Dodaj do ulubionych

miłość nie miłość?

05.09.07, 21:46
Znamy się 12 lat...
Byliśmy razem schodziliśmy się rozstawaliśmy.
Od kilku lat tkwie w chorym układzie. Spędzamy razem wakacje,
spotykamy się w Święta. Teraz jesteśmy razem choć on jest daleko,
mnie kazdy samotny wieczór zabija, tęsknie, rozmawiamy na gg ale nic
z tego nie wynika. Mówie mu że go kocham on mi na to, że jak będzie
pewny to też mi to powie. Boli to niesamowicie...
Mam 30stke i łapie już okropne "dołki". Boli mnie wszystko już od
takiego układu. Jestem z nim ale wciąż sama. Myślę coraz częściej
żebyb przerwać ten chory układ, ale jak sobie wyobrażę jego z inną
to mi serce pęknie...
Błędne koło, to mój pierwszy i jedyny facet i nie wiem czy to
ogromna miłość mnie przy nim trzyma czy głupota...
Przepraszam, musiałam się wygadać.
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: miłość nie miłość? 05.09.07, 21:47
      To nie wyobrazaj sobie jego z inna tylko siebie sama z innym.. Serce
      nie bedzie Ci pekalo...
    • jo.anna22 Re: miłość nie miłość? 05.09.07, 22:53
      Przez 12 lat znalazlabys sile zeby odejsc raz na zawsze... czyli to
      cos wiecej.....(wg mnie of course).
      • kontik_71 Re: miłość nie miłość? 05.09.07, 22:55
        Np uzaleznienie.. niewiele ma wspolnego z miloscia
        :(
        • polla.k Re: miłość nie miłość? 06.09.07, 11:30
          albo strach przed samotnościa :(
    • vbn567 Re: miłość nie miłość? 05.09.07, 22:58
      nie trybię chyba, Ty go kochasz, a on Ciebie nie?
    • i_zuzanka Re: miłość nie miłość? 05.09.07, 22:58
      Zostaw go-szkoda marnować życie!A jak nie bedzie pewien to co?Do
      kiedy masz czekać aż sie zdecyduje... Wiecznośc...?
      • karina555 Re: miłość nie miłość? 05.09.07, 23:04
        piszecie mądre rzeczy, jest mi z nim dobrze i wydaje mi się, że z
        nikim innym nie będzie i będę żałować do końca życia jeśli odejdę...
        ciężko mi z tym wszystkim.
        • i_zuzanka Re: miłość nie miłość? 05.09.07, 23:08
          to jezeli czujesz ze bedziesz zalowala to nie odchodz-intuicja
          zazwyczaj sie nie myli!daj mu szanse-moze z czasem sie przekonasz:-)
          • wielo-kropek Re: miłość nie miłość? 06.09.07, 00:08
            Co to znaczy piszcie madre rzeczy? Czyzby takie ktore chcialabys
            czytac? Powiem ci swoje "madrosci". Dla mnie sie w glowie nie miesci
            zeby byc 12 lat z kobieta i nie wiedziec co sie do niej czuje, czy
            sie ja kocha. Poprostu on ciebie nie kocha, stad tez i nigdy ci o
            tym nie powiedzial. Ma on tez swoj plus u mnie. Przeciez moglby
            ciebie oklamywac, mowic ze kocha mocno itd., ale nie robi tego.
            Pewnie z szacunku do ciebie nie oklamuje ciebie.
            • sloneczko216 Re: miłość nie miłość? 06.09.07, 11:26
              12 lat- to stasznie długo. Przez ten czas nie zorientowałaś się, że
              On Cię nie kocha? Że nie ma poważniejszych zamiarów niż taki luźny
              związek? Sama piszesz, że rozstawaliście się i wracaliście do
              siebie. Nic Ci nie dało do myślenia, że może poprostu nie warto w to
              brnąć dalej. Wg mnie On Ciebie nie kocha. A może kochał i to
              wszystko się wypaliło? Nie wiadomo, ale zagłębianie się w to nic Ci
              nie da. Tylko będziesz się dołować, ze byłaś z kolesiem 12 lat i co
              z tego nic. Według mnie, nie warto tego ciagnąć. No chyba, ze chcesz
              być i nie być z nim kolejne 12 lat. Zresztą taka separacja dla Was
              to może dobra chcwila na pomyslenie co dalej i może stwierdzenie, że
              nie warte to jest zachodu. POszukaj sobie innego. Wiem, że łatwo
              mówić. Nie tak łatwo zapomnieć kogoś z kim się bylo 12 lat- tyle
              wspólnych chwil dobrycvh i złych, radośći i łez, wspmnień. Zastanów
              się nad tym, nie warto marnować życia a trzeba z niego korzystać i
              szukać odpowiedniej osoby.
    • butterflymk Re: miłość nie miłość? 06.09.07, 11:30
      Nie no Dziewczyno strasznie sie katujesz w ogóle..
      po co takie myśli jakies tragiczne?
      uśmiechnij sie i zamiast błagac go o miłosc pokaż mu
      że to on ma o co walczyc...
      zacznij mu pisac że och nie mam czasu rozmaiwac bo wychodze z
      dziewczynami..
      nie rozumiesz ze on się czuje tak pewnie że niedługo nawet nie
      bedzie sie mu chciało gadać przez gg..
      a kiedy on wraca i ile sie znacie?
      • butterflymk Re: miłość nie miłość? 06.09.07, 11:33
        aha ok wiem 12 lat... no to kupa czasu rzeczywiście..
        pamiętaj głowa do góry i nie martw sie wiekiem..
        uśmiechaj sie częściej i rób wszystko zeby Ci było dobrze...
        odmłodzisz się w tepędy...
        i nie poapadaj w psychozy bo to nic nie warte szkoda życia...
    • modliszka24 Re: miłość nie miłość? 06.09.07, 12:06
      nie milosc tylko przywiazanie
      • lampkanocna5 Re: miłość nie miłość? 06.09.07, 13:36
        Przywiązanie, uzależnienie, niemożność wyobrażenia sobie czegoś
        innego...sama w tym byłam i owszem, nie jest lekko to zostawic, ale
        warto dopóki masz lat 30, a nie 40!skoro po 12 latach Cie nie kocha,
        to nie oszukujmy sie - kochac juz nie bedzie. Zostaw w cholere i
        zacznij zycie "od nowa"
    • garava Re: miłość nie miłość? 06.09.07, 15:53
      Miałam dokładnie tak samo tylko, że przez okres dwóch lat. Ja mu "kocham Cię",
      on - dziękuję jesteś miła. Ja mu "jesteś mężczyzną mojego życia", on - to się
      jeszcze okaże. W zeszłym tygodniu podsłuchałam jego rozmowę telefoniczną z
      siostrą i słowa "nie wiele do niej czuję, nie jestem pewien czy to jest właśnie
      ta kobieta do końca życia, nie ma między nami tej chemii tego czegoś, traktuję
      ją raczej przyjaciółkę niż partnerkę". To mi otworzyło oczy i wyprowadziłam się
      w ciągu godziny. Teraz dziękuję Bogu, że się uwolniłam z takiego chorego
      związku!!! Mam 33 lata i całe życie jeszcze przed sobą, nie chcę go zmarnować.
      • syriana Re: miłość nie miłość? 06.09.07, 16:00
        nie miłość

        jego egoizm i Twoje tchórzostwo wynikające z tego, że nie byłaś nigdy bez niego

        bardzo będziesz tego żałować kiedyś
        • marika178 Re: miłość nie miłość? 06.09.07, 21:06
          Mam już dość, a nastrój tego wieczoru osiąga dno...
          Dziękuje Wam za wypowiedzi, wiele cennych uwag przeczytałam.
          Bardzo boli myśl o życiu bez niego, ale co to za zycie, kiedy ja
          codzinnie powtarzam, że kocham a w zamian widzę ikonkę z uśmieszkiem
          na gg...
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka