prosze panie o rade

07.11.07, 11:56
Zaczne od tego, ze mieszkam za granica (z powodow ekonomicznych).
Zarabiam niby niezle, powyzej tutejszej sredniej krajowej; w pracy
spedzam caly czas czesto weekendy tez. Mieszkam sam; koszty
mieszkania, splata kredytu, rachunki, jedzenie poza domem, brak
kontroli nad wydatkami - wszystko to sprawia, ze mimo nominalnie
wysokich zarobkow ledwie wiaze koniec z koncem. Moja dziewczyna
studiuje w Polsce. Przyjezdza dosc czesto do mnie (ja place za
podroz), ma oczywiscie wymagania: obiady w restauracjach, kino,
teatr, muzea i tak dalej. Sama nie zarabia ze wzgledu na
studia; nigdy nie zarabiala - ja od drugiego roku studiow - ona
mowi, ze ma ciezkie studia (filozofia), nie to co moje. W kazdym
razie efekt jest taki, ze ja za wszystko place. Jak juz
powiedzialem, zyje bardzo skromnie, ale ona ma wymagania, caly czas
jest glodna, narzeka ze nie robie odpowiednio duzych zakupow, nie
podoba jej sie tutejsze jedzenie itp itd. Poza tym jest feministka,
wiec nie zamierza sama gotowac. Kiedy ja jestem w pracy ona calymi
dniami nie wychodzi z domu ("uczy sie"); ja o osmej wieczorem
wracajac z pracy robie zakupy, kupuje dla niej jedzenie, dzwigam do
domu (niestety nie stac mnie na samochod); poniewaz jest ciagle
glodna wiec sam nie dojadam, wszystko jej oddaje. Dodam jeszcze, ze
jako feministka nie uwaza za stosowne ubierac sie kobieco (moze to i
lepiej przy jej tuszy): zazwyczaj chodzi w takich bardzo luznych
szerokich spodniach i czarnej skejtowskiej bluzie. W czasie, kiedy
sie nie uczy, siedzi na telefonie (zagraniczne rozmowy do Polski z
kolezankami-feministkami, rozmawiaja glownie o swoich problemach
emocjonalnych).
Poradzcie mi co mam robic??
    • deva25 Re: prosze panie o rade 07.11.07, 12:00
      porozmawiac....a jak nie da rady nic z tym zrobic....zostawic...
      • panileonowa Re: prosze panie o rade 08.11.07, 23:25
        rzucić
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: prosze panie o rade 07.11.07, 12:00
      przygruchaj se niewiaste z pakistanu.
    • dzikoozka Prowokacja 07.11.07, 12:04
      Skoro taka feministka, to powinna być niezależna finansowo i nie być
      na Twoim utrzymaniu. Wszystko pomieszałeś i wyszło niewiarygodnie :))
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Prowokacja 07.11.07, 12:05
        oj czepiasz sie, nie bylo najgorzej. widze potencjal na przyszlosc :-)
      • ewa_err Re: Prowokacja 07.11.07, 12:05
        dzikoozka napisała:

        > Skoro taka feministka, to powinna być niezależna finansowo i nie
        być
        > na Twoim utrzymaniu. Wszystko pomieszałeś i wyszło
        niewiarygodnie :))


        albo ona pomieszala;)
    • ewa_err Re: prosze panie o rade 07.11.07, 12:05
      Poszukac sobie jakiejs fajniejszej i 'prawdziwszej' feministki?
      Rownouprawnienie nie polega na tym ze laska lezy, nic nie robi i ma
      wymagania ale na tym ze dwie strony pracuja na dobry zwiazek.
      Pogadaj z nia a jesli okaze sie niereformowalna to ją zostaw.
    • caesariatus Re: prosze panie o rade 07.11.07, 12:08
      Hmm... jakim cudem ja łączyłam od drugiego roku studia na filozofii z pracą?... :)
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: prosze panie o rade 07.11.07, 12:10
        palec bozy, jak nic palec bozy!
        • dzikoozka Re: prosze panie o rade 07.11.07, 12:12
          Nie :))) Ona to łączyła z palcem w d.... :DD
    • modliszka24 Re: prosze panie o rade 07.11.07, 12:18
      ja bym odesłała ją do domu jak najszybciej na jej własny koszt torby za drzwi i
      fora ze dwora
      • demoniczna_kusicielka Re: prosze panie o rade 07.11.07, 14:16
        Daj sobie spokoj z ta feministka od siedmiu bolesci. Po pierwsze nie
        ma zielonego pojecia o byciu feministka, po drugie proponuje zwiazac
        sie z nie-feministka. Bedziesz pracowal, ona, jesli jz chcesz
        sutudentke z Polski, bedzie do Ciebie przyjezdzac, dbac o
        mieszkanie, milo spedzicie czas, moze jakos pomoze Ci odzyskac
        kontrole nad tymi Twoimi wydatkami, bo skoro zarabiasz niezle, to
        jest po prostu kwestia odpowiedniego planu budzetowego i chyba jakos
        dasz rade splacac te kredyty i miec pieniadze na inne rzeczy.
        Potrzebujesz po prostu partnerki a nie pasozyta i tyle. Samemu jest
        trudniej zyc, z taką jak Twoja jeszcze gorzej.
        I naprawde rozsmieszylo mnie to ze dziewczyna uwaza filozofie za
        trudne studia:) wyobraz sobie ze da sie studiowac rzeczy wymagajace
        o wiele wiecej zaangazowania i czasu, a do tego zdazyc zrobic
        zakupy, pranie itp itd.
        Jadac wcale nie trzeba w restauracjach, dziewczyna po prostu jest
        wygodnickim samolubem.
        Pozdrawiam
      • evula Re: prosze panie o rade 07.11.07, 14:40
        modliszka24 napisała:

        > ja bym odesłała ją do domu jak najszybciej na jej własny koszt
        torby za drzwi i
        > fora ze dwora

        Hahaha! Piekne:-) Ja tez:-) Ale ten post to prowokacja. By the way
        Fora ze dwora!:-)


    • iberia.pl prowokacja?n/t 07.11.07, 17:26

    • enith Re: prosze panie o rade 07.11.07, 18:12
      Jeśli to nie prowokacja to napiszę, że ta twoja dziewczyna to żadna tam
      feministka, a zwykły najzwyklejszy darmozjad. Pogoń babę i nie daj się robić w
      bambuko.

      A jeśli to prowokacja, to nic nie napiszę ;)
    • zizi81 Re: prosze panie o rade 07.11.07, 19:06
      co za lalunia1 Ja też studiowałam filozofię, teraz jestem na
      studiach doktoranckich. Mimo tyego całe studia pracowałam w różnych
      pub ach i jeszcze miałam stypendium za wyniki za naukę. Co za puistą
      próżną wygodną i rozpuszczoną masz pannę!Współczuję obyś dlugo nie
      robił za frajera!
    • figgin1 Chcesz rady? 07.11.07, 19:49
      Oto moja. Przestań panie trollić!
    • qw994 Śmietnik, trollu (n/t) 07.11.07, 19:51

      • robin241 daj sobie z nia spokoj 07.11.07, 20:32
        chcesz miec taki kolchoz przez cale zycie?

        znalem takiego goscia co mial tak samo wymagajaca dziewczyne, koles
        harowal na czarno po Europie, nie dojadal, zmarnowal sie, przysylal
        jej kase, a ona przepuszczala na prawo i lewo, placil jej rachunki,
        wymagan masa i coraz wiecej, zyla jak pasozyt na nim, powiedziala ze
        ma miec dobry samochod, i musial miec, raz zadzwonila do niego w
        nocy ( a byl niewyspany i wykonczony 16 h jazdy) ze ma przyjechac
        zaraz bo gdzies tam sie jej zachcialo jechac, ma byc zaraz i koniec,
        no i jak jechal do niej mial wypadek, ledwie wyszedl na wozku ze
        szpitala, nie moze chodzic, byla tylko raz w szpitalu u niego, potem
        zero zainteresowania co z nim;

        daj sobie spokoj, odstaw pasozyta bo z Ciebie wszysto wyssie, i
        odstawi pierwsza, znajdz sobie normalna dziewczyne
    • green_land Re: prosze panie o rade 07.11.07, 21:47
      Uciekać.
    • wb1981 Re: prosze panie o rade 07.11.07, 22:01
      Prowokacja jak 120
    • ja2210 Re: prosze panie o rade 07.11.07, 23:21
      jej czlowieku i Ty jej jeszcze nic nie powiedziales??? toz to darmozjad, po
      folozofii to ona sobie raczej dobrej pracy nie znajdzie, bedziesz ja utrzymywal
      cale zycie jesli z nia zostaniesz, ja bym ja na Twoim miejscu kopem na ksiezyc
      poslala!

      kobieta bedaca za rownouprawnienien Ci to mowi!
      • lilika.nero Re: prosze panie o rade 08.11.07, 01:53
        nie zgadzam sie z twoja wypowiedzia,moze on ja tak kocha ze chce ja
        uchronic od gownianych doswiadczen typu praca za granica ale z
        drugiej strony moze lepiej na szerokie wody bo laska nigdy sie nie
        nauczy.
    • lilika.nero Re: prosze panie o rade 08.11.07, 01:41
      jestem ciekawa ile macie lat, bo twoja dziewczyna ma syndrom prl to
      znaczy jestem za granica nie musze za nic placic tu jest
      eldorado,kasa lezy na ulicy,prad jest za darmo itd,wyslij ja do
      knajpy za 5 e za godzine to zobaczy co znaczy tu zyc,pracowac i
      dalej sie rozwijac.ps.przyjechalam tutj 1991 i wiem co znaczy praca
      ale polecam rozpieszczönym dziewczynom jaka ja tez bylam,chetnie bym
      nia zostala ale niestesy przyjechalam tutaj.
    • movisz Re: prosze panie o rade 08.11.07, 02:20
      Kolego, cos zalewasz. Jakby byla feministka to by chciala palacic
      sama za siebie. Takie sa feministki.
      Ona jest jakas farbowana feministka.
      Poszukaj prawdziwej.
      • cappucino5 Re: prosze panie o rade 08.11.07, 13:19
        Racja. Femienistka to kobieta niezalezna nie potrzebujaca do niczego mezczyzny.
        Jednak odnosnie rady to rowniez proponuje powazna rozmowe. Jestes zaradnym facetem, masz cel i jesli ona nie potrafi tego uszanowac to niestety proponuje zmiane na "madrzejszy model". Chyba ze bardzo ja kochasz to trzeba isc na kompromisy, razem musicie okreslic jakie.
        Pozdrawiam
        • wiecejczarnego przeczytaj Poskromienie Złośnicy 08.11.07, 22:05
          tam gosc jakos dal sobie rade ze stawiajaca sie dziewczyna i ty podolasz
    • diablica20 Re: prosze panie o rade 08.11.07, 23:16
      a co ty jeszcze robisz z ta idiotka? rzuc ja w cholere i zajmij sie swoim
      zyciem...zacznij zyc na nowo ! po co ci taka dziewczyna.... zwiazek polega na
      pomaganiu sobie nawzajem a nie.. ona przyjezdza na gotowe i chce zebys ja
      rozpieszczal jak bog wie kogo....
      wez sie ogarnij facet i rzuc babsztyla :)

      pozdrawiam :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja