summa 13.07.03, 15:43 Czy ktoś z Was zna jakiś ekologiczny sposób na mszyce? Oblazły mi ziółka, które hoduję w doniczkach i nie mogę ich potraktować niczym niejadalnym. Będę wdzięczna za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tamagochino1 Re: Mszyce IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 13.07.03, 15:53 Pęczek pokrzyw zalać na noc zimną wodą na drugi dzien opryskać tym roslinki zaatakowane przez mszyce, podobno to działa (ale sama nie próbowałam ) powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Mszyce 13.07.03, 16:01 Też słyszałam o pokrzywach. Tylko w moim przepisie dłużej się moczyło pokrzywy. Na przyszły rok spróbuj posadzić na przemian - przyprawy i aksamitki. Podobno zapach aksamitek odstrasza mszyce :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Mszyce IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 17:23 Ja mam ten sam problem. Od kilku lat walczę z mszycami, które atakują mi większość kwiatów na balkonie. Moja siostra dała mi jakieś ziele, które nazywa kocimiętką (kwitnie na różowo i filetowo, niestety nie znam nazwy botaniczej) rośnie mi to już drugi sezon i tam gdzie jest posadzone mszyce rzeczywiście się nie pojawiają. Natomiast tam gdzie tego nie ma, na kwiatach mszyce są w potowrnej ilości. Odpowiedz Link Zgłoś
moniorek1 Re: Mszyce 13.07.03, 17:27 Heheheh po spryskaniu roslin kocimietka moze i mszyce znikna za to pojawia sie nacpane koty :) Odpowiedz Link Zgłoś
summa Re: Mszyce 13.07.03, 17:41 Dzieki za rady! Spróbuję z pokrzywą. Kocimiętka raczej nie przejdzie, mój kot pierwszy by się w niej wytarzał (czy może wyżarł, nie wiem dokładnie jak na to koty reagują). Odpowiedz Link Zgłoś
kliwia Re: Mszyce 13.07.03, 18:11 sprobuj:glowkę posiekanego czosnku zalac wrzątkiem(1l.)odstawiamy na dobę,odcedzic i spryskac.Czytalam w czasopismie kobiecym,ale sama tego nie sprawdzalam.Ze nie zaszkodzi to fakt,czosnek przeciez. Napisz co ci z tego pomoglo.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Kocimietka 14.07.03, 00:51 Moje koty zupelnie ja olaly. Kupilam im kiedys specjalnie dla nich, zeby sie ponarkotyzowaly a one w ogole sie nie zaitneresowaly:) Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa wersja dla kwiatków (nie ziółek) 13.07.03, 18:38 do naczynia z zamknięciem (żeby nie cuchnęło) wrzucić kilka petów, pomoczyć je kilka dni i tym świństwem spryskiwać Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: wersja dla kwiatków (nie ziółek) 13.07.03, 21:04 Trzy dni temu, mszyce w sposob potworny, zaatakowaly moje przepiekne pelargonie, rosnace na tarasie Wprost sie roilo od nich. Spryskalam kwiaty wodą z płynem do mycia naczyn i mydlem w plynie. Pomoglo, na drugi dzien tego wstretnego robactwa bylo zdecydowanie mniej. Wieczorem znowu powtórzylam całą akcję, no i ukatrupilam cholerstwo na amen. Niestety cudownie kwitnace kwiaty pelargonii tez zmarnialy, ale co tam, pelno jest jeszcze pąków w ogromnej ilości, mysle, ze roslinki zdarza jeszcze zachwycic... A tak poza tematem, czy to prawda, ze tzw. miód spadziowy pszczoly wytwarzaja dojąc mszyce???? Bleleeee, jezeli to prawda.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tamagochino1 Re: wersja dla kwiatków (nie ziółek) IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 13.07.03, 22:02 mrówki doją mszyce. Pszczoły zbierają spadź, ale nie wydaje mi się, zeby to była wyłącznie wydzielina mszyc. jeszcze zapytam specjalistę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tamagochino1 Re: wersja dla kwiatków (nie ziółek) IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 13.07.03, 22:05 Spadź, rosa miodowa, słodka i lepka ciecz, płynne odchody mszyc i czerwców. Występująca zazwyczaj w postaci kropel na igłach i gałęziach świerka, modrzewia i jodły oraz na liściach niektórych drzew liściastych, m.in. dębu i lipy. Spadź jest wartościowym surowcem dla pszczół, które wykorzystują ją do wytworzenia miodu spadziowego ( z sieci) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
summa Re: wersja dla kwiatków (nie ziółek) 13.07.03, 22:19 Gość portalu: tamagochino1 napisał(a): > Spadź, rosa miodowa, słodka i lepka ciecz, płynne odchody mszyc i czerwców. Uuu, to juz chyba lepsze dojenie, niż odchody... Dobrze, że i tak nie przepadam za tym spadziowym :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.lomanczyk Re: Mszyce 13.07.03, 22:39 Biedronek nazbieraj i wpusc je. Wyzra mszyce do dna. W mlodosci zbieralam biedronki na plazy do pudelka od zapalek i zwozilam do ogrodka przy domu. Zero mszyc, a i biedronki zadowolone ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0194 Re: Mszyce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 01:47 patrz wątek bliźniaczy na Forum Ogród: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=6540573&a=6540573&v=2&strona=0 Odpowiedz Link Zgłoś
summa Wyniki eksperymentu 28.07.03, 11:36 Spróbowałam najpierw z pokrzywą - sporą garść pokrzyw zalałam wodą na prawie dwa dni (tak na wszelki wypadek), po czym po uprzednim zmyciu mszyc zanurzałam roślinki w wodzie z pokrzyw - są w niezbyt duzych doniczkach, więc dało sie tak zrobić :). Powtarzałam to przez trzy dni. Efekt - mszyce do dzis sie nie pojawiły, hip hip hura! Jak sie zjawią, spróbuję z czosnkiem. Biedronek niestety od dwóch - trzech lat nie widuje w okolicy (a za oknem mam dzikie łąki, więc teoretycznie powinny być). Papierosy i mydliny odpadają jako niejadalne. Pozdrawiam i zyczę sukcesów w walce z paskudztwem. Odpowiedz Link Zgłoś