluz,
> ręczników jest w moim domu obowiązkowa. Czapki prane kilka razy w tygodniu.
> Piżama codziennie, pościel góra co dwa dni.Okrycia wierzchnie(ciężkie bluzy,
> kurtki) dwa razy w tygodniu.Regularnie wieczorem czyszczę sandały od środka.

Mam pytanie - jak to u was wyglada ?
Niektore rzeczy sa oczywiste natomiast codzienna zmiana recznikow, pizamy i
poscieli wydaje mi sie lekko przesadzona :)
Obserwuj wątek
    • nadinka_nadinka Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:05
      > Niektore rzeczy sa oczywiste natomiast codzienna zmiana recznikow, pizamy i
      > poscieli wydaje mi sie lekko przesadzona :)

      mi tez. podobnie jak codzienne czyszczenie sandalow od srodka. ale co kto lubi.
      poza tym nadmiernie sterylne warunki czesto sa przyczyna alergii, bo organizm
      nie jest przyzwyczajony do roztoczy itp.
    • qw994 Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:05
      Z całym szacunkiem, osoba, która to napisała, chyba powinna się leczyć :)
      Najlepiej w fawelach brazylijskich w ramach kuracji wstrząsowej :)
    • kiddo Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:06
      to chyba detektyw Monk napisał :))))))
    • alpepe Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:09
      niektórzy ludzie rytualnie przywracają swoje życie do ładu właśnie
      rygorystycznie przestrzegając higieny i porządku, cóż, zdarza się. Dla mnie to
      obsesja.
    • obca1 Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:15
      a ja bym chciała takiego pedanta, który by co dwa dni prał pościel i mi buciki czyścił :D
      • rasgeea Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:16
        ło ludzie, masakra :p
      • simon_r Re: kwestia czystosci 25.07.07, 18:20
        toż to skrajnie nieekologiczne!!!
        Wiesz ile energii traciśz na takie pranie???
        Wiesz ile detergentów wywalasz do ścieków, które trzeba oczyścić???

        -------------------
        Pomóżcie w projekcie - Klik TU
        A TU - wieczorne marudzenia zgreda
      • palya Re: kwestia czystosci 26.07.07, 09:17
        a czy chciałabyś pedanta który oczekiwałby od Ciebie że "będziesz co
        dni prała pościel i mu buciki czyściła'?


        i po co było przeżyć mi, gdy męką stał się każdy dzień
        i walką jest by trwać, by być, a walka ta.. przegrana jest..
    • nuova Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:18
      W tym momencie oddaję tytuł pedantki z mojego domu tej oto autorce obowiazkowej
      zmiany bielizny, etc. ;)
    • trypel Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:31
      komuś nieźle czache pogieło :D

      pedantyzmowi mówimy zdecydowane NIE
      • obca1 Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:34
        > pedantyzmowi mówimy zdecydowane NIE

        e tam..jeśli ktoś lubi sprzątać niech sprząta :D
        • trypel Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:35
          za nas... ;P
          • obca1 Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:40
            jak wszystko to wszystko :)
      • simon_r Re: kwestia czystosci 25.07.07, 18:18
        to nie pedantyzm... to choroba zwana nerwicą natręctw
        coś podobnego do tego co miał Jack Nicolson w "lepiej być nie może"

        -------------------
        Pomóżcie w projekcie - Klik TU
        A TU - wieczorne marudzenia zgreda
    • lykaena Re: kwestia czystosci 25.07.07, 17:48
      Akurat jeśli chodzi o piżamę to ja zmieniam co dwa dni,a właściwie co dwie noce
      i uważam,że to nie pedantyzm tylko norma, skoro ubranie zmieniam codziennie , to
      czemu nie piżamę?? Natomiast pościel codziennie wietrzę
      • kociamama Re: kwestia czystosci 25.07.07, 23:04
        Ja tam nie spie w domu w pidzamie;) To nie zmieniam.

        Pzdr,
        Kociamama.
    • spacecoyote Re: kwestia czystosci 25.07.07, 18:23
      Dla mnie zmiana poscieli to wieksza robota. Fajnie sie spi w swiezej, ale
      niestety gosposi nie posiadam, a przebranie poscieli, wypranie i wysuszenie
      brudnej zajmuje sporo czasu i wymaga obecnosci w domu (bo jak zostawie pranie
      na sznurze w ogrodku i wyjde, zawsze zaczyna padac, a w domu schnie powoli i
      potem pachnie stechlizna).
    • slicznotkaa Re: kwestia czystosci 25.07.07, 21:41
      > > Obowiązkowa zmiana bielizny(skarpetki, majtki, koszulki), spodni, dresów
      > bluz,
      > > ręczników jest w moim domu obowiązkowa.

      Nie czaję, o co chodzi w tym zdaniu. Obowiązkowa zmiana jest obowiązkowa? A
      nieobowiązkowa zmiana to jest jaka? Nieobowiązkowa?

      Czy ja mam dziś jakies zaćmienie umyśłu czy tam jest naprawdę tak
      napisane?:DD:D:D
    • elein Re: kwestia czystosci 25.07.07, 21:56
      zapomniałaś dodać , że cytat jest wycięty z wypowiedzi na temat czytości
      dotyczącej kilkuletniego dziecka uczulonego na roztocza.
      • slicznotkaa Re: kwestia czystosci 25.07.07, 21:58
        Kontekst nieważny, ważne że można o kimś powiedzieć, że nadaje się do leczenia
      • kadfael Re: kwestia czystosci 25.07.07, 22:15
        No to całkowicie zmienia postać rzeczy "zapomnienie" o czymś takim. Autorko
        postu możesz nam wyjaśnić dlaczego pominęłas ten jakże "drobny szczegół'?
      • lykaena Re: kwestia czystosci 25.07.07, 23:14
        No rzeczywiście w takim kontekście to nie ma mowy o pedantyżmie, bo jest to
        podyktowane wyższą koniecznością.
        Ehh, czego się nie robi, żeby założyć wątek ,ponaigrywać się i ku swojej uciesze
        znaleźć jeszcze (nieświadomych) sprzymierzeńców.
        A swoją drogą to był kiedyś taki wątek na Poradniku Domowym o zmianie pościeli,
        dyskusja była zawzięta i nieraz wypowiadały się tam wybitne jednostki ze
        skrajnymi poglądami na temat czystości, czy to w jedną czy to w drugą stronę :))
        • ataharika Re: kwestia czystosci 25.07.07, 23:32
          własnie rozmawiałam z koleżanka która ma 7 letniego rozbrykanego brzdąca,
          pralka chodzi u niej na okrągło bo takie dziecko w czasie zabawy (szczególnie
          na podwórku z kolegami) przychodzi utaflane od stóp do głów. Ubranie do zmiany
          i prania 2 razy dziennie:). Wiec się nie dziwię nawet przy zdrowym dziecku.

          Inaczej z dorosłym. Nie wyobrażam sobie prania zimowej kurtki co tydzień :))
          Co do piżam i pościeli to zmienia się je tak często jak jest tego potrzeba,
          ludzie różnie się pocą. Każdemu wg JEGO potrzeb:)
      • nuova Re: kwestia czystosci 26.07.07, 00:49
        elein napisała:

        > zapomniałaś dodać , że cytat jest wycięty z wypowiedzi na temat czytości
        > dotyczącej kilkuletniego dziecka uczulonego na roztocza.

        hehehe, dobre! :DD

        ...a tam, drobny szczególik, hehehe ;DD
        • nangaparbat3 nie tak prędko 26.07.07, 09:13
          Roztocza, o ile wiem, zyja sobie w kurzu domowym - na pewno trzeba często
          odkurzac, zrezygnowac z dywanów, bibelotow. Natomiast codzienne pranie poscieli
          czy pizamy nijak sie ma do tego. Podobnie to czyszczenie sandalów - jeszcze
          pytanie, czym ta pani czysci, bo jesli srodkami bakteriobójczymi, to duze szanse
          na grzybice i inne swiństwa.
          Ja bym nawet podejrzewala, ze sklonność do nadmiernej sterylnosci przyczynila
          sie do rozwiniecia sie u dziecka alergii - wiadomo juz na pewno, ze tak jest,
          tym bardziej ze sterylność wiaże sie z używaniem róznych substancji chemicznych,
          a rola ich w alergii naprawdę jest decydujaca i zgubna.
          Ostatnio rodzicom radzi sie, by celem zapobiezenia alergii u dzieci trzymali w
          domu na przykład psa i kota. Naprawdę, czytalam niedawno - i rzeczywiście, moje
          wlasne dziecko od urodzenia chowalo sie w takim towarzystwie, i alergii nie ma,
          a ja, wychowywana bez zwierząt (wlasnie z przyczyn higienicznych) mam alergie,
          moje rodzenstwo takoż.
    • mazria Re: kwestia czystosci 25.07.07, 22:07
      Na studiach, przez kilka miesięcy mieszkałam w akademiku z koleżanka, która myła
      włosy raz na 2 tygodnie (długie i kręcone, swoją drogą bardzo piękne miała!!!)
      Pranie, także bielizny osobistej robiła raz w miesiącu - kiedy zabierała je do
      domu, jak wyjeżdżała odwiedzić rodziców...
      Codziennie pytałam ją, "Idziesz wziąć prysznic, czy ja mogę iść pierwsza?". Ona
      zawsze mówiła, "Idź".
      Było to dla mnie wielkim SZOKIEM!!!!!!!!!!!!!!!!
    • grogreg Re: kwestia czystosci 26.07.07, 01:04

      > wydaje mi sie lekko przesadzona :)

      A mi sie wydaje, ze to studium natrectwa myslowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka