Dodaj do ulubionych

Tzw. poczciwi ludzie...

30.07.07, 23:57
Juz kiedys zalozylam watek o dobroci ludzkiej albo raczej o jej zaniku, ale
nie moglam go niestety znalezc. Moj dzien byl bardzo pogodny, ale potem pod
wplywem ludzkiego wyrachowania, braku empatii i wreszcie chamstwa
posmutnialam. Nie jestem swieta, ale kiedy sprawie komus przykrosc pietno
tego towarzyszy mi przez cale zycie. Nawet keidy jest to drobnostka w
odczuciu innych to wyrzuty sumienia bola. Dlatego nie rozumiem ludzi, ktorzy
nawet nie drgna sprawiajac komus przykrosc. Dzis spotkalam sie z kilkoma
bardzo smutnymi zachowaniami i pomyslalam, ze byc moze staje sie to norma.
Ludzka znieczulica i egoizm. Straszne. Przepraszam za moralizatorski ton, ale
posmutnialam przez to. A najbardziej zasmuca mnie fakt, ze uczciwi ludzie
zazwyczaj dostaja najbardziej, ze tak to kolokwialnei ujme 'po pysku'. Czasem
wydaje mi sie, ze dobroc daje tylko spokoj ducha, a zlo wszytsko inne i
dlatego ludzie tak sie zachowuja. Zlym ludziom wiecej wychodzi, maja to czego
zawsze chca, dochodza do celu po trupach nie liczac sie z uczuciami innych. A
dobrzy ludzie po prostu im to odpusczaja.
Mam jednak nadzieje, ze jutro zobacze wiecej dobra i serdecznosci. Ona na
szczescie wciaz jeszcze jest. Po prostu nie jest tak krzykliwa.
Obserwuj wątek
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Tzw. poczciwi ludzie... 31.07.07, 00:05
      avi droga, nie smuć się. brak Ci pewnie troche przyjaciół na obczyźnie stąd ten
      pesymistyczny ton. Ludzie nie są tacy źli, często są poprostu tak strasznie
      bezmyślni... Najważniejsze to znaleźć swoich przyjaciół (których na pewno masz
      sporo) a resztą się nie przejmować... Ale co ja gadam, kto jak kto, ale Ty o tym
      dobrze wiesz!
      Pozdrawiam z Łodzi! :-)
      • avital84 Re: Tzw. poczciwi ludzie... 31.07.07, 00:11
        Ostatnio szczescie sie do mnie po prostu nie usmiecha i ludzie chyba tez coraz
        rzadziej. A raczej Ci dobrzy sie usmiechaja i doceniam to bardzo. Niektore
        postawy jednak sprawiaja, ze moze sie czlowiekowi zrobic bardzo zle.
        Staralam sie przez ostatni okres odsuwac smutne mysli ode mnie, ale dzis zbyt
        wiele sie zebralo i po prostu mam ochote sobie poplakac, ale bez sensu tak
        plakac w samotnosci. Powodow jest kilka i pewnie dlatego, ze sie powstrzymuje
        nie jest zbyt fajnie.
        Bezmyslnosc to moze nie zlo, ale co jezeli krzywdzi ona kogos. Nie wiem jak to
        wtedy zakwalifikowac. Niestety jestem swiadekiem takiego zadawania ciosow
        bliskim mi osobom przez 'bezmyslne osoby'. Do tego sama dostalam dosc mocno w
        policzek, a dzis nadstawilam drugi i cos we mnie peklo.
        Pewna bezmyslna, zupelnie obca mi baba spowodowala, ze zdolowalam sie totalnie.
        Ale dziekuje za cieple slowa.:)))
        • kotkaaaa Re: Tzw. poczciwi ludzie... 31.07.07, 00:20
          ja bym sie obca baba nie przejmowala, skoro jest obca nie miala interesu, zeby
          zrobic ci przykrosc, wiec wyszlo to pewnie bezmyslnie, moze miala okres?;)
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Tzw. poczciwi ludzie... 31.07.07, 00:59
          głowa do góry! bo jak nie to wyślemy do Ciebie delegację forumową, w celu
          podniesienia Cię na duchu (i pewnie wiarusik będzie chciał się koniecznie
          wkręcić ;-D)
    • onka2000 Re: Tzw. poczciwi ludzie... 31.07.07, 00:31
      Zwykli ludzie przez swoja dobroc,niechec do ...
      (tu mozna wstawic własne odczucia i doswiadczenia),
      nie chca i nie beda bunntowac sie przed niesprawiedliwoscia swiata.


      avital84 napisała:
      A najbardziej zasmuca mnie fakt, ze uczciwi ludzie
      > zazwyczaj dostaja najbardziej, ze tak to kolokwialnei ujme 'po pysku'.

      Niestety dostaja,bo sa do bolu uczciwi,troszke niezaradni,a ogolnie to ...
      w sumie sie wkurzam.
      Nietrudno byc tym złym i nieuczciwym,a ci dobrzy,zanikaja.
      Chyba za duzo widze,słysze i czasami czytam.
    • souls_hunter Nie rób komuś... 31.07.07, 00:34
      dobrze, nie będzie ci źle.
      Niestety działa w 100% przypadków, zawsze.
      • simply_z Re: Nie rób komuś... 31.07.07, 14:44
        nie zgadzam się i wspolczuje podejscia souls_hunter .Uwazam ,ze jesli komus
        pomozesz to dobro wroci do ciebie.
        • justynnka Re: Nie rób komuś... 31.07.07, 14:48
          optymista/ka;) widocznie jeszcze nie wiesz jak cwani potrafiąbyć ci pozornie
          potrzebujący pomocy i szukajacy takich co dadzą się wykorzystac, wyzyskać itd
          • simply_z Re: Nie rób komuś... 31.07.07, 15:17
            > optymista/ka;) widocznie jeszcze nie wiesz jak cwani potrafiąbyć ci pozornie
            > potrzebujący pomocy i szukajacy takich co dadzą się wykorzystac, wyzyskać itd
            typowe myślenia Polaka-UKLAD:P a tak serio ,chyba komus ufasz ?zakladam ,ze
            nie tylko sobie..
            • justynnka Re: Nie rób komuś... 31.07.07, 15:21
              nie , nie układ. świadomość że żerowanie na tzw. dobrym sercu, sumieniu itp.
              oczekiwanie ryby a nie wędki i roszczeniowość s a cechą tych ,,potrzebujących
              pomocy". niewielu osobom ufam i przez 30 lat życia dobrze na tym wychodzę.
        • souls_hunter Re: Nie rób komuś... 31.07.07, 15:41
          To ja Ci podam tylko 2 przyklady z wielu:
          jade samochodem, jestem na glownej drodze, za mna sznurek samochodow przede mna tez, zwalniam zeby klienta wpuscic do ruchu (w tym samym kierunku w ktorym ja jade) gostek sie wlacza do ruchu i przez nastepne kilka kilometrow wleke sie za nim bo nie da rady wyprzedzic, na dodatek gosciu skreca w lewo nie ma jak ominac z prawej czekamy ladne pare minut zeby wkoncu wykonal manewr. Gdyby nie uprzejmosc bylbym daleko...
          Jade na rowerze przez las, stoi gosciu z przebitym kolem nie ma zapasowej detki (ja mam, zawsze woze). Sprzedaje mu swoja zapasowa detke, pomagam zmienic, napomopwac gosciu uradowany jak dziecko odjezdza. Pare kilometrow dalej lapie kolec w oponie oczywiscie detka sprzedana wloke sie kilka kilosow do domu na piechote. Fajnie byc uprzejmym co nie?
      • asia96301 Re: Nie rób komuś... 31.07.07, 15:25
        wolałabym się z tym nie zgodzić. Ale niestety musze przyznac ci racje :-(
    • forumowicz_pospolity Re: Tzw. poczciwi ludzie... 31.07.07, 15:11
      nic nie zrobisz, są ludzie i ludziska jak mawiał towarzysz Winnicki:)
      takze głowa do góry,alleluja i do przodu:)
    • kreska_teczy Re: Tzw. poczciwi ludzie... 31.07.07, 15:36
      nie smuc sie:) ja pozbylam sie dzis 15 tys. wrocily do wlasciciela:) ten
      czlowiek jest szczesliwy i ja ze pomoglam:) jutro bedzie lepiej!
      • sijena Re: Tzw. poczciwi ludzie... 31.07.07, 15:55
        Ja tez sie szybko wyzale...bo powiedziałam koledze, którego uważałam za dobrego
        czlowieka i serdeczną osobę, jak jestem szczesliwa, a ten tak mi podciął
        skrzydła, zasiał w mojej głowie tyle watpliwości,ze siedze teraz ze skwaszona
        miną dopatrując się teorii spisku w tym co uczyniło mnie szczęśliwą...niech
        sobie idzie precz taki kolega...echh...
        • avital84 Re: Tzw. poczciwi ludzie... 31.07.07, 18:32
          Czasem przyjaciele mowia przykre dla nas rzeczy dla naszego dobra.
          Tez kiedys denerwowalo mnie podcinanie skrzydel, ale zauwazylam, ze w
          wiekszosci przypadkow mieli racje. Po prostu osoba stojaca z boku moze czasem
          obiektywnie cos ocenic. Ale nie twierdze, ze w twoim przypadku tak wlasnie jest.
    • avital84 Poczciwe forumowe ludziska z Was. 31.07.07, 18:33
      Dzieki za cieple slowa. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka