kobieta-matka
16.10.07, 15:51
mam męża-4 lata po ślubie, dziecko-2 lata,prace,mieszkanie-i cholernego
doła.Nie mogę zaakceptować zmian jakie zachodzą w moim małżeństwie-kocham męża
(bardzo),co nie przeszkadza mi czuć się jak w klatce bez wyjścia.Chyba chodzi
o to że przestałam być dla niego ważna. Nie mogę tego zrozumieć.Kiedyś kochał
mnie dla mnie samej-teraz wszystko robie, myślę,czuje źle. Zaczynam sobie z
tym nie radzić. Przeraża mnie moje uzależnienie emocjonalne od Niego. Mam 30
lat i tęsknie za dawną miłością. Czy u Was też tak sie zdarza? Mój stan
odrętwienia trwa kilka miesięcy-są wzloty i upadki - ale za każdym razem
upadek jest coraz mocniejszy. Chcę uwagi....miłości męża.