martusia_1980
26.08.07, 12:55
Od prawie 2 lat mieszkamy z jego rodzicami. Chyba nie muszę opowiadać jak
potrafi wyglądać życie z teściami którzy wtrącają się do wszystkiego. Obydwoje
chcemy się wyprowadzić, zwłaszcza że zauważyliśmy że te chore relacje z jego
rodzicami w negatywny sposób odbijają się na naszym małżeństwie. A teraz
przejdę do konkretnej sprawy, otóż mój mąż znalazł dwupokojowy domek do
wynajęcia za ok 400 zł + rachunki i chce go wynająć nie zważywszy na to co ja
mam do powiedzenia. A ja mu powiedziałam szczerze, że nie chcę tam mieszkać BO
... tam nie ma "normalnego" ogrzewania, w zimie trzeba palić w piecu kaflowym.
Dach jest w niezbyt dobrym stanie (stary eternit). Ja się zbuntowałam i
powiedziałam, że tam nie zamieszkam. Teraz jest okazja, otóż mój tato
powiedział że chce nam kupić 2-pokojowe mieszkanko w bloku i poprosił abyśmy
się rozejrzeli i jakieś wybrali a on już zajmie się kwestią finansową, że to
będzie tzw. "spóźniony prezent ślubny" i wiecie co? Mój mąż nie zgodził się na
to, bo woli ten domek !!! uważa, że nie chce mieszkać w bloku ... a woli w tym
jak dla mnie "obskurnym" domku ... ależ jestem wściekła ...