Dodaj do ulubionych

Byłam molestowana

29.07.03, 15:06
..w miejscu pracy przez szefa. Trwało to ponad 10 lat. Do niczego poważnego
nie doszło (dzięki mnie), ale było to dla mnie nieprzyjemne.
Jak myślicie - czy mam coś z tym zrobić, bo nadeszła chyba pora zemsty. Jakie
mam szanse w tym chorym kraju na wygranie sprawy?
Obserwuj wątek
    • aguszak Re: Byłam molestowana 29.07.03, 15:07
      Musisz to jakoś udowodnić no i znaleźć dobrego adwokata...
      Swoją drogą - chyba zbyt długo czekałaś...
      • pajdeczka Re: Byłam molestowana 29.07.03, 15:16
        aguszak napisała:

        > Musisz to jakoś udowodnić no i znaleźć dobrego adwokata...
        > Swoją drogą - chyba zbyt długo czekałaś...
        >

        Nie, pora jest dobra. Dał mi spokój,bo zajął się dużo młodszą koleżanką, która
        mi wszystko powiedziała. Jest więc już nas dwie.
        • aguszak Re: Byłam molestowana 29.07.03, 15:21
          A masz pewność, że koleżanka, jeżeli wejdziesz na drogę sądową, będzie stała za
          Toba murem i też będzie go gotowa oskarżyć?
          • julla Re: Byłam molestowana 29.07.03, 15:29
            W takich sprawach świadkowie to podstawa, jeśli ich nie ma - to sprawa raczej
            jest beznadziejna.
            Długo czekałaś- sąd równiez może spytać dlaczego i to działa na Twoją
            niekorzyść. Parę lat byłam powołana jako świadek na sprawie o molestowanie
            pasierbicy przez ojczyma (ja to mam szczęście do bycia świadkiem wszelakim:))
            jesli chcesz mogę Ci na priva napisac jak to wyglądało.
        • Gość: diana Re: Byłam molestowana IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 12:18
          stane za tobą murem jesli chcesz spalimy mu chate
    • Gość: szef Mitomanka IP: *.acn.pl 29.07.03, 15:12
      Kto by chciał taką prukwę molestować. Nie pochlebiaj sobie.
      • pajdeczka Re: Mitomanka 29.07.03, 15:17
        Gość portalu: szef napisał(a):

        > Kto by chciał taką prukwę molestować. Nie pochlebiaj sobie.


        Spadaj debilu lub debilko (do wyboru). zazdrościsz?
        • Gość: szef Re: Mitomanka IP: *.acn.pl 29.07.03, 15:27
          Czego mam ci zazdrościć, obleśna prukwo, marzeń? Mam swoje, w przeciwieństwie
          do twoich, moje są normalne.
          • atlantis75 Re: Mitomanka 29.07.03, 15:32
            Gość portalu: szef napisał(a):

            > Czego mam ci zazdrościć, obleśna prukwo, marzeń? Mam swoje, w przeciwieństwie
            > do twoich, moje są normalne.

            Marzysz, żeby być szefem? Stąd ten prostolinijny nick?
            • pajdeczka Re: Mitomanka 29.07.03, 15:36
              atlantis75 napisała:

              > Gość portalu: szef napisał(a):
              >
              > > Czego mam ci zazdrościć, obleśna prukwo, marzeń? Mam swoje, w przeciwieńst
              > wie
              > > do twoich, moje są normalne.
              >
              > Marzysz, żeby być szefem? Stąd ten prostolinijny nick?


              Nick dla zmyłki. Ona marzy o tym, aby być chociaż troszkę po molestowaną. Ale
              do tego trzeba mieć odpowiednie warunki fizyczne.
          • pajdeczka Re: Mitomanka 29.07.03, 15:35
            Gość portalu: szef napisał(a):

            > Czego mam ci zazdrościć, obleśna prukwo, marzeń? Mam swoje, w przeciwieństwie
            > do twoich, moje są normalne.


            Widzę , że staropanieństwo nieźle spustoszyło twoje szare komórki.
      • nie_kaz_golic_brody Re: Mitomanka 29.07.03, 15:56
        Gość portalu: szef napisał(a):

        > Kto by chciał taką prukwę molestować.

        a kto chce ciebie tu czytac???

        > Nie pochlebiaj sobie.

        nie osmieszaj sie, blaznie forumowy.
    • atlantis75 Re: Byłam molestowana 29.07.03, 15:34
      pajdeczka napisała:

      > Jakie mam szanse w tym chorym kraju na wygranie sprawy?

      Szanse zawsze są. Tylko, czy na pewno chcesz przechodzić
      przez dochodzenie, proces, grzebanie w twoim intymnym
      życiu itd.? Jeżeli jesteś zdecydowana, to poradź się
      prawnika.

      • pajdeczka Re: Byłam molestowana 29.07.03, 15:39
        atlantis75 napisała:

        > pajdeczka napisała:
        >
        > > Jakie mam szanse w tym chorym kraju na wygranie sprawy?
        >
        > Szanse zawsze są. Tylko, czy na pewno chcesz przechodzić
        > przez dochodzenie, proces, grzebanie w twoim intymnym
        > życiu itd.? Jeżeli jesteś zdecydowana, to poradź się
        > prawnika.
        >
        Chyba nie chcę. Mąż o wszystkim wie, ale jest za słaby, aby mnie wspierać.
        Ciekawa byłam, co tym myślicie. Były już dyskusje na FK o molestowaniu w pracy,
        ale chyba nikt do tego nie przyznał się wprost. W każdym razie nikt z osób
        będących już długo na tym forum, jak ja. Zrobiłam to, ciekawa waszych reakcji,
        bo to prawda. A jednocześnie jest to chyba odruch świadomej bezsilności... i
        osamotnienia z tym problemem.
        • atlantis75 Re: Byłam molestowana 29.07.03, 15:47
          pajdeczka napisała:

          > A jednocześnie jest to chyba odruch świadomej bezsilności... i
          > osamotnienia z tym problemem.


          Pajdeczko, molestowanie seksualne w pracy to wciąż temat
          tabu. Niektórzy sądzą, że się "babom w głowach
          poprzewracało", bo przecież klepnięcie w tyłek świadczy
          wyłącznie o uznaniu, docenieniu walorów. W poprzedniej
          pracy mój bezpośredni przełożony usilnie zapraszał mnie na
          kawę robiąc maślane oczy. Odmawiałam konsekwentnie. Muszę
          ci się przyznać, że potem zaczęłam się bać, bo kierownik z
          miłego zamienił się w złośliwego. Na szczęście zdążyłam
          zmienić pracę (ale nie z jego powodu).
          • pajdeczka Re: Byłam molestowana 29.07.03, 15:57
            atlantis75 napisała:

            > Niektórzy sądzą, że się "babom w głowach
            > poprzewracało", bo przecież klepnięcie w tyłek świadczy
            > wyłącznie o uznaniu, docenieniu walorów. W poprzedniej
            > pracy mój bezpośredni przełożony usilnie zapraszał mnie na
            > kawę robiąc maślane oczy. Odmawiałam konsekwentnie. Muszę
            > ci się przyznać, że potem zaczęłam się bać, bo kierownik z
            > miłego zamienił się w złośliwego. Na szczęście zdążyłam
            > zmienić pracę (ale nie z jego powodu).


            Czytasz w moich myślach:))))) U mnie też były to propozycje, ew. obejmowanie.
            Nie było to częste, ale było. A teraz zmieniam stanowisko i podejrzewam , że
            jest to .in. efektem mojego braku uległości. A taka chamka i nicku SZEF wyzywa
            mnie od k....., ale zakładając ten wątek wkalkulowałam też takie posty.
    • Gość: szef I jeszcze jedno... IP: *.acn.pl 29.07.03, 15:41
      Tylko głupia prukwa pozwala sobie na molestowanie przez 10 lat. I po co? Tylko
      dla utrzymania pracy, dla pieniędzy? Każda normalna osoba jeśli nie byłoby
      innego wyjścia, zwolniłaby się poprostu. Ale ty jak widać wolałaś to znosić za
      te marne parę złotych. A to zmienia cię w zwykłą kurwę.
      • pajdeczka Re: I jeszcze jedno... 29.07.03, 15:43
        Gość portalu: szef napisał(a):

        > Tylko głupia prukwa pozwala sobie na molestowanie przez 10 lat. I po co?
        Tylko
        > dla utrzymania pracy, dla pieniędzy? Każda normalna osoba jeśli nie byłoby
        > innego wyjścia, zwolniłaby się poprostu. Ale ty jak widać wolałaś to znosić
        za
        > te marne parę złotych. A to zmienia cię w zwykłą kurwę.


        Ulżyło ci? Napisałam, że niczego nie doszło, mam czyste sumienie.
        A kurwą to może ty jesteś jeżeli propozycje kojarzą ci się z uprawianiem
        nierządu.
        • atlantis75 Paj, nie warto... 29.07.03, 15:49
          pajdeczka napisała:

          > Gość portalu: szef napisał(a):
          >
          > > Tylko głupia prukwa pozwala sobie na molestowanie przez 10 lat. I po co?
          > Tylko
          > > dla utrzymania pracy, dla pieniędzy? Każda normalna osoba jeśli nie byłoby
          >
          > > innego wyjścia, zwolniłaby się poprostu. Ale ty jak widać wolałaś to znosi
          > ć
          > za
          > > te marne parę złotych. A to zmienia cię w zwykłą kurwę.


          ... odpowiadać na takie chamstwo. Niech sobie szefunio
          poużywa zamnim dyrektor się zorientuje, że "pan od
          popsutej klamki" dorwał się do kompa ;)))
        • sloggi Re: I jeszcze jedno...o Dzizas 29.07.03, 17:38
          Byłaś molestowana nieseksualnie???????????????????????????????????????
          • atlantis75 Re: I jeszcze jedno...o Dzizas 30.07.03, 10:24
            sloggi napisał:

            > Byłaś molestowana nieseksualnie???????????????????????????????????????


            Polecam książkę: Marie-France Hrigoyen,"Molestowanie
            moralne. Perwersyjna przemoc w życiu codziennym", 2002.

            Można być molestowanym nieseksualnie.
    • Gość: Lena Oj Pajdeczko ... IP: 80.48.96.* 29.07.03, 17:16
      Nie wierzę, że byłaś molestowana i to przez 10 lat. Wtedy na czyjąkolwiek
      zaczepkę nie odpowiedziałabyś :"zazdrościsz" I "trzeba mieć warunki".
      • julla Re: Oj Pajdeczko ... 29.07.03, 17:55
        to fakt, ze ten wątek pomeandrował w dziwnym kierunku,
        właściwie nie wiadomo co o tym myśleć...

        • sloggi Re: Oj Pajdeczko ... 29.07.03, 17:57
          Już chyba wogóle nie masz o czym myśleć. Zatem pomyśl o mnie.
          • julla Re: Oj Pajdeczko ... 29.07.03, 18:04
            Mam o czym mysleć:)) Ale o Tobie też pomyślę!
            • sloggi Re: Oj Pajdeczko ... 29.07.03, 18:06
              Ja o Tobie również.
              Pozdrawiam :*
      • aguszak Re: Oj Pajdeczko ... 30.07.03, 10:28
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Nie wierzę, że byłaś molestowana i to przez 10 lat. Wtedy na czyjąkolwiek
        > zaczepkę nie odpowiedziałabyś :"zazdrościsz" I "trzeba mieć warunki".

        Nie znasz Pajdeczki? To jej sposób na obronę. Ona po prostu taka jest. Chodzi
        mi o to, że to typowe i nie ma się co dziwić. Ja (może naiwnie) uwierzyłam, że
        ma problem... Choć trochę wierzyć mi się nie chce w jedno: że wytrzymała taką
        sytuację aż przez 10 lat - to dopiero do Paj niepodobne...
    • sloggi Byłam molestowana i nic nie wyszło? 29.07.03, 17:24
      Nawet nie awansowałaś - to jak Ty się starałaś?
    • Gość: mario2 Re: Byłam molestowana IP: 217.7.150.* 29.07.03, 20:07
      pajdeczka napisała:

      > ..w miejscu pracy przez szefa.

      ***ktos wyrzygal sie na Twoj widok?
      • capa_negra Fajnie jest sie pośmiać???? 30.07.03, 08:24
        To pytanie kierują do wszystkich, którzy napadają na pajdę
        Zarówno do kobiet jak i do panów - ostatecznie każdego moze dotknąc problem
        molestowania w pracy.

        W firmie, w której pracuje taki numer wyciął mi pierwszy prezes.
        Niby nie było to groźne, ale wraz z upływem czasu stawało się coraz goźniejsze-
        trwało to ponad rok.
        Miałam jednak to szczęście, że go odwołali bo inaczej ja bym musiała w tyrybie
        pilnym szukać nowej pracy .

        A że u paj sytuacja trwa 10 lat - no cóż może szef jest poprostu mniej
        nachalny, bądź nachalny sporadycznie.

        To jak fajnie jest sie pośmiać??? szczególnie jeśli sie samemu tego nie
        przezyło ????
        • pajdeczka Re: Fajnie jest sie pośmiać???? 30.07.03, 08:53
          Dzięki Capa.
          Zawiodłam się na Sloggim i częściowo Julli. A myślałam, że się rozumiemy.
          Teraz żałuję, że założyłam ten wątek tutaj, a nie na Pajdokracji. Ciekawe czy
          te same osoby, które mnie tutaj krytukują zrobiłyby to samo na moim, bardziej
          kameralnym, forum?

          capa_negra napisała:

          > To pytanie kierują do wszystkich, którzy napadają na pajdę
          > Zarówno do kobiet jak i do panów - ostatecznie każdego moze dotknąc problem
          > molestowania w pracy.
          >
          > W firmie, w której pracuje taki numer wyciął mi pierwszy prezes.
          > Niby nie było to groźne, ale wraz z upływem czasu stawało się coraz
          goźniejsze-
          >
          > trwało to ponad rok.
          > Miałam jednak to szczęście, że go odwołali bo inaczej ja bym musiała w
          tyrybie
          > pilnym szukać nowej pracy .
          >
          > A że u paj sytuacja trwa 10 lat - no cóż może szef jest poprostu mniej
          > nachalny, bądź nachalny sporadycznie.
          >
          > To jak fajnie jest sie pośmiać??? szczególnie jeśli sie samemu tego nie
          > przezyło ????
          >
          • julla Re: Fajnie jest sie pośmiać???? 30.07.03, 09:04
            pajdeczka napisała:

            > Dzięki Capa.
            > Zawiodłam się na Sloggim i częściowo Julli. A myślałam, że się rozumiemy.
            > Teraz żałuję, że założyłam ten wątek tutaj, a nie na Pajdokracji. Ciekawe czy
            > te same osoby, które mnie tutaj krytukują zrobiłyby to samo na moim,
            bardziej
            > kameralnym, forum?
            ****
            Moja odpowiedż byłaby taka sama. Takie problemy absolutnie mnie nie
            rozśmieszają, ale jeżeli zaczynają się rozmydlać, to zaczynam się zastanawiać,
            co jest grane? Co nie znaczy, że ich nie rozumiem. Po prostu jeśli ktoś ma
            poważny problem, to zastanawiam sie jak pomóc, jesli stwierdza, że właściwie
            nic się nie stało to się wycofuję. I tyle.
            Słowa mojej krytyki osobiście nie dostrzegam.

        • atlantis75 Re: Fajnie jest sie pośmiać???? 30.07.03, 10:31
          capa_negra napisała:

          > To jak fajnie jest sie pośmiać??? szczególnie jeśli sie samemu tego nie
          > przezyło ????

          Głos rozsądku, Capa :))) Nie dziwi mnie to, że ludzie
          nabijają się z takich spraw. Pełno takich wokół, którzy
          sądzą, że molestowanie seksualne to wymysł
          zakompleksionych dewotek, które robią znak krzyża na widok
          pocałunku z języczkiem. A to nieprawda. Miałam podobne
          przejście (pisałam powyżej), ale nie było ono tak
          drastyczne. Jednak obawiałam się o swoją pozycję w firmie,
          o to, że szef zacznie oceniać moją pracę przez pryzmat
          moich odmów pójścia na kawę i "nie łapania" sprośnych
          dowcipów.

          Pozdrawiam. Atlantis :)

          • capa_negra Re: Fajnie jest sie pośmiać???? 30.07.03, 11:27
            o to własnie chodzi..o te zaproszonka na kawe i te pieprzne docipy...
            ja zajeta, on zonaty, a do tego mój bezpośredni przełozony..dodam, ze dodatkowo
            nie miałam wtedy stałej umowy tylko roczny kontrakt
            Uff - jego odwolali za "wyniki", a ja szczęsliwie pracuje w tej samej firmie
            juz lat kilka

            Jeszcze jeden temat : propozycje seksualne wprost - juz poza miejscem pracy
            Tez fajne doświadzenie: przy pierwszych człowiek głupieje, potem nabywa sie
            wprawy w "spuszczaniu" kandydata na kandydata i jeszcze nieźle można sie przy
            tym rozerwac
    • Gość: rzatka Re: Byłam molestowana IP: 168.143.113.* 30.07.03, 12:15
      Pajda, nie mam powodow by Ci wierzyc lub nie ani tez
      nie zamierzam doradzac co powinnas zrobic.
      Chcialam Cie tylko uczulic na pewien fakt- oskarzony
      szef bedzie sie bronil na wszystkie sposoby. Nie wiem
      czy wiesz, ze slady Twojej forumowej dzialalnosci sa
      nie tylko na serwerze gazety, ale tez na serwerze w
      Twojej firmie. A na jej podstawie mozna latwo wykazac,
      ze zaniedbywalas obowiazki. Szef Ci zwrocil uwage, Ty
      sie mscisz oskarzajac go o molestowanie. Rowniez na
      podstawie Twoich wpisow mozna argumentowac, ze jestes
      lekko szurnieta i Twoich skarg nie powinno sie
      traktowac powaznie.
      Nie pisze w celu obrazenia Twej osoby tylko zalecam
      ostroznosc.
    • Gość: Lena Pytanie do Pajdeczki... IP: 80.48.96.* 30.07.03, 17:20
      ... czy na swoim forum jesteś równie bezpośrdnia i bezceremonialna jak na tym ?
    • Gość: Gal Re: Byłam molestowana IP: polpak:* / 192.168.100.* 30.07.03, 23:57
    • luiza-w-ogrodzie odradzam wszczynanie sprawy 31.07.03, 08:02
      po pierwsze, wywleczone zostana wszystkie Twoje sprawy prywatne, wlacznie z
      Twoimi emajlami wyslanymi z biura i czatami
      po drugie - swiadkowie: zdziwisz sie ile kolezanek z pracy zaswiadczy ze to Ty
      molestowalas szefa a teraz sie chcesz mscic, bo Ci odmowil
      po trzecie, stanowisko wiekszosci sedziow jest takie, ze to kobieta jest winna -
      no bo ma ten, tego, biust i w spodnicy chodzi, i sie maluje i znaczaco
      usmiecha, nic dziwnego ze reka sama sie wyciaga

      Reasumujac, zrobia z Ciebie bumelantke i erotomanke. Idz do sadu tylko jezeli
      jestes przygotowana na potraktowanie Twojego szefa w taki sam sposob.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka