fiolkaa
20.10.07, 19:31
Dziewczyny...normalnie nie wiem co myśleć, jak sie zachowac...A więc od
początku. Poznałam super faceta, przystojny, z klasą, mądry, miły.. Dawno z
kimś takim nie miałam do czynienia. Poznaliśmy się na imprezie przez
znajomych, przegadaliśmy cały wieczór, była wymiana tel, potem kilka smsów,
kolejne spotkanie na gruncie randkowym czyli kino, kolacja...I kolejne
spotkanie, wypad na imprezę. Potem zaprosił mnie do siebie, było winko,
romantyczna muzyka, no i "gorące chwile"....Naprawdę szalenie mi sie spodobał,
wiec pozwoliłam mu na wiele..ale nie aż tak wiele :)Była bardzo namiętny,
czuły....ale...nie mam doświadczenia w tych sprawach...jego męskość "miała "
mały problem...może to wina alkoholu..nie wiem..ogólnie, jego "męskość" była
bardzo mało męska. Dobra prosto z mostu: była mała! Ale naprawdę mała!!!
Oczywiście nadrabiał w inny sposób i tak sie nie kochaliśmy tylko pieściliśmy.
Oczywiście nie chciałam żeby wyczuł moje "zdziwienie"! Na następny dzień były
smsy itd...ale od jakiegoś tygodnia...cisza...Nie wiem o co chodzi. Czy jednak
zauważył moje zdziwienie, czy ma kompleksy i się wstydzi (chyba ma bo rzucił
tekst o murzynach)?!?! Czy co...Nie chcę mu sie narzucać i pytać, halo co sie
dzieje! Bo może chciał wykorzystać i porzucić (taką wersję też przyjmuję) a
moze po prostu sam nie potrafi sie odnaleźć...Nie wiem co dalej robić.
Napisałam mu wczoraj smsa, ze jest wstręciuch ze sie do mnie nie odzywa,
przeprosił, zapytał co u mnie i cisza...Cholera! Mały "interes" i mały
problem, czy co!??!?! Czy to moze się "przekąłdać" na jego zachowanie?