atlantis75 17.07.03, 11:10 ... biorę ślub. Cała w nerwach już jestem :) Może jakiś sposobik na odstresowanie znacie? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pajdeczka Owszem... 17.07.03, 11:14 ...pomyśl sobie mianowicie, że za 14 lat będziesz tego ślubu żałowała i zaraz Ci stres minie.:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Owszem... 17.07.03, 11:16 pajdeczka napisała: > ...pomyśl sobie mianowicie, że za 14 lat będziesz tego ślubu żałowała i zaraz > Ci stres minie.:))))))) Jak zwykle optymistyczna Paj :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Za 30 dni... 17.07.03, 11:17 sagan2 napisała: > ja za 8 dni... > ... tez sie denerwuje... Sagan, trzymam kciuki :))) Jak już będzie "po" to napisz jak było, tzn. że nie było tak strasznie ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: Za 30 dni... 17.07.03, 11:16 atlantis75 napisała: > ... biorę ślub. Cała w nerwach już jestem :) > > Może jakiś sposobik na odstresowanie znacie? ;))) a dlaczego jestes w nerwach. Nie rozumiem. Coz to ma ten slub wniesc, co sie zmieni. Myslisz ze to jest tak jak w starym chinskim przyslowiu : "jak sie ozeni to sie odmmieni"? Pomysl sobie ze to jedna z wielu imprez w twoim zyciu i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: Za 30 dni... 17.07.03, 11:17 u m nie wlasnie o ta impreze chodzi... sluby 3, 2 rodziny sie zjezdzaja, bedzie pelny swir i sajgon... nie bedzie czasu o sobie pomyslec... Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Za 30 dni... 17.07.03, 11:18 tralalumpek napisała: >> a dlaczego jestes w nerwach. Nie rozumiem. Coz to ma ten slub wniesc, co sie > zmieni. Myslisz ze to jest tak jak w starym chinskim przyslowiu : "jak sie > ozeni to sie odmmieni"? > Pomysl sobie ze to jedna z wielu imprez w twoim zyciu i tyle Ale jedyna, w ktrej będzie grała rolę główną. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: Za 30 dni... 17.07.03, 11:19 pajdeczka napisała: > > > Ale jedyna, w ktrej będzie grała rolę główną. nie, jeszcze na wlasnym pogrzebie w roli glownej wystapi Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Za 30 dni... 17.07.03, 11:23 tralalumpek napisała: > pajdeczka napisała: > > > > > > > Ale jedyna, w ktrej będzie grała rolę główną. > > > nie, jeszcze na wlasnym pogrzebie w roli glownej wystapi Chodzi o świadomość granej roli. Nie sądzę by ją miała w trumnie, albo , tym bardziej, w urnie. Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Za 30 dni... 17.07.03, 11:38 tralalumpek napisała: > atlantis75 napisała: > > > ... biorę ślub. Cała w nerwach już jestem :) > > > > Może jakiś sposobik na odstresowanie znacie? ;))) > > > a dlaczego jestes w nerwach. Nie rozumiem. Coz to ma ten slub wniesc, co sie > zmieni. Myslisz ze to jest tak jak w starym chinskim przyslowiu : "jak sie > ozeni to sie odmmieni"? > Pomysl sobie ze to jedna z wielu imprez w twoim zyciu i tyle Wyjaśniam :) Boję się całej organizacji wesela, chciałbym żeby wszystko wypadło dobrze. Mam "stresa" jeżeli chodzi o publiczne wystąpienie w kościele, rolę główną Panny Młodej :) Chociaż zawodowo występuję publicznie i radzę sobie z tremą, tu tutaj wygaje się sobie taka nieśmiała ;) Odpowiedz Link Zgłoś
inika Nie uda się 17.07.03, 11:19 Stres i tak będzie i tak. :) Nie jesteś w stanie wszystkiego przewidzieć, zawsze się może coś wydarzyć. ;) Nie polecam żadnych uspokajaczy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: Za 30 dni... 17.07.03, 11:26 atlantis75 napisała: > ... biorę ślub. Cała w nerwach już jestem :) > > Może jakiś sposobik na odstresowanie znacie? ;))) pytania wprost (zeby cie odstresowac) - kto robi przyjecie lub cale wesele ty czy rodzice? Jezeli rodzice to skad u ciebie nerwy - noc poslubna jest wyszym 1 razem? Jezeli nie to skad nerwy ....... Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Za 30 dni... 17.07.03, 13:02 tralalumpek napisała: > pytania wprost (zeby cie odstresowac) > > - kto robi przyjecie lub cale wesele ty czy rodzice? Jezeli rodzice to skad u > ciebie nerwy Całe wesele (raczej skromne): my 50 proc. kosztów, Rodzice - 50 proc. Oczywiście, martwię się pieniędzmi. > - noc poslubna jest wyszym 1 razem? Jezeli nie to skad nerwy Pierwszego razu się nie bałam, także... :) Odpowiedz Link Zgłoś
uasiczka a ja za.... 17.07.03, 12:02 72 dni do ślubu, i jako że cywilny to "dałam" na inrenetowe zapowiedzi: www.infoslub.pl/engine.php?path=zapowiedzi&strona=6 (ewa i artek) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Przede wszystkim.... 17.07.03, 12:30 ... trzeba się wyżalić komukolwiek (najlepiej mamie, przyjaciółce) ze swoich obaw - poprostu je zwerbalizować - wypowiedziane nie będą się już wydawały takie okropne... A na jakiś dziń lub dwa przed tym WIELKIM DNIEM porządnie się wyryczeć. Niezbędny jest do tego zestaw obowiązkowy: wino, przyjaciółka, smętne melodie, album ze zdjęciami i mnóstwo wspomnień - miłych oczywiście - popłacz sobie, to się nie rozryczysz w tym dniu... Ja niestety dowiedziałam się o tym sposobie po ślubie i miałam dwa razy robiony makijaż: pierwszy przez kosmetyczkę, drugi przez świadkową ;))) Pozdrowionka i wsjewo charoszewo :))) Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Przede wszystkim.... 17.07.03, 13:00 aguszak napisała: > ... trzeba się wyżalić komukolwiek (najlepiej mamie, przyjaciółce) ze swoich > obaw - poprostu je zwerbalizować - wypowiedziane nie będą się już wydawały > takie okropne... Na razie na mój nadmierny werbalizm "skazany" jest ukochany :) > A na jakiś dziń lub dwa przed tym WIELKIM DNIEM porządnie się wyryczeć. Oooo, tego że będę płakać w dniu ślubu nie wzięłam pod uwagę. Chociaż pewnie powinnam, bo w ogóle taka "wzruszliwa" jestem :))) > Pozdrowionka i wsjewo charoszewo :))) Daswidania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Przede wszystkim.... 17.07.03, 14:19 atlantis75 napisała: > Oooo, tego że będę płakać w dniu ślubu nie wzięłam pod > uwagę. Chociaż pewnie powinnam, bo w ogóle taka > "wzruszliwa" jestem :))) Ja niby nie jestem taka wzruszliwa, ale mówię Ci - to z wnętrza się coś takiego wydobywa, przechodzi przez gardło, i łzy wyciska... nagłym i niepochamowanym wybuchem... w sumie potem jest z tego kupę śmiechu, ale w samaym momencie nie było mi wcale do śmiechu. Dobrze, że moja przyjaciółka była na tyle przytomna, że mnie zmywała i malowała na nowo nie pozwalając mi w lustro spojrzeć, bo pewnie uspokoić bym się nie mogła... Teraz się z tego smieję ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: curry Re: Za 30 dni... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.03, 12:32 oj, rozumiem Cię dobrze..mi jeszcze zostało 6 tygodni, a już miewam napady stresu - czy wszystko się uda, czy goście będą się bawić, czy jedzenie będzie smakować, czy dziewczyna świadka z czymś nie wyskoczy itp. Oczywiście wiem, że to nieistotne, ale jednak...Na odstresowanie w upały polecam martini+ woda+ wódka+ oliwki:) Działa! Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Za 30 dni... 17.07.03, 12:58 Gość portalu: curry napisał(a): >...Na odstresowanie w upały polecam martini+ woda+ > wódka+ oliwki:) Działa! Hihihi :))) Sprobuje, ale nie w dniu ślubu :) Z moją słabą głową byłby niezły sajgon ;) Odpowiedz Link Zgłoś
baiteczeg Re: Za 30 dni... 17.07.03, 12:34 jest sposb- do lazienki marsz , ostry strumien wody w cipke, sie odstresujesz. A slub dobrze , ze bierzesz. Bedzie wesele, jesli tak to nie jedz za duzo , bo kurwa kto bedzie chcial tanczyc z obzarta jak swinia panna mloda, kurwa Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Za 30 dni... 17.07.03, 13:07 baiteczeg napisał: > jest sposb- do lazienki marsz , ostry strumien wody w cipke, sie odstresujesz. > A slub dobrze , ze bierzesz. Bedzie wesele, jesli tak to nie jedz za duzo , bo > kurwa kto bedzie chcial tanczyc z obzarta jak swinia panna mloda, kurwa Fakt, nikt, bo na jej weselu nie będzie świrów. Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Za 30 dni... 17.07.03, 13:13 pajdeczka napisała: > > Fakt, nikt, bo na jej weselu nie będzie świrów. Świr, to dla niego(niej) komplement! Przecież to zakomleksiony emocjonalny samobójca. Odpowiedz Link Zgłoś
kraszan1 Re: Za 30 dni... 17.07.03, 13:24 baiteczeg napisał: > jest sposb- do lazienki marsz , ostry strumien wody w cipke, sie odstresujesz. > A slub dobrze , ze bierzesz. Bedzie wesele, jesli tak to nie jedz za duzo , bo > kurwa kto bedzie chcial tanczyc z obzarta jak swinia panna mloda, kurwa za mało kurwa, kurwa -K --------------------------- Ja nie jestem hakerem, ta pani przyszla tu z tymi plikami i z nimi wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mroczna_panna Re: Za 30 dni... 17.07.03, 12:45 Ja jeszcze śłubu nie biorę i pewnie braćpóki co nie będę, więc nie mam żadnego doświadczenia, ale wydaje mi się, że to normalne, że się człowiek denerwuje. To chyba jest jak trema przed występem- człowiek się denerwuje, bo boi się, że coś pójdzie nie tak. Albo denerwuje się, bo po prostu niecierpliwie czeka na ten dzień. Gratuluję i życzę dużo szczęścia!! Odpowiedz Link Zgłoś
mroczna_panna Re: mroczna_panna: fajny masz nick:) n/t 17.07.03, 13:32 dziękuję... Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Za 30 dni... 17.07.03, 13:01 P0mysl sobie, ze cala rodzina i znajomi to tylko statysci:) A Ty jestes gwiazda i bedzie dobrze, bo Tobie zawsze wszystko wychodzi dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Za 30 dni... 17.07.03, 13:04 anahella napisała: > A Ty jestes gwiazda i bedzie dobrze, bo Tobie > zawsze wszystko wychodzi dobrze. Niezła afirmacja :) Już zaczynam ją powtarzać. Dzięki :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
snow.white Re: Za 30 dni... 17.07.03, 17:49 Pomysl sobie-te nerwy to jeszcze tylko przez 30 dni,a potem do konca zycia bedziesz bezgranicznie szczesliwa!!!!! :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Za 30 dni... 18.07.03, 08:53 snow.white napisała: > Pomysl sobie-te nerwy to jeszcze tylko przez 30 dni,a potem do konca zycia > bedziesz bezgranicznie szczesliwa!!!!! :)))))))) ech, optymistko ;))) Pozdrawiam Losiu PS Atlantis proszona jest o wyrozumiałość Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 :D 18.07.03, 11:41 snow.white napisała: > Pomysl sobie-te nerwy to jeszcze tylko przez 30 dni,a potem do konca zycia > bedziesz bezgranicznie szczesliwa!!!!! :)))))))) Show :)))) To jest dopiero argument!!!! Dziekuję :D Odpowiedz Link Zgłoś