Dodaj do ulubionych

wyglad a samopoczucie

18.10.07, 22:50
kurcze mam taki problem. jestem troche przy kosci, ale mam te tak
zwane proporcje zachowane, kobiece ksztalty a nie babochlop. i czuje
sie dlatego calkiem calkiem seksowna. ale faceta sobie znalezc nie
moge:( wiec to nie prawda ze wszystko mamy w glowie:/ liczy sie
tylko za duza ilosc tluszczu tu i tam?
Obserwuj wątek
    • liselle Re: wyglad a samopoczucie 18.10.07, 22:56
      No przestań. Najważniejsze to że czujesz sie seksowna. To naprawdę ogromnie
      dużo. I masz racje: to wychodzi z głowy:) A faceta że nie masz. Przestań. Po
      prostu odpowiedni sie nie trafił. Nic na siłę. Poza tym jeśli czujesz się
      seksownie to zapewne też masz duże poczucie własnej wartości. I tak trzymaj.
      Faceci to tchórze i boją sie takich kobiet. Ale przyjdzie kryska na Matyska... :)
    • spragnienie Re: wyglad a samopoczucie 18.10.07, 23:02
      Liczy sie to co mamy w glowie. Czujesz sie seksowna?????????? Jesli tak to innie
      beda Cie podobnie odbierac. Glowa=cialo= powodzenie. Wszystko jest ze soba
      powiazane.
      Piszesz o sobie malo ciekawie. "za duza ilosc tluszczu tu i tam", zaakaceptuj
      siebie, zrzuc pare kilo. Dwie wersje, Trzecia jest taka, ze pojawi sie ajkis
      facet, ktory wszystki TWoje kompleksy wyleczy. Bedziesz miec wielkie szeczsice.
      POki co sama sie postaraj troche!

      Niejednorotnie mialam wieksze powodzenie od chudziutkich jak patyczek
      kolezanek. Seks ma sie w sobie,emanujesz nim. I masz go jedynie wtedy, gdy
      pokochasz i zaakceptujesz siebie sama!!!!! JA uwielbiam byc uwielbiana;-)!!!!!!!!
      • emul22 Re: wyglad a samopoczucie 18.10.07, 23:07
        no to nie tak. ja akceptuje swoje cialo i mi sie ono podoba. wcale
        nie mam wrazenia ze jestem nieatrakcyjna. tylko zaczynam widziec
        fakty. mowia same za siebie. naprawde nie moge sobie nikogo znalezc.
        duzo sie usmiecham, jestem pogodna, zadbana i ambitna, niedlugo
        skoncze fajne studia, ale co z tego skoro wiekszosc moich kolezanek
        ma facetow, narzeczonych, mezow. a ja nie. bo one sa zgrabne a ja
        nie?
        • liselle Re: wyglad a samopoczucie 18.10.07, 23:28
          Na pewno nie dlatego, że one są zgrabne. Czytałam ankietę przeprowadzoną wśród
          facetów na temat szczupłości u kobiet. Ponad połowa ankietowanych zgodnie
          stwierdziła, ze uwielbiają kobiety o ponętnych kształtach, które nie
          przypominają wieszaków na ubrania. Na prawdę to czy ma się faceta czy nie nie
          jest determinowane przez rozmiar 34 czy 40. Po prostu, tak jak pisałam wyżej,
          jeszcze nie trafiłaś na sowojego. Poza tym przyjrzyj się facetom swoich
          koleżanek. Czy oni rzeczywiście są tacy cudowni? Czy po prostu w myśl zasady że
          na bezrybiu i rak ryba...A to najgorsza zasada jeśli chodzi o związki :)
          • emul22 Re: wyglad a samopoczucie 18.10.07, 23:34
            ja to nazywam "z braku laku kit dobry" :)
            ja sie im nie przygladam, nie wiem czy sa cudowni, moze czesc tak a
            czesc nie. bron boze nie chce miec byle kogo tak na sile, byleby
            miec. ale tak przydalby sie czasami mezczyzna w domu. ja tak lubie
            dbac o ludzi, a tu nie mam o kogo. chcialabym abysmy stworzyli cos
            razem, cos takiego tylko naszego.
            • liselle Re: wyglad a samopoczucie 18.10.07, 23:36
              Wiem kochana, wiem. To piękne co piszesz, ale z tym trzeba poczekać na kogoś
              odpowiedniego. Bo na pierwszego lepszego to nie warto marnować energii:) To
              cenna rzecz.
    • cala_w_kwiatkach Re: wyglad a samopoczucie 18.10.07, 23:33
      kazda syletka ma swoich zwolennikow
      ale bedac na miejscu facetow to wolalbym te okraglejsze (i to na
      nich sama zawieszam oko na ulicy np.) bo zbyt szczuple wygladaja
      czasem jak chore, blade, zgarbione
      a kragly kolyszacy sie tyleczek to jest to hehehe
      sama kiedys bylam istnym wieszakiem na szczescie z wiekiem nabralam
      ksztaltow tam i siam
      najwazniejsze to odpowiednie proporcje oraz wlasnie samoocena
      sa dni kiedy uwazam ze wygladam jak potwor i najlepiej z domu bym
      nie wychodzila i wtedy tez czuje sie jak bazyliszek
      a gdy czuje, ze wygladam atrakcyjnie to od razu zauwazam ze inni
      rowniez to zauwazaja
      • minasz Re: wyglad a samopoczucie 18.10.07, 23:34
        to koszmar jakis - jak dozyjesz 50 to chyba ukryjesz sie w piwnicy hehe
        • cala_w_kwiatkach Re: wyglad a samopoczucie 18.10.07, 23:38
          no raczej i bede zionac ogniem i straszyc noca dzieci
          podaj mi lusterko i bedziesz mial mnie z glowy;p
          • minasz Re: wyglad a samopoczucie 18.10.07, 23:39
            wiadomo akurat uznasz ze w tej sekundzie wygladasz fantastycznie zrobisz sobie
            fote i wykupisz wszystkie bilbordy w miescie hehe
    • modliszka24 Re: wyglad a samopoczucie 19.10.07, 09:41
      a moze powinnas sie jakos bardziej wyzywajaco ubierac zeby zwracac na siebie uwage
      • emul22 Re: wyglad a samopoczucie 19.10.07, 16:22
        no nie sadze aby to byla kwestia stylu ubierania sie. raczej nie
        zamierzam sie tak ubierac bo to glupie, ubieram sie swobodnie i z
        klasa ale na pewno nie wyzywajaco, po prostu mi juz to nie wypada.
        nie mam 17 lat.
    • carlabruni Re: wyglad a samopoczucie 20.10.07, 12:42
      emul22 napisała:

      > kurcze mam taki problem. jestem troche przy kosci, ale mam te tak
      > zwane proporcje zachowane, kobiece ksztalty a nie babochlop. i
      czuje
      > sie dlatego calkiem calkiem seksowna. ale faceta sobie znalezc nie
      > moge:( wiec to nie prawda ze wszystko mamy w glowie:/ liczy sie
      > tylko za duza ilosc tluszczu tu i
      a moze to nie jeste kwestia wyglad. moze kwestia charakteru? pomysl
      tym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka