avital84
30.07.07, 23:57
Juz kiedys zalozylam watek o dobroci ludzkiej albo raczej o jej zaniku, ale
nie moglam go niestety znalezc. Moj dzien byl bardzo pogodny, ale potem pod
wplywem ludzkiego wyrachowania, braku empatii i wreszcie chamstwa
posmutnialam. Nie jestem swieta, ale kiedy sprawie komus przykrosc pietno
tego towarzyszy mi przez cale zycie. Nawet keidy jest to drobnostka w
odczuciu innych to wyrzuty sumienia bola. Dlatego nie rozumiem ludzi, ktorzy
nawet nie drgna sprawiajac komus przykrosc. Dzis spotkalam sie z kilkoma
bardzo smutnymi zachowaniami i pomyslalam, ze byc moze staje sie to norma.
Ludzka znieczulica i egoizm. Straszne. Przepraszam za moralizatorski ton, ale
posmutnialam przez to. A najbardziej zasmuca mnie fakt, ze uczciwi ludzie
zazwyczaj dostaja najbardziej, ze tak to kolokwialnei ujme 'po pysku'. Czasem
wydaje mi sie, ze dobroc daje tylko spokoj ducha, a zlo wszytsko inne i
dlatego ludzie tak sie zachowuja. Zlym ludziom wiecej wychodzi, maja to czego
zawsze chca, dochodza do celu po trupach nie liczac sie z uczuciami innych. A
dobrzy ludzie po prostu im to odpusczaja.
Mam jednak nadzieje, ze jutro zobacze wiecej dobra i serdecznosci. Ona na
szczescie wciaz jeszcze jest. Po prostu nie jest tak krzykliwa.