Dodaj do ulubionych

Co??Co robić??

19.08.07, 16:08
Wszystko zaczęło się około listopada zeszłego roku. Byłam nową przerażoną
stażystką. Zobaczyłam go i ... i coś we mnie się zmieniło. Chciałam być
wszędzie gdzie on... gdzie te jego wielkie ciemne oczy które powodowały u mnie
zanik głosu. Po pewnym czasie SZOK! ma żonę i dziecko. Załamana nie
wiedziałam co mam ze sobą zrobić, gdzie sie podziać...
Po jakimś czasie gdy już sobie dawałam jakoś radę zaczęły się półsłówka
z Jego strony. Nie mogę znaleźć słów jak one na mnie działały. Drugi SZOK! on
się mna zainteresował (przynajmniej tak mi się wydawało). Wtedy na ratunek
przyszła mi impreza integracyjna. Wtedy nie wiedziała, że owy ratunek jeszcze
bardziej mnie pogrąży bo ... on też tam się znalazł. Miałam nadzieję, że Jego
nie będzie. W czasie imprezy, aby odpocząć poszłam z przyjaciółką od serca na
spacer na molo. Mój T. zostawił tam buty (w jaki spsób to tajemnica),
zaczęłyśmy jego wołać, wtedy on sie odwrócił, ruszył w naszą stronę złapał
mnie za rękę i pociągnął abym mu pokazała gdzie one są. Zrobiłam to, pokazałam
mu je. Staliśmy, rozmawialiśmy, a mi się zachciało płakać. Niby to szczęście
bo znależliśmy się sam na sam, ale dla mnie to nie było szczęście, bo jeszcze
bardziej go pokochałam. Ze spaceru wróciliśmy razem. Później siedząc przy
stole podszedł do mnie, zaczął gładzić i smerać mnie po włosach, prawił mi
komplementy, tak samo było wracając autokarem do domu.
W pracy dalej były koplementy z T. strony, że pięknie wyglądam, że
czekał na mnie. Tylko ze mną wśród stażystek jest na TY. Teraz jest drugi
tydzień na urlopie... wariuje!! Nagle tak cicho i pusto zrobiło się bez niego.
Czemu? Przecież to tylko kolegą z pracy. Nic nigdy między nami nie było, nic
nas nie łączy.
Tylko ta żona, to dziecko! Ale gdyby między nimi było wszystko
wporządku to czy on by chciał się wdawać w romans z inną? Nie wiem. Boże,
Rozumku mógłbyś wyłączyć mi
na jakiś czas sumienie?

Co robić? Chcem być blisko niego. Wiem, a raczej słyszałam coś o separacji,
ale jak go o to zapytać? Lubię być z nim, moge się wtedy wyluzować nie spinać.
Ale czy to ma jakiś sens? Pomóżcie bo ja nie wiem co robić. Nie chce rozbijac
nikomu rodziny, ale chcem byc szczesliwa...
Obserwuj wątek
    • kasia-sz Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 16:16
      tak dziwnie sie sklada ze Cie doskonale rozumiem:) Ja nawet
      odwolalam swoj slub bo trafil mi sie taki zonaty. Wiesz co jesli
      wydaje Ci sie, ze to ten na ktorego czekalas... porozmawiaj z Nim,
      powiedz, ze doszly Cie sluchy o separacji, zapytaj niby w trosce o
      ich malzenstwo co jest nie tak? badz przede wszystkim z Nim szera.
      • sasha19 Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 16:32
        bede musiala. niedlugo wroci z urlopu tzn. za tydzien wiec mam jeszcze czas sie
        przygotowac. ja dla niego tez bym slub odwolala. trafilo mnie a jego rodzina to
        jedyna przeszkoda. Pewnie i tak wszystkie zonate laski mnie zjada, ze takie jak
        ja zabieraja im mezow. ale tylko te nie kochane napewno tak zrobia. przeciez ja
        sie dopiero chcem poradzic co robic, jeszcze nikomu meza ano ojca nie odberalam
        i tego nie zrobie. chyba ze faktem bedzie jego separacja.
        • green_land Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 16:37
          Facei rzadko znajdują sobie kochankę, potem zostawiaja żone i
          dziecko i wiążą się z nią. Z reguły jest tak, że mają kochankę, ale
          od żony nie odejdą.
          Możesz potraktować to jak romans, ale jakoś nie wygląda mi, żeby
          facet chciał się z Tobą wiązać na stałe.
          Poza tym decydując się na związek z nim - jaki by nie był - musisz
          być świadoma tego, co Cię czeka, a nie są to tylko przyjemne rzeczy.
          Spróbuj być rozsądna.
          Pozdrawiam i życzę siły
          • sasha19 Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 16:40
            Niestety moj rozumek a wiec i rozsadek zostal wylaczony. milosc go wylaczyla,
            ale sumienia nie.
        • kasia-sz Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 16:38
          jesli wiesz co robisz:) jestes stazystka wiec pewnie bardzo mloda z
          Ciebie kobietka, zastanow sie czy to ten a jesli bedziesz pewna i ta
          separacja to fakt to walcz o milosc, ponoc warto. Ja do swojej
          milosci mam daleko i na dzien dzisiejszy ratuja na stelefony i
          maile. Najgorsze to fakt mojego N, z ktorym mieszkam. A co do tego
          drugiego to czekam naszego spotkania za ktorym mam poznac jego Syna
          • sasha19 Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 16:42
            No to widze ze juz jestes duzo dalej posunieta. Ja mam na tyle szczescia ze moge
            go widywac w pracy. tylko to sprawie ze mam ochote tam chodzic. ale boje sie, ze
            sie rozczaruje. miejmy nadzieje, ze to rozczarowanie bedzie mile... Zycze
            powodzenia i szybkiego mijania dni az do spotkania :)
    • cala_w_kwiatkach Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 17:09
      staz sie skonczy, zapomnisz o sprawie
      jak chcesz byc z facetem, ktory nie szanuje kobiet i rozglada sie za
      innymi majac zone i dziecko? grrrr
      • sasha19 Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 17:16
        Czy grzechem jest chec bycia szczesliwym? moim zdaniem nie. nie wiem czy on jest
        w separacji czy nie. jesli nie i mnie podrywa to jakos sie uporam ze soba i
        koniec z nim. a jesli jest w separacji albo w trakcie rozwodu? to ma juz byc
        stracony dla ludzkosci bo kiedys podjal pochopna decyzje? moim zdaniem w tym
        przypadku nie ukazal by braku szacunku do kogokolwiek. moze jestem mloda, naiwna
        i sie myle. watpie zebym zapomniala. nie widzimy sie juz miesiac i nic, nie
        przechodzi mi ani troszke. czyzby nieszczesliwa milosc? nie wiem. wiem ze
        napewno nie zauroczenie bo to mija po jakims czasie mi od 10 miesiecy nie mija
        ani troche.
        • cala_w_kwiatkach Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 17:22
          zycze zatem powodzenia i wytrwalosci, bo widze ze bardzo pragniesz z
          nim byc
          ale minelo juz 10 miesiecy a on zadnych konkretnych krokow nie podjal
          przez ten czas nie dowiedzialas na 100% jak wyglada jego sytuacja w
          domu
          jesli nie przeszkadza ci ze moze miec zone (chociaz w separacji, ale
          zawsze zona) to popchnij ta znajomosc dalej, zrob krok bo jemu chyba
          istniejaca sytuacja pasuje
        • simply_z Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 17:24
          > Czy grzechem jest chec bycia szczesliwym?
          grzechem jest dla mnie budowanie zwiazku na krzywdzie innych osob w
          tym wypadku tamtej rodziny.Postaw sie przez chwilę w sytuacji
          oszukiwanej zony .
          w separacji czy nie. jesli nie i mnie podrywa to jakos sie uporam
          ze soba i
          > koniec z nim. a jesli jest w separacji albo w trakcie rozwodu?
          to sie dowiedz czy jest w separacji ( choc cos mi sie wydaje ,ze to
          tylko twoje domysly) a najlepiej bierz sie za faceta juz wolnego
          (czytaj :po rozwodzie)

          moze jestem mloda, naiwn
          > a
          > i sie
          jesteś ,poza tym zwiazek obarczony widmem bylej zony i dziecka ..to
          chbya nie jest prosta sprawa.
    • ehlanna Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 17:50
      heh, cytujesz "Samotność w sieci".... :)
    • dziewice Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 17:54
      no ale jak Cie smeral po wlosach to chyba cos powaznego? :)
    • kotek1239 Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 17:57
      co robic??? zostawic chłopa w spokoju i zapomniec o nim, w koncu ma
      rodzine.. chyab ze chcesz byc ta trzecia i byc wspolwinna rozwaleniu
      małzenstwa... a tak swoja droga niezły z niego sukinsyn.. moze i do
      niczego nie doszło ale juz cos wisi w powietrzu... jestes dorosła
      kobieta i powinnas chyba iwedziec co robic w takich sytuacjach
      • kotek1239 Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 18:01
        a i jeszcze jedno .. podobo tekst o separacji z zona i to jaki on
        nieszczesliwy w małzenstwie jest standardowy tak wiec nie badz
        naiwna dziewczyno.. bo skonczy sie tak ze bedziesz jego panna do
        łozka a z zonka bedzie i tak zyl i tak
        • kontik_71 Re: Co??Co robić?? 19.08.07, 18:02
          Wiesz, czasami ten tekst jest w 100% prawdziwy..
    • wyssana.z.palca piszemy "CHCę" a nie chcem... na litosc boska 19.08.07, 17:59
      • kontik_71 Re: piszemy "CHCę" a nie chcem... na litosc boska 19.08.07, 18:04
        Dziewczyna wzoruje sie na politykach... :)
        • tatiana85 Re: piszemy "CHCę" a nie chcem... na litosc boska 19.08.07, 18:11
          kontiku nie posluchalam cie;(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka