Dodaj do ulubionych

do pytajników:-)

08.07.03, 19:02
nie ma sprawy - przeprosiny przyjęte:-)

to nie tak. widzisz, w krajach gdzie sterylizacja była i jest dozwolona
bardzo często nadużywano tego, żeby zmuszać niektóre osoby do tego zabiegu,
przy okazji majac na potwierdzenie dokument wskazujacy, że robiły to na
własne życzenie (z podpisem delikwenta lub opiekuna prawnego). za nie też
decydowano, rozumiesz? sprawa nie była marginalna bo dotyczyła tysięcy osób.
i to nie jest żadna przesada! w humanitarnej i znanej z udogodnień dla osób
niepełnosprawnych szwecji wysterylizowano kilka tysięcy osób, w czechach
masowo sterylizowano nielubianych romów (wiem, ze sie powtarzam).
więc jest tak, że są dwie strony medalu. i nie należy zjawiska
bagatelizować, bo było zbyt wiele nadużyć.

oczywiście, że się zgadzam, że nie powinno się wtrącac w niczyje zycie i
niczyje decyzje. prawo natomiast powinno chronić osoby w jakikolwiek sposób
narażone na ubezwłasnowolnienie. i wiem, ze takie rozwiązanie jak nasze jest
rozwiązaniem połowicznym, ale znajdź lepsze, takie które nie będzie
wywoływało kontrowersji. w takich delikatnych kwestiach nie ma rozwiązan
idealnych.

w medycynie nieodwracalnośc lub odwracalnośc jakiegoś zabiegu jest kwestią
podstawową. jeśli jakś nieodwracalny zabieg ma uratować czyjeś zdrowie lub
zycie - to wtedy nie ma żadnej dyskusji. ale tylko w takim przypadku. i nie
zgadzam się, że wystarczy o tym pacjenta poinformować. nie do wszystkich
trafia co to znaczy "nieodwracalny". widać to po gabinetach chirugii
plastycznej, do których zgłaszaja sie osoby, ktorym "znudzil się" tatuaż,
taki na pół pleców, albo kolorowy smok na cale ramię. i nie trafia do nich,
ze oczywiście można go usunąc, ale zostanie ogromna blizna, z ktora trudno
zrobic cokolwiek. a przecież człowiek decydując się na tatuaż wiedzial co
robi, prawda? i wiedzial że to nieodwracalne? i przecież zgodzisz się, że
sterylizacja to nie to samo co głupi tatuaż?

to sa cholernie skomplikowane sprawy, i jak juz pisałam nie ma tu rozwiązań
idealnych. jedne kraje zdecydowaly sie na opcję liberalna inne za bardziej
zamordystyczną. ot takie prawo. i nie ma to zadnego związku z kościołem ani
katolicyzmem, jak zdaje się napisał ktos z moich przedmówców (przyjęło sie
zrzucac wine za wszystko na kościół i na naszą tak zwaną zaściankowośc).

pozdrawiam - rozpisalam się jak cholera:-)
Obserwuj wątek
    • aise_ cholerka 08.07.03, 19:03
      mialo byc w wątku o sterylizacji a nie w nowym watku - nie rozumiem dlaczego
      sie tak zrobiło...:-(
      • aankaa żeby było bardziej czytelne ? 08.07.03, 19:08
        • aise_ chyba raczej dlatego 08.07.03, 19:11
          że coś sknociłam z wysyłaniem:-)))
          • aankaa nie przejmuj się 08.07.03, 19:12
            przekopiuj i hajda na właściwy wątek :))
            • aise_ dzieki:-)))) 08.07.03, 19:14
              o tym też nie pomyślałam:-)))))
              • raszefka Re: dzieki:-)))) 08.07.03, 19:25
                Ciekawie było poczytać. Bo tamtego wątku nie otwierałam, a potem jest za
                długi :)
    • drzazga1 Re: Za głupotę się płaci - i słusznie 09.07.03, 12:54
      aise_ napisała:

      (...)
      i nie
      > zgadzam się, że wystarczy o tym pacjenta poinformować. nie do wszystkich
      > trafia co to znaczy "nieodwracalny". widać to po gabinetach chirugii
      > plastycznej, do których zgłaszaja sie osoby, ktorym "znudzil się" tatuaż,
      > taki na pół pleców, albo kolorowy smok na cale ramię. i nie trafia do nich,
      > ze oczywiście można go usunąc, ale zostanie ogromna blizna, z ktora trudno
      > zrobic cokolwiek. a przecież człowiek decydując się na tatuaż wiedzial co
      > robi, prawda? i wiedzial że to nieodwracalne? >


      Z tego, co wiem, tatuaż robi się osobom pełnoletnim. Jeżeli taka osoba nie
      rozumie, co się do niej mówi - jej problem. Nie widzę powodu, żeby przejmować
      się cudzą, za przeproszeniem, głupotą.

      Co do sterylizacji - uważam, że powinna być dozwolona na życzenie osoby
      zainteresowanej, oczywiście to dotyczy wyłącznie osób dorosłych, w pełni władz
      umysłowych i poinformowanych o konsekwencjach takiego zabiegu.

      A jeśli komuś po jakimś czasie "się odwidzi" - też żałować nie będę, każdy
      niech odpowiada za siebie - m.in. na tym polega dorosłe życie i wolność wyboru.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka