saamara
10.08.07, 09:02
Problem dla niektórych może się wydać tym z rzędu matrixa.:)Od pewnego czasu
wczodzę na czat,jet to mały pokój ,wczodzą stale te same osoby.Raczej tak
kameralnie."Znamy się" na ile może byc nazwany znajomoscia pobyt co wieczór
wpokoju.
Ale do sedna.Otóż są tam faceci,którzy postawili na poznawanie kobiet i
szybkie ich "zaliczenie"Padłam "ofiarą" takiego jednego.Fakt ,wiedziałam co
robie(gdyby ktos mi cos zarzucał)Ale ten facet pod rygorem kategorycznego
zerwania jakochkolwiek kontaktów realnych(zresta ich nie ma ,mieszka
daleko)ZABRONIL mi mówic znajomym w pokoju że się ze mna spotkał.Wszytsko
byłoby ok,gdyby po naszym spotkaniu nie zaczął "polowania" na nastepną
kolezankę z "naszego pokoju.Robi to na moich oczach .Czuję się fatalnie.Jak
zareagować?U