Pytanie do właścicieli kotków

17.11.07, 11:36
Witam wszystkich miłośników tych ślicznych zwierzaczków:)Mam pytanie a propos żywienia. Chciałabym karmić swojego małego urwisa, karmą gotową i domową, mieszając obie. Jestem właśnie w trakcie przygotowywanie tej domowj- gotuję ziemniaczki, marchewkę i pietruszkę, kurczaczka, wołowinkę,dodając do tego groszek. Myślę jednak,że jeśli chodzi o pokarm zwierzęcy jest to dość ubogie,a zatem chciałabym dodać do tego jakieś jedzonko dla juniora typu whiskas i teraz-czy tak można? Czy będzie miało to sens? Czy będzie to wartościowe?I czy mogę zamrozić większą porcję,a potem
wsadzając ją w worku do gorącej wody odgrzać i po prostu podać kotkowi? Nie myślcie sobie,że idę na jakąś łatwiznę,ale po prostu czasowo jest to o wiele korzystniejsze;)Ach,no,czyli łatwiejsze:P
Dziękuję z góry za wszystkie celne uwagi:-)
    • agniecha.aga Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 12:32
      Myślę, że trochę przesadzasz. To tylko kot, twoja powaga i przejęcie
      sugerują, że przynajmniej niemowlak!:)
      Wyluzuj trochę. To co gotujesz jest wystarczające, nie ma potrzeby
      wzbogacać tego żadnym gotowcem. Zwłaszcza jeśli jeśli chcesz
      przeplatac posiłki puszkowe i gotowe, szkoda czasu na mieszanie.
      • seth.destructor Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 12:38
        Widac instynkt macierzynski sie jej wlaczyl, a mezczyzny brak.
        • betty88 Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 16:31
          Mężczyzna jest a instynktu brak. Jest za to zwyczajnie troska i duża miłość:)
      • hurricaine Odpowiedzialna właściecielka 17.11.07, 12:47
        Kot , szczególnie młody, wymaga odpowiedzialności i opieki a nie "wyluzowania".
        Nie należy karmić go syfem tłumacząc sobie, ze to nie dziecko , więc wolno robić
        co się chce i szkodzić zwierzakowi.
        • agniecha.aga Re: Odpowiedzialna właściecielka 17.11.07, 12:50
          Nawiedzona?:) Nie powiedziałam słowa o "robieniu co się chce", a już
          o szkodzeniu tym bardziej.
          • sir.vimes Nawiedzona? 17.11.07, 20:31
            Może ty...
            Mam córkę i kota - w sumoie tyle samo troski było potrzebne niemowlęciu
            ludzkiemu i kociemu. W końcu to żywe stworzenie, którym deklarujemy się OPIEKOWAĆ.
      • betty88 Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 16:41
        Co jak co,ale jakoś nie chciałabym być Twoim kotem,a już tym bardziej dzieckiem;)
      • stormy1 Re: Pytanie do właścicieli kotków 19.11.07, 21:35
        ja rowniez jako mama malego kotka tak sie przejmuje, natomiast podaje mu
        naprzemiennie gotowa karme, mokra i sucha i domowe jedzenie:)
    • seth.destructor Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 12:39
      ziemniacz
      > ki, marchewkę i pietruszkę,

      ???? Kot nie jest wegetarianinem! Chcesz nabawic go rozstroju
      zoladka?
      • betty88 Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 16:33
        A Ty widać na dupie się znasz,a nie na kotach.Poczytaj trochę,a dopiero potem odzywaj się PROSZONY, gdy masz cokolwiek do powiedzenia MĄDREGO.
        • sir.vimes Kot - wegetarianin 17.11.07, 20:44
          A wiesz , że ludzie potrafią hodować koty na ściśle wegetariańskiej diecie?

          Podejrzrwam, że to mniej szkodzi niż łiskasy i kitekety, które rozwalają kotom
          jelita i nerki (zdanie znajomych weterynarzy ; ja wychowałam 3 koty i ,
          rzeczywiście, ten hodowany na łiskasie był leczony na nerki:()
          • kontik_71 Re: Kot - wegetarianin 18.11.07, 16:47
            Takim idiotom powinno sie odbierac koty.. Jesli czlowiek chce zyc
            tylko na roslinkach to jest jego wybor, ale zmieniac kota na
            wegetarianina to jest chore
            • jolantas1955 Re: Kot - wegetarianin 18.11.07, 19:33
              Mam od wielu lat persy. Duże, dorodne i przede wszystkim zdrowe. jedzą tylko
              suche, nie tkną niczego innego.A ja mam super wygodę.
          • figgin1 Re: Kot - wegetarianin 19.11.07, 10:15
            sir.vimes napisała:

            > A wiesz , że ludzie potrafią hodować koty na ściśle wegetariańskiej diecie?
            >
            > Podejrzrwam, że to mniej szkodzi niż łiskasy i kitekety, które rozwalają kotom
            > jelita i nerki (zdanie znajomych weterynarzy ; ja wychowałam 3 koty i ,
            > rzeczywiście, ten hodowany na łiskasie był leczony na nerki:()


            To źle podejrzewasz. Kot jest drapieżnikiem i nie WOLNO elimminować mu mięsa z
            diety. Kiedy się kupuje gotowce trzeba uwąznie czytać skład, bo niektóre
            zawierają mało miesa i bardzo kotom szkodzą. Co to kota leczonego na nerki nie
            był to aby kastrowany kocur? Takie właściwie zawsze mają nerkowe problemy i
            powinno siię je karmić specjalną karmą.
            • sir.vimes Re: Kot - wegetarianin 19.11.07, 19:23
              Nie upieram się, ze dieta wege jest dla kota odpowiednia...ale smieci też są
              nieodpowiednie.

        • seth.destructor Re: Pytanie do właścicieli kotków 18.11.07, 16:37
          Masz pognieciony mozg.
    • hurricaine Whiskas to syf 17.11.07, 12:45
      Zamias dawać kotkowi smiecie kup dobra karmę.
      Fachowcy polecaja takie karmy jak:
      www.superkarmy.pl/product_info.php/products_id/3176
      www.karmadlakotow.pl/karma-126.html
      www.animonda.pl/
      Whiskas i ktkat to trucizna.
      Wejdź na któreś z forów dla kociarzy i poczytaj wiecej o karmach.

      Lepiej też kota przyzwyczaić do suchej karmy - dla ciebie to dużo wygodniejsze i
      masz kontrolę nad tym ile zwierzak je.

      Co do warzyw - moje koty chętnie jadły szpinak, gotowaną marchew w formie puree,
      ale niektórzy weterynarze odradzają takie eksperymenty.
      Koty lubia też jajka.
      Najlepiej skonsultuj się z jakims weterynarzem, który bedzie "prowadził" twojego
      kota.
    • blond-karola1984 Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 12:45
      jesli koniecznie chcesz gotowac specjalne zupki i papki to spraw
      sobie bobasa!!! a tak mniej zlosliwie - mam kota,juz
      doroslego,karmilam i karmie go gotowa karma, dostaje rowniez miesne
      smakolyki z obiadu (uwielbia podroby i surowe miesko -nie za
      czesto),jakas wedlinke,kosteczke,kefirek....wyrusl na zdrowego ze
      lsniacym futerkiem kota - a jest to KAWAL kota! kto by babral sie z
      gotowaniem, szkoda na to czasu,lepiej ten czas poswiecic na zabawe z
      nim i przytulanki, kot nawt malutki nie potrzebuje az takiej opieki,
      doskonale sam daje sobie rade,jak bedzie glodny to nawet sam sie
      upomni
      • hurricaine Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 12:48
        Szczególnie ta wędlinka na pewno mu świetnie służy. Badałaś kotu nerki?
        • madziuuunia Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 12:56
          Ja swojej robilam sloiczki ze skrzydelkami i marcheweczka, robilam tez serduszka
          drobiowe z groskziem,moja wcianala rowno:D a teraz jest przepiekna:D
      • betty88 Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 16:36
        Też miałam kota, którego karmiłam tylko i wyłącznie kupnym żarciem. Do dziś ma kilka lat,ma się dobrze, nie mieszkamy co prawda razem, ale gdy wcześniej wychodziłam z nim na dwór, ludzie pytali się co do za rasa, gdyż tak mu się sierść lśniła w słoneczku:)Ale nie oznacza to,że będzie żył dużo lat, pomimo,że jest pięnym okazałym dachowcem..
        • betty88 Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 16:37
          Odpowiedź była do blond-karola, czy czegoś takiego:P
        • echtom Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 22:00
          Ja swoje koty karmię głównie kupnym - rano sucha Purina dla
          kastratów, wieczorem puszki, czasem podroby. Od czasu do czasu
          podrzucam skrawki surowego mięsa czy ryb albo resztki z obiadu (byle
          nie za mocno przyprawione). No i czasem daję coś ekstra - np. jogurt
          do wylizania albo jajko dla najstarszej kotki - uwielbia, ale tylko
          na twardo:)
    • duza-zolza Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 13:54
      Kot to drapieznik,w naturze zjada mniejsze osobniki ,a to głównie
      mięsko...,surowe.Dla lepszego trawienia rośliny ,które w tym
      procesie pomagaja.Zwierzak sam wie co i jak dawkowac.
      Mozesz gotowac jesli chcesz,tylko sprawdz czy będzie chciał to jeśc.
      Zupełnie wystarczy sucha karma (nie wszystkie koty ja jedzą)plus
      "mokra"puszkowa.DO tego jajko (czasem),wątróbka,mięso...itd itp.
      I tak bedzie sprawdzał co jesz i dlaczego. :)I moze sie okazac,
      że zagustuje w dziwnych rzeczach .Musi miec czystą wodę do picia,
      i coś co pozwoli "czyścic" żoładek i zwracac sierśc. Trawa lub
      tabletki,mozna posiac pszenicę .Koty zjadają młode pędy.

    • nangaparbat3 najkorzystniejsze casowo i finansowo 17.11.07, 15:26
      jest kupowanie karmiczki gotowej, najlepiej w supermarkeciku, tam sa lepsze
      cenki, choć mniejszy wyborek.
      • dzika.locha Re: najkorzystniejsze casowo i finansowo 17.11.07, 19:42
        Tylko nie ziemniaki dziewczyno kotom i psom nie powinno się ich dawać..., bo to
        im nie daje nic, a i zazdrowe dla nich też nie jest... Mój kot to niezłe młode
        kocisko prawie 6 miesięczne, a dostaje prawie samą karmę, ale taką porządniejszą
        i droższą przy której nawet Whiskas wymięka hehe... Co z tego, że to trochę
        kosztuje, ale jak się dba o kota to to jest najlpeszy sposób, a nie gotowanie
        groszków marchewek itp., w tch droższych karmach jest jakaś tam marchewka
        również itp...., a jeśli chcesz mu urozmaicić dietę to możesz mu dać kawałek
        jakiegoś mięcha z obiadu schbowego czy klopsa czasem ja też tak robiłam od czasu
        do czasu, ale broń Boże ziemniaków...
      • sir.vimes :) karmiczka.....Nangaparbat 17.11.07, 20:39
        Mój super-kastrat czasem je cebulę, nie pogardzi jajecznicą...
        Wiem , że nie wolno, ale przecież nie zaknebluję:)

        Finansowo zaś najbardziej opłacają sie sklepy internetowe z karmami polecanymi
        przez weterynarzy.

        A jakie ty masz koty/kotki, Nangaparbat3?

        • nangaparbat3 Re: :) karmiczka.....Nangaparbat 18.11.07, 00:11
          Ja mam kotke szylkretową ze schroniska. Umaszczeniem dopasowana do psa-znajdy,
          zeby łatwiej mu bylo wmowić, że to jego coreczka.
          Je wyłącznie mięso, ryby, czasem twarog i uwielbia fistaszki (na ich punkcie ma
          prawdziwego fioła).
          Ostatnio w domu bywam z rzadka, więc dostaje gotowe. I jakoś żyje.
      • kozica111 Re: najkorzystniejsze casowo i finansowo 19.11.07, 15:55
        Ja swojemu łapie myszunieczki i w ząbeczkach przynosze.
    • raohszana Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 23:25
      Przede wszystkim kwestia - kot tylko w domu czy tez i na dwor
      wychodzi? Jak na dwor - to on sobie sam zadba o zieleninę. Wtedy to
      nawet z kulkami siersci nie ma problemu - przynajmniej u mojego.
      Druga kwestia - czy to kot-kastrat? Bo jesli tak - sucha karma dla
      kastratow tylko, zwykłej suchej nie powinno sie podawac, bo
      rozparcelowywuje nerki [ tak poradził weterynarz po tym, jak
      przytrafiło sie to kocurowi przyjaciołki ] Z gotowych to wydaje mi
      sie, ze najlepiej kotom [ oczywiscie to tylko wnioski wyciagniete na
      podstawie wygladau i zdrowia znajomych kotow ]podawac wilgotną karmę
      z puszek. I mieso surowe - ale trzeba sprawdzic co i jak, bo moj np.
      od nerek ma kłopoty zoładkowe, a wątrobkę wcina jak najety.
      Mieszanki warzywne to akurat u znajomych kotow chybione - dostawały
      jak jeden mąż biegunki.
    • xtrin Re: Pytanie do właścicieli kotków 17.11.07, 23:58
      betty88 napisała:
      > dodać do tego jakieś jedzonko dla juniora typu whiskas

      Tylko nie Whiskas i tego typu "supermarketowe" wyroby. Kupuj mu karmy lepszej
      jakości (np. Hillsa czy Royal Canin). Nie wychodzą one tak drogo jeżeli kupuje
      się je w dużych paczkach. Taka paczka starczająca na miesiąc (jako jedyne
      pożywienie) to ok.50-100zł, w zależności od typu i marki. Typów jest wiele, w
      zależności od tego jaki to kot (młody, kastrat, senior, z problemami nerkowymi,
      moczowymi, etc).
      Dobrze od małego przyzwyczajać kota do suchej karmy, bo to wygodne (wsypujesz do
      miski dwa razy dziennie i sam sobie podjada jak ma ochotę) i nie ma problemu gdy
      przez jakiś czas musi jeść karmę leczniczą (zwykle są głównie w formie suchej).
    • cleare Re: Pytanie do właścicieli kotków 18.11.07, 01:04
      > Jestem właśnie w trakcie przygotowywanie tej domowj- gotuję ziemniacz
      > ki, marchewkę i pietruszkę, kurczaczka, wołowinkę,dodając do tego groszek.
      >

      Jesli twoj kot to zje.... to heh... no nie wiem... dam ci stowe!

      mam od 4 lat kota i wiem ze nigdy w zyciu nie dotknelaby czegos takiego!
      je tylko sucha karme (bo mokrej nie chce), i przy sniadaniu dostanie jej sie
      jakis kawalek czegos... to samo obiad i kolacja.
      • betty88 Re: Pytanie do właścicieli kotków 18.11.07, 14:32
        Oj,proszę daj mi tę stówę, bu wsunął wszystko równo!:)
        • kozica111 Re: Pytanie do właścicieli kotków 19.11.07, 15:56
          Wsunął równo ale będzie rzadkie g....sorry za wulgarność, ale ten
          kot długo tak nie pojedzie.
    • kontik_71 Wlasnie robisz mu krzywde 18.11.07, 10:44
      Kot jest wyspecjalizowanym miesozerca. Aby byc zdfrowym i silnym
      osobnikiem potrzebuje MIESO i TLUSZCZ. I ma to byc tluszcz
      zwierzecy.
      Gotujac mu to niszczycz witaminy i wszelkie skladniki ktore on
      potrzebuje.
      Koty nie jadaja zimniakow, pietruszek itp rzeczy. Majac uklad
      pokarmowy o dlugosci ok 9m (koty bengalskie tylko ok8m) nie jest w
      stanie tego przetrawic i przyswoic. Jedyne co osiagniesz to zmiana
      pH uryny i narazisz go na problemy z ukladem moczowym (kamienie,
      zapalenia itp).
      Jesli chcesz sama robic karme dla malucha to zapomnij o ludzkich
      potrzebach i przyzwyczajeniach (czlowiek jest wszystkozerny),
      zainwestuj czas i poczukaj w sieci informacji o tym co koty powinny
      jesc i jak to zrobic. Slyszalas np kiedys o taurynie, ktora jest
      niezbedna dla kota, bez niej nie pozyje zbyt dlugo?
      I zab nie bylo, ze sie wymadrzam.. am mam koty od lat oraz importuje
      i handluje karma dla kotow i psow.
      • betty88 Re: Wlasnie robisz mu krzywde 18.11.07, 14:31
        Wiem, wiem,wiem...I słyszałam o taurynie;)
        • kontik_71 Re: Wlasnie robisz mu krzywde 18.11.07, 14:39
          A o zaleznosci wapnia i forsforu :)?
          Jesli chcesz zrobic dos dobrego dla malucha to kupuj mu naprawde
          dobra karme... i nie mam na mysli hillsa, royala itp (sa produkowane
          w Europie wg przepisow UE) i 1-2 razy w tygodniu dawaj mu mieso..
          Mieso w duzych kawalkach i zdecydowanie surowe. Duze kawalki sa
          wazne bo kot w taki sposob czysci sobie zeby.. Suche jedzenie nie
          czysci zebow i to bez wzgledu na to co mowi reklama.
          • betty88 Re: Wlasnie robisz mu krzywde 18.11.07, 14:53
            Dzięki za info:)A tak z innej beczki-błagam o poradę,również w sprawie kotka,ale nieco innej...On jest nadmiernie towarzyski!Gdy idę do ubikacji, oczywiście kocio idzie ze mną, a że kuweta również w łazience się znajduje,on, nawet kiedy nie ma potrzeby, kładzie się w piasku i w najlepsze daje się ponieść zabawie ze żwirkiem!Czasem przyjdzie nawet za potrzebą, ale właśnie najczęściej-gdy ja także wybieram się do wc;)Poza tym nie mam życia-chodzi po mieszkaniu i pomiaukuje,a ja ciągle mam wrażenie,że dzieje mu się coś złego. Potrzebuje ogromnej uwagi i pragnie być w centrum zainteresowania. Miałam wcześniej kotki, również małe, ale każde było jakoś bardziej niezależne. Ten wspina mi się na nogi,podchodzi pod dłonie i domaga się pieszczot, można nawet powiedzieć, że nie mam chwili spokoju...na szczęście noce są znośne, ale za dnia, nie mogę się na niczym skoncentrować, bo maluch bardzo upodobał sobie: przeszkadzanie mi podczas gdy czytam, rozwalam się z materiałami na biurku itp,wspinanie łapkami po monitorze i łapanie kursora;), pisanie na klawiaturze(tak, tak, jakoś lubi odgłos przyciskanych klawiszy), chodzenie za mną krok w krok, kładzenie się na moich kolanach itp...Dodam, że ma zapewnioną w domu zabawę, może nie kupę frajdy, ale ma pare ulubioinych zabawek. Sama także często się z nim bawię,ale jak się okazuje za rzadko. Co zrobić by kotek-mówiąc brzydko, troszkę się odczepił?;) Aha, czy należy kotka karmić o stałych porach? Czy też nie ograniczać mu dostępu do stałego pokarmu?Mój odnoszę wrażneie,że ciągle, ciągle, CIĄGLE by jadł...Proszę o poradę, z góry dzięki!:-)
            • raohszana Towarzyskoc kici :) 18.11.07, 15:10
              Tylko konsekwencja - zdejmuj z kolan, nie pozwalaj wchodzic z Tobą
              do toalety, odsuwaj kiciaka kiedy naprawde nie mozesz sie z nim
              pobawić. Wydaje sie brutalne, ale działać powinno - jak pozwolisz to
              się nie odczepi w ogole :) Moj sie nauczył, ze jak go zdejmuje z
              kolan to kładzie sie gdzies obok i przypatruje co robię i zadowala
              sie krotkimi głasnieciami.
              Co zas do jedzenia - wiecznie głodne kicie, umierajace wrecz z głodu
              tez znam. Tylko tyle, ile trzeba dawaj - ani grama wiecej, choćby
              udawał trupa! ;) Gdzies czytałąm ze podaje sie 30-35 gr karmy na
              kazde 2 kilo masy ciała - ale dopytaj moze weterynarza dla pewnosci.
              • kontik_71 Re: Towarzyskoc kici :) 18.11.07, 15:35
                Koty sa z natury towarzyskie i ciekawskie.. moje robia tak samo a
                mam ich trzy :) Ja sie do tego przyzwyczailem i gdy siedze prze
                kompem to moja Nikusia dostaje krzeslo stojace obok i tak sobie
                razem pracujemy :)
                A co do jedzenia i jego ilosci.. jesli karmisz kota np Whiskasem to
                z jednej strony kot jest wiecznie glodny.. soja lub lupiny orzechow
                lub gnojowka (tak, tak.. w karmach produkowanych we Francji) nie ma
                wartosci odzywczej. A z drugiej, w karmie jest albo cukier albo /i
                stary olej spozywczy - obie substancje uzalezniaja i /lub
                przyciagaja koty.
    • carlabruni Re: Pytanie do właścicieli kotków 18.11.07, 15:16
      betty88 napisała:

      > Witam wszystkich miłośników tych ślicznych zwierzaczków:)Mam
      pytanie a propos ż
      > ywienia. Chciałabym karmić swojego małego urwisa, karmą gotową i
      domową, miesza
      > jąc obie. Jestem właśnie w trakcie przygotowywanie tej domowj-
      gotuję ziemniacz
      > ki, marchewkę i pietruszkę, kurczaczka, wołowinkę,dodając do tego
      groszek. Myśl
      > ę jednak,że jeśli chodzi o pokarm zwierzęcy jest to dość ubogie,a
      zatem chciała
      > bym dodać do tego jakieś jedzonko dla juniora typu whiskas i teraz-
      czy tak możn
      > a? Czy będzie miało to sens? Czy będzie to wartościowe?I czy mogę
      zamrozić więk
      > szą porcję,a potem
      > wsadzając ją w worku do gorącej wody odgrzać i po prostu podać
      kotkowi? Nie myś
      > lcie sobie,że idę na jakąś łatwiznę,ale po prostu czasowo jest to
      o wiele korzy
      > stniejsze;)Ach,no,czyli łatwiejsze:P
      > Dziękuję z góry za wszystkie celne uwagi:-)
      a nie sadzisz, ze od groszku kot bedzie mial wzdecia? moim znajomi,
      ktorzy maja koty daja im zazwyczaj same wiskasy i ryby i ponoc to
      wystarcza. pozdrawiam serdecznie.
    • estra23 Nie gotuj, tylko kupuj dobrą karmę.. 18.11.07, 23:09
      Nie jest zbyt zdrowe dla kota gotowane jedzenie przez właściciela. Najlepsze są
      dobre karmy, np. Hills lub inne polecane przez lekarzy. Broń Boże nie kupuj
      kotkowi tego świństwa reklamowanego w telewizji!!! Może te lepsze karmy są
      droższe, ale kot nie je aż tak dużo, a dobra karma dostarcza mu składników
      odżywczych tyle ile potrzebuje. Żaden prawdziwy hodowca nie nakarmiłby kota ani
      gotowanym jedzeniem, ani reklamowanym.
      • kontik_71 Re: Nie gotuj, tylko kupuj dobrą karmę.. 19.11.07, 14:58
        Widac, ze nie wiesz jak to sie dzieje, ze lekarze polecaja jakies
        jedzenie..
        1. Lekarz sprzedaje taka karme i ma marze.. przewaznie ok 100%
        2. W Europie Zachodniej (nie wiem jak jest w Polsce) mozna zglosic
        sie do Hillsa i dostac od nich bezzwrotne stypendium pokrywajace
        koszta studiow weterynaryjnych.. Jedynym warunkiem jest podpisanie
        umowy o sprzedazy produktow Hills po studiach.
        3. Hills sponsoruje gabinetom sporo sprzetu...

        W taki oto wspanialy sposob Hills dorobil sie hasla
        reklamowego "Polecany przez lekarzy" :)

        Znakomita wiekszosc europejskich karm jest produkowana wg dokumentu
        KE 1774... A tam jest w sumie dosc jasno powiedziane co jest
        wazne... wazne jest pozbycie sie organicznych odpadow produkcyjnych
        poprzez przerobienie ich na karme dla zwierzat domowych i
        przebywajacych w ogrodach zoologicznych. Te dwie drupy zwierzat nie
        laduja na naszych stolach i dlatego moga byc uzyte jako zyjace
        pojemniki na odpadki (tez niebezpieczne)
    • butterflymk Re: Pytanie do właścicieli kotków 19.11.07, 15:57
      wow, jestem pod wrażeniem,
      ja to kupuje gotowe żarełko w galarecie bo najbardziej lubi
      i suche dla kastratów, specjalne bo sa na odkłaczanie, na cos tam
      cos tam i różne.... :D
    • nemo1968 Robisz tak ! :) 19.11.07, 15:59
      Kupujesz frykasy przeróżne: szyneczka, serek, wędlinki, wątróbki,
      śmietanki i inne smakołyki. Następnie whiskasy, frieskady i tym
      podobne przysmaki......
      Wszystko starannie układasz w lodóce pootwierane, apetyczne
      przybrane i artystycznie na talezykach ułożone.
      Następnie wołasz milusińskiego włochaczka, otwieszasz lodówkę ze
      słowami: "A na co dziś kiciuś ma ochotę? " plus usmiech nr. 1.

      Kiciuś, po chwili namysłu, decyduje się i.....juz masz odpowiedź na
      swoje pytanie :)))))
      • raohszana Re: Robisz tak ! :) 19.11.07, 18:14
        Przyszłoby na suchym chlebie z whiskasem popijanym wodą żyć :)
    • sunsilk Re: Pytanie do właścicieli kotków 20.11.07, 00:23
      jesli chcesz zeby twoj kot pozyl dlugo i nie mial problemow z nerkami zapomnij o
      whiskasie, kitkacie i tym podobnych supermarketowych karmach, ktore zamiast
      miesa zaiweraja bialko sojowe i uzalezniacze, zeby zwierzeta lubily to jesc :/
      (wystarczy spojrzec na ktorakolwiek puszke w supermarkecie, tam jest zawsze 4%
      miesa! tylko..)

      ja sama tez mam koty i karmie je raczej sucha karma i czasem mokrym, ale dobrej
      jakosci. zakupy robie w sklepach internetowych i zawsze raz na kilka miesiecy, w
      duzych paczkach, wtedy wychodzi o wiele taniej. taniej niz te wszystkie whiskasy
      i kitkaty, chociaz na pierwszy rzut oka wydaje sie drozej.

      polecam sklep www.krakvet.pl
      oprocz tego ,ze maja niskie ceny i rabaty, to jeszcze wspieraja schroniska dla
      bezdomnych zwierzat.

      ps. ja glownie karmie moje koty sucha karma Sanabelle, w krakvecie za 10 kg
      place niecale 130 pln (dowoz gratis za takie zamowienie). taki worek wystarcza
      mi na ponad 2 miesiace dla wszystkich kotow, a ze mam 4 koty na utrzymaniu to
      latwo policzyc ze wychodzi mniej niz 16pln na kota na miesiac za jedzenie.
      raczej tanio :) nie sadze, zebym za 16 pln mogla wyzywic kota przez miesiac
      kupujac whiskas. a do tego moje koty sa zdrowe, maja przepiekna siersc i co
      najwazniejsze, uwielbiaja sanabelle. dalyby sie pokroic za nia :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja