skrzypaczka1
04.07.03, 21:08
Wlasnie odebralam telefon.Serdeczna kolezanka opowiedziala mi historie w
ktora az trudno uwierzyc.Moja kozezanka ma przyjaciolke ,ktorej maz jest
marynarzem i nie ma go w domu od 7 miesiecy.Ostatnio spotkali sie we troje
czyli one dwie i maz mojej kolezanki.Od slowa do slowa poprzez zwierzenia
doszlo do zblizenia miedzy mezem mojej kolezanki a jej przyjaciolka.Malo
tego ,moja kolezanka byla obok i na to wszystko przyzwolila kierujac sie
wlasnie miloscia do niej.Znaja sie od przedszkola nie maja przed soba
tajemnic,wiec jest to przyjazn od lat trzydziestu.Zapytana "dlaczego"
odpowiedziala,ze tak ja kocha iz chce sie z nia dzielic wszystkim co ona
ma ,a czego tamtej brakuje.
Czy mozna to zrozumiec?