Dodaj do ulubionych

Dlaczeg polki wola arabow ?!

15.07.03, 13:28
co wam sie oni podobaja ?
nieskie krotkie krzywy nogi ciemna skura skrecone wlosy podobni do wielbloda
i nie maja kase
Obserwuj wątek
    • aguszak Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 15.07.03, 13:31
      fredzio54 napisał:

      > co wam sie oni podobaja ?
      > nieskie krotkie krzywy nogi ciemna skura skrecone wlosy podobni do wielbloda
      > i nie maja kase

      ..., bo piszą tak, jakby im ten "wielblod" na mózg nadepnął... ot co!
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a ja się kocham namiętnie w ich pięknych wąsach ;) 15.07.03, 13:40
        fuuuuuuuuuuuujjjjjjjjjjjjjjjjjj
    • Gość: Paula Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.kielce.com.pl 15.07.03, 14:06
      Polki wola Arabow od kogo? wola bardziej niz Ciebie? moze dlatego,ze Arab nawet
      jak narzeka to Polka nie rozumie co on tam pepla. Nie spotkalam sie dotad ze
      stwierdzeniem,ze Polki wola Arabow bardziej niz np. Polakow,Francuzow,Anglikow
      itp.
    • anahella Naprawde wola? n/t 15.07.03, 14:15

      • baiteczeg Re: Naprawde wola? n/t 15.07.03, 16:38
        Pewnie ze wola, juz nie rob z siebie takiej niewydymki, bys polknela od razu
        takiego obrzezanego chujora.
    • agick Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 15.07.03, 16:10
      fredzio54 napisał:

      > co wam sie oni podobaja ?
      > nieskie krotkie krzywy nogi ciemna skura skrecone wlosy podobni do wielbloda
      > i nie maja kase


      fredziu... po jakiemu Ty piszesz..? bo polski to nie jest... więc może nie
      chodziło Ci o Polki tylko np Pałki - takie co nad jeziorem rosną, w szuwarach
      znaczy się...
    • snow.white Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 15.07.03, 16:18
      Polki wola mezczyn kulturalnych i na poziomie-a czy to bedzie
      Arab,Francuz,Amerykanin,Polak czy jeszcze ktos inny-bez znaczenia.
      • Gość: miłka Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.chello.pl 15.07.03, 16:37
        snow.white napisała:

        > Polki wola mezczyn kulturalnych i na poziomie-a czy to bedzie
        > Arab,Francuz,Amerykanin,Polak czy jeszcze ktos inny-bez znaczenia.

        Nie do końca. Ja na przykład dziękuję za Araba, choćby był najkulturalniejszy.
        • snow.white Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 15.07.03, 17:08
          Bardzo to przykre,ze jednak ocenia sie ludzi po narodowosci,wyznaniu czy
          kolorze skory.Oczywiscie teraz kazdy Arab to terrorysta...
          A znasz jakiegos??Ja tak i moge na ten teamt wiecej powiedziec niz wszyscy
          oceniajacy i generalizujacy ludzie razem wzieci!!!
          • mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 15.07.03, 17:43
            Zdajesz sobie sprawe z roznic kulyurowych? Zdajesz sobie sprawe z
            uprzedmiotowienia kobiety a krajach arabskich? Zdajesz sobie sprawe z tego, ze
            zostalabys pomiotlem do konca zycia?

            Nie zycze Ci wiec kozojeba za faceta!
            • snow.white Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 15.07.03, 17:46
              mario2 napisał:

              > Zdajesz sobie sprawe z roznic kulyurowych? Zdajesz sobie sprawe z
              > uprzedmiotowienia kobiety a krajach arabskich? Zdajesz sobie sprawe z tego,
              ze
              > zostalabys pomiotlem do konca zycia?
              >
              > Nie zycze Ci wiec kozojeba za faceta!


              Nie masz POJECIA o czym mowisz!!!!i nie zamierzam wcale z Toba rozmawiac
              Mario,bo uraziles mnie tym,co napisales,nastepnym razem sie zastanow,zanim
              wydasz taki sad!!!
              • mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 15.07.03, 18:16
                Pech twoj polega na tym, ze mam pojecie.
                Wyobraz sobie, ze mieszkalem 12 dlugich lat za granica. Tam moglem sie
                przypatrywac temu jak poczynaja sobie kozojeby z kobietami, szczegolnie
                europejkami. Bywalem tez w krajach arabskich i moje obserwacje potwierdzaja
                sie. Tylko niewidomy lezie w takie gowno jak blizsza znajomosc z kozojebem!
                I nie pisze ci tego, by Cie obrazic, ale byc moze uswiadomic!
                • snow.white Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 16.07.03, 10:29
                  No to jednak ja mam wieksze pojecie na ten temat od Ciebie,Mario-koligacje
                  rodzinne.I bardzo sie mylisz.To jest forum dostepne dla wszystkich,wiec nie
                  moge dokladnie wyjasnic,a maila z historia mojej rodziny nie mam ochoty do
                  Ciebie pisac.Tylko pamietaj,zeby nastepnym razem nie oceniac wszystkich
                  jednakowo.Tak jak sa Arabowie zle trakrujacy kobiety,tak samo sa i Polacy.
                  Przykro mi,ze masz takie podejscie.
                  • mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 17.07.03, 07:13
                    Wszystko ladnie moze wygladac z zewnatrz, natomiast interior jest zawsze
                    bagnem. Wiem o czym mowie, mozesz byc pewna!
                    Niestety tak jak ogien nie moze przestac parzyc, a wiatr dmuchac, tak kozojeb
                    pozostanie kozojebem. Lysiak w wywiadzie dla M. Olejnik stwierdzil po 11
                    wrzesnia, ze zeby sie pozbyc problemu arabow, nalezaloby ich wyrznac do kolyski
                    i ja sie z tym zgadzam. mentalnosci tych ludzi nie da sie zmienic, zawsze
                    pozostana w glebi duszy szowinistami i fanatykami
                    • snow.white Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 17.07.03, 14:36
                      Swoja wypowiedzia dajesz nie lepsze swiadectwo sobie... szczerze mowiac
                      myslalam,ze inny jestes.No trudno.
                      • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 17.07.03, 15:47
                        Sluchaj - w swoim burzliwym zyciu zwedrowalem 3/4 swiata, prawie wszystkie
                        kontynenty. Nie jestem rasista- mam dobrych przyjacio wsrod bolivijskich
                        indian, indyjskich tragazy, katmandyjskich Szerpow itd. Oczy moje widzialy
                        wiele, tayle samo, co slyszaly uszy. Wyrobilem sobie pewien poglad na swiat i
                        niestety, kozojeby to rasa, ktora nie zasluguje na miano "homo sapiens"- no
                        chyba ze "sapie" widzac blond europejke. Nie zmienisz mojego pogladu i pogladow
                        jakze wielu ludzi. Niestety kozojeb to forma przejsciowa miedzy malpa a
                        czlowiekiem. Moze wiec panie zadajace sie z kozojebami uprawiaja zoofilie?
                        Poza tym uszanuj to, ze ktos moze miec inne zdanie na ich temat, niz Ty masz
                        (zmuszona jestes miec)
                      • Gość: dahya Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.chello.pl 17.07.03, 17:12
                        Daj spokoj i tak niczego nie wytlumaczysz. Mario ma patent na jedyna prawde i
                        skoro mu tak dobrze to nie ma co z tym walczyc. Ksenofobia to sprawa
                        ponadnarodowa :-)Mam podobne doswiadczenia jak Ty. Nie daj sie urazic takim
                        poziomem dyskusji. Pozdrowienia
                        • snow.white Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 17.07.03, 17:44
                          Nie zamierzam juz wcale odpowiadac.
                          Szkoda,ze o drugim czlowieku trzeba wyrazac sie az tak wulgarnie i ponizajaco.

                          Rowniez Cie pozdrawiam!!!! :)
                          • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 17.07.03, 23:25
                            trzeba, nie trzeba, po prostu mam takie zdanie i to nie wyrobione sobie a
                            muzom, ale doswiadczone a priori. Smutno mi, ze upierasz sie przy swych
                            wyobrazeniach. A kozojeb to nie czlowiek. Nawet nie pitekantrop
                            • snow.white Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 17.07.03, 23:28
                              Bardzo zaluje,ze nie moge tu wielu rzeczy powiedziec... ja jestem pewna,ze Ty
                              zmienilbys zdanie...

                              a mozesz chociaz Arab pisac???


                              a smutno to jest mi-nawet nie wiesz,jak bardzo!!!

                              • mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 17.07.03, 23:59
                                Kobieto, ja mam 40 lat, z czego 20 strawilem na podrozach. Wiec naprawde zdaje
                                sobie sprawe z tego co i oczym pisze. Przekonac mnie? Sproboj :o) Adres jest
                                znany :o)
                                • mario2 Z archiwum, bo juz kiedys o tym pisalem 18.07.03, 00:03
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=2341416&a=2360207
                                  • snow.white Re: Z archiwum, bo juz kiedys o tym pisalem 18.07.03, 00:13
                                    taak... to naprawde zalezy od kraju-mojego wujka kumpel spedzil noc w areszcie
                                    za podrywanie kobiety,ktora sobie tego nie zyczyla-nie zaczepial jej
                                    agresywnie,po prostu podrywal.Zrozum,medal ma dwie strony...

                                    • mario2 Re: Z archiwum, bo juz kiedys o tym pisalem 18.07.03, 00:17
                                      Rozumiem- tym bardziej, ze "dobrodziejstw" zaznalem na swej skorze.

                                      A tak swoja droga- swej corce nigdy nie pozwole samej jechac na jakiekolwiek
                                      wczasy w te regiony! Chociaz mam nadzieje, ze sama bedzie mogla rozroznic
                                      czlowieka od kozojeba
                            • Gość: Gal Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 14:25
                              Gość portalu: mario2 napisał(a):

                              > trzeba, nie trzeba, po prostu mam takie zdanie i to nie wyrobione sobie a
                              > muzom, ale doswiadczone a priori. Smutno mi, ze upierasz sie przy swych
                              > wyobrazeniach. A kozojeb to nie czlowiek. Nawet nie pitekantrop

                              Zabawne, że niemal dokładnie to samo usłyszałem od znajomej Żydówki z
                              Izraela... Dosłownie "To zwierzęta"...Bardzo mnie to wtedy zniesmaczyło,
                              szczególnie w ustach Żydówki. Ale ona chociaż miała powód by nie pałać do nich
                              sympatią. Czytasz Izraelskie gazety?
                              Gal
                              • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 19.07.03, 09:51
                                nie znam jidysz :o(
                                • Gość: Gal Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: polpak:* / 192.168.100.* 21.07.03, 21:21
                                  Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                  > nie znam jidysz :o(

                                  W Izraelu gazety w większości wychodzą po hebrajsku. To tak dla jasności.
                                  Gal
                            • Gość: dahya Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.chello.pl 21.07.03, 12:56

                              Widzisz ja nie mam "wyobrazen" - jak piszesz, ale ponad 15 lat doswiadczenia.
                              Ja sie nie upieram "a priori" tylko doskonale wiem o czym mowie i wiem czemu
                              mam takie zdanie jakie mam.
                              Przykro mi ze Twoje doswiadczenia sa tak negatywne ale mimo wszystko nie
                              rozumiem Twoje pogardy. Ostatecznie jednak, to jedynie Twoj problem.

                              Gość portalu: mario2 napisał(a):

                              > trzeba, nie trzeba, po prostu mam takie zdanie i to nie wyrobione sobie a
                              > muzom, ale doswiadczone a priori. Smutno mi, ze upierasz sie przy swych
                              > wyobrazeniach. A kozojeb to nie czlowiek. Nawet nie pitekantrop
                              • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 22.07.03, 07:09
                                Alez to nie jest dla mnie absolutnie problem. Przeciez ja sie tam nie pcham :o)
                    • Gość: dahya Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.chello.pl 17.07.03, 17:13
                      Lysiak to dopiero autorytet, nie ma co...
                      • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 17.07.03, 23:26
                        Dla mnie jest autorytetem jesli chodzi o poziom wiedzy i IQ. Niestety nie
                        odpowiadaja mi jego poglady polityczne
              • Gość: loko Kretynka snow znowu uderza IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 09:47
                snow.white napisała:

                > Nie masz POJECIA o czym mowisz!!!!i nie zamierzam wcale z Toba rozmawiac
                > Mario,bo uraziles mnie tym,co napisales,nastepnym razem sie zastanow,zanim
                > wydasz taki sad!!!

                Jesteś naprawdę ciężką kretynką. Nawet jeśli byłaś w kraju arabskim, to czy
                wychyliłaś nosa poza teren nadmorskiej plaży dla białych turystów?
            • Gość: Kinnia Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.03, 14:41
              Oczywiście, że Arabowie są cudowniejsi i przystojniejsi od Polaków, nie ma
              nawet co porównywać.
        • fredzio54 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 16.07.03, 07:11
          Gość portalu: miłka napisał(a):

          > snow.white napisała:
          >
          > > Polki wola mezczyn kulturalnych i na poziomie-a czy to bedzie
          > > Arab,Francuz,Amerykanin,Polak czy jeszcze ktos inny-bez znaczenia.
          >
          > Nie do końca. Ja na przykład dziękuję za Araba, choćby był najkulturalniejszy.
          Arab i kultura ?! ha.. ha.. to sa Dzikusy nie nosza bilizne !
    • doroszka Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 15.07.03, 22:31
      fredzio54 napisał:

      > co wam sie oni podobaja ?
      > nieskie krotkie krzywy nogi ciemna skura skrecone wlosy podobni do wielbloda
      > i nie maja kase


      A wolą? ;)
      Pytanko: czy sam jesteś Arabem? Hmmm.... bo sądząc po znajomości języka
      polskiego ;) Uczyłeś się dopiero po przyjeździe na studia do Polski, czy
      wcześniej? :)))))))
      • fredzio54 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 16.07.03, 08:02
        doroszka napisała:

        > fredzio54 napisał:
        >
        > > co wam sie oni podobaja ?
        > > nieskie krotkie krzywy nogi ciemna skura skrecone wlosy podobni do wielblo
        > da
        > > i nie maja kase
        >
        >
        > A wolą? ;)
        > Pytanko: czy sam jesteś Arabem? Hmmm.... bo sądząc po znajomości języka
        > polskiego ;) Uczyłeś się dopiero po przyjeździe na studia do Polski, czy
        Czlowieku jestem zaobrazony arabem byc !

        > wcześniej? :)))))))
        • doroszka Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 16.07.03, 21:32

          > Czlowieku jestem zaobrazony arabem byc !

          Yyyyyy...? ;) Co to znaczy? :)))))
    • paw_dady bo arabom wszystko jedno 15.07.03, 22:46
      kobieta czy wielblad ;-)
    • Gość: Aisza joj ale my nie som rasisty!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 22:48
      dawno dawno temu miałam znajomego z Iraku,
      był delikatny, smukły, śniady i bardzo kulturalny,
      studiowal w Polsce, potem pojechał chyba do Francji
      ***
      nie mógł zrozumiec tej nienawiści polskich supermenów do Arabów
      ja tez tego wtedy nie rozumiałam
      bo wierzyłam propagandowym bajeczkom o polskiej tolerancji ("państwo bez
      stosów")
      ***
      najsmieszniej brzmią zarzuty Polaków dot. higieny i zapachów
      to przykre, ale w żadnym kraju nie dane mi było odczuć tak wyraźnie, co to
      znaczy zapach "samca koziego"(tzw. capa) tak jak tu - w Ojczyźnie
      ***
      a róznice kulturowe...? sa ogromne
      np. między tym jak traktuje się w Polsce kobietę w pracy, a jak to wygląda w
      Niemczech, Szwecji, Holandii czy USA
      ***
      kilka lat temu robiono w Polsce dość dokładne badania na temat sytuacji kobiet
      (przez jakieś organizacje międzynarodowe)
      wniosek był następujący:
      Polska kobieta jest najczesciej człowiekiem ..sponiewieranym - przez męża,
      szefa i ...księdza - bo DOM. PRACA i KOŚCIÓŁ to trzy instytuje, które
      najbardziej wykorzystuja kobietę a przy tym okazuja jej najmniej szacunku i
      wdzięczności
      A.
      • mario2 Re: joj ale my nie som rasisty!!! 15.07.03, 23:12
        Gość portalu: Aisza napisał(a):

        > dawno dawno temu miałam znajomego z Iraku,
        > był delikatny, smukły, śniady i bardzo kulturalny,
        > studiowal w Polsce, potem pojechał chyba do Francji

        ^^^^ Gratulacje, ale pozwole sobie byc odmiennego zdania nt kozojebow!
        > ***
        > nie mógł zrozumiec tej nienawiści polskich supermenów do Arabów
        > ja tez tego wtedy nie rozumiałam
        > bo wierzyłam propagandowym bajeczkom o polskiej tolerancji ("państwo bez
        > stosów")

        ^^^^^ Sami sie o takie a nie inne traktowanie prosza. Bylas kiedys w jakims
        panstwie arabskim?
        > ***
        > najsmieszniej brzmią zarzuty Polaków dot. higieny i zapachów
        > to przykre, ale w żadnym kraju nie dane mi było odczuć tak wyraźnie, co to
        > znaczy zapach "samca koziego"(tzw. capa) tak jak tu - w Ojczyźnie

        ^^^^ Tym razem nie pogratuluje Ci doboru partnerow krajowych :o)
        > ***
        > a róznice kulturowe...? sa ogromne
        > np. między tym jak traktuje się w Polsce kobietę w pracy, a jak to wygląda w
        > Niemczech, Szwecji, Holandii czy USA

        ^^^^ A co to ma wspolnego z kultura arabska? Tam kobieta jest tylko dodatkiem
        do zycia mezczyzny. chcesz, czy nie chcesz!
        > ***
        > kilka lat temu robiono w Polsce dość dokładne badania na temat sytuacji kobiet
        > (przez jakieś organizacje międzynarodowe)
        > wniosek był następujący:
        > Polska kobieta jest najczesciej człowiekiem ..sponiewieranym - przez męża,
        > szefa i ...księdza - bo DOM. PRACA i KOŚCIÓŁ to trzy instytuje, które
        > najbardziej wykorzystuja kobietę a przy tym okazuja jej najmniej szacunku i
        > wdzięczności

        ^^^^ Za to w krajach arabskich kobieta jest WYZWOLONA hihi
        > A.
        • Gość: Aisza oj chyba jednak my som rasisty :-((( IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 08:25
          mario2 napisał:



          > ^^^^ Gratulacje, ale pozwole sobie byc odmiennego zdania nt kozojebow!
          Ani to merytorycznie wartościowe, ani poetycko - lepiej sie czujesz jak kogoś
          obrazisz? Bo do rozmowy niczego fajnego nie wznosi, a w Polsce tez kozy hodują,
          nie mówiąc o stadach owiec na górskich halach.

          > ^^^^^ Sami sie o takie a nie inne traktowanie prosza. Bylas kiedys w jakims
          > panstwie arabskim?
          Ja nie byłam, ale moja matka sporo czasu spędziła w Afryce, w arabskim
          sszpitalu. Nigdzie na świecie nie spotkała się z takim szacunkiem wobec matek
          jak wśród Arabów


          > ^^^^ Tym razem nie pogratuluje Ci doboru partnerow krajowych :o)
          A ta wstawka to juz ma posmak ...niegrzeczności (a dosadniej po prostu
          chamstwa - dość typowego na tej szerokości geograficznej). "Macho-capów" sam
          spotykasz w tramwajach, autobusach, sklepach, kinach itd. Byc może, że tego
          nie czujesz... ja czuję.

          >> ^^^^ A co to ma wspolnego z kultura arabska? Tam kobieta jest tylko
          dodatkiem do zycia mezczyzny. chcesz, czy nie chcesz!
          Nie widze różnic w porównaniu ze stosunkiem do kobiet (córek, żon, sióstr itp.)
          Tak jak i w Polsce sporo jest damskich bokserów, a mówiąc brutalnie -
          zwyczajnych bydlaków, traktujących swoje kobiety gorzej niż przedmioty, tak
          samo zdarza się to w krajach arabskich (zwróć uwage, że Afganistan to nie
          zupełnie to samo co np. Libia - to tak jakbys wrzucił do jednego wora Polske i
          Rosję i Białoruś). Za to zpewnościa Arabowie więcej szacunku maja dla
          rodziny.A juz miłosci do dzieci to moglibysmy sie od nich uczyć

          > ^^^^ Za to w krajach arabskich kobieta jest WYZWOLONA hihi

          Nie jest. Ale arabowie nie wrzeszczą, że sa cywilizowani i nie chwala się
          umiejętnościami i wartościami o których nie mają pojęcia.

          PS. Racz zauwazyc ile złośliwości, stereotypów, wulgarności i nienawiści mozna
          wyczytać w wypowiedziach męzczyzn w tym watku. To tez dowód na ciasnotę
          horyzontów i prymitywizm cywilizacyjny
          Wystarczy przyznac się kobiecie do ZNAJOMOŚCI z arabskim mężczyzną, żeby
          usłyszeć p[omówienia, obelgi ..oczywiście z podtekstem seksualnym. A może to
          jakiś taki narodowy kompleksik "głupiego Polaczka" (sorry - tak nas postrzegają
          niektóre nacje - boli, prawda?)
          A.
          • Gość: miłka Mnie np. nie chodzi o rasizm IP: *.chello.pl 16.07.03, 19:06
            Gość portalu: Aisza napisał(a):

            > Ja nie byłam, ale moja matka sporo czasu spędziła w Afryce, w arabskim
            > sszpitalu. Nigdzie na świecie nie spotkała się z takim szacunkiem wobec matek
            > jak wśród Arabów

            Ten szacunek jest pozorny. Kończy się zaraz za tym momentem, w którym kobieta
            spróbuje postąpić po swojemu, a nie tak jak życzą sobie tego męzczyźni z jej
            rodziny lub wymaga sztywne prawo szariatu. Kobieta w islamie jest ograniczona
            do swojej biologicznej roli. Pisałas o tym jak kobiety sa zle traktowane w
            pracy, a przeciez w krajach islamskich one nawet myślec o pracy nie moga. Nie
            maja szansy, żeby ich ktoś w tej pracy traktował lepiej czy gorzej, bo im
            pracować nie wolno.

            > "Macho-capów" sam
            > spotykasz w tramwajach, autobusach, sklepach, kinach itd. Byc może, że tego
            > nie czujesz... ja czuję.

            W Polsce jest duzo chamstwa, to nie podlega dyskusji, ale w kraju arabskim ty
            nie mogłabyś sobie ot tak pójść do kina, kiedy by cisie chciało.


            > Nie widze różnic w porównaniu ze stosunkiem do kobiet (córek, żon, sióstr
            itp.)
            > Tak jak i w Polsce sporo jest damskich bokserów, a mówiąc brutalnie -
            > zwyczajnych bydlaków, traktujących swoje kobiety gorzej niż przedmioty, tak
            > samo zdarza się to w krajach arabskich

            Nie to samo. U nas przynajmniej nominalnie uznaje sie to za zło, w krajach
            islamskich nie. W Pakistanie mąz, brat, ojciec zabija żone jej siostre ,
            córeczke za to tylko, ze ma podejrzenia co do wierności jednej z nich. Zabija
            wszystkie i nie jest pociagany do odpowiedzialności. Nie to samo!

            Nie jest. Ale arabowie nie wrzeszczą, że sa cywilizowani i nie chwala się
            > umiejętnościami i wartościami o których nie mają pojęcia.

            Tak oni nie wrzeszczą, oni tylko zabijają za zmianę wiary, tylko chcą wszystkim
            narzucić siła islam.

            Ja nie mam żadnych rasistowskich uprzedzeń, odrzuca mnie tylko ich kultura.
            • snow.white Milko!!! 16.07.03, 19:13
              Tylko chcialam Ci powiedziec,ze kobiety MOGA tam pracowac.I pracuja.Juz
              tlumaczylam wyzej,skad wiem,ale jeszcze wlasciwie dopisze-moja ciocia wyszla za
              Araba.I Wy nie macie pojecia,o czym mowice,naprawde...

              Mylicie tych zwyklych ludzi z fanatykami religijnymi po prostu.A fanatyzm w
              kazdym wydaniu jest zly.
              • Gość: loko Snow IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 08:29
                snow.white napisała:

                > Tylko chcialam Ci powiedziec,ze kobiety MOGA tam pracowac.I pracuja.Juz
                > tlumaczylam wyzej,skad wiem,ale jeszcze wlasciwie dopisze-moja ciocia wyszla
                za
                >
                > Araba.I Wy nie macie pojecia,o czym mowice,naprawde...


                Kretynko, a czy oni teraz mieszkają w Europie czy w jakimś islamastanie?
              • Gość: miłka Re: Milko!!! IP: *.chello.pl 17.07.03, 12:06
                snow.white napisała:

                > Tylko chcialam Ci powiedziec,ze kobiety MOGA tam pracowac.I pracuja.

                Tak oczywiście, zapomniałam. W Iranie, tyle przecież wiem, kobiety pracują.

                > Araba.I Wy nie macie pojecia,o czym mowice,naprawde...

                Powiedz mi, gdzie mieszka? Bo jeśli w Polsce, to to nic nie znaczy.

                > Mylicie tych zwyklych ludzi z fanatykami religijnymi po prostu.A fanatyzm w
                > kazdym wydaniu jest zly.

                Masz pewnie rację, ale sęk w tym, że ja nie znam żadnyego kraju muzułmańskiego,
                który byłby wolny od fanatyzmu. Nawet jeśli taki jest to nadal nie chcę mieć
                nic wspólnego z nim, bo zbyt cenię sobie wolność osobistą i niezalezność
                poglądów.
                • snow.white Re: Milko!!! 17.07.03, 14:42
                  Gość portalu: miłka napisał(a):

                  >
                  > Masz pewnie rację, ale sęk w tym, że ja nie znam żadnyego kraju
                  muzułmańskiego,
                  >
                  > który byłby wolny od fanatyzmu.


                  Milko,bo ogladasz odpowiednio przygotowane reportaze w tvn :) wiecie tyle,ile
                  pokaze tv.

                  Ale trudno,nie bede sie spierala.

                  do swojejgo zdania oczywiscie kazdy ma prawo-tylko szkoda,ze jest ono
                  krzywdzace.

                  Pozdrawiam.

                  ps.nie chodzilo mi o wujka mieszkajacego tu-tylko o jego rodzine tam.Nie wiecie
                  duzo o tej kulturze,a takie ostre sady powinno sie na jakiejs konkretniejszej
                  wiedzy opierac...
                  • Gość: miłka Re: Milko!!! IP: *.chello.pl 17.07.03, 16:09
                    snow.white napisała:

                    > Milko,bo ogladasz odpowiednio przygotowane reportaze w tvn :) wiecie tyle,ile
                    > pokaze tv.

                    Prawdą jest, że nie znam Arabów żadnych osobiście i prawda, że duża część mojej
                    wiedzy pochodzi z mediów, ale nie cała. Wiadomości można dobierać i to prawda,
                    ale nie do końca. To co pisałam o prawie w Pakistanie, które sankcjonuje
                    mordowanie kobiet niewiernych mężom, a nawet posądzonych jedynie o to i ich
                    zupełnie niewinnych sióstr, córek itd., to nie jest propaganda.
                    Czytałam kiedyś książkę, wstrząsającą, której tytułu ani autorki nie pomnę,
                    ale opiszę po któtce o czym była. To książka biograficzna. Jej autorka jest
                    Amerykanką, kobietą z wyższym wykształceniem. W czasie studiów poznała ona
                    Irańczyka (studiował w Stanach) i zakochała się. Pobrali się, urodziła im się
                    córeczka, żyli szczęśliwie. Mąż jej wydawał się i był wspaniałym człowiekiem.
                    Czułym, kochającym, tolerancyjnym. Ich małżeństwo było partnerskie, czego
                    zresztą wymagała od nich sytuacja, oboje pracowali i robili karierę zawodową.
                    On był z wykształcenia lekarzem. Tymczasem z Iranu jego rodzina słała
                    nieustannie prośby, żeby odwiedził ich z żoną i córeczką. Po dziesieciu latach
                    zgodnego życia mąż zdecydował, że pojadą do Iranu na miesiąc. Ona początkowo
                    wzbraniała się, ale ją przekonał zwykłymi w takich razach argumentami (a to
                    więzi rodzinne, i co ci szkodzi, to tylko miesiąc itp.). Pojechali. Niemalże
                    natychmiast, może to były dwa dni, a może tydzień, po zamieszkaniu z jego
                    rodziną, Irańczyk odmienił się niedopoznania. Zakomunikował tak przedtem
                    szanowanej żonie, że zostaja w Iranie, bo on tu dostanie lepsza pracą, podczas
                    gdy w USA musiałby sprostać ogromnej konkurencji. Co wiecej przyznał, że od
                    poczatku to planował. Ona nie zgodziła się, na co usłyszała, że nie ma nic do
                    gadania, bo jest kobietą. Dalszy jej opór, z którego nie zrezygnowała zdusili
                    więżąc ją w pokoju, głodząc i nie pozwalając kontaktować się z córeczką. W
                    końcu zagrozili, że jak sie nie podporządkuje, to nigdy juz dziecka nie
                    zobaczy. Życie tej kobiety zamieniło się w piekło. Nie mogła z nikąd uzyskać
                    pomocy, bo nie wypuszczali jej samej z domu. Zawsze ktoś z nią wychodził. W
                    końcu po wielu dramatycznych próbach udało jej się dowiedzieć, że w Iranie nie
                    ma żadnych praw jako obywatelka Amerykańska, ponieważ jest legalną żoną
                    Irańczyka. W konsulacie, który działał już nie pamietam przy czyjej ambasadzie,
                    powiedzieli jej że nikt i nic jej nie pomoże. Nieszczęśliwa, odcieta nagle od
                    całego swojego świata i życia, ograniczona do roli służącej, zdradzona w sposób
                    okropny przez ukochanego męża była w rozpaczliwej sytuacji. W końcu mąż miał
                    jej dość i powiedział jej, że może sobie wrócić do Stanów, ale o córce niech
                    zapomni. Ona jednak nie poddała się i postanowiła, że bez córeczki nie
                    wykjedzie.
                    Strasznie się rozpisałam ( a to tylko ogromny skrót), ale ta historia mną
                    wstrząsnęła. Ona spotkała tam wiele kobiet w podobnej sytuacji, które dały się
                    zwieźć kłamstwom i mylnym wyobrażeniom. Wszystkie po latach tresury
                    muzułmańskiej straciły już nadzieję i wolę walki. Namawiały ją, żeby się
                    podporządkowała, jeśli chce żyć. Ale bohaterka się nie poddawała. Ryzykując
                    życie i cierpiąc wydostała się z Iranu do Turcji dzięki pomocy Europejczyków, a
                    stamtąd do ojczyzny. Dziś żyje ze stałą ochroną, ona i jej córka, bo rodzina
                    męża zapowiedziała, że ją zabiją, a dziewczynkę odbiorą.
                    Nikt mnie nie przekona do islamu.

                    > Ale trudno,nie bede sie spierala.

                    Nie spierajmy się, rozmawiajmy. Daj mi jakieś przykłady tych
                    niefundamentalistycznych krajów, gdzie mogłabym żyć tak jak chcę, do czego jak
                    sadzę, każdy człowiek ma prawo.

                    > do swojejgo zdania oczywiscie kazdy ma prawo-tylko szkoda,ze jest ono
                    > krzywdzace.

                    Pewnie, jesli mam krzywdzące zdanie, bo nie wiem jak inni, to chętnie dowiem
                    się czegoś dobrego.

                    Pozdrawiam.

                    • olek_m Re: Ksiazka "Nigdy bez mojej corki" 17.07.03, 17:17
                      Znam ta ksiazke. Znam tez program telewizji holenderskiej,
                      gdzie udowodnili, ze ksiazka to szalbierstwo.
                      Po prostu ta kobieta zarobila niezla kase na tej ksiazce, ktora jej napisal
                      zawodowy literat.
                      Ksiazka az roji sie od bledow i przeinaczen, a wpisala sie dobrze w okres
                      napiecia Amerykansko-Iranskiego. Po prostu utrwalala antyiranskie stereotypy
                      Amerykanskich ignorantow.

                      Reportezy telewizyjni udowdnili przekonywujaco, ze wszystko odbylo sie
                      dokladnie odwrotnie: podstepna Amerykanska ukradla corke swojemu mezowi i w
                      bezprawnym procesie rozwodowym o ktorym maz nie byl w ogole poinformowany (
                      nawet gdyby, ale odmowieono mu wizy) zrabowala caly jego majatek w USA.
                      Facet jest nieco dobrodusznym safandula, ktory nie moze sie w zadne sposob
                      zobaczyc ze swoja corka!
                      Jego byla zona zas zyje w dobrobycie za pieniadze z ksiazki szkalujacej narod
                      Iranski.
                      • snow.white Re: Ksiazka 'Nigdy bez mojej corki' 17.07.03, 17:39
                        A tego nie wiedzialam...

                        Wiem,ze jest duzo ksiazek na temat okrucienstw,jakie spotykaly zony islamistow-
                        ale gdyby wszystkie krzywdzone przez swoich mezow Polki zaczely pisac
                        ksiazki,to tez by ich troche bylo...

                        Ja nie mowie,ze te przerazajace rzeczy sie nie dzieja i ze wszyscy Arabowie sa
                        wspaniali.

                        Po prostu nie moge sluchac generalizowania i oceniania wwszystkich wg jednej
                        miary. A zwlaszcza tego,ze nalezaloby ich "powybijac w kolyskach"...

                        Nie kazdy Arab to zamachowiec i tyran zle traktujacy swoja zone.I nie podoba mi
                        sie wrzucanie wszystkich krajow do jednego worka-bo jednak sie troche roznia.
                        • olek_m Re: Ksiazka 'Nigdy bez mojej corki' 17.07.03, 22:11
                          Kazda kultura ma strony pozytywne i negatywne. Mozna napisac cos negatywnego
                          albo cos pozytywnego,
                          a tylko synteza obu ma sens.
                          O Polakach mowi sie wiele negatywnego i wiele pozytywnego i w jakis sposob
                          wiele z tego jest prawda, a jednoczesnie zeby zrozumiec musisz wziac pod uwage
                          oba sprzeczne poglady.
                          Czasami mysle, ze Marks (po Heglu) mial racje z ta teza-antyteza i synteza.
                          • snow.white Re: Ksiazka 'Nigdy bez mojej corki' 17.07.03, 22:26
                            olek_m napisał:

                            > Kazda kultura ma strony pozytywne i negatywne. Mozna napisac cos negatywnego
                            > albo cos pozytywnego,
                            > a tylko synteza obu ma sens.
                            > O Polakach mowi sie wiele negatywnego i wiele pozytywnego i w jakis sposob
                            > wiele z tego jest prawda, a jednoczesnie zeby zrozumiec musisz wziac pod
                            uwage
                            > oba sprzeczne poglady.
                            > Czasami mysle, ze Marks (po Heglu) mial racje z ta teza-antyteza i synteza.


                            No wlasnie!!!!!!!! a tyle osob widzi tylko jedna strone medalu!!dobrze,ze nie
                            wszyscy!!!

                            pozdrawiam!


                            • Gość: miłka Żeby zakończyć naszą rozmowę. IP: *.chello.pl 18.07.03, 14:13
                              snow.white napisała:

                              > olek_m napisał:
                              >
                              > > Kazda kultura ma strony pozytywne i negatywne.
                              >
                              > No wlasnie!!!!!!!! a tyle osob widzi tylko jedna strone medalu!!dobrze,ze nie
                              > wszyscy!!!
                              >
                              > pozdrawiam!

                              Ja to także rozumiem i zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy Arabowie są źli, a
                              ich żony nieszczęśliwe. W czasach, kiedy prymitywne rzesze chrześcijan
                              najechały w krucjatach świat arabski, to oni chrześcijanie byli bezsprzecznie
                              większymi dzikusami. I dziś są zapewne kraje arabskie, gdzie ludzie żyją po
                              swojemu i jest im dobrze. Jednak więcej jest według mnie tych złych stron. Zbyt
                              łatwo mahometanie ulegają mrocznej stronie swojej wiary, zbyt głośno nawołują
                              do zniszczenia naszego świata i zbyt bardzo przywiązali się do wizji
                              zislamizowania innych kultur. Czy znasz jakąś inną religię, która dziś, w XXI
                              w. byłaby równie agresywna? To świadectwo tendencji, złych tendencji. Moim
                              zdaniem trzeba się temu przeciwstawiać ze wszystkich sił.
                              • olek_m Re: Żeby zakończyć naszą rozmowę. 18.07.03, 20:53
                                Gość portalu: miłka napisał(a):

                                > większymi dzikusami. I dziś są zapewne kraje arabskie, gdzie ludzie żyją po
                                > swojemu i jest im dobrze. Jednak więcej jest według mnie tych złych stron.

                                Wlasnie pisalem, ze tak naprawde zle strony nie tworza calego obrazu, bo zeby
                                miec pelne spojrzenie musisz znac obie strony.
                                Napisze Ci troche dobrych stron krajow muzulmanskich, dobrze?
                                (na przykladzie jakiegos ortodyksyjnego np. Arabia Saudyjska
                                - Nie ma pijakow, ani alkoholizmu, rozbitych rodzin itd.
                                - nikt nie kradnie i nie wyciaga reki po cudze
                                - sa bardzo goscinni, otwarci, przyjazni ludzie
                                - kobieta moze liczyc na poszanowanie swoich praw, tak jak sa one zapisane
                                przez prawo islamu
                                - zadna muzulmanka nie jest sprzedawana do burdelu
                                - faceci, ktorzy maja kase, moga legalnie miec 4 zony i wtedy nie musza ich juz
                                zdradzac
                                - zony facetow, ktorzy maja kase moga podzielic sie praca. (W europie
                                nieporacujace kobiety zajmujace sie domem sa strasznie samotne)
                                - zasady religii sa okreslone i proste (dla porownania: sprobuj zrozumiec
                                zasady chrzescijanstwa i je zastosowac!)
                                - nie ma wyrzutow sumienia: po prostu nie lamie sie zasad jesli nie mozna


                                byt
                                >
                                > łatwo mahometanie ulegają mrocznej stronie swojej wiary, zbyt głośno nawołują
                                > do zniszczenia naszego świata i zbyt bardzo przywiązali się do wizji
                                > zislamizowania innych kultur.

                                Nic takiego nie nawoluja. Tylko, ze Islam reguluje jak mialoby wygladac
                                wspolzycie z innowiercami np. brak chrzescijanskich procesji czy wieza kosciola
                                nizsza niz minaret

                                Czy znasz jakąś inną religię, która dziś, w XXI
                                > w. byłaby równie agresywna?

                                Sama religia nie jest agresywna. Agresja to kwestia ekstremizmu i terenow,
                                gdzie nastepuje konkurencja religijna

                                To świadectwo tendencji, złych tendencji. Moim
                                > zdaniem trzeba się temu przeciwstawiać ze wszystkich sił.

                                To chyba robota Busha i Blaira oraz GROM i Generala Tyszkiewicza.
                                • Gość: miłka Re: Żeby zakończyć naszą rozmowę. IP: *.chello.pl 19.07.03, 22:22
                                  olek_m napisał:

                                  O dziekuję. Nareszcie ktoś się postarał napisać coś konkretnego o dobrych
                                  stronach islamu.

                                  > - Nie ma pijakow, ani alkoholizmu, rozbitych rodzin itd.

                                  To mi się bardzo podoba. Z pijaństwa bierze się mnóstwo zła i cierpień rodzin
                                  pijaków. Ale jakby nie patrzeć osiąga się to kosztem zakazu, ograniczenia
                                  wolności. Co do rozbitych rodzin, to wątpię.

                                  > - nikt nie kradnie i nie wyciaga reki po cudze

                                  Dlatego, że w przeciwnym razie mu tę rękę utną? Piękne, ale na dzisiejsze czasy
                                  (tzn. na współczesną wrażliwość) się nie nadaje.

                                  > - sa bardzo goscinni, otwarci, przyjazni ludzie

                                  A gdzie indziej nie? Nie jest to raczej cecha właściwa tylko obywatelom Arabii
                                  Saudyjskiej. Gdybyś tak twierdził, to byłaby teza mocno kontrowersyjna.

                                  > - kobieta moze liczyc na poszanowanie swoich praw, tak jak sa one zapisane
                                  > przez prawo islamu

                                  A gdyby zechciała żyć inaczej? Gdyby była ateistką, jak ja?

                                  > - zadna muzulmanka nie jest sprzedawana do burdelu

                                  Punkt dla nich.

                                  > - faceci, ktorzy maja kase, moga legalnie miec 4 zony i wtedy nie musza ich
                                  > juz zdradzac

                                  Wybacz, ale mnie to nie odpowiada. A poza tym czy nie zdradzają?

                                  > - zony facetow, ktorzy maja kase moga podzielic sie praca. (W europie
                                  > nieporacujace kobiety zajmujace sie domem sa strasznie samotne)

                                  W naszej kulturze też mamy tradycje rodzinne. Kobiety wspierają się w rodzinie.
                                  Zawierają przyjaźnie. Ale być może w tym szczególnym układzie jest im tam lżej
                                  niż naszym.

                                  > - zasady religii sa okreslone i proste (dla porownania: sprobuj zrozumiec
                                  > zasady chrzescijanstwa i je zastosowac!)

                                  Nawet nie próbuję, a islamu nie mam ochoty stosować, choćby miał zasady
                                  najprostsze, bo one mi nie odpowiadają. Pytanie też czy prostota jest cenna w
                                  tym przypadku.

                                  > - nie ma wyrzutow sumienia: po prostu nie lamie sie zasad jesli nie mozna

                                  Dla mnie cenne jest wątpić. Wolę mieć wybór i ponosić jego konsekwencje niż
                                  chodzić na pasku. Wyrzuty sumienia to nieodzowny atrybut człowieczeństwa.

                                  > Sama religia nie jest agresywna. Agresja to kwestia ekstremizmu i terenow,
                                  > gdzie nastepuje konkurencja religijna

                                  Faktem jest, że w krajach islamskich jest tego ekstremizmu wyjatkowo dużo.
                                  • olek_m Islam vs Chrzescijanstwo 20.07.03, 17:35
                                    Gość portalu: miłka napisał(a):

                                    Bardzo dobrze, ze wolisz nasza kulture, bo do niej nalezysz. Postarj sie jednak
                                    zrozumiec, ze oni maja inna. Nie musisz bez przerwy oceniac, postaraj sie po
                                    prostu przyjac do wiadomosci jak tam jest.

                                    > > - Nie ma pijakow, ani alkoholizmu, rozbitych rodzin itd.
                                    >
                                    > To mi się bardzo podoba. Z pijaństwa bierze się mnóstwo zła i cierpień rodzin
                                    > pijaków. Ale jakby nie patrzeć osiąga się to kosztem zakazu, ograniczenia
                                    > wolności. Co do rozbitych rodzin, to wątpię.

                                    Jezeli zewzolisz na jakakolwiek uzywke w spoleczenstwie, jest jasne, ze czesc
                                    sie uzalezni. Oczywiscie to jest handel wolnosc versus brak uazaleznien

                                    > > - nikt nie kradnie i nie wyciaga reki po cudze
                                    >
                                    > Dlatego, że w przeciwnym razie mu tę rękę utną? Piękne, ale na dzisiejsze
                                    czasy(tzn. na współczesną wrażliwość) się nie nadaje.

                                    Jak wszyscy wiedza, ze zasady obowiazuja, to sie juz tych rak malo ucina a i
                                    tak nikt nie tknie cudzej wlasnosci.

                                    > > - sa bardzo goscinni, otwarci, przyjazni ludzie
                                    >
                                    > A gdzie indziej nie? Nie jest to raczej cecha właściwa tylko obywatelom
                                    >Arabii Saudyjskiej. Gdybyś tak twierdził, to byłaby teza mocno kontrowersyjna.

                                    Amerykanie i wiekszosc Zachodnioeuropejczykow w ogole nie sa goscinni jak wiesz.
                                    Slowianie sa gdzies w srodku pomiedzy Arabami a Zachodniakami.

                                    > > - kobieta moze liczyc na poszanowanie swoich praw, tak jak sa one zapisane
                                    > przez prawo islamu
                                    > A gdyby zechciała żyć inaczej? Gdyby była ateistką, jak ja?

                                    Jezeli nie uznajesz prawa, chyba nie ma sensu szukac ochrony w prawie?
                                    A koniecznie musisz byc ateistka? Ateizm jest glupi i bardzo nietworczy.
                                    Wiekszosc ludzi stosuje sie do religii wiekszosci.

                                    > > - faceci, ktorzy maja kase, moga legalnie miec 4 zony i wtedy nie musza ic
                                    > h juz zdradzac
                                    >
                                    > Wybacz, ale mnie to nie odpowiada. A poza tym czy nie zdradzają?
                                    Co ci nie odpowiada? Widzialas kiedys strasznie bogatego faceta, i jego 2 albo
                                    3 zone 20 latke? To Ci odpowiada? - to jest nasza kultura.
                                    W Arabii, pierwsza zona, gdy widzi, ze facet ma ochote na mlodsza moze mu ja
                                    sama wybrac, taka zeby nie byla grozna, zostac nadal pierwsza zona. W Ameryce
                                    czy Europie tego problemu sie pozytywne nie rozwiazuje!

                                    > > - zony facetow, ktorzy maja kase moga podzielic sie praca. (W europie
                                    > > nieporacujace kobiety zajmujace sie domem sa strasznie samotne)
                                    >
                                    > W naszej kulturze też mamy tradycje rodzinne. Kobiety wspierają się w >
                                    > rodzinie. Zawierają przyjaźnie. Ale być może w tym szczególnym układzie jest
                                    >im tam lżej niż naszym.

                                    Jakos nie zauwazylem. U nas rodzina sie ogranicza do rodzicow i dzieci. Bracia
                                    siostry sie z reguly oddlaja od siebie. A kobiety zostajace w domu, kury
                                    domowe, sa czesto bardzo samotne, a facet pracuje caly tydzien i go nie ma.
                                    >
                                    > > - zasady religii sa okreslone i proste (dla porownania: sprobuj zrozumiec
                                    > > zasady chrzescijanstwa i je zastosowac!)
                                    >
                                    > Nawet nie próbuję, a islamu nie mam ochoty stosować, choćby miał zasady
                                    > najprostsze, bo one mi nie odpowiadają. Pytanie też czy prostota jest cenna w
                                    > tym przypadku.

                                    Jak mozesz byc ateistka, skoro jestes ignorantka w sprawach religii?? Pomylilas
                                    pojecia, jestes indyferentna religijnie. Ateista, to postawa aktywna,
                                    przekonanie, ze religia jest falszywa. Ale to wymaga wiedzy na temat systemow
                                    religijnych.
                                    A Islam to idealna religia dla ludzi prostych.

                                    >
                                    > > - nie ma wyrzutow sumienia: po prostu nie lamie sie zasad jesli nie mozna
                                    >
                                    > Dla mnie cenne jest wątpić. Wolę mieć wybór i ponosić jego konsekwencje niż
                                    > chodzić na pasku. Wyrzuty sumienia to nieodzowny atrybut człowieczeństwa.

                                    To znaczy, ze jestes Chrzescijanka, choc tego nie wiesz. Wyrzuty sumienia to
                                    wynalazek chrzescijanstwa. Narzuca sie ludziom zasady, ktorych nie moga
                                    spelnic, a potem wywoluje wyrzuty sumienia. Z tego co powiedzialas, jestes
                                    Chrzescijanka z typu psychicznego + bunt przeciwko kosciolowi.
                                    Inne religie nie znaja wyrzutow, i zycie jest proststsze.
                                    Ciagle poczucie winy, to cos z czym Chrzescijanie musza sie zmagac od pokolen.

                                    >
                                    > > Sama religia nie jest agresywna. Agresja to kwestia ekstremizmu i terenow,
                                    >
                                    > > gdzie nastepuje konkurencja religijna
                                    >
                                    > Faktem jest, że w krajach islamskich jest tego ekstremizmu wyjatkowo dużo.

                                    Skad wiesz? Bylas tam? Z dziennika telewizyjengo? W krajach islamu zyje 1 000
                                    000 000 ludzi. Zaangazowanych w terroryzm jest 100 000 i to w duzej czesci
                                    muzulmanow z Europy. to mnie niz 0.01%
                                    • Gość: miłka Re: Islam vs Chrzescijanstwo IP: *.chello.pl 21.07.03, 10:08
                                      olek_m napisał:

                                      > Jezeli nie uznajesz prawa, chyba nie ma sensu szukac ochrony w prawie?
                                      > A koniecznie musisz byc ateistka? Ateizm jest glupi i bardzo nietworczy.
                                      > Wiekszosc ludzi stosuje sie do religii wiekszosci.

                                      Myślałam, że porozmawiamy, ale ty, jak większość ludzi religijnych okazałeś się
                                      złym, niewrażliwym i nietolerancyjnym człowiekiem. Obrażasz mnie, chociaż ja
                                      nie dałam najmniejszego powodu do takiego traktowania. Miałabym jeszcze wiele
                                      do powiedzenia, ale zostawiam się z twoim sumieniem. Przemyśl sobie te słowa,
                                      które do mnie napisałeś.
                                      • olek_m Re: Islam vs Chrzescijanstwo 21.07.03, 16:02
                                        Gość portalu: miłka napisał(a):

                                        > olek_m napisał:
                                        >
                                        > > Jezeli nie uznajesz prawa, chyba nie ma sensu szukac ochrony w prawie?
                                        > > A koniecznie musisz byc ateistka? Ateizm jest glupi i bardzo nietworczy.
                                        > > Wiekszosc ludzi stosuje sie do religii wiekszosci.
                                        >
                                        > Myślałam, że porozmawiamy, ale ty, jak większość ludzi religijnych okazałeś
                                        się
                                        >
                                        > złym, niewrażliwym i nietolerancyjnym człowiekiem. Obrażasz mnie, chociaż ja
                                        > nie dałam najmniejszego powodu do takiego traktowania. Miałabym jeszcze wiele
                                        > do powiedzenia, ale zostawiam się z twoim sumieniem. Przemyśl sobie te słowa,
                                        > które do mnie napisałeś.

                                        Ja absolutnie nie jestem religijny, ale w przeciwienstwie do Ciebie wychowalem
                                        sie w ateistycznej rodzinie i w zwiazku z tym bardzo mnie interesowaly
                                        zagadnienia religii, dlatego wiem na ten temat wiecej niz Ty i opewnie wiecej
                                        niz przecietny katolik.
                                        Natomiast w przytoczonym fragmencie nie widze nic obrazliwego dla Ciebie
                                        osobiscie. Podtrzymuje teze, ze ateizm jest glupi i generalnie malo
                                        interesujacy.
                                        • Gość: miłka Re: Islam vs Chrzescijanstwo IP: *.chello.pl 21.07.03, 17:29
                                          olek_m napisał:

                                          > > > Jezeli nie uznajesz prawa, chyba nie ma sensu szukac ochrony w prawie
                                          > ?
                                          > > > A koniecznie musisz byc ateistka? Ateizm jest glupi i bardzo nietworc
                                          > zy.
                                          > > > Wiekszosc ludzi stosuje sie do religii wiekszosci.
                                          > >
                                          >
                                          > Ja absolutnie nie jestem religijny, ale w przeciwienstwie do Ciebie
                                          wychowalem
                                          > sie w ateistycznej rodzinie i w zwiazku z tym bardzo mnie interesowaly
                                          > zagadnienia religii, dlatego wiem na ten temat wiecej niz Ty i opewnie wiecej
                                          > niz przecietny katolik.
                                          > Natomiast w przytoczonym fragmencie nie widze nic obrazliwego dla Ciebie
                                          > osobiscie. Podtrzymuje teze, ze ateizm jest glupi i generalnie malo
                                          > interesujacy.

                                          Nie widzisz? Wysil się, bo twoje słowa bardzo mnie dotknęły.
                                          To ile człowiek wie o religii, czy religiach ma się nijak do tego czy jest się
                                          ateistą czy wierzącym. Ja nie wierzę w Boga i żadna wiedza nie ma tu nic do
                                          rzeczy. Jak można pisać "czy musisz być ateistką?" i "większość ludzi stosuje
                                          sie do religii większości"? Może ty jesteś człowiekiem o ograniczonym poczuciu
                                          godności, którego przewodnią zasadą jest oportunizm. Ja taką postawą gardzę.

                                          Co to twoim zdaniem znaczy, że ateizm jest głupi i nietwórczy? Ja twierdzę, że
                                          religia jest głupia, ograniczająca i generuje zło.

                                          Skąd wziąłeś, że nie uznaję prawa? Obraźliwa insynuacja bez podstaw.
                                          I nic nie wiesz o tym w jakiej rodzinie się wychowałam, a twoje domorosłe
                                          analizy psychologiczne mnie nie interesują.

                                          • olek_m Re: Ateizm vs Chrzescijanstwo 21.07.03, 19:41
                                            Gość portalu: miłka napisał(a):
                                            > Nie widzisz? Wysil się, bo twoje słowa bardzo mnie dotknęły.

                                            Ale ktore? Nikt nie moze byc sadzony bez aktu oskarzenia, dlatego napisz ktore
                                            slowa Cie dotknely.

                                            > To ile człowiek wie o religii, czy religiach ma się nijak do tego czy jest
                                            > się ateistą czy wierzącym.

                                            Ma bardzo duzo. Przede wszystkim, jesli nie wiesz za duzo na temat religii, to
                                            nie wiesz, w co nie wierzysz. Ty, na przyklad, nie wiedzialas, ze mimo swojego
                                            ateizmu, odczuwasz chrzescijanskie wyrzuty sumienia.

                                            >Ja nie wierzę w Boga i żadna wiedza nie ma tu nic do
                                            > rzeczy.

                                            Znowu brak precyzji. Ten, kto nie wierzy w Boga, jest agnostykiem. Generalnie,
                                            kazdy czlowiek, ktory watpi, czy Bog istnieje czy nie. To jest najblizsza mi
                                            religia, bo brak w niej zacietrzewienia.
                                            Atesita, to ten, kto aktywnie wierzy w brak Boga.
                                            Jest jeszcze trzecia grupa, ludzie, ktorzy wystapili z Kosciola. Cecha
                                            charakterystyczna jest "katolicyzm a rebours". Tam gdzie kosciol mowi biale,
                                            oni mowia czarne. Poniewaz sa to ludzie ukszatltowani przez kosciol, sa oni
                                            faktycznie katolikami-tylko anty.

                                            >Jak można pisać "czy musisz być ateistką?"

                                            Mozna, bo wiara to akt woli.

                                            >i "większość ludzi stosuje sie do religii większości"? Może ty jesteś
                                            > człowiekiem o ograniczonym poczuciu godności, którego przewodnią zasadą jest
                                            >oportunizm. Ja taką postawą gardzę.

                                            Wiekszosc normalnych ludzi nie pozwala, zeby religia zepsula im smak porannej
                                            bulki z maslem. Fanatycznie katolicy i fanatyczni ateisci, zgadzaja sie w
                                            jednym: zacietrzewienie na punkcie religii. I to jest to czego ja nie lubie.

                                            > Co to twoim zdaniem znaczy, że ateizm jest głupi i nietwórczy?

                                            Ateizm jest tak sama religia jak katolicym, ale jego jakosc sie nizsza, bo nie
                                            mial tylu myslicieli. Zasady katolicyzmu byly dyskutowane i rozwazane przez
                                            wielu madrych ludzi i w tej chwili trudno jest cos poprawic. Ateisci, to ludzie
                                            z ktorych kazdy ma swoje poglady, a nie kazdy jest filozofem, wiec zasady tej
                                            religii sa z reguly nie do konca okreslone.

                                            > Ja twierdzę, że religia jest głupia, ograniczająca i generuje zło.

                                            Mowilem, ze jest anty-! Otoz taka postawa jest bardzo malo tworcza. Zeby dalej
                                            wierzyc w swoja religie, musisz bardzo wybiorczo patrzec na twarz. W tym
                                            konkretnym przypadku, dla bardzo wielu ludzi, religia jest zrodlem dobrej,
                                            pozytywnmej motywacji.

                                            > olek_m napisał:
                                            >
                                            > > > > Jezeli nie uznajesz prawa, chyba nie ma sensu szukac ochrony w p
                                            > rawie?
                                            > Skąd wziąłeś, że nie uznaję prawa? Obraźliwa insynuacja bez podstaw.
                                            > I nic nie wiesz o tym w jakiej rodzinie się wychowałam, a twoje domorosłe
                                            > analizy psychologiczne mnie nie interesują.

                                            Mialem na mysli, ze trudno jest szukac ochrony prawa Islamu, gdy sie go nie
                                            uznaje.

                                            A Ty sie od razu wsciekasz.
                                            • Gość: miłka Re: Ateizm vs Chrzescijanstwo IP: *.chello.pl 22.07.03, 11:13
                                              olek_m napisał:

                                              > Ale ktore? Nikt nie moze byc sadzony bez aktu oskarzenia, dlatego napisz
                                              ktore
                                              > slowa Cie dotknely.

                                              Te, które zostawiłam z całego twojego postu.

                                              > Ma bardzo duzo. Przede wszystkim, jesli nie wiesz za duzo na temat religii,
                                              to
                                              > nie wiesz, w co nie wierzysz. Ty, na przyklad, nie wiedzialas, ze mimo
                                              swojego
                                              > ateizmu, odczuwasz chrzescijanskie wyrzuty sumienia.

                                              Nie zgadzam się z toba. Nie wierze w Boga i nie ma znaczenia reszta, bo z tego
                                              wszystko wynika. Ty mówisz o czyms innym. O akceptowaniu bąć nie całej otoczki
                                              jaka człowiek stworzy ł wobec tego faktu, że wierzy w Boga.
                                              Co do wyrzutów sumienia, to chrześcijaństwo zawłaszczyło sobie nie tylko to
                                              pojęcie. Poza tym to faktycznie wychowałam sie w Polsce, a nie na księżycu.
                                              Przyjęłam dla siebie to co mi odpowiada i co uważam za dobre i moralne. Nie
                                              dowodzi to,że jestem chrześcijanka, a jedynie tyle, że jestem ukształtowana w
                                              naszej kulturze.


                                              > Znowu brak precyzji. Ten, kto nie wierzy w Boga, jest agnostykiem.

                                              "Agnostyk - zwolennik agnostycyzmu", "agnostycyzm pogląd filozoficzny negujacy
                                              całkowicie lub częściowo możliwośc poznania obiektywnej rzeczywistości."
                                              Słownik języka polskiego PWN, Warszawa 1988.
                                              Jestem przeciwieństwem agnostyka.
                                              "Ateizm - pogląd zaprzeczajacy istnieniu Boga". To ja.
                                              Żadna z tych rzeczy nie jest religia. Ty to sobie tak nazywasz, to juz twoja
                                              sprawa.

                                              > Generalnie,
                                              > kazdy czlowiek, ktory watpi, czy Bog istnieje czy nie. To jest najblizsza mi
                                              > religia, bo brak w niej zacietrzewienia.

                                              Ja nie wątpie. Wiem, że Boga nie ma. A co do zacietrzewienia, to nie ja. Mam
                                              wielu bliskich i przyjaciół wierzących. Nigdy się spieramy.

                                              > Atesita, to ten, kto aktywnie wierzy w brak Boga.

                                              Co to znaczy aktywnie?

                                              > Jest jeszcze trzecia grupa, ludzie, ktorzy wystapili z Kosciola. Cecha
                                              > charakterystyczna jest "katolicyzm a rebours". Tam gdzie kosciol mowi biale,
                                              > oni mowia czarne. Poniewaz sa to ludzie ukszatltowani przez kosciol, sa oni
                                              > faktycznie katolikami-tylko anty.

                                              To nie ja. Bo ja nie jestem katoliczką, co byś nie mówił.

                                              > Mozna, bo wiara to akt woli.

                                              Skoro tak, to bardzo orginalny pogląd. Wierzący katolicy na przykład twierdzą,
                                              że wiara to łaska boża. Na jednych spływa, na innych nie.

                                              > Wiekszosc normalnych ludzi nie pozwala, zeby religia zepsula im smak porannej
                                              > bulki z maslem. Fanatycznie katolicy i fanatyczni ateisci, zgadzaja sie w
                                              > jednym: zacietrzewienie na punkcie religii. I to jest to czego ja nie lubie.

                                              Co to ma do rzeczy? Chcesz powiedzieć, że "modli sie pod figurą, a diabła ma za
                                              skórą". Ja nie lubię żyć w kłamstwie. I tez nie lubię fanatyków wszelkiej maści
                                              i zacietrzewienia. zawsze staram sie rozmawiać spokojnie i uważać na uczucia
                                              innych.

                                              > Ateizm jest tak sama religia jak katolicym,
                                              Całkowita bzdura.

                                              > ale jego jakosc sie nizsza, bo nie
                                              > mial tylu myslicieli. Zasady katolicyzmu byly dyskutowane i rozwazane przez
                                              > wielu madrych ludzi i w tej chwili trudno jest cos poprawic. Ateisci, to
                                              > ludzie z ktorych kazdy ma swoje poglady, a nie kazdy jest filozofem, wiec
                                              > zasady tej
                                              > religii sa z reguly nie do konca okreslone.

                                              Żartujesz? Taki oczytany człowiek pisze coś takiego. To, że mniej jest
                                              myslicieli i filozofów ateistów, może dowodzić tylko, że jest mniej prac takich
                                              ludzi, ale w żaden sposób nie wynika z tego, że ateizm jest mniej twórczy czy
                                              mniej genialny. Gdybyś udowodnił mi, że ateiści zawsze tworzą mniej i gorzej
                                              niż wierzący, to bym się z toba zgodziła, ale tego nikt nie moze udowodnić. To
                                              zwykły błąd logiczny, którego padłeś ofiarą.

                                              > Mowilem, ze jest anty-! Otoz taka postawa jest bardzo malo tworcza. Zeby
                                              dalej
                                              > wierzyc w swoja religie, musisz bardzo wybiorczo patrzec na twarz. W tym
                                              > konkretnym przypadku, dla bardzo wielu ludzi, religia jest zrodlem dobrej,
                                              > pozytywnmej motywacji.
                                              >
                                              Ateizm nie jest żadną religią. Nie ma zasad, ani obrządków. Przykazań, nakazów
                                              i zakazów, rytuałów ani obrządków. I w nic nie trzeba wierzyć. A żadnych
                                              dowodów na istnienie Boga poprostu nie ma, jak na razie. Jeśli będą, to co
                                              innego. Nie neguję istnienia kwarków, ani bakterii.

                                              > Mialem na mysli, ze trudno jest szukac ochrony prawa Islamu, gdy sie go nie
                                              > uznaje.

                                              Tylko co to ma wspólnego z naszą dyskusją? Może uważasz, że każdy dysydent,
                                              każdy kto walczy o jakąś sprawę przeciwko obowiązujacemu prawu, powinien być
                                              automatycznie z pod niego wyjęty? Jesteś zwolennikiem reżimów, czy co? Jedynie
                                              słuszna ideologia socjalizmu jest ci bliska? Nikt nie może występować przeciwko
                                              socjalistycznym stosunkom społecznym, tak?
                                              • olek_m Re: Ateizm vs Chrzescijanstwo 22.07.03, 11:55
                                                Gość portalu: miłka napisał(a):
                                                > > Ale ktore? Nikt nie moze byc sadzony bez aktu oskarzenia, dlatego napisz
                                                > ktore
                                                > > slowa Cie dotknely.
                                                >
                                                > Te, które zostawiłam z całego twojego postu.
                                                One nie dotyczyly Ciebie osobiscie, a tylko ateizmu. Czyzbym obrazil Twoje
                                                uczucia religijne?

                                                > > Ma bardzo duzo. Przede wszystkim, jesli nie wiesz za duzo na temat religii
                                                > , to nie wiesz, w co nie wierzysz. Ty, na przyklad, nie wiedzialas, ze mimo
                                                > swojego ateizmu, odczuwasz chrzescijanskie wyrzuty sumienia.
                                                >
                                                > Nie zgadzam się z toba. Nie wierze w Boga i nie ma znaczenia reszta, bo z
                                                >tego wszystko wynika.

                                                Co wynika? To, ze wykazalem Ci, ze nie jestes konsekwentna w swoich pogladach?
                                                >Ty mówisz o czyms innym. O akceptowaniu bąć nie całej otoczki
                                                > jaka człowiek stworzy ł wobec tego faktu, że wierzy w Boga.
                                                Nie rozumiem Cie. Jasniej prosze.

                                                > Co do wyrzutów sumienia, to chrześcijaństwo zawłaszczyło sobie nie tylko to
                                                > pojęcie.

                                                Ono nie zawlaszczylo. Ono je stworzylo. Prztocz mi poglady filozpa z epoki
                                                przed-chrzescijanskiej, ktory pisze cos o sumieniu.

                                                >Poza tym to faktycznie wychowałam sie w Polsce, a nie na księżycu.
                                                > Przyjęłam dla siebie to co mi odpowiada i co uważam za dobre i moralne. Nie
                                                > dowodzi to,że jestem chrześcijanka, a jedynie tyle, że jestem ukształtowana w
                                                > naszej kulturze.

                                                Czyli jestes Polsko-chrzescijanska-ateistka.

                                                > > Znowu brak precyzji. Ten, kto nie wierzy w Boga, jest agnostykiem.
                                                >
                                                > "Agnostyk - zwolennik agnostycyzmu", "agnostycyzm pogląd filozoficzny
                                                negujacy
                                                > całkowicie lub częściowo możliwośc poznania obiektywnej rzeczywistości."
                                                > Słownik języka polskiego PWN, Warszawa 1988.
                                                > Jestem przeciwieństwem agnostyka.
                                                > "Ateizm - pogląd zaprzeczajacy istnieniu Boga". To ja.
                                                > Żadna z tych rzeczy nie jest religia. Ty to sobie tak nazywasz, to juz twoja
                                                > sprawa.
                                                Religia jest kwestia wiary. Podaj mi dowod nieistnienia Boga. Jesli nie umiesz,
                                                a jest on tak samo trudny jak dowod istnienia Boga, twoj poglad, ze Boga nie ma
                                                jest wiara! Jesli jest wiara, jest religia. Nie spieraj sie ze mna, bo jestem
                                                lepszy w te klocki.

                                                > > Generalnie,
                                                > > kazdy czlowiek, ktory watpi, czy Bog istnieje czy nie. To jest najblizsza
                                                > mi religia, bo brak w niej zacietrzewienia.
                                                >
                                                > Ja nie wątpie. Wiem, że Boga nie ma.

                                                Wiesz, ale jest to poznanie typu religijnego a nie naukowego.

                                                >A co do zacietrzewienia, to nie ja. Mam
                                                > wielu bliskich i przyjaciół wierzących. Nigdy się spieramy.
                                                To po co sie ze mna spierasz w tak zacietrzewiony sposob. Jak chcesz dyskutowac
                                                na forum i prezentowac wlasne poglady, musisz troche poczytac podstawy.

                                                > > Atesita, to ten, kto aktywnie wierzy w brak Boga.
                                                >
                                                > Co to znaczy aktywnie?

                                                To jest wlasnie to Twoje: "Wiem, ze Boga nie ma." Inne osoby, wierzace
                                                mowia "Wiem, ze Bog istnieje." Sceptyczny umysl naukowy powiedzialby, nie wiem,
                                                czy Bog istnieje, czy nie. Mam watpliowosci.

                                                > To nie ja. Bo ja nie jestem katoliczką, co byś nie mówił.
                                                Jestes katolicka ateistka. Pewnie sa tez Prawoslawni ateisci, Protestanccy
                                                ateisci, Islamscy atesici oraz Zydowscy ateisci.

                                                > > Mozna, bo wiara to akt woli.
                                                >
                                                > Skoro tak, to bardzo orginalny pogląd. Wierzący katolicy na przykład <
                                                >twierdzą, że wiara to łaska boża. Na jednych spływa, na innych nie.
                                                Nie moze byc tej laski bez woli. Ale tu nie jestem specjalista.

                                                > Co to ma do rzeczy? Chcesz powiedzieć, że "modli sie pod figurą, a diabła ma
                                                > za skórą". Ja nie lubię żyć w kłamstwie.

                                                Prawda zycia, prawda wiary. Kolejny element katolicki w Tobie.

                                                > > Ateizm jest tak sama religia jak katolicym,
                                                > Całkowita bzdura.

                                                Jak wykazalem powyzej Ateizm jest wiara, w przeciwienstwie do Ahnostycyzmu,
                                                ktory jest sceptyczny. Wiara laczy sie ze swego rodzaju religia. Co, wolisz
                                                slowo ideologia?
                                                >
                                                > > ale jego jakosc sie nizsza, bo nie
                                                > mniej genialny. Gdybyś udowodnił mi, że ateiści zawsze tworzą mniej i gorzej
                                                > niż wierzący, to bym się z toba zgodziła, ale tego nikt nie moze udowodnić.
                                                Mialem na mysli, ze indywidualnemu czlowiekowi trudno stworzyc tak spojny
                                                system jak katolicyzm. Chyba, zebys spedzila cale zycie na filozofii. Inaczej
                                                zawsze poglady zwyklego ateisty beda zawieraly liczne luki i paradoksy,
                                                generalnie beda nizszej jakosci, co napisalem. Dlatego, ze nie jestes
                                                specjalista w dziedzinie filozofii.

                                                > Ateizm nie jest żadną religią. Nie ma zasad, ani obrządków. Przykazań,
                                                > nakazów i zakazów, rytuałów ani obrządków. I w nic nie trzeba wierzyć.
                                                Trzeba wierzyc, ze Boga nie ma. Napisalas: "Wiem, ze Boga nie ma"

                                                >A żadnych dowodów na istnienie Boga poprostu nie ma, jak na razie. Jeśli będą,
                                                >to co innego.
                                                Sa liczne dowody albo proby dowodow, ale nie da sie udowodnic ich poprawnosci.

                                                >Nie neguję istnienia kwarków, ani bakterii.

                                                Jesli nie jestes fizykiem ani biologiem, to rowniez jest kwestia wiary. Ja np.
                                                przestalem wierzyc w ladowanie na ksiezycu. Dopiero jak rozwiazesz rownanie
                                                rozniczkowe opisujace kwarka, mozesz powiedziec, ze w naukowo pewny sposob
                                                udowodnilas ich istnienie. Uwazasz, ze naukowcy sa jacys super-ludzmi i nie
                                                probuja nas oszukac, jak Kaplani Egipscy, wtedy gdy moga zarobic wiecej
                                                pieniedzy?

                                                > > Mialem na mysli, ze trudno jest szukac ochrony prawa Islamu, gdy sie go ni
                                                > e uznaje.
                                                >
                                                > Tylko co to ma wspólnego z naszą dyskusją?

                                                To jest czesc dyskusji o Islamie. Napisalem, ze gwarantuje prawa kobiet, a Ty
                                                napisalas, ze odrzucasz te prawo.


                                                >Może uważasz, że każdy dysydent, każdy kto walczy o jakąś sprawę przeciwko
                                                > obowiązujacemu prawu, powinien być automatycznie z pod niego wyjęty?
                                                Prawo obowiazuje wszystkich, jest powszechne. Inaczej zlapany zlodziej by
                                                powiedzial, ze On nie akceptuje prawa wlasnosci i musialby byc wypuszczony?

                                                • Gość: miłka Re: Ateizm vs Chrzescijanstwo IP: *.chello.pl 22.07.03, 14:08
                                                  olek_m napisał:

                                                  Nie spieraj sie ze mna, bo jestem
                                                  > lepszy w te klocki.

                                                  W takim razie spęłnie twoja prosbę. Przy takim podejsciu nie ma co gadać.
                                                  • olek_m Pokonana w dyskusji 22.07.03, 14:31
                                                    Gość portalu: miłka napisał(a):
                                                    > olek_m napisał:
                                                    > Nie spieraj sie ze mna, bo jestem
                                                    > > lepszy w te klocki.

                                                    Niestety dyskusja merytoryczna opiera sie na zalozeniu, ze dyskutuje sie
                                                    argumentami i lepszy, posiadajacy wieksza wiedze.

                                                    Slusznie uznalas, ze nie mozesz mi dorownac. Jesli chcesz nadal okreslac sie
                                                    jako ateistka i wiedziec co to slowo znaczy, coz trudno, trzeba sie troche
                                                    pouczyc.

                                                    Zapraszam do rozmowy, jak juz rozszerzysz swoja wiedze ogolna!
                                                  • Gość: miłka Tylko w jednym nie mogę ci dorównać IP: *.chello.pl 22.07.03, 22:22
                                                    olek_m napisał:

                                                    > Slusznie uznalas, ze nie mozesz mi dorownac.

                                                    W zarozumialstwie i niegrzeczności

                                                    > Zapraszam do rozmowy, jak juz rozszerzysz swoja wiedze ogolna!

                                                    A ty musisz wziąć trochę lekcji dobrego wychowania.

                                                    Acha, i koniecznie zajrzyj do słownika, co to jest ateizm i spróbuj sam to
                                                    przemyśleć, bo forma takiej dyskusji na forum najwyraźniej osłabia twoje
                                                    zdolności rozumienia tekstu.
                                                  • olek_m Re: Przegralas, a to boli 23.07.03, 09:55
                                                    Gość portalu: miłka napisał(a):

                                                    > olek_m napisał:
                                                    > Slusznie uznalas, ze nie mozesz mi dorownac.
                                                    > W zarozumialstwie i niegrzeczności

                                                    Masz na mysli pewnosc siebie, uzasadniona moja wiedza. A gdybys
                                                    przeczytala "Erystyke" Schopenhauera moze nauczalabas sie, ze stósuje
                                                    dopuszczalne srodki w dyskusji, tam opisane.

                                                    > > Zapraszam do rozmowy, jak juz rozszerzysz swoja wiedze ogolna!
                                                    > A ty musisz wziąć trochę lekcji dobrego wychowania.
                                                    Gdybys czytala "Alicje w krainie czarow" to bys wiedziala, ze dobrego
                                                    wychowania nie nabywa sie na lekcjach.

                                                    > Acha, i koniecznie zajrzyj do słownika, co to jest ateizm i spróbuj sam to
                                                    > przemyśleć, bo forma takiej dyskusji na forum najwyraźniej osłabia twoje
                                                    > zdolności rozumienia tekstu.

                                                    Swoje refleksje wylozylem powyzej jak na razie nie udalo Ci sie ich obalic.

                                                    Powiem Ci co mysle o Tobie. Jestes pewnie ladna dziewczyna i normalnie wszyscy
                                                    Ci przytakuja, gdy z kims rozmawiasz. Dlatego jestes zadufana w swoich
                                                    mozliwosciach intelektualnych. Troche pokory! Epatowanie kobiecoscia jak na
                                                    razie nie jest drabina do stopni naukowych.

                                                    Jezeli chcesz byc traktowana powaznie, to musisz sie nauczyc, ze nauka to jest
                                                    meski swiat, gdzie tolerowane sa nawet grube slowa, pod warunkiem, ze sa
                                                    poparte wiedza. Mile dla siebie i sympateczne papuzki nierozlaczki jeszcze
                                                    nigdy niczego uzytecznego nie wymyslily.
                                                  • Gość: miłka Takie prowokacyjne bzdury może zadziałają na ... IP: *.chello.pl 23.07.03, 22:12
                                                    olek_m napisał:

                                                    > Jezeli chcesz byc traktowana powaznie, to musisz sie nauczyc, ze nauka
                                                    > to jest meski swiat

                                                    ... forum "feminizm" - może tam znajdziesz równie infantylnego polemistę. Tutaj
                                                    takie prowokacje są tylko śmieszne
                                                  • olek_m Nauka to jest meski swiat 24.07.03, 10:21
                                                    Nie musze z Toba polemizowac. Jedynym wyjatkiem od zasady byla Maria Curie
                                                    Sklodowska, ale chyba nie uwazasz, ze "Ona tez byla kobieta?"
                                                  • Gość: doku Znasz nazwisko Margulis? IP: *.chello.pl 24.07.03, 20:46
                                                    olek_m napisał:

                                                    Dostała Nobla za udowodnienie, że mitochondria to żyjące w naszych komórkach
                                                    bakterie symbiotyczne
                                    • Gość: miłka Widzę, że nie miałeś złych intencji, więc odpisuję IP: *.chello.pl 22.07.03, 12:03
                                      olek_m napisał:

                                      > Jezeli zewzolisz na jakakolwiek uzywke w spoleczenstwie, jest jasne, ze czesc
                                      > sie uzalezni. Oczywiscie to jest handel wolnosc versus brak uazaleznien

                                      Wybieram wolność. Tylko tak da się wychować naprawdę wartościowych ludzi.

                                      > Jak wszyscy wiedza, ze zasady obowiazuja, to sie juz tych rak malo ucina a i
                                      > tak nikt nie tknie cudzej wlasnosci.

                                      To barbarzyństwo, choćby nie wiem jak skuteczne, na które ja się nie godzę. Tak
                                      samo nie godzę się na tortury, te to dopiero są skuteczne, i karę śmierci,
                                      jakże wygodną.

                                      > > > - kobieta moze liczyc na poszanowanie swoich praw, tak jak sa one zap
                                      > isane
                                      > > przez prawo islamu

                                      Oczywiście. Polacy za okupacji, czy rozbiorów, też mogli liczyć na
                                      poszanowanie ich praw, tak jak one były zapisane. Tylko, że prawo nie zawsze
                                      jest dobre.

                                      > Co ci nie odpowiada? Widzialas kiedys strasznie bogatego faceta, i jego 2
                                      albo
                                      > 3 zone 20 latke? To Ci odpowiada? - to jest nasza kultura.

                                      Oczywiscie, że nie. Zapominasz, że jest jeszcze inne wyjście, miłość i wierność
                                      partnerowi. A tobie odpowiada model bycia drugim lub trzecim mężem? Trochę
                                      wyobraźni i empatii, proszę.

                                      > > > - zony facetow, ktorzy maja kase moga podzielic sie praca. (W europie
                                      >
                                      > > > nieporacujace kobiety zajmujace sie domem sa strasznie samotne)

                                      Demonizujesz. Można sobie z tym poradzić. Koszt tego nie bycia samotna w
                                      islamie jest dla mnie zbyt wysoki. A poza tym nie wszystko u nas musi być
                                      najlepsze, żeby ogólny bilans wychodził na korzyść społeczeństw zachodnich. A o
                                      to mi tylko chodzi.

                                      > Jak mozesz byc ateistka, skoro jestes ignorantka w sprawach religii??

                                      Nie jestem ignorantka, to raz, a po drugie to nie przeszkadza wcale. Nie wierzę
                                      w Boga.

                                      > A Islam to idealna religia dla ludzi prostych.

                                      Ja napewno nie jestem prostym człowiekiem.

                                      > To znaczy, ze jestes Chrzescijanka, choc tego nie wiesz.

                                      Ty chyba mylisz dwie rzeczy. Wiarę z kulturą. Wychowałam się w naszej kulturze
                                      i jej wartości są mi bliskie. Nie są one jednak jedyną własnością i produktem
                                      chrześcijan. A jestem niewierząca i to dwie różne rzeczy.

                                      > Ciagle poczucie winy, to cos z czym Chrzescijanie musza sie zmagac od pokolen.

                                      Tak, tu sie zgadzam, ciągłe poczucie winy, to wytwór religii chrześcijańskiej.
                                      Szkodliwy wytwór. Często ono tak paraliżuje, że nie mozna nic sensownie
                                      poprawić w swoim postepowaniu.

                                      Dziennik telewizyjny, media w ogóle w wolnym świecie to dobre źródło
                                      informacji, w przeciwieństwie do tego co człowiek jako jednostka jest w stanie
                                      sam zaobserwować.
                                      • olek_m Re: Widzę, że nie miałeś złych intencji, więc odp 22.07.03, 13:45
                                        Gość portalu: miłka napisał(a):

                                        > olek_m napisał:
                                        >
                                        > > Jezeli zewzolisz na jakakolwiek uzywke w spoleczenstwie, jest jasne, ze cz
                                        > esc
                                        > > sie uzalezni. Oczywiscie to jest handel wolnosc versus brak uazaleznien
                                        >
                                        > Wybieram wolność. Tylko tak da się wychować naprawdę wartościowych ludzi.
                                        >
                                        > > Jak wszyscy wiedza, ze zasady obowiazuja, to sie juz tych rak malo ucina a
                                        > i
                                        > > tak nikt nie tknie cudzej wlasnosci.
                                        >
                                        > To barbarzyństwo, choćby nie wiem jak skuteczne, na które ja się nie godzę.
                                        Tak
                                        >
                                        > samo nie godzę się na tortury, te to dopiero są skuteczne, i karę śmierci,
                                        > jakże wygodną.
                                        >
                                        > > > > - kobieta moze liczyc na poszanowanie swoich praw, tak jak sa on
                                        > e zap
                                        > > isane
                                        > > > przez prawo islamu
                                        >
                                        > Oczywiście. Polacy za okupacji, czy rozbiorów, też mogli liczyć na
                                        > poszanowanie ich praw, tak jak one były zapisane. Tylko, że prawo nie zawsze
                                        > jest dobre.
                                        >
                                        > > Co ci nie odpowiada? Widzialas kiedys strasznie bogatego faceta, i jego 2
                                        > albo
                                        > > 3 zone 20 latke? To Ci odpowiada? - to jest nasza kultura.
                                        >
                                        > Oczywiscie, że nie. Zapominasz, że jest jeszcze inne wyjście, miłość i >
                                        >wierność partnerowi.
                                        Przepraszam, czy Ty masz 17 lat?? Ja pisze jak jest a Ty piszesz jak powinno
                                        byc. Tak juz bylo, to byl Realizm Socjalistyczny.

                                        Jest na pewno pewien problem, ktory polega na tym, ze w spoleczenstwie
                                        zachodnim, ludzie bogaci zyja na zupelnie innym poziomie niz biedni. Np. bogaci
                                        ludzie, na stanowiskach, sa bardzo atrakcyjni dla kobiet. Jezeli malzenstwo nie
                                        jest polaczone z wybotnym uczuciem, ktore nie zdarza sie jednak tak czesto,
                                        albo gdy kobieta nie jest dostatecznie atrakcyjna w inny sposob, to po jakims
                                        czasie pokusy zwyciezaja. Wiekszosc kobiet mezow atrakcyjnych spolecznych
                                        toleruje ich milosctki, ale od czasu do czasu nastepuje zmiana partnerki.
                                        Wynika to tez, z odmiennego cyklu zycia kobiety i mezczyzny, np. mezczyzna moze
                                        byc ojcem nawet w wieku 60 lat. Tak jest, a ocena nie nalezy do nas. Islam ten
                                        problem zalatwia.
                                        Przeczatj "Niania w Nowym Jorku" typowy opis pustego zycia osob bardzo bogatych.

                                        >A tobie odpowiada model bycia drugim lub trzecim mężem? Trochę
                                        > wyobraźni i empatii, proszę.

                                        Na sieci jest pelno opisow bycia zdradzaynm i zdradzania. W kazdym jednak
                                        przypadku istnieje kolsalna roznica pomiedzy kobieta i mezczyzna - nie ma
                                        symetrii.

                                        przede wszystkim obok milosci romantycznej, o ktorej Ty piszesz i ktory jest
                                        podstawa zawierania zwiazkow w cywilizacji Zachodu od... polowy XX wieku
                                        dopiero, jest 80% ludzkosci opartej na innego typu zwiazkach miedzy ludzmi.
                                        Chinczycy, Hindusi, Arabowie zawieraja malzenstwa aranzowane. Sa one bardziej
                                        oparte na rozsadku i przewaznie funkcjonuja... lepiej niz zach europejskie!
                                        W takim malzenstwie, wielozenstwo sie czasami sprawdza ...podobno.

                                        > Demonizujesz. Można sobie z tym poradzić. Koszt tego nie bycia samotna w
                                        > islamie jest dla mnie zbyt wysoki. A poza tym nie wszystko u nas musi być
                                        > najlepsze, żeby ogólny bilans wychodził na korzyść społeczeństw zachodnich. A
                                        > o to mi tylko chodzi.

                                        Nie zrobisz z kraju Arabskiego kraju Zachdniego i odwrotnie. Kwestia bilansu
                                        jest trudna do przeprowadzenia. Duza czesc kobiet w spoleczenstwach zachodnich
                                        jest nieszczesliwa.

                                        > Ja napewno nie jestem prostym człowiekiem.
                                        Podtrzymuje to co napisalem wyzej.

                                        Jak chcesz podyskutowac wiecej, to napisz na moj adres.
                                        • Gość: miłka Dość już chamstwa. Zmień ton. IP: *.chello.pl 22.07.03, 22:18
                                          olek_m napisał:

                                          > Przepraszam, czy Ty masz 17 lat??

                                          Nie używaj słów, których nie rozumiesz. "Przepraszam" znaczy zupełnie coś
                                          innego. Kiedy próbujesz kogoś obrażać, to miej przynajmniej odwagę zrobić to
                                          wprost, bez takiej chrześcijańskiej obłudy.

                                          > Realizm Socjalistyczny.

                                          Daruj sobie tę nostalgię.

                                          > Jak chcesz podyskutowac wiecej, to napisz na moj adres.

                                          Chyba żartujesz. Tyle chamstwa włożyłeś w polemikę ze mną, że nie narażę się na
                                          prywatne listy od ciebie.
                                          • olek_m Re: Dość już chamstwa. Zmień ton. 23.07.03, 09:55
                                            Gość portalu: miłka napisał(a):

                                            > olek_m napisał:
                                            >
                                            > > Przepraszam, czy Ty masz 17 lat??
                                            >
                                            > Nie używaj słów, których nie rozumiesz. "Przepraszam" znaczy zupełnie coś
                                            > innego. Kiedy próbujesz kogoś obrażać, to miej przynajmniej odwagę zrobić to
                                            > wprost, bez takiej chrześcijańskiej obłudy.
                                            >
                                            > > Realizm Socjalistyczny.
                                            >
                                            > Daruj sobie tę nostalgię.
                                            >
                                            > > Jak chcesz podyskutowac wiecej, to napisz na moj adres.
                                            >
                                            > Chyba żartujesz. Tyle chamstwa włożyłeś w polemikę ze mną, że nie narażę się
                                            na
                                            >
                                            > prywatne listy od ciebie.
                                          • olek_m Nie odpowiedzialas na zaden moj argument 23.07.03, 10:03
                                            Gość portalu: miłka napisał(a):

                                            > olek_m napisał:
                                            > Przepraszam, czy Ty masz 17 lat??
                                            >
                                            > innego. Kiedy próbujesz kogoś obrażać, to miej przynajmniej odwagę zrobić to
                                            > wprost, bez takiej chrześcijańskiej obłudy.

                                            Nikogo nie obrazam. To Ty zachwujesz sie jak egzaltowana nastolatka, ktora
                                            obraza sie o byle slowko. Moze faktycznie jestes nastolatka i to jest wtedy
                                            zrozumiala reakcja w Twoim wieku. Ale nie jestes w stanie sie do tego przyznac.
                                            >
                                            > > Realizm Socjalistyczny.
                                            > Daruj sobie tę nostalgię.
                                            To jest dokladnie opis Twojego chciejstwa. (Przy czym dodaje, ze mam na mysli
                                            stosunki spoleczne. Nigdzie nie napisalem, ze w indywidualnych przypadkach moga
                                            istniec zwiazki oparte na milosci i wiernosci. Zanim jednak cos takiego
                                            osiagniesz, musisz sie nauczyc oddzeilac ziarno od plew. W tej chwili obrazasz
                                            sie o glupstwa, a nie chcesz rozmawiac o sprawach istotnych. To nie wrozy, ze
                                            bedziesz potrafila znalezc wlasciwa osobe i zbudowac trwaly zwiazek)

                                            > > Jak chcesz podyskutowac wiecej, to napisz na moj adres.
                                            >
                                            > Chyba żartujesz. Tyle chamstwa włożyłeś w polemikę ze mną, że nie narażę się
                                            >na prywatne listy od ciebie.

                                            "Erystyka" Schopenhauera - tam sie nauczysz, co jest dopuszczalne a co nie w
                                            dyskusji. I wiecej pokory panienko. Ale jesli sie nie chesz uczyc, masz prawo
                                            pozostac glupia... (Nie uwazam, ze powiedzenie glupiej osoby o jej glupocie
                                            jest chmastwem. To szczerosc)
                                            • Gość: miłka Konkretnie chłopcze IP: *.chello.pl 23.07.03, 22:09
                                              Kiedy wykazałam ci, że nie rozumiałeś pojęcia "agnostycyzm", to ani słowem nie
                                              zająknąłeś się, że już rozumiesz o co chodzi. Zamiast argumentów stosujesz
                                              infantylną manierę zjadacza wszystkich rozumów, a nic nie potrafisz
                                              merytorycznie. Pokaż chociaż, że rozumiesz pojęcie "ateizm", to bedzie jakis
                                              konkret i punkt zaczepienia do dyskusji, którą chcesz zakończyć jak obrażony
                                              niedorosły chłopiec - eskalując chamstwo.
                                              • olek_m Agnostycyzm 24.07.03, 10:23
                                                to sceptycyzm w dziedzinie religijnej. To przekonanie, ze nie jestes w stanie
                                                poznac i odpowiedziec na pytanie o Boga, czy istnieje, kim jest.

                                                Nie zauwazylem, zebys dyskutowala ze mna na ten temat.
                                                • Gość: miłka Agnostycyzm i ateizm IP: *.chello.pl 24.07.03, 20:42
                                                  olek_m napisał:

                                                  > to sceptycyzm w dziedzinie religijnej. To przekonanie, ze nie jestes w stanie
                                                  > poznac i odpowiedziec na pytanie o Boga, czy istnieje, kim jest.
                                                  >
                                                  > Nie zauwazylem, zebys dyskutowala ze mna na ten temat.

                                                  Pogubiłeś się w tej dyskusji, cytowałam słownikową definicję.

                                                  Teraz oświecę cię nieco z historii filozofii. Termin "agnostycyzm" wprowadził
                                                  Huxley na określenie poglądów Spencera mających długą tradycję wywodzącą się z
                                                  minimalizmu sofistów i ze sceptycyzmu, także z Kanta rzeczy samych w sobie.
                                                  Spencer uznawał, że istnieje rzeczywistość bezwzględna od nas niezależna,
                                                  której poznać nie można. Religijni agnostycy są przekonani o niepoznawalności
                                                  Boga, naukowi agnostycy - o niepoznawalności świata rzeczywistego.

                                                  Kompletnym nieporozumieniem jest pisanie o ateizmie jakby był czymś podobnym
                                                  lub niepodobnym do agnostycyzmu. Bycie ateistą jest zupełnie niezależne od
                                                  bycia agnostykiem. Jak ci się w tej główce poplątało, że uważasz to za
                                                  wykluczające się. Ateista, dawniej ateusz, to niewierzący, bezbożnik,
                                                  zaprzeczający istnieniu wszelkich sił nadprzyrodzonych.
                                                  • olek_m Re: Agnostycyzm i ateizm 24.07.03, 22:50
                                                    Gość portalu: miłka napisał(a):

                                                    > olek_m napisał:
                                                    >
                                                    > > to sceptycyzm w dziedzinie religijnej. To przekonanie, ze nie jestes w sta
                                                    > nie poznac i odpowiedziec na pytanie o Boga, czy istnieje, kim jest.
                                                    ==
                                                    "Religijni agnostycy są przekonani o niepoznawalności Boga, naukowi agnostycy"

                                                    Twoja i moja defincje sie pokrywaja, nie widzisz tego?

                                                    >Spencer uznawał, że istnieje rzeczywistość bezwzględna od nas niezależna,
                                                    > której poznać nie można.
                                                    !=
                                                    >Ateista, dawniej ateusz, to niewierzący, bezbożnik,
                                                    > zaprzeczający istnieniu wszelkich sił nadprzyrodzonych.

                                                    Albo moze cos istniec, czego nie znamy, albo zaprzeczamy istnienia tego czegos.
                                                    To sa rzeczy wykluczajace sie ergo nie mozna byc jednoczesnie Agnostykiem i
                                                    Ateista (logicznie)

                                                    Natomiast w praktyce oba pojecia byly czesto mylone. Zwlaszcza wrogowie
                                                    oskarzali takie osoby raz o agnostycyzm raz o ateizm.

                                                    Jezeli dyskutujemy w sposob scisly, to trzymajmy sie logiki.
                                                    Chyba ze nasza rozmowa ma byc chaotycznym strumieniem zdan, ale z tego korzysci
                                                    nie bedzie zadnych.

                                                  • Gość: miłka Re: Agnostycyzm i ateizm IP: *.chello.pl 25.07.03, 14:50
                                                    olek_m napisał:

                                                    > Twoja i moja defincje sie pokrywaja, nie widzisz tego?

                                                    Nie udawaj, wcale się nie pokrywają.

                                                    > Albo moze cos istniec, czego nie znamy, albo zaprzeczamy istnienia tego
                                                    czegos.

                                                    Istnieje coś czego nie znamy, ale uznajemy istnienie tego czegoś. Natomiast
                                                    zaprzeczamy istnienia zupełnie czegoś innego.

                                                    > To sa rzeczy wykluczajace sie ergo nie mozna byc jednoczesnie Agnostykiem i
                                                    > Ateista (logicznie)

                                                    Agnostyk ateista zaprzecza istnieniu rzerczy nadprzyrodzonych postulując
                                                    jednocześnie niepoznawalność jakiejś części świata materialnego. Spencer np.
                                                    był w pierwszym okresie religijnym agnostykiem, a potem stał się ateistą i
                                                    twierdził, że natura czasu i przestrzeni jest niepoznawalna.

                                                    Trzymaj sie logiki.
                                                  • olek_m Re: Po prostu mnie zastrzelilas 25.07.03, 15:22
                                                    Gość portalu: miłka napisał(a):

                                                    Po raz pierwszy mnie po prostu zdziwilas!

                                                    > olek_m napisał:
                                                    > Twoja i moja defincje sie pokrywaja, nie widzisz tego?
                                                    > Nie udawaj, wcale się nie pokrywają.
                                                    Nie, bo nie?


                                                    > Istnieje coś czego nie znamy, ale uznajemy istnienie tego czegoś. Natomiast
                                                    > zaprzeczamy istnienia zupełnie czegoś innego.
                                                    Jest to jakis pomysl. Tylko napis co jest cos, a co jest czegos. Inaczej caly
                                                    czas bedzie mi sie wydawalo, ze cos to jest Bog, a czegos to tez Bog.

                                                    > Agnostyk ateista zaprzecza istnieniu rzerczy nadprzyrodzonych postulując
                                                    > jednocześnie niepoznawalność jakiejś części świata materialnego.
                                                    Dodaj dla scislosci Agnostyk naukowy, Ateista religijny,
                                                    bo mamy Agnostyka naukowego albo religijnego, Ateista moze byc tylko religijny
                                                    (z malym wyjatkiem, bo ja chyba jestem Ateista naukowym tzn. nie wierze w nauke)

                                                    To byloby mozliwe. Coz kiedy ja od poczatku dyskusji pytam Cie o twoje poglady
                                                    religijne. Wiec pytalem Cie czy uwazasz sie, za Agnostyka religijnego czy
                                                    Ateiste religijnego. Wiec podajac sie za Ateiste-Agnostyka zaciemniasz sprawe,
                                                    bo wtedy te okreslenia dotycza innych kwestii.

                                                    Przede wszystkim spektrum obejmuje Czlowieka wiary, Agnostyka ktory jest w
                                                    srodku i jest neutralny religijnie oraz Ateiste na lewym skrzydle.
                                                    Podtrzymuje, ze roznica pomiedzy Czlowiekiem wiary a Ateista jest roznica znaku.
                                                    Czlowiek wiary wierzy w Boga, Ateista uwaza (na wiare) ze Boga nie ma. Obaj sa
                                                    na swoj sposob osobami wierzacymi. Tylko Agnostyk jak czlowiek sceptyczny nie
                                                    ma takich problemow.

                                                    Zauwaz, ze jesli chodzi o ofiary wojen religijnych, to ludzie wiary i Ateisci
                                                    zabili chyba rowna liczbe ludzi z powodu wyznania. Agnostycy zabijali ludzi,
                                                    tylko gdy im to przynosilo korzysci.


                                                  • Gość: miłka Re: Po prostu mnie zastrzelilas IP: *.chello.pl 25.07.03, 19:14
                                                    olek_m napisał:

                                                    > Jest to jakis pomysl. Tylko napis co jest cos, a co jest czegos. Inaczej caly
                                                    > czas bedzie mi sie wydawalo, ze cos to jest Bog, a czegos to tez Bog.

                                                    Ustawiłeś agnostyka i ateistę na jednej linii, a w rzeczywistości spektrum jest
                                                    dwuwymiarowe.

                                                    Na jednej osi, powiedzmy poziomej, mamy ludzi mniej lub bardziej religijnych,
                                                    od fanatyków po stronie liczb ujemnych, po ateistów, na drugim końcu przy
                                                    wysokich wartościach dodatnich. Na osi prostopadłej, to jest pionowej, mamy
                                                    agnostyków. Umówmy się, że początek tej osi (punkt zero) to przekonanie, że
                                                    cała informacja zawarta we wszechświecie jest dostępna człowiekowi, im dalej od
                                                    zera w górę, tym więcej informacji jest niedostępne (duże wartości, to
                                                    przekonani agnostycy).

                                                    Tak więc osoby bliskie dużym wartościom na osi „religii” i na osi agnostycyzmu
                                                    to ateiści agnostycy, którzy np. wierzą, że prawdziwy jest model wiecznej
                                                    inflacji uznając tym samym, że nigdy nie poznamy innych wszechświatów, które
                                                    oddalają się od nas coraz szybciej z praktycznie niewyobrażalną prędkością.

                                                    Z kolei ci sami ateiści nie będący agnostykami (na osi pionowej są bliscy zeru)
                                                    wierzą, że fizycy odkryją w końcu „teorię wszystkiego” i poznają cały
                                                    wszechświat.

                                                    Inny możliwy osobnik, to taki bliski zerowym wartościom na osi pionowej i w
                                                    ujemnych wartościach na osi poziomej, fanatyk religijny nie będący jednocześnie
                                                    agnostykiem, który wierzy, że dostępne jest pełne zjednoczenie z Bogiem i pełny
                                                    udział w jego wszechwiedzy.

                                                    Do rozpatrzenia pozostali nam tylko religijni fanatycy (ujemne liczby na osi
                                                    poziomej) jednocześnie przekonani agnostycy( duże wartości na osi pionowej).
                                                    Osoby takie uważają, że Bóg jest nieskończenie mądrzejszy od człowieka i nigdy
                                                    nie pojmiemy nawet małej cząstki prawdziwej wiedzy. ( Znam taka osobę)

                                                    Chyba teraz wszystko jasne?

                                                    Pytasz gdzie ja jestem? Jestem przypadkiem drugim ateistka (duże wartości na
                                                    osi poziomej) nie będąca agnostykiem (bliska zeru na osi pionowej).



                                                  • olek_m Re: No No 26.07.03, 17:41
                                                    No zaczęłaś w końcu do rzeczy mówić. Oczywiście ja się z tym nie zgadzam, ale każdy ma prawo swoja klasyfikację zrobić, pod warunkiem, że umie to obronić.

                                                    Kobieta powinna umieć dyskutować o tak męskich zagadnieniach jak nauka i filozofia, bo co pocznie z nią facet po bzykanku? Przeciez nie będzie rozmawiał o cellulitisie;-(

                                                    Pozdrowienia
                      • Gość: miłka Re: Ksiazka 'Nigdy bez mojej corki' IP: *.chello.pl 18.07.03, 14:17
                        olek_m napisał:

                        > Znam ta ksiazke. Znam tez program telewizji holenderskiej,
                        > gdzie udowodnili, ze ksiazka to szalbierstwo.

                        Tak, to ta książka. Ja nie wierzę w szalbierstwo, ale nie widziałam tego
                        programu. Mnie wydawało się wszystko wystarczająco prawdopodbne i zgodne z
                        realiami. Nawet, gdyby nie była to historia prawdziwa, to śmiało mogło tak być
                        i ja ze swoich prywatnych kontaktów wiem, że tak bywa.
            • Gość: dahja Re: Mnie np. nie chodzi o rasizm IP: *.chello.pl 17.07.03, 17:29
              Gość portalu: miłka napisał(a):

              > Gość portalu: Aisza napisał(a):
              >
              > > Ten szacunek jest pozorny. Kończy się zaraz za tym momentem, w którym
              kobieta
              > spróbuje postąpić po swojemu, a nie tak jak życzą sobie tego męzczyźni z jej
              > rodziny lub wymaga sztywne prawo szariatu. Kobieta w islamie jest ograniczona
              > do swojej biologicznej roli. Pisałas o tym jak kobiety sa zle traktowane w
              > pracy, a przeciez w krajach islamskich one nawet myślec o pracy nie moga. Nie
              > maja szansy, żeby ich ktoś w tej pracy traktował lepiej czy gorzej, bo im
              > pracować nie wolno.
              >
              Wybacz ale nie masz pojecia o czym mowisz, bladego...
              >>
              > W Polsce jest duzo chamstwa, to nie podlega dyskusji, ale w kraju arabskim ty
              > nie mogłabyś sobie ot tak pójść do kina, kiedy by cisie chciało.

              Jak wyzej. To smieszne jakimi stereotypami sie posilugujesz myslac ze tak
              faktycznie w krajach arabskich jest.


              > Nie to samo. U nas przynajmniej nominalnie uznaje sie to za zło, w krajach
              > islamskich nie. W Pakistanie mąz, brat, ojciec zabija żone jej siostre ,
              > córeczke za to tylko, ze ma podejrzenia co do wierności jednej z nich. Zabija
              > wszystkie i nie jest pociagany do odpowiedzialności. Nie to samo!
              >
              To sa skrajne wypadki. Trudno to uznac za norme. Poza tym pewnie nie ma
              znaczenia dla Ciebie fakt ze Pakistan nie jest krajem arabskim. A wbrew
              pozorom, to ma ogromne znaczenie.

              > > Tak oni nie wrzeszczą, oni tylko zabijają za zmianę wiary, tylko chcą
              wszystkim narzucić siła islam.

              To smieszne co piszesz, nie ma o czym dyskutowac. Twoja wiedza opiera sie na
              dzienniku telewizyjnym

              > Ja nie mam żadnych rasistowskich uprzedzeń, odrzuca mnie tylko ich kultura.

              Ile o niej wiesz ? Poza tymi, wybacz, banialukami ktore tu napisalas ? Pewno to
              nie Twoja wina, ale to co uznajesz za prawde o Arabach to tania sensacja nie
              majaca wiele wspolnego z rzeczywistoscia. Arabowie to kilkanascie krajow,
              miliony ludzi, rozne wyznania (nie koniecznie muzulmanie) - o czym pewno nie
              wiesz ....
              Spedzilam w krajach arabskich wiele lat, wystarczajaco duzo czasu zeby wiedziec
              napewno o czy mowie. Niestety wiem ze i tak Cie nie przekonam. Milo jest czuc
              sie lepszym, mozna odreagowac kompleksy.Niestety.
              • Gość: miłka Re: Mnie np. nie chodzi o rasizm IP: *.chello.pl 19.07.03, 18:28
                Gość portalu: dahja napisał(a):


                Co do pracy, to oczywiście pomyliłam się i przyznałam to we wcześniejszym
                poście. Ale nie powiesz chyba, że mają tak samo swobodny dostęp do pracy i
                rozrywek, co w naszej kulturze.

                > Jak wyzej. To smieszne jakimi stereotypami sie posilugujesz myslac ze tak
                > faktycznie w krajach arabskich jest.

                Czyżby? W Maroku, w tym światłym, jak na islam Maroku, dopiero niedawno kobiety
                uzyskały faktyczną możliwość uprawiania sportu. A ile jest sportsmenek z krajów
                islamskich?

                > > Nie to samo. U nas przynajmniej nominalnie uznaje sie to za zło, w krajach
                > > islamskich nie. W Pakistanie mąz, brat, ojciec zabija żone jej siostre ,
                > > córeczke za to tylko, ze ma podejrzenia co do wierności jednej z nich. Zab
                > ija
                > > wszystkie i nie jest pociagany do odpowiedzialności. Nie to samo!
                > >
                > To sa skrajne wypadki. Trudno to uznac za norme.

                Skrajne przypadki? Kiedy prawo dopuszcza nawet morderstwa? Jaką ty masz
                moralność? Dla mnie to dyskwalifikuje taki Pakistan w ogóle.

                > Poza tym pewnie nie ma
                > znaczenia dla Ciebie fakt ze Pakistan nie jest krajem arabskim. A wbrew
                > pozorom, to ma ogromne znaczenie.

                Dla mnie rzeczywiście nie ma, bo ja widzisz nie jestem rasistką i nie potępiam
                Arabów, tylko islamistów. Dla mnie w ogóle nie ma znaczenia tzw. rasa (naprawdę
                nie ma czegoś takiego z punktu widzenia biologii), tylko kultura i zachowanie
                ludzi. Uważam za rasistowskie wypisywanie takich rzeczy jak "oni smierdzą
                kozami, to brudasy, luniuchy itp.".

                > > > Tak oni nie wrzeszczą, oni tylko zabijają za zmianę wiary, tylko chc
                > wszystkim narzucić siła islam.

                > To smieszne co piszesz, nie ma o czym dyskutowac. Twoja wiedza opiera sie na
                > dzienniku telewizyjnym

                Dlaczego śmieszne? Czy tragedia WTC jest śmieszna? Czy dziennik telewizyjny
                jest złym źródłem informacji? Uważam, że prasa i media w wolnym świecie są
                bardziej wiarygodne niż to co piszą ludzie na takim forum. Pokaż mi drugą tak
                agresywną dzisiaj religię, jak islam.

                > to co uznajesz za prawde o Arabach to tania sensacja

                Nie jest to tania sensacja, tylko część prawdy, która jest udziałem tych krajów.

                > Niestety wiem ze i tak Cie nie przekonam.

                Spróbuj. Zakładając coś takiego z góry zdradzasz się z tym, że czujesz, że nie
                masz racji.

                > Milo jest czuc sie lepszym, mozna odreagowac kompleksy.Niestety.

                Nie jest mi miło, kiedy myślę o tych wszystkich nieszczęśliwych kobietach w
                islamie i wiele bym dała, żeby zmienić tę sytuację, żeby im pomóc. Pomyliłaś
                się co do mnie całkowicie. Taką dyskusję powinnaś prowadzić z kimś innym z tego
                wątku.
                Pozdrowienia od tej, która wcale nie czuje się lepsza.

                • olek_m Re: Mnie np. nie chodzi o rasizm 21.07.03, 16:14
                  Gość portalu: miłka napisał(a):

                  > Gość portalu: dahja napisał(a):
                  >
                  >
                  > Co do pracy, to oczywiście pomyliłam się i przyznałam to we wcześniejszym
                  > poście. Ale nie powiesz chyba, że mają tak samo swobodny dostęp do pracy i
                  > rozrywek, co w naszej kulturze.
                  >
                  > > Jak wyzej. To smieszne jakimi stereotypami sie posilugujesz myslac ze tak
                  > > faktycznie w krajach arabskich jest.
                  Wiele kobiet pracuje bo musi. Nie zawsze praca jest rozrywka, zwlaszcza jak
                  masz dzieci.

                  >
                  > Czyżby? W Maroku, w tym światłym, jak na islam Maroku, dopiero niedawno
                  kobiety
                  >
                  > uzyskały faktyczną możliwość uprawiania sportu. A ile jest sportsmenek z
                  krajów
                  >
                  > islamskich?

                  A ile kobiet uprawia sport w Europie?


                  >
                  > > > Nie to samo. U nas przynajmniej nominalnie uznaje sie to za zło, w kr
                  > ajach
                  > > > islamskich nie. W Pakistanie mąz, brat, ojciec zabija żone jej siostr
                  > e ,
                  > > > córeczke za to tylko, ze ma podejrzenia co do wierności jednej z nich
                  > . Zab
                  > > ija
                  > > > wszystkie i nie jest pociagany do odpowiedzialności. Nie to samo!
                  > > >
                  > > To sa skrajne wypadki. Trudno to uznac za norme.
                  >
                  > Skrajne przypadki? Kiedy prawo dopuszcza nawet morderstwa? Jaką ty masz
                  > moralność? Dla mnie to dyskwalifikuje taki Pakistan w ogóle.

                  To jest troche inaczej. To sa plemienne zwyczaje Pakistanczykow, ktorych islam
                  nie zdolal wykorzenic.
                  W Polsce ludzie wierza w horoskopy i w 13-tego i w czerwone majtki podczas
                  matury. A to sa przeciez poganskie zabobony.


                  > > > > Tak oni nie wrzeszczą, oni tylko zabijają za zmianę wiary, tylko
                  > chc
                  > > wszystkim narzucić siła islam.
                  >
                  > > To smieszne co piszesz, nie ma o czym dyskutowac. Twoja wiedza opiera sie
                  > na
                  > > dzienniku telewizyjnym
                  >
                  > Dlaczego śmieszne? Czy tragedia WTC jest śmieszna? Czy dziennik telewizyjny
                  > jest złym źródłem informacji? Uważam, że prasa i media w wolnym świecie są
                  > bardziej wiarygodne niż to co piszą ludzie na takim forum. Pokaż mi drugą tak
                  > agresywną dzisiaj religię, jak islam.

                  W ktorym miejscu ´Muzulmanie chca nawracac sila chrzescijan? Islamisci chca
                  zeby rzady w krajach Islamskich byly w ich rekach.

                  > Nie jest mi miło, kiedy myślę o tych wszystkich nieszczęśliwych kobietach w
                  > islamie i wiele bym dała, żeby zmienić tę sytuację, żeby im pomóc. Pomyliłaś
                  > się co do mnie całkowicie. Taką dyskusję powinnaś prowadzić z kimś innym z

                  Dlaczego uwazasz, ze te kobiety sa nieszczesliwe? Niektore sa, niektore nie,
                  tak jak w Polsce czy USA. Maja mniej wolnosci, za to sa mniej samotne.
                  • Gość: miłka Re: Mnie np. nie chodzi o rasizm IP: *.chello.pl 22.07.03, 11:37
                    olek_m napisał:

                    > Wiele kobiet pracuje bo musi. Nie zawsze praca jest rozrywka, zwlaszcza jak
                    > masz dzieci.

                    O co ci chodzi? Czy ty się lubisz kłócić. Gdzie do cholery napisałam, że praca
                    jest rozrywką? W ten sposób mozna przekręcić dowolne słowa rozmówcy.

                    > A ile kobiet uprawia sport w Europie?

                    No, to już jest poprostu śmieszne. W Europie każda KAŻDA kobieta może uprawiać
                    sport i nie ma żadnego porównania w ilości. Już w szkole wszystkie dziewczęta
                    maja wf. Wiesz co to jest? Możesz każde dziecko niezależnie od płci zapisać do
                    sekcji sportowej.

                    > To jest troche inaczej. To sa plemienne zwyczaje Pakistanczykow, ktorych
                    islam
                    > nie zdolal wykorzenic.

                    Bo się nie starali, bo guszik ich obchodzi życie kobiety, która wszak jak
                    zwierze nie posiada nieśmiertelnej duszy.W Europie wykorzeniono tortury, w USA
                    lincze. Co wy piszecie? Morderstwo to cięzkie, najcięższe przestępstwo.
                    Kultura, która je sankcjonuje to dno.

                    > W Polsce ludzie wierzą w horoskopy i w 13-tego i w czerwone majtki podczas
                    > matury. A to sa przeciez poganskie zabobony.

                    I porównujesz te nieszkodliwe brednie do mordów w Pakistanie, do obrzezania
                    kobiet w Algierii? Polecam chwile zadumy.

                    > W ktorym miejscu ´Muzulmanie chca nawracac sila chrzescijan? Islamisci chca
                    > zeby rzady w krajach Islamskich byly w ich rekach.

                    Nie udawaj. Mało to ekstremy islamskiej na świecie? Np. w Europie.

                    > Dlaczego uwazasz, ze te kobiety sa nieszczesliwe? Niektore sa, niektore nie,
                    > tak jak w Polsce czy USA. Maja mniej wolnosci, za to sa mniej samotne.

                    Nie twierdzę, że wszystkie są nieszczęśliwe. Zresztą człowiek musi się
                    dostosować. Wiekszość pewnie woli nawet nie zastanawiać się nad swoim
                    położeniem, żeby nie żyć w ciagłej frustracji. To silny mechanizm obronny.
                    Część akceptuje, to te, którym akurat odpowiada ich ograniczona rola społeczna.
                    Ale są i takie które cierpią, nie tylko dlatego, że ich wolność osobista jest
                    ograniczona,że nie moga swobodnie rozwijać swoich zdolności i zainteresowań,
                    ale przedewszystkim dlatego, że prawo ich krzywdzi. W Iranie, np. słowo kobiety
                    w sądzie jest warte połowę tego co zeznanie mężczyzny. Kobiecie jest się
                    znacznie trudniej rozwieść niż mężczyźnie, wszystkie muszą chodzić zawinięte i
                    chorują na awitaminozę wit.D, że nie wspomnę już o mordowaniu niewinnych. To i
                    inne rzeczy mogłoby im być oszczędzone.
      • paw_dady ty jestes ta latwa czy ladna? 15.07.03, 23:12
        bo arabowie preferuja ladna i latwe polki.

        a rasista nie bylem poki z nimi nie zaczalem w jenym miescie mieszkac. mowisz
        o traktowaniu kobiety a holandii co ty o tym wiesz? amsterdam i rotterdam tam
        40% to arabusy. ale ty takich lubisz no niee?
        • Gość: Aisza a Panu to podziekujęn/t IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 08:27
          • paw_dady a coooo prawda boli? olala 16.07.03, 15:32
            malo wiesz o Zachodzie, malo wiesz o Arabach. Ksiazki Szklarskich sa dobre w
            pewnym wieku ale takie opinie w ustach doroslych sa smieszne ...
            • Gość: Aisza Re: a coooo prawda boli? olala IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 15:59
              o literaturze tez nie porozmawiamy...
              A
              • paw_dady nawet tego eni czytalas? 16.07.03, 17:20
                Gość portalu: Aisza napisał(a):

                > o literaturze tez nie porozmawiamy...

                a cos procz kozmo i lady fitnes czytasz? ok ok Pani i urode ;-P
                > A
        • maniia chcecie prawde??? 16.07.03, 08:29
          ale oczywiscie zaraz zaczna sie obelgi facetow z kompleksami.

          Ale prawda jest taka ze sa fizycznie "tam" lepiej zaopatrzeni.
          Sa wspanialymi kochankami - potrafia mocno i dlugo sie kochac
          Sa bardziej mescy. Prawdziwe samce. :-)))))))))))0
          • paw_dady he he tylko sniadzi cie chcieli? 16.07.03, 15:30
            hmm a co do kochankow pracuje jzu dosc dlugo w tak zwanym multietnicznym
            srodowisku. mialem nawet arabke (zeurpeizowana ;) -> i mowila mi cos wprost
            przeciwnego. roznica polega mnie stac na kobiety bez chamskich zaczepek. ich z
            tego co widze nie. ale coz twoj gust, tani pordryw w cenie ;-P
            • Gość: Aisza o poznawaniu świata przez paw_dady... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 15:58
              nie ma to, jak świat i kulturę poznawać ...organoleptycznie
              A
              • paw_dady he he skoro tyle o nich wiesz zasmakowalas 16.07.03, 17:19
                Gość portalu: Aisza napisał(a):

                > nie ma to, jak świat i kulturę poznawać ...organoleptycznie
                > A

                tego miodku w realu. coz kobiety o twoim nastawieniu tworza opinie o Polkach za
                granica.

                pozdrowienia dla twoich licznych arabskich kochankow, do zobaczniea na kuskusku
                (potem nargila) gdzie kolezenistwo zacznie sie przechwalac jak tanie i latwe sa
                Polki ...

                PS jak zadnego nie mialas a czytalas kozmo to nie pisz pierdol tylko podaj
                numer kozmo gdzie to napisali.
          • Gość: loko Podobno oni lubią grube i białe jak mąka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 08:27
            W ich stronach pulchna, tłusta blondyna to wielki rarytas.
    • Gość: kika ja tam ich nie cierpię IP: 217.11.142.* 16.07.03, 09:22
      fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
    • Gość: remedy Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.polkomtel.com.pl 16.07.03, 10:55
      Ja bym nie chciała araba nawet za dopłatą,więc nie uogólniajmy.
    • soczevva Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 17.07.03, 03:00
      fredzio54 napisał:

      > co wam sie oni podobaja ?
      > nieskie krotkie krzywy nogi ciemna skura skrecone wlosy podobni do wielbloda
      > i nie maja kase


      Fredzio , pejsaty zydku .Wole Araba od Zyda.Nie ma to jak arabski
      kutas.Przynajmniej nie obrzezany.
      • Gość: ajawiem :))))))))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 08:12
        oj z tym obrzezaniem to pudło:)))
        islam też zaleca obrzezywanie
        • anahella Re: :))))))))) 17.07.03, 09:22
          Gość portalu: ajawiem napisał(a):

          > oj z tym obrzezaniem to pudło:)))
          > islam też zaleca obrzezywanie

          A czego ty sie spodziewasz po kims, kto usiluje podrabiac
          nicki?
      • iwona_ar Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 06.08.03, 00:09
        a ja lubie Arabów, dwóch takich. Może nie wolę, ale nie mam nic przeciwko.
        wysmienicie całują. Ale naszym facetom też niczego nie brakuje.
    • koaa Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 17.07.03, 09:09
      Z tego co wiem sytuacja kobiet na Bliskim Wschodzie nie wygląda za różowo
      Ale trzeba rozróżnić jak jest traktowana Europejka a jak Arabka (bo to jest
      zupełnie inna para kaloszy)
      Nie należy też porównywać Arabów wykształconych w Europie i Tych którzy nigdy
      nie opuszczali swojego kraju.
      I tyle.
      PS
      Zastanawiałem się tylko kiedy oglądałem przekazy telewizyjne z wyzwalanego
      Bagdadu
      Dlaczego wśród ludzi cieszących się na ulicach są sami mężczyźni a gdzie
      kobiety ???
      A tak odnośnie Libanu to jakiś czas temu odbywał się tam konkurs piękności – i
      co z tego
      wynikło??????
      Etc.
      • pollka Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 17.07.03, 09:28
        Ja kiedys bylam na czacie, a tam byl jakis Salim z Tunisia. Przywedrowal na
        czat z Tunezji.

        Szukal POlki mowiacej po francusku lub angielsku. Powiedzial ze Polki to k.. i
        latwe i ze bardzo lubia Tunezyjczykow.Acha i sie daja za 10zl. A Tunezyjki to
        kobiety z godnoscia. Nagadalam mu tak ze az w piety mu poszlo. Ale z drugiej
        strony skads sie wziela ta opinia?
        • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 17.07.03, 09:49
          No wlasnie... skads sie ta opinia u tych kozojebow wziela, moze podpowiecie mi
          skad?
          • Gość: Aisza Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 09:59
            tak jak kilkaset Rosjanek i Rumunek wypracowało u nas opinie dla iles tam
            milionów swoich rodaczek, tak samo nikły promil polskiej populacji żeńskiej
            przysłuzył sie do stworzenia takiego przekonania o wszystkich Polkach
            ***
            jak świat światem jakiś ułamek procenta kobiet prostytuuje się za grosze
            i
            jak świat światem jakiś ułamek procenta mężczyzn bezwzględnie to wykorzystuje i
            odreagowuje niesmak przy pomocy agresji słownej (ploty, wulgaryzmy, obrażanie
            wprost i zaplecami itd.)
            ***
            a opinia jednego Tunezejczyka (czy 5-10-100), który znajduje "przyjemność" w
            kopulacji za 10 zl - nie jest absolutnie miarodajna
            ...on tez jest patologią tak jak polski kierowca tira, który zaspokaja
            się "przy użyciu" rumuńskiej biedaczki ..za 20 zł
            A
            • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 17.07.03, 10:06
              jestes przekonana, ze chodzi tylko o prostytutki?
              Jesli tak, to prosze zdefiniuj pojecie prostytucji
              • Gość: Aisza Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 10:24
                nie nazwalam nikogo prostytutką (czyli osobą w sposób stały utrzymującą się z
                prostytucji własnej)
                pisałam o PROSTYTUOWANIU SIĘ - a to jest różnica

                zjawisko prostytuowania się polega na świadczeniu uslug seksualnych w zamian za
                wynagrodzenie, które może miec charakter materialny (pieniądze, perfumy, paczka
                papierosów czy wakacje na Florydzie)lub niematerialny (np.poparcie w karierze
                zawodowej, "zdanie" egzaminu, zalatwienie koncesji itp.)

                prostytuowanie się może byc stałe(jako podstawowy sposób zdobywania środków do
                życia) lub sporadyczny (okazjonalny,sponatniczny, sytuacyjny itp.)
                stąd
                mozna mówić o prostytuowaniu się jakiejś części polskich kobiet,które wcale nie
                musza byc prostytutkami

                PS. A tak na marginesie, uważam,że orgiastyczne zachowanie się żony wobec męza
                w zamian za wytapetowanie przez niego przedpokoju, nosi znamiona prostytuowania
                się
                A
                • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 17.07.03, 10:32
                  No wiec, czy Polki tam bywajace tylko sie prostytuuja, czy tez moze cos innego
                  pcha je w ramiona kozojebow?
                  • Gość: Aisza Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 10:44
                    niektóre się prostytuują
                    a niektóre robią to dla przyjemności, choc zdaje mi się, że trudno Ci w to
                    uwierzyć
                    dokładnie to samo robią to tutaj - na miejscu
                    i tak jak jedne preferują szczupłych intelektualistów, a inne umięsnionych
                    zapasników, tak samo jedne szukają egzotycznych wrażeń, a inne wolą starych
                    znajomych
                    I to, że bywają kobiety lubiące bardziej mężczyzn śniadych, niż blado-różowych
                    nie usprawiedliwia nienawiści ze strony tych ... różowych

                    PS.A to, że z takim upodobaniem nazywasz mężczyzn arabskich "kozojebami" stawia
                    Cię w niezbyt sympatycznym świetle... podniecaja Cie dewiacje? np zoofilia?
                    Sorry, ale sam się o to prosisz. Już dawno psycholodzy odkryli, że słowa jakimi
                    obrażamy innych najwięcej mówią ... o nas samych ;-)
                    A
                    • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 17.07.03, 11:06
                      kozojeb to nie wyzwisko, a okreslenie preferencji
                      a reszta tylko swiadczy o kobietach
            • fredzio54 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 25.07.03, 20:04
              Gość portalu: Aisza napisał(a):

              > tak jak kilkaset Rosjanek i Rumunek wypracowało u nas opinie dla iles tam
              > milionów swoich rodaczek, tak samo nikły promil polskiej populacji żeńskiej
              > przysłuzył sie do stworzenia takiego przekonania o wszystkich Polkach
              > ***
              > jak świat światem jakiś ułamek procenta kobiet prostytuuje się za grosze
              > i
              > jak świat światem jakiś ułamek procenta mężczyzn bezwzględnie to wykorzystuje
              i
              >
              > odreagowuje niesmak przy pomocy agresji słownej (ploty, wulgaryzmy, obrażanie
              > wprost i zaplecami itd.)
              > ***
              > a opinia jednego Tunezejczyka (czy 5-10-100), który znajduje "przyjemność" w
              > kopulacji za 10 zl - nie jest absolutnie miarodajna
              > ...on tez jest patologią tak jak polski kierowca tira, który zaspokaja
              > się "przy użyciu" rumuńskiej biedaczki ..za 20 zł
              > A
              jak świat światem jakiś ułamek procenta kobiet prostytuuje się za grosze
              kto to oragnizuje tylko Araby dla nich kobieta jest towar podobna jak wielblad
              arabki sa takie przydote ze araby sprowadzaja opce do seksu z grosza z wielu
              schodnich panstw.
          • Gość: miłka Myślę, że to proste. IP: *.chello.pl 17.07.03, 12:23
            Gość portalu: mario2 napisał(a):

            > No wlasnie... skads sie ta opinia u tych kozojebow wziela, moze podpowiecie
            mi
            > skad?

            Ten Tunezyjczyk, a może i inni Arabowie o podobnej opinii, jest nastawiony, nie
            wiem czy mieszkając u siebie, czy w czasie pobytu w Polsce, bo o tym nie ma
            wzmianki, myślał o łatwym seksie z cudzoziemką i był nastawiony na wyszukiwanie
            kobiet chętnych, tak je nazwijmy. Innych "nie dostrzegał", bo czuł że to strata
            czasu. Z tego jego wąskiego nastawienia wyniknęła znajomość z tymi tylko
            określonymi kobietami, o które mu właśnie chodziło i które spełniały jego
            oczekiwania w tym względzie. Na podstawie swoich ograniczonych doswiadczeń,
            wyrobił sobie jakąś opinię o Polkach, która dla niego ma sens. Jednak jak każdy
            stereotyp nie wiele ma wspólnego z rzeczywistością. Zresztą nie wiem czy można
            już nazwać jego opinię jednostkową stereotypem? Pewnie to za mało. Spytacie
            dlaczego właśnie o Polkach tak się wyrażał? A no dlatego, że pisał na polskie
            forum do Polski. Kto wie czy identycvznej opinii nie ma on o Angielkach,
            Szwedkach itd. Pewno według niego wartościowe (czytaj cnotliwe) są tylko
            Arabki, które za twarz trzyma islam, patriarchat i szariat.
            • izatora Re: Myślę, że to proste. 17.07.03, 14:07
              Gość portalu: miłka napisał(a):

              > Gość portalu: mario2 napisał(a):
              >
              > > No wlasnie... skads sie ta opinia u tych kozojebow wziela, moze podpowieci
              > e
              > mi
              > > skad?
              >
              > Ten Tunezyjczyk, a może i inni Arabowie o podobnej opinii, jest nastawiony,
              nie
              >
              > wiem czy mieszkając u siebie, czy w czasie pobytu w Polsce, bo o tym nie ma
              > wzmianki, myślał o łatwym seksie z cudzoziemką i był nastawiony na
              wyszukiwanie
              >
              > kobiet chętnych, tak je nazwijmy. Innych "nie dostrzegał", bo czuł że to
              strata
              >
              > czasu. Z tego jego wąskiego nastawienia wyniknęła znajomość z tymi tylko
              > określonymi kobietami, o które mu właśnie chodziło i które spełniały jego
              > oczekiwania w tym względzie. Na podstawie swoich ograniczonych doswiadczeń,
              > wyrobił sobie jakąś opinię o Polkach, która dla niego ma sens. Jednak jak
              każdy
              >
              > stereotyp nie wiele ma wspólnego z rzeczywistością. Zresztą nie wiem czy
              można
              > już nazwać jego opinię jednostkową stereotypem? Pewnie to za mało. Spytacie
              > dlaczego właśnie o Polkach tak się wyrażał? A no dlatego, że pisał na polskie
              > forum do Polski. Kto wie czy identycvznej opinii nie ma on o Angielkach,
              > Szwedkach itd. Pewno według niego wartościowe (czytaj cnotliwe) są tylko
              > Arabki, które za twarz trzyma islam, patriarchat i szariat.

              Wiele turystek z POlski jezdzi do Tunezji, moze stad?
              • Gość: mario2 Re: Myślę, że to proste. IP: 217.7.150.* 17.07.03, 14:18
                pol biedy, ze tam jezdza.....
                wazne co tam robia
            • jackie.brown Re: Myślę, że to proste. 18.07.03, 19:36
              czytaj posluszne.
            • Gość: Orientalista Buhahaha IP: *.chello.pl 23.07.03, 21:19
              islam, patriarchat i szariat..... a wiesz chociaz o czy piszesz ?
          • Gość: Hanka do Mario IP: 195.117.242.* 18.07.03, 20:14
            Gość portalu: mario2 napisał(a):

            > No wlasnie... skads sie ta opinia u tych kozojebow wziela, moze podpowiecie
            mi
            > skad?
            Tak sobie z zażenowaniem czytam to forum i zastanawiam się, dlaczego piszesz
            uparcie "kozojeby"? Chyba chodzi Ci o słowo "Arabowie"?
            A może chciałbyś aby ripostujący dykutanci mówili o Tobie (i zwracali się do
            ciebie) per "ten skurwysyn"?
            Dyskusja z kimś tak wulgarnymm i prymitywnym jak Ty nie wydaje mi się możliwa
            bo z takimi jak Ty nikt o minimalnej chocby kulturze osobistej nie chce gadać.
            Abstrachuję już od meritum..
            • Gość: mario2 Re: do Mario IP: 217.7.150.* 19.07.03, 09:41
              pisze kozojeby, bo zazwyczaj wale prawda w oczy, czy sie to komus podoba czy
              nie. a jesli dla ciebie najprostsza droga brozwiazywania sporu jest
              przemilczanie, to po cholere w ogole sie odzywalas?
            • Gość: mario2 Re: do Mario IP: 217.7.150.* 19.07.03, 09:43
              Gość portalu: Hanka napisał(a):

              > Abstrachuję już od meritum..

              ***** no coz, a w szkole jak dawalas sobie rade?
    • wojtow Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 17.07.03, 10:29
      A wolą ???
      • Gość: mika Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.chello.pl 17.07.03, 17:36
        Jak czytam te kulturalne wypowiedzi naszych polskich samcow to wiem czemu wola
    • antyrys Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 17.07.03, 23:59
      Nie trzeba jechać aż do Tunezji czy wogóle w tamte strony. Można dużo bliżej.
      Do Berlina. Całe stada tych "zauroczonych" Polek tam spotkacie. Ale już nie
      pogadacie. No i możecie nie poznać. "Dobrowolnie" przyjęły obyczaje
      swoich "partnerów". Od stroju, poprzez obyczaje, z językiem ojczystym PANA i
      WŁADCY na czele. Jeśli taka nieszczęśnica urodzi dziecko z takiego związku (a
      stanowią takie większość), to porozumiewać się mogą z tymże dzieckiem jedynie w
      języku ojca. Higiena tych panów, delikatnie mówiąc, również pozostawia wiele do
      życzenia. Rękoczyny to codzienność. Wierzcie mi, wiem co mówię. Naprawdę
      poznałem sporo tych "rodzin". Oczy tych kobiet mówią wszystko. Już w latach 70-
      tych miałem "przyjemność" poznać tych chłopaków studiujących w Łodzi. Te panie,
      które nie dały się zwięźć "niewątpliwym" urokom tych "ludzi", do dziś dziękują
      Bogu, że zostały w kraju. Po ich naiwnych koleżankach, dzisiaj nawet śladu.
      Tylko niektóre matki, jeszcze żyjące, wypłakują oczy, czekając na jakąkolwiek
      wiadomość od córek. Ale cóż, naiwni rodzą się przecież nieustannie. Pozdrawiam
      rozsądne dziewczyny.
    • mario2 tu chyba na ten temat powiedziano wszystko- poczyt 18.07.03, 00:47
      ajcie

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=2341416&strona=0
    • Gość: fatima Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.poznan.tktelekom.pl 18.07.03, 22:18
      wiecie co wogolne nie wiecie co piszecie proponowałabym najpierw dowiedziec sie
      czegos konkretnego o arabach ich kulturze i ogolnie
      bardzo ciekawe ze arabowie sie nie myja napewno czesciej niz polacy po wyjsciu
      z ubikacji ida sie umyc a potem modlabo tak zakazuje religia ktory polak tak
      robi?????
      nie wszyscy arabowie sa niscy
      jezeli chodzi o to dlaczego polki wola arabow to jest tak dlatego ze oni sznuja
      kobiety takie jakie sa nawet jezeli ma kilka kg za duzo u polaka taka
      dziewczyna nie ma szans
      dle arabow nie jest wazny wyglad fizyczny dla polakow to jest nie zrozumiale bo
      oni musz miec idealna dziewczyne blondynka z niedowaga w krotkiej spodniczce z
      cyckami na wierzchukazdy sznujacy sie arab nidgy by nie pozwolil na to aby jego
      dziewczyna czy zona pokazywala sie prawie nago innym facetom własnie dlatego
      polki to k....
      wiec przestancie pisac takie glupoty bo mi sie zle robi
      jezeli chodzi o obrzezanie to jest to bardziej chigieniczne
      normalny penis jest obleśny
      • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 19.07.03, 09:47
        Gość portalu: fatima napisał(a):

        > jezeli chodzi o obrzezanie to jest to bardziej chigieniczne

        **** o nastepna, nie dosc ze glupia jak but z lewej nogi, to jeszcze
        niedouczona. Ale za to dowcipna: " Arabowie szanuja kobiety" buhahahahahahaha
    • anahella TEN WATEK JEST OKROPNY 18.07.03, 22:24
      Po pierwsze nigdzie nie udowodniono, ze Polki wola Arabow, a po drugie takiej
      eskalacji rasizmu dawno nie widzialam. Po trzecie - co was obchodzi kto z kim
      sypia?
      • snow.white Re: TEN WATEK JEST OKROPNY 18.07.03, 22:53
        jest tak okropny,ze po jednym zdaniu sie poryczalam wczoraj :((( juz sie nie
        wdaje w dyskusje :(
    • Gość: fatima Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.poznan.tktelekom.pl 18.07.03, 22:30
      ja tam wole arabów ale to jest opinia jednostki
    • Gość: kalinna Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.poznan.tktelekom.pl 19.07.03, 03:42
      bo arabowie nie sa tacy glupi jak ty fredzio
      • Gość: Hanka Do sk..... mario IP: 195.117.242.* 19.07.03, 11:35
        Jest to mój drugi i ostatni wpis na tym forum.
        Jestem fotoreporterką, spędziłam w Iranie dwa, obfitujące w podróże, lata.
        Wiele razy (ale nie tylko w Iranie)musiałam wstydzić się za takich troglodytów
        jak ty.
        Dlatego właśnie "nie chce mi się z tobą gadać". Z nielicznymi osobami, które
        rzeczywiście mają coś do powiedzenia, oprócz obsesyjnego bredzenia, podyskutuję
        na privie.
        Chciałam tylko zwócić uwagę na twój poniżający innych ludzi, wulgarny
        język.Dlatego mój post ma taki tytuł.

        EOT!:-(
        • mario2 Re: Do sk..... mario 19.07.03, 17:45
          Ja wypowiadam sie na temat, ktory jest mi doskonale z autopsji znany, wiec
          sadze, ze mam do tego pelne prawo. Ty jednak z etyka dziennikarska masz
          niewiele wspolnego, bo nie znajac mojej matki- obrazasz ja!

          Powiem jeszcze jedno- przebywajac w krajach arabskich tez sie czesto musialem
          wstydzic- za rodaczki, moze Ty tez bylas tego wstydu powodem?
          • Gość: dahya Re: Do sk..... mario IP: *.chello.pl 21.07.03, 13:03
            a z ciekawosci... gdzie byles w tych krajach arabskich ? Zobaczymy skad
            wywiozles takie przekonania. Jesli oczywiscie zechcesz sie podzielic
            • Gość: mario2 Re: Do sk..... mario IP: 217.7.150.* 21.07.03, 23:09
              Polnocna Afryka, reszte mozesz dowiedziec sie korzystajac z linkow, ktore
              podawalem w tym watku
        • anahella Do Hanki 20.07.03, 02:20
          Gość portalu: Hanka napisał(a):

          > Jest to mój drugi i ostatni wpis na tym forum.

          Wyluzuj - tutaj jest mnowstwo bluzgaczy, trzeba nauczyc sie ich ignorowac,
          inaczej wrzody gotowe.

          Naprawde jestes fotoreporterka? To musi byc bardzo ciekawe zajecie - napisz cos
          o swojej pracy - mysle ze zainteresujesz tym ludzi. Wbrew pozorom jest tu
          mnostwo kulturalnych osob.
          • Gość: KR$ Re: Do Hanki IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 21.07.03, 16:51
            anahella napisała:

            > Gość portalu: Hanka napisał(a):
            >
            > > Jest to mój drugi i ostatni wpis na tym forum.
            >
            > Wyluzuj - tutaj jest mnowstwo bluzgaczy, trzeba nauczyc sie ich ignorowac,
            > inaczej wrzody gotowe.
            >
            > Naprawde jestes fotoreporterka? To musi byc bardzo ciekawe zajecie - napisz
            cos
            >
            > o swojej pracy - mysle ze zainteresujesz tym ludzi. Wbrew pozorom jest tu
            > mnostwo kulturalnych osob.


            ----> byc moze, ale Hanka do tych kulturalnych niestety nie nalezy...

            >
        • Gość: lady mario naucz sie dyskutowac IP: 148.228.174.* 24.07.03, 23:07
          hanka, masz racje.
          • Gość: mario2 Re: mario naucz sie dyskutowac IP: 217.7.150.* 27.07.03, 15:55
            a w czym ma racje?
    • Gość: fatima Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.poznan.tktelekom.pl 19.07.03, 14:19
      mario a co ty mozesz wiedziedzec o szanowaniu kobiet
      czytajac twoje posty mam wrazenie ze sam jestes nie douczony
      jezeli chodzi o szacunek arabow do kobiet to prosze zapytaj jakas dziewczyne
      ktora ma meza lub chlopaka araba a potem sie wypowiadaj nie kazdy arab bije
      swoja zone kaze jej nosic hajeeb zamyka ja w domu
      z tego co piszesz to wogole arabow nie znasz nawet kolo araba nie stales wiec
      nie wiem po co sie wypowiadasz
      • mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 19.07.03, 17:46
        Wiec przyjmij do wiadomosci, ze znam ich i ich mentalnosc.
        • Gość: fatima Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.poznan.tktelekom.pl 20.07.03, 18:26
          i przy okazji nie musisz mi wspolczuc nie wydaje mi sie aby bylo mi potrzebne
          • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 20.07.03, 21:44
            to sie jeszcze okaze, pozywiom- uwidim :o)
        • Gość: fatima Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.poznan.tktelekom.pl 20.07.03, 22:29
          jezeli uwazasz ze chce przejsc na islam bo narzeczony mi powiedzial za mam to
          zrobic to sie grubo mylisz on nigdy mi sie nawet nie zapytal czy chcialabym ale
          ja wiem ze chce to jest moja indywidualna decyzja takze nie karze mi nosic
          hajeebu i inne takie
        • Gość: fatima Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.poznan.tktelekom.pl 20.07.03, 22:31
          nie mysl sobie takze ze to wszystko latwo mi przyszlo na poczatku bylo mi ciezko
          np jesli chodzi o to ze dzieci musza byc muzulmanami dlugo nad tym muslalam i
          prawie zerwalam z nim z tego powodu
        • Gość: fatima Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.poznan.tktelekom.pl 20.07.03, 22:39
          JA - dzięki za poparcie moj narzeczony jest tego samego zdania
          pozdrofka
          ale ja tak nie moge czytac i nic nie powiedziec jakos trudno mi to przychodzi
          bo dotyczy to takze mnie
          • mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 20.07.03, 23:17
            Napisz prosze jednego posta, ale pozadnie. tak, by sie wszystko trzymalo i kupy
            i dupy, bo w przeciwnym razie naprawde nie wiem na co odpowiadac
    • Gość: JA Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.ipartners.pl 19.07.03, 18:31
      Jestem Arabka.Przyjechalam studiowac medycyne 14 lat temu. Razem z moim mezem
      (tez jest Arabem i lekarzem) pracujemy w niezbyt duzym miescie na poludniu
      Polski. Mmay duzo polskich przyjaciol ale przeszlismy tez przez ludzkie
      okrucienstwo tylko z tego powodu,ze jestesmy Arabami. Przeczytlama to forum i
      jest mi zal i wsytd,ze tak wiele tu nienawisci. Mam duzo arabskich znajomych ze
      studiow. nigdy nie zrobili nikomu nic zlego i prowadza normalne domy.
      • melinek Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 20.07.03, 13:27
        Gość portalu: JA napisał(a):

        > Przeczytlama to forum i jest mi zal i wsytd,ze tak wiele tu nienawisci.

        Uwierz, ze innym tez jest wstyd.
        • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 20.07.03, 21:47
          melinek napisał:

          Uwierz, ze innym tez jest wstyd.

          *** mi jako polakowi obserwujacymi zachowania rodaczek tez bylo wstyd
          >
    • Gość: fatima Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.poznan.tktelekom.pl 19.07.03, 23:32
      mario wiesz co twoje wypowiedzi mnie narawde wkurzja twierdzisz ze znasz arabow
      ale na to nie wyglada naprawde latwo ci przychodzi uogolnianie ze wszyscy
      arabowie sa zli ja tego nie rozumiem
    • Gość: fatima Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.poznan.tktelekom.pl 19.07.03, 23:33
      mario wiesz co twoje wypowiedzi mnie narawde wkurzja twierdzisz ze znasz arabow
      ale na to nie wyglada naprawde latwo ci przychodzi uogolnianie ze wszyscy
      arabowie sa zli ja tego nie rozumiem
      mam wiele kolezanek ktore maja chlopakow arabow a niektore mezow moj przyszly
      maz takze jest arabem i ani moje kolezanki a ni ja nie mamy problemow wiec nie
      mozna powiedziec ze wszyscy sa zli
      JA- rozumiem cie doskonale w polsce jest duzo nietolerancji moj chlopak takze z
      powodu ze jest arabem ma wiele nieprzyjemnosci
      • mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! 20.07.03, 00:44
        wspolczuje, ale nie jemu- Tobie....
    • Gość: fatima Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: *.poznan.tktelekom.pl 20.07.03, 18:25
      mario mylisz sie i to bardzo ja jestem dumna z chlopaka araba i jestem
      szczesliwa z nim
      • Gość: mario2 Re: Dlaczeg polki wola arabow ?! IP: 217.7.150.* 20.07.03, 21:46
        jasne, tylko okresl co jest dla ciebie szczesciem?
        No i poczekajmy, jak dlugo to potrwa...
        Masz przed soba troche zycia, co najmniej tyle samo ile ja za soba,
        wiec nie mow hop, dopoki nie przeskoczysz.
        Milosc i zauroczenie szybko mijaja,
        a od czasu do czasu trzeba siasc np.do stolu wigilijnego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka