Gość: ZAGUBIONA_help
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
04.07.03, 19:08
Mam mały dylemat, i chciałabym poznać zdanie obcych mi poniekąd ludzi jak w
ich oczach ta sprawa wygląda, pewnie dla większości wyda się śmieszna ale dla
mnie nie jest.
Poznałam chłopaka, spotykaliśmy się przez cały czas, dosyć nieformalnie bez
zobowiązań, i jemu i mnie pasował taki układ, w końcu on stwierdził, abym
zdeklarowała się co do naszego związku i powiedziała otwarcie czego oczekuję,
kiedy jednak to zrobiłam, choć wcale tego nie chciałam ponieważ uważałam iż
tak jak było jest dobrze, podobał mi się wolny związek, myślałam jednak iż on
być może potrzebuje stabilizacji i pewności co do tego na czym stoji, a więc
opowiedziałam mu o moich odczuciach i tym że chce być z nim, niestety on
musiał wyjechać, chciał to przemyśleć, upewnić się co do swoich uczuć, co do
tego że chce być ze mną. Wyjechał dwa tygodnie temu, nie dał jeszcze znaku
życia, nie wiem czy dalej myśli o naszej przyszłości, czy może zapomniał i
oddaje się urokom wakacyjnej atmosfery, czekam na list, narazie bez efektów.
Właściwie sama nie wiem czy jeszcze mi zależy, bo skoro on nie wykazuje jak
narazie żadnych chęci aby być ze mną , to może oznaczać to że albo puścił
mnie kantem albo dalej myśli nad tym co czuje. Było nam ze sobą dobrze i boję
się że uciekł bo przerosło go to co do niego czułam. sama już nie wiem co o
tym myśleć, może powiecie mi jak to wygląda z waszej perspektywy?