Dodaj do ulubionych

Kobiety nie są dyskryminowane!!!

05.10.07, 11:07
Proponuję podyskutować o "dyskryminacji" kobiet. Sama nią jestem ale
uważam, że kobiety mają lpeiej niż mężczyźni ponieważ:
-swobodnie mogą nosić męskie ubrania (widziałyście faceta w
garsonce?),
-idziemy na urlopy macieżyńskie (facet jak na niego pójdzie bywa, że
jest wykpiwany),
-mamy okres więc mozemy miec swobonie humory-dobra wymówka,
-pracujemy praktycznie w każdym zawodzie (facet robiący akryle to
nowum),
-zachodzimy w ciążę i jesteśmy wtedy świętymi krowami,
-nie wymaga sie od nas rygoru np. fryzyra ( nawet w wojsku kobiety
mogą mieć długie włosy już policjanta z kitą nie zobaczymy),
-głowa boli więc sexu nie ma i facet musi to zaakceptować,
-choć płacą nam "mniej" możemy wychodzić sobie na kawkę, papieroska,
do łazienki na pudrowanie
-poza tym miejsca nam ustępują, puszczają pierwsze w drzwiach,
kupują kwiaty bez okazji.
Moje zdanie więc jest takie, że nam kobietom nie jest gorzej ba mamy
jednak lepiej w ostatecznym rozrachunku.
Zapraszam do dyskusji
Obserwuj wątek
    • friday133 Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 05.10.07, 11:47
      Nie wiem, czy to marna prowokacja, czy tez jestes po prostu kolejnym
      kobieciątkiem.
      Wstyd mi za moją płeć czasami.
      • matsuda Dlaczego tak uważasz? 05.10.07, 12:23
        Możesz rozwinąć "myśl"? Jestem kobietą i to co napisałam nie jest
        odrealnione, chyba że żyjemy w innych światach
    • funny_game Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 05.10.07, 12:25
      matsuda napisała:


      > Moje zdanie więc jest takie, że nam kobietom nie jest gorzej ba mamy
      > jednak lepiej w ostatecznym rozrachunku.

      Nie jest gorzej, bo jest lepiej. Genialne w swojej prostocie ;)))
      • simply_z Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 05.10.07, 12:27
        jakis facet z kiepska ortografią..te inteligiencie macierzyński sie
        pisze przez rz.
        • matsuda przepraszam, ale sens zachowany 05.10.07, 12:30
          skoro macie inne zdanie to rozwińcie je. takie puste puszczanie
          haseł, bez uzasadnienia jest bez sensu
          • simply_z Re: przepraszam, ale sens zachowany 05.10.07, 12:31
            taaak ,bo ty "puszczasz głębokie" w pracy ci sie nudzi czy co?
            zajmij się czyms pożytecznym
            • matsuda Re: przepraszam, ale sens zachowany 05.10.07, 12:42
              simply_z napisała:

              > taaak ,bo ty "puszczasz głębokie" w pracy ci sie nudzi czy co?
              > zajmij się czyms pożytecznym
              Jak widać z tobą można sensownie podyskutować, brak JAKICHKOLWIEK
              argumentów z twojej strony nie stanowi dla mnie faktu, że możesz być
              dla mnie partnerką w dyskusji, wiec zamilcz paskudo
              • funny_game Re: przepraszam, ale sens zachowany 05.10.07, 12:45
                matsuda napisała:


                > wiec zamilcz paskudo

                <lolololol>
                Jak przestanę się śmiać, to biorę się do rzeczowej dyskusji :D
                • matsuda właśnie tego oczekuję 05.10.07, 12:50
                  bo gdybym chciała pożartować to wrzuciłabym ten post na inne forum
                  • polla.k Re: właśnie tego oczekuję 05.10.07, 12:50
                    ależ się poważnie zrobiło
                    • matsuda Re: właśnie tego oczekuję 05.10.07, 12:55
                      a nie uważasz, że jeśli ktoś wrzuca jakiś wątek to niezależnie od
                      tego czy podzielam poglądy czy nie jakiś szacunek sie należy?! Sama
                      odpowiedź, z obrażliwymi komentarzami wycelowane w autorkę wątku są
                      zwykłym chamstwem!!!?
                      • funny_game Re: właśnie tego oczekuję 05.10.07, 12:57
                        Uspokój się :)
                        Nie wiem, jak Simly_z, ale ja myślałam, że to nie tak całkiem na poważnie ten wątek.
                        Bo stwierdzenie, że wyrazem niedyskryminowania kobiet jest traktowanie
                        ciężarnych jak święte krowy jest co najmniej zabawne. Jeśli nie straszne.
                        • polla.k Re: właśnie tego oczekuję 05.10.07, 12:58
                          przyznam, że potraktowałam te argumenty z lekkim przymrużeniem oka
                          • echtom Re: właśnie tego oczekuję 08.10.07, 10:13
                            Ja też odebrałam ten wątek jako żartobliwy, ale siła rażenia
                            kontrargumentów wskazuje, że coś kiepsko z poczuciem humoru w
                            narodzie, a u feministek w szczególności:)
                        • matsuda Re: właśnie tego oczekuję 05.10.07, 12:59
                          chodziło o to, że ciężąrna jakby nie było ma przywileje (krócej
                          pracuje), mąż bardziej skupia się na niej, toleruje więcej humorów,
                          itp
                          • funny_game Re: właśnie tego oczekuję 05.10.07, 13:00
                            Bo jest CIĘŻARNA, a nie bo jest KOBIETĄ :)
                        • sumire Re: właśnie tego oczekuję 05.10.07, 12:59
                          mam identyczne odczucia ;)
    • sumire Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 05.10.07, 12:37
      zabawne, bo ja z większości tych rzekomych przywilejów nie korzystam i nie widzę w żadnym z nich dowodu na to, że nie jesteśmy dyskryminowane. to wszystko, co wymieniłaś, to są jakieś powierzchowne drobnostki.
      no, ale mnie przed seksem głowa nie ma zwyczaju boleć i nigdy nie tłumaczę humorów okresem, bo to głupie. poza tym na przykład u mnie w pracy to faceci namiętnie wychodzą na papierosa i ploty.
    • christine.p Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 05.10.07, 13:15
      Punkt widzenia, zależy od spojrzenia ;)
      Niektóre kobiety stosują takie zagrywki, jak ból glowy, żeby wykręcić się od seksu, a inne mają wyrozumiałych facetów, którym wystarczy powiedzieć, że dziś ma się ochotę tylko przytulić i zasnąć; jeszcze inne kobiety - nigdy seksu nie odmawiają (bez sensu, ale to już ich sprawa).
      Miesiączka - nigdy nie myślałam, że to przywilej :D Cała ta zabawa z podpaskami lub tamponami i trzeba myśleć o tym, żeby nie zapomnieć ich ze sobą zabrać, jak gdzieś na dłużej wychodzimy - i po jaką cholerkę tłumaczyć swoje "humory" miesiączką?
      Ponadto, widziałam faceta w garsonce i uważam, że wygląda zabawnie, a kobieta w spodniach - przecież nikt jej nie zmusza do noszenia męskich spodni, przecież jest ogromny wybór damskich i mężczyźni ich nie noszą, chociaż to spodnie...
      Na urlopy macierzyńskie idzie coraz więcej mężczyzn i nie wiem dlaczego miałby ktoś z tego kpić... Obecnie z dziećmi zostaje małżonek mniej zarabiający i bywa, że jest to mężczyzna.
      Kobieta w ciąży i święta krowa? - Chyba przesadzasz... a zresztą, facet pewnie nie przeżyłby ciąży i porodu :D
      Faceci też często chodzą na papieroska i na ploty w pracy...
      Jeśli mój mężczyzna kupuje mi kwiaty bez okazji i troszczy się o mnie, to nie znaczy, że ja nie robię mu drobnych upominków - również bez okazji... i przecież także dbam o niego.

      Ponadto, nie wiem komu jest lepiej - kobiecie, czy mężczyźnie... Według mnie jest tak, że jak sobie zorganizuje życie, tak będę miała i nie ma tu nic do rzeczy płeć i dyskryminacja...
      • matsuda Ok zgadzam się 05.10.07, 13:35
        Post ten jest skutkiem obejrzenia w tv p M Gretkowskiej, która chce
        reprezentować kobiety w sejmie aby uwolnić je-nas spod rządów
        facetów. I tak mi się nasuneło, że chyba nie musi bo nikt nas/mnie
        nie krzywdzi. Poszukałam wiec sobie w głowie najzwyklejszych
        przykładów, że nie mamy gorzej i tyle
        • simply_z Re: Ok zgadzam się 05.10.07, 17:24
          rozumiem wiec ,że twoj post mial być zartobliwy..? boki zrywac...
          aha ,paskudą mozesz nazywac sobie sowje kolezaneczki czy szanowną
          rodzinkę i kogo tam jeszcze chcesz ode mnie wara.A jak ci ,ze
          zachciewa żartow to wejdz na forum humorum.
          ps.argument z kobietami ciezarnymi był tyleż niesmaczny co
          przerazajaco swiadczacy o twojej empatii.
          • matsuda Do simply 05.10.07, 19:35
            uwaga na temat moich znajomych i mojej rodziny to był cios poniżej
            pasa. Jesteś jaka jesteś-nie ja sie za to wstydzę.
        • echtom Z rządami kobiet to byłabym ostrożna 08.10.07, 10:17
          Czasem (a może częściej) łatwiej się dogadać z szefem-facetem niż z
          szefem-kobietą. Kobiety mają skłonność do odgrywania się na
          podwładnych za własne trudne początki.
          • polla.k Re: Z rządami kobiet to byłabym ostrożna 08.10.07, 10:20
            echtom napisała:

            > Czasem (a może częściej) łatwiej się dogadać z szefem-facetem niż z
            > szefem-kobietą. Kobiety mają skłonność do odgrywania się na
            > podwładnych za własne trudne początki.

            Nie zgodzę się z Tobą. Jestem szefem - kobietą i nigdy nie przyszłoby mi do
            głowy odgrywać się na kimkolwiek. Zasada jest prosta - sama, bez współpracy
            podwładnych,kolegów,nie osiągnę, nie zrobię nic, więc robienie sobie z nich
            wrogów jest nielogiczne.
            • echtom Re: Z rządami kobiet to byłabym ostrożna 08.10.07, 10:37
              Boś jeszcze młoda. W czasie klimakterium to dopiero będziesz
              postrachem młodych dziewczyn:))) Chyba, że twoi podwładni to sami
              faceci, wtedy nic im nie grozi.
              • polla.k Re: Z rządami kobiet to byłabym ostrożna 08.10.07, 10:40
                echtom napisała:

                > Boś jeszcze młoda. W czasie klimakterium to dopiero będziesz
                > postrachem młodych dziewczyn:))) Chyba, że twoi podwładni to sami
                > faceci, wtedy nic im nie grozi.
                >
                Młoda, haha, niech Ci będzie. Do tej pory w większości mężczyźni, a od
                przyszłego tygodnia zaczyam szefowanie w nowej firmie, nie wiem, jaki bedzie
                układ płci...przede mną nowe wyzwanie, mam nadzieję, że będzie OK
                • echtom Re: Z rządami kobiet to byłabym ostrożna 08.10.07, 10:50
                  Będzie dobrze. A Twój wiek sprawdziłam na wizytówce - jesteś młodsza
                  ode mnie o 10 lat, a ja się jeszcze całkiem młodo czuję.
        • pinup Re: Ok zgadzam się 08.10.07, 16:45
          ja uwazam, ze placenie mi mniej za ta sama prace, ktora wykonuje
          facet to krzywda. rozumiem, ze lubisz byc niewolnica, ale nie
          oczekuj tego od innych
    • bitch.with.a.brain Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 05.10.07, 17:24
      Nie stykam sie z bezpośrednią dyskryminacją, bo jeszcze nie zaczęłam powąznej pracy.
      ale to co psizesz to jakieś dziwne jest.Z drugiej strony jest tak:
      - kobieta jest zawsze traktowana jak potencjalna matka nawet jeśli nei chce nią
      być.
      - męzczyzna jak jest wściekły to otoczenia uważa,że ma powód.Kobieta ma
      "kobiece humorki"do ktorych się podchodzi z lekceważeniem
      - męzczyzna jeśli chce tez moze pracować w każdym zawodzie.Natomaist kobieta to
      raczej zwyczajna fryzjerka - mężczyzna od razu jest stylistą fryzur;)
      - w normalnym związku zawsze jesli jedna osoba nie chce seksu to druga to musi
      zaakceptować.
      - płaca mniej mimo że wymagają tyle samo.to o czym piszesz zalezy od
      zawodu.Urzędnicy niezaleznie od płci mają luzy i się obijają. Poza tmy np mój
      ojciec ma taką prace,że może wyjśc, pogadać, posiedzieć na necie, a mama w swoim
      zawodzie nie może sobie odpuścić nawet na chwilę.
      kwiatki - własnie czeka na mojego faceta róża którą mu kupiłam.Bez okazji)
    • yagiennka Niestety ale są :) 05.10.07, 21:46
      Ja nawet to ustępowanie w drzwiach czy miejsca uważam za dyskryminację, bo facet
      w ten sposób pokazuje kobiecie swoją siłe i wyższość - ty słaba więc usiądź, nie
      idź pierwsza bo cię drzwi przytrzasną a ja taki siłacz cię obronię ;) No co to
      jest jak nie dyskryminacja? A ja nogi mam może i zdrowsze od facetów z otyłością
      czy brzucholem jakich pełno, od tych palaczy i pijaczy to mogę se postać :))
      Drzwi też se umiem przytrzymac.
      • polla.k Re: Niestety ale są :) 05.10.07, 21:47
        yagiennka napisała:


        > Drzwi też se umiem przytrzymac.

        A trzymaj sobie te drzwi :)
      • 2_sara Re: Niestety ale są :) 05.10.07, 21:53
        Co za purytańska ortodoksja!Ja tam lubię jak mnie przepuszczają lub ustępują
        miejsca:))
        • funny_game Re: Niestety ale są :) 05.10.07, 21:58
          2_sara napisała:

          > Co za purytańska ortodoksja!

          rotfl
          Tak to jest, jak się używa słów, których znaczenia się nie rozumie :D
          • 2_sara Re: Niestety ale są :) 05.10.07, 22:03
            A można wiedzieć dlaczego?
            • funny_game Re: Niestety ale są :) 05.10.07, 22:05
              Ale dlaczego CO?
        • matsuda ooo właśnie 05.10.07, 22:00
          niejedna z nas uważa że kobieta powinna być adorowana, dla jedenj
          jest to dyskryminacja dla drugiej wyraz szacunku. Ja tam wolę swoją
          rolę: piekna, młoda i mająca wybór przed kim i kiedy zabłysnąc
          inteligencją
          • matsuda Re: ooo właśnie 05.10.07, 22:02
            lub nie jedna ;)
            • simply_z Re: ooo właśnie 05.10.07, 22:07
              dziś już zabłysnełaś heh..
          • sumire Re: ooo właśnie 06.10.07, 01:57
            śmiech pusty ogarnia.
    • 83kimi Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 06.10.07, 11:29
      matsuda napisała:

      > -swobodnie mogą nosić męskie ubrania (widziałyście faceta w
      > garsonce?)

      W garsonce nie, ale w marynarce tak. Ja nie noszę męskich ubrań i
      żadna z moich koleżanek też nie.

      > -idziemy na urlopy macieżyńskie (facet jak na niego pójdzie bywa,
      że
      > jest wykpiwany)
      Siedziemy w domu z dzieckiem, gotujemy, pierzemy, sprzątamy,
      wieczotem padamy zmęczone do łóżka, a facet się dziwi, dlaczego nie
      mamy na nic siły, przecież siedziemy w domu.

      > -mamy okres więc mozemy miec swobonie humory-dobra wymówka
      Spróbuj powiedzieć podczas egzaminu na studiach, rozmowy
      kwalifikacyjnej czy szefowi w pracy :"Przepraszam, ale dziś mam
      okres" - zostaniesz wyśmiana. Prawda jest taka, że trzeba męczyc sie
      z okresem, bólem brzucha itp., a faceci cały miesiąc czują się tak
      samo.

      > -pracujemy praktycznie w każdym zawodzie (facet robiący akryle to
      > nowum)
      No nie wiem, nie widziałam na budowie nigdy dziewczyny.

      > -zachodzimy w ciążę i jesteśmy wtedy świętymi krowami
      Tak i mamy mdłości, cięzko nam się chodzi, robią sie rozstepy, a
      potem poród, który raczej niczym przyjemnym nie jest. Wolałabym,
      żeby to faceci zachodzi w ciążę.

      > -nie wymaga sie od nas rygoru np. fryzyra ( nawet w wojsku kobiety
      > mogą mieć długie włosy już policjanta z kitą nie zobaczymy)
      Są zawody, gdzie wymagania są stawiane. A faceci z długimi włosami
      też bywają.

      > -głowa boli więc sexu nie ma i facet musi to zaakceptować
      Jeżeli facet nie ma ochoty na seks, też nie musi się kochać.

      > -choć płacą nam "mniej" możemy wychodzić sobie na kawkę,
      papieroska,
      > do łazienki na pudrowanie
      Super, wolałabym jednak zarabiać więcej.

      > -poza tym miejsca nam ustępują, puszczają pierwsze w drzwiach,
      > kupują kwiaty bez okazji.

      My też możemy facetom robić niespodzianki bez okazji.


      • klapoucha1 Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 06.10.07, 18:42
        no 83kimi bardzo sensowna wypowiedź.a jak już mam być taka
        skrupulatna i na temat,to: jakoś nie zauważyłam masowego
        przepuszczania w drzwiach i ustępowania miejsca i kupowania kwiatów
        bez okazji. Kobiety w ciązy też jakoś nie są specjalnie
        chołubione,wręcz przeciwnie-poobserwuj sobie pełen tramwaj i
        zaawansowaną 'ciężarówkę' stojącą pośrodku całą podróż na przykład.
        musiałabym być debilką,żeby w pracy chodzić przypudrować nosek na
        wyrywki(do łazienki chodzę siusiu) i mówić,że cos mi nie pasuje,bo
        ma okres.Uwagi dotyczące okresu kwituję ostrą reprymendą-to chamstwo-
        nie jestem wtedy biednym potworem,najwyżej boli mnie macica,ale to
        nie powód,żeby robić z siebie inwalidkę i nikomu nie zamierzam się
        tym chwalić!"Głowa mnie nie boli" kiedykolwiek.Jeśli już,ale rzadko
        odrzucam seks,to mówię,że jestem potwornie zmęczona i pragnę snu.Mam
        więcej znajomych mężczyzn-i to oni zawzięcie 'obrabiają tyłki' i
        koloryzują godzinami,a nie kobiety-niby plotkary. Wszystko co
        wymieniłaś jest właśnie przejawem stereotypów,a w konsekwencji
        dyskryminacji płci..
    • iberia.pl Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 06.10.07, 19:03
      matsuda napisała:

      > Proponuję podyskutować o "dyskryminacji" kobiet. Sama nią jestem
      ale uważam, że kobiety mają lpeiej niż mężczyźni ponieważ:
      > -swobodnie mogą nosić męskie ubrania (widziałyście faceta w
      > garsonce?),
      > -idziemy na urlopy macieżyńskie (facet jak na niego pójdzie bywa,
      że jest wykpiwany),

      moze jak ojciec pojdzie na urlop tacieŻynski to nie ebdzie wykpiwany?

      > -mamy okres więc mozemy miec swobonie humory-dobra wymówka,

      boze co za bzdura....

      > -zachodzimy w ciążę i jesteśmy wtedy świętymi krowami,

      litosci....

      > -głowa boli więc sexu nie ma i facet musi to zaakceptować,

      bez komentarza....

      > -choć płacą nam "mniej" możemy wychodzić sobie na kawkę,
      papieroska,

      ????

      > do łazienki na pudrowanie

      rece opadaja...

      > -poza tym miejsca nam ustępują, puszczają pierwsze w drzwiach,
      > kupują kwiaty bez okazji.
      > Moje zdanie więc jest takie, że nam kobietom nie jest gorzej ba
      mamy jednak lepiej w ostatecznym rozrachunku.

      nie wiem czy lepiej, mnei tam dobrze, ze jest jak jest.
      • friday133 Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 07.10.07, 23:31
        Topsz, to spróbuję merytorycznie.

        Proponuję podyskutować o "dyskryminacji" kobiet. Sama nią jestem ale
        uważam, że kobiety mają lpeiej niż mężczyźni ponieważ:
        -swobodnie mogą nosić męskie ubrania (widziałyście faceta w
        garsonce?)

        Ja tam męskich ubrań nie noszę. Taki garnitur, co ma tyle samo w
        pasie i w biodrach nie pasuje mi do figury.

        -idziemy na urlopy macieżyńskie (facet jak na niego pójdzie bywa, że
        jest wykpiwany)

        Nie ma urlopów macierzyńskich dla facetów, niestety. Są jakieś
        nędzne ochłapy. A szkoda.

        -mamy okres więc mozemy miec swobonie humory-dobra wymówka,

        Zajebista wymówka, doprawdy. Niestey, nie znam kobiet, które latają
        i opowiadają, że mają okres, zeby się od czegoś wymigać. Chyba, że
        od wuefu w podstawówce.

        -pracujemy praktycznie w każdym zawodzie (facet robiący akryle to
        nowum)

        I dostajemy za to samo mniej kasy. Statystycznie rzecz biorąc.

        -zachodzimy w ciążę i jesteśmy wtedy świętymi krowami,

        ????????? Co dokładnie masz na myśli z tą swiętą krową? Spuchnięte
        nogi, wielki brzuch, nabrzmiałe cycki z rozstępami? Faktycznie, w
        ciąży czułam się nieco podobnie do krowy. W sumie racja.

        Dodatkowo, jak urodzimy, wywalają nas z roboty. Cudownie.

        -nie wymaga sie od nas rygoru np. fryzyra ( nawet w wojsku kobiety
        mogą mieć długie włosy już policjanta z kitą nie zobaczymy)

        To faktycznie poważny argument.

        -głowa boli więc sexu nie ma i facet musi to zaakceptować

        Jak mojego boli głowa, to też się seksu nie domagam.

        -choć płacą nam "mniej" możemy wychodzić sobie na kawkę, papieroska,
        do łazienki na pudrowanie

        Faceci nie palą i nie piją kawy?
        To dla mnie pewne novum. Może faktycznie nie wychodzą pudrować nosa,
        chyba, ze w sensie nie dosłownym.

        -poza tym miejsca nam ustępują, puszczają pierwsze w drzwiach,
        kupują kwiaty bez okazji.

        Hmmmm. Mnie tam nikt nie ustępuje miejsca, ale ja zdrowo wyglądam. A
        nawet jak puszczają w drzwiach, to czemu ma być mi lepiej z tego
        powodu?

        Moje zdanie więc jest takie, że nam kobietom nie jest gorzej ba mamy
        jednak lepiej w ostatecznym rozrachunku.
        Zapraszam do dyskusji

        W ostatecznym rozrachunku słabawe te twoje argumenty na to, że
        lepiej.
        Mnie nie jest gorzej na szczęscie, ale to i tak nieźle.

    • 2szarozielone Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 08.10.07, 00:13
      No Twoje argumenty zostały już zjechane skutecznie :)

      A czy ja odczuwam dyskryminację? Szczerze mówiąc - nie. Na studiach, w pracy, w
      związku - nigdy mi moja płeć w kość nie dała.

      No może tylko niedawno - jak założyłam wątek na forum o moim przypadku
      "meskiego" podejścia do seksu i "zaliczenia" faceta bez jakichś głębszych uczuć,
      to się dowiedziałam, że sama zostałam zaliczona, wykorzystana i się zeszmaciłam.
      Ale traktuję to raczej humorystycznie ;)
    • xtrin Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 08.10.07, 01:03
      matsuda napisała:
      > -swobodnie mogą nosić męskie ubrania (widziałyście faceta w
      > garsonce?),

      Męskie? Nie. Kobieta w męskim garniturze będzie wyglądać równie źle jak facet w
      garsonce.

      > -idziemy na urlopy macieżyńskie (facet jak na niego pójdzie bywa,
      > że jest wykpiwany),

      Ale może.
      Dodatkowo porównaj stereotypowe podejście do mężczyzny na tacierzyńskim a do
      kobiety np. w męskim zawodzie. W pierwszym przypadku zakłada się, że powinien
      być "ponad" to, w drugim - że ona jest "poniżej".

      > -mamy okres więc mozemy miec swobonie humory-dobra wymówka,

      Wymówka głupia, a już na pewno nie warta wszystkich upierdliwości związanych z
      okresem.

      > -pracujemy praktycznie w każdym zawodzie

      Nie w każdym to raz, dwa - w wielu kobiety są traktowane gorzej, jak dziwadła.

      > -zachodzimy w ciążę i jesteśmy wtedy świętymi krowami,

      Z ciążą są rzeczywiście związane pewne przywileje (choć te "święte krowy" to
      spora przesada), ale ciężko się na nie pracuje.

      > -nie wymaga sie od nas rygoru np. fryzyra ( nawet w wojsku kobiety
      > mogą mieć długie włosy już policjanta z kitą nie zobaczymy),

      W kwestii wyglądu od kobiet wymaga się o wiele więcej.
      I nie tylko wyglądu, np. zakłada się, że facet "ma prawo" być bałaganiarzem, a
      kobiecie "nie wypada".

      > -głowa boli więc sexu nie ma i facet musi to zaakceptować,

      Facetowi "nie staje" i też trzeba to zaakceptować :).

      > -choć płacą nam "mniej" możemy wychodzić sobie na kawkę,
      > papieroska, do łazienki na pudrowanie

      Faceci tak samo mogą sobie wychodzić na kawkę czy papieroska.
      A prawo do pudrowania chętnie zamienię na równe pensje.

      > -poza tym miejsca nam ustępują, puszczają pierwsze w drzwiach,

      Tym samym pokazując "jesteś słabsza".
      Swoją drogą to puszczanie w drzwiach przodem jest dość specyficzne - facet
      dżentelmeńsko puszcza przodem kobietę i później ona idąc przodem musi się przez
      tłum przepychać :).

      > kupują kwiaty bez okazji.

      Kobiety też mogą kupować swoim mężczyznom wiele rzeczy bez okazji.

      > Moje zdanie więc jest takie, że nam kobietom nie jest gorzej
      > ba mamy jednak lepiej w ostatecznym rozrachunku.

      Możliwość łatwiejszego wysikania się w każdych warunkach z nawiązką rekompensuje
      wszystkie wymienione przez Ciebie "przywileje" kobiet :).
    • echtom Ja się czuję dyskryminowana 08.10.07, 10:47
      tylko przez swoje córki-feministki:) One wolą się rozwijać, niż
      sprzątać i siedzieć w garach, więc matka musi.
      • bitch.with.a.brain Re: Ja się czuję dyskryminowana 08.10.07, 10:56
        Matka najwyraźniej chce. Głodna feministka nie może się rozwijac więc sama sobie
        robi jedzenie.
        • echtom Re: Ja się czuję dyskryminowana 08.10.07, 11:02
          Gotować matka faktycznie lubi i chce. Sprzątać nie, więc jest
          bałagan:)
          • bitch.with.a.brain Re: Ja się czuję dyskryminowana 08.10.07, 11:05
            no to nie dziwne,ze feministki się rozwijają, nic tak dobrze nie robi na umysł
            jak dobre nakarmienie przez matkę:)
            Ja ostatnio jako głodna feministka gar zupy brokułowej ugotowałam:)
            • echtom Re: Ja się czuję dyskryminowana 08.10.07, 11:08
              I co, smakowało?
              • bitch.with.a.brain Re: Ja się czuję dyskryminowana 08.10.07, 11:14
                a pewnie, ma się ten talent kulinarny:)
          • polla.k Re: Ja się czuję dyskryminowana 08.10.07, 11:11
            echtom napisała:

            > Gotować matka faktycznie lubi i chce. Sprzątać nie, więc jest
            > bałagan:)

            bo sprzątanie jest blee
    • modliszka24 Re: Kobiety nie są dyskryminowane!!! 08.10.07, 13:00
      same baby to wymyslaja chca rownouprawnienia a pozniej sa zle na to
      • matsuda Ja nie jestem dyskryminiwana 08.10.07, 14:45
        nie odczuwam tego ale widzę, że niektórym babom męska ręka jest
        potrzeba, głupoty takie wypisują, że słabo się robi
        • funny_game Re: Ja nie jestem dyskryminiwana 08.10.07, 14:49
          A co ta męska ręka miałaby mi zrobić?
          • sumire Re: Ja nie jestem dyskryminiwana 08.10.07, 16:58
            no klapsa dać :P na otrzeźwienie, żebyś sobie uświadomiła, że kobiety nie są dyskryminowane :)
            ja to bym nawet chciała... ;)
    • pinup lo matko jakie bzdury! 08.10.07, 16:43
      niestety moje zycie nie ogranicza sie do fryzury, przypudrowania
      nosa, wyjscia na papieroska, kolejnosci w przechodzeniu przez drzwi
      i rodzenia dzieci. a argumenty o okresie i bolacej glowie to jeszcze
      wieksza ZENADA.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka