lekarstwo 22.11.07, 10:49 Rezygnując z naturalnego futra ratujesz życie :) tiny.pl/j11x Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
minasz Re: Futra, kozuchy :( 22.11.07, 10:52 co ty baby nie zrezygnuja z futer przeciez uwielbiaja popis Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: Futra, kozuchy :( 22.11.07, 10:53 mam pytanie a buty nosisz z czego i czy jesz mięso Odpowiedz Link Zgłoś
lekarstwo Do modliszka24 - Nie jem mięsa :) 22.11.07, 11:08 modliszka24 napisała: >...czy jesz mięso Nie jem mięsa :) tiny.pl/jjtf Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: Futra, kozuchy :( 22.11.07, 10:55 bardzo mi sie podoba kampania reklamowa znanych kobiet nago w sesji zdjęciowej " wole chodzic nago niz w futrze " czy cos takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
rapsodiagitana Re: Futra, kozuchy :( 22.11.07, 11:32 Eeee tam, bzdura trochę. Ludzie to stworzenia wszystkożerne, musimy zabijać, żeby żyć. Matka Natura jest okrutna, takie życie. Jestem przeciw zabijaniu na futra ginących gatunków albo robieniu tego w jakiś wyjątkowo okrutny (i niepotrzebny) sposób. Ale zwracam uwage na to, ze na dłuższą metę wiecej istnień usmierci zanieczyszczenie środowiska sztucznymi materialami, które rozkladają sie długo, a sama ich produkcja jest dla środowiska szkodliwa. "Skora ekologiczna" to jest dla mnie jakiś belkot - o wiele zdrowsze dla przyrody jest używanie skóry naturalnego pochodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo Re: Futra, kozuchy :( 22.11.07, 12:04 jesli chodzi o futra - zgadzam sie, podobno zwierzeta futerkowe z ktorych wykonuje sie te okrycia zabijane sa w sposob bestailski. Poza tym na jedno futro trzeba ich zabic krocie - troche to bez sensu. Jesli chodzi o kozuszki z krowy czy podobnego zwierza to juz nie jestem taka przeciwniczka. Nosze skorzane buty, jem mieso. Jesli zwierze zabija sie w sposob szybki i w miare bezstresowy to nie mam nic przeciwko takiej produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: Futra, kozuchy :( 22.11.07, 12:21 nie zamierzam rezygnowac z cieplego i eleganckiego okrycia zima. basta. Odpowiedz Link Zgłoś
ines_87 Re: Futra, kozuchy :( 23.11.07, 18:12 Z checia wsadzilabym ci elektrode w dupe. Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo Re: Futra, kozuchy :( 24.11.07, 00:32 bardzo madra odpowiedz, doprawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: Futra, kozuchy :( 24.11.07, 19:51 moze ostra, ale ja tez chetnie bym to zrobila.. "Nie zamierzam rezygnowac z cieplego i eleganckiego okrycia..". Wlasnie to jest straszne - ze czlowiek robi bezwzglednie tyle okrutnych rzeczy dla WYGODY... Cieplym okryciem jest tez puchowa kurtka lub sztuczne futro. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Futra, kozuchy :( 27.11.07, 09:24 tu nie ma sie z czego śmiać, sorry moze abażur z ludzkiej skóry bedzie śliczna ozdobą Twojego mieszkania? Nie? to mniej wiecej jest porównywalne. Zwierze czuje ból, temu nie zaprzeczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
franc_mauer Re: Futra, kozuchy :( 30.11.07, 08:51 Rzeczywiście, a spójrz na swoje ciuchy i przedmioty w okół ciebie. Czyż nie mają napisu "Made in China", Wyprodukowane przez małe chińskie rączki, za miskę ryżu dziennie. Jak takiemu chińczykowi utnie łapkę, to musi martwić się sam. Ale co tam to tylko człowiek. Człowiek może zdechnąć. Ważniejsze są zwierzątka. A jak w takich chińskich (indyjskich, indonezyjskich, wietnamskich itd.) fabrykach (nie tylko sztucznych futer) powstają substancje toksyczne, to wylewa się do rzeki, co za problem. A jak powstają gazy cieplarniane, co za problem wypuści się je. Uratujecie tu dwa czy trzy zwierzątka które są zwierzętami hodowlanymi i nie potrafią żyć w naturze, a zabijecie żyjące w naturze zwierzęta z powodu zanieczyszczenia środowiska. a później ubierzecie chińską koszulkę z napisem "STOP ZABIJANIU ZWIERZĄT" i "Made in China" na metce, do której produkcji wyemitowano tyle substancji toksycznych że nie śni się to nawet i na której jest krew małej Chinki, której maszyna ucięła rączkę. GRATULACJE. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Futra, kozuchy :( 22.11.07, 12:28 Bez mięsa odpada, bez butów skórzanych też, i futerko tez lubie dotknąć nieraz naturalne :) Natomisat spokojnie moge zrezygnować z brukselki i z marchewek - wiec NIE ZABIJAJMY MARCHEWEK!!!! ONE TEZ MAJą PRAWO DO żYCIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
corka_hycla Re: Futra, kozuchy :( 22.11.07, 13:18 Co innego skora swini czy krowy, ktora jest w pewnym stopniu projektem ubocznym miesa, a co innego futro z szynszyli, ktorych miesem nikt sie nie zajada. Zabijanie zwierzat dla futer jest bezsensownym i okrotnym procederem. Nikt nie przekona mnie do tego, warto kupowac naturalne futra. 'Futro z norek to 40-60 norek plus 100-120 "odpadow", czyli niewlasciwych zwierzat, ktore zlapaly sie w pulapke mysliwego. Tym zwierzetom pozwala sie meczyc i w koncu umrzec, a ich ciala wyrzuca sie gdzies, ot tak, po prostu. Jest to smierc jeszcze bardziej bezsensowna, niz smierc zwierzat futerkowych. Zwierzeta takie jak lisy hoduje sie na futra. Spedzaja one wiekoszsc zycia stloczone po kilka w nieduzych klatkach. Klatki nie sa wyscielane niczym, dlatego zwierzeta czesto maja rany, podraznienia skory, itp. ciagly scisk, okropne warunki, oddzielenie od srodowiska naturalnego wywoluja u tych zwierzat choroby psychiczne, jak np depresje, rozne nerwice. zwierzeta po prostu wariuja, i potrafia np zjesc swojego towarzysza z klatki - kanibalizm na fermach futerkowych jest dosyc czesty, chociaz w przyrodzie u takich zwierzat nie wystepuje. Zwierzeta te zabija sie w przerozny sposob. Na zachodzie, gdzie poziom "ucywilizowania" jest podobno wyzszy, robi sie to wsadzajac zwierzeciu elektrode w odbyt i porazajac pradem. Zabieg dosyc bolesny, a metalowe dragi czasami wypadaja z odbytui nie zabijajac zwierzecia - zabieg trzeba powtorzyc. Druga "humanitarna" metoda zabijania zwierzat futerkowych jest gazowanie, tzn. zwierzetom kaze sie wdychac zwykle spaliny samochodowe. Smierc na pewno nie ekspresowa, a jakze do tego bolesna. To metody "cywilizowane". Rynek futrzarski zaczely zalewac futra chinskie. Jak jest w chinach - kazdy madry mis wie - i z futrami nie jest inaczej. Nie istnieja w chinach zadne przepisy regulujace chociazby sposob zabijania tych zwierzat, wiec wszystko zalezy od pomyslowosci oprawcy. Najczesciej uderza sie zwierzeta palka/dragiem do utraty przytomnosci - nie do smierci - i wtedy obdziera sie je ze skory zywcem.' "Ludzie noszacy futra dziela sie na dwa rodzaje. Pierwszy to ci, ktorzy po prostu nie wiedza, ile cierpienia kryje sie za ich puchatym wdziankiem. Drugi typ to ci, ktorzy zdaja sobie ze wszystkiego sprawe, ale sa az tak przerazliwie glupi, ze nie potrafia tego zrozumiec." Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: Futra, kozuchy :( 23.11.07, 12:39 Mam piękny kożuch na zimę, który jest jednym z moich absolutnie ulubionych ciuchów. Noszę skórzane buty i na zimę innych sobie nie wyobrażam. Jem mięso i bardzo je lubię. Korzystam z kkosmetyków zawierających doskonały nawilżacz, jakim jest kwas hialuronowy, pozyskiwany m.in. ze źródeł zwierzęcych. Nie zrezygnuję z tego wszystkiego. A teraz mozecie mnie ukamienować. Odpowiedz Link Zgłoś
00x00 Re: Futra, kozuchy :( 23.11.07, 14:57 ewik_75 napisała: > Nie zrezygnuję z tego wszystkiego. Aż tak masz??? Odpowiedz Link Zgłoś
rapsodiagitana Re: Futra, kozuchy :( 23.11.07, 15:10 no a ja się nie dziwię. I popieram. W zrównoważonej ludzkiej diecie powinno być mięso - jesteśmy wszystkożercami. Buty najlepsze są ze skóry - stopy sie w nich tak nie pocą jak w jakimś sztucznym świństwie, układają sie do nogi, są wygodne, trwałe, a potem w większości ulegają biodegradacji. Tak samo wierzchnie okrycie - lepsze dla przyrody jest noszenie przez kilka lat trwałego, skórzanego płaszcza, czy kożucha - niż wymienianie co roku taniego, ale szybko niszczącego się odzienia z jakichś pochodnych ropy naftowej, co nie dość, ze przy produkcji zanieczyszczają środowisko, to jeszcze potem zalegają, nie chcąc sie rozłożyć. Jasne, można jeszcze używać wełny i naturalnych włókien, też popieram. Ale jednak skóra dodatkowo chroni przed deszczem i wiatrem. Na kosmetykach się nie znam, to się nie wypowiadam :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: Futra, kozuchy :( 23.11.07, 21:09 Sa futra i futra. Kozuch z baranicy jest ok, ale futro z lisow, oposow, norek - juz nie. Dlaczego? Dlatego ze owce/kozy/krowy sa hodowane takze na mieso i mleko, i ich uboj jest dzieki temu kontrolowany i regulowany prawnie. Hodowla zwierzat futerkowych to szara strefa. Poza tym z tego wlasnie sie biora historie takie jak norki amerykanskiej w Europie - kto czyta ten wie. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Futro to obciach! 23.11.07, 18:00 Futro to nie zadna elegancja, ale obciach! Jak widze kobiete w futrze, to odrazu mam przed oczami filmik o hodowli i zabijaniu zwierzat futerkowych. I nie raz mialam ochote podejsc do takiej kobiety i zapytac ja czy jest swiadoma tego, ile cierpien musialy przejsc zwierzeta, ktorych futro ma teraz na sobie. Poza tym, jak napisano w fundacji viva: zaklady przemyslu futrzarskiego sa chyba nieswiadome tego, ze nie zyjemy juz w czasach kamienia lupanego, gdzie czlowiek musial zabic, zeby miec sie czym okryc na zime. Teraz nie MUSIMY tego robic, bo jest mase innych materialow, rownie cieplych i praktycznych, a przede wszystkim ekologicznych! Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Futro to obciach! 23.11.07, 21:57 evula napisała: > Teraz nie MUSIMY tego robic, bo > jest mase innych materialow, rownie cieplych i praktycznych, a przede wszystkim > ekologicznych! Nie musimy ale CHCEMY :) I dlaczego niby świnia może pójść na buty a norka na futro nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: Futro to obciach! 24.11.07, 00:25 Bo norki zwiewaja z farm i powoduja katastrofy ekologiczne. A swinie nie. Poza tym uboj swin jest szybki i humanitarny (nie mozna np. takiej swini otruc, bo potem jej mieso bedzie zjedzone przez kogos) - a zwierzeta futerkowe zabija sie tak, zeby nie uszkodzic futra. Poza tym wiekszosc futer pochodzi z Chin, gdzie prawa zwierzat to pojecie nieznane, a "uboj" polega na obdzieraniu ze skory zywych zwierzat. Poza tym futerka typu przybranie kolnierza albo cholewki butow na ogol sa psie i kocie (te zwierzaki sa o wiele latwiejsze w utrzymaniu niz np lisy, a futro nie musi byc az tak super jakosci). Dwie ostatnie informacje nie sa bynajmniej wyssane z palca, niestety zajmuje sie tym tematem zawodowo - moge podeslac linki do raportow RSPCA jesli ktos by chcial. Odpowiedz Link Zgłoś
00x00 Re: Futro to obciach! 24.11.07, 08:00 trypel napisał: > evula napisała: > > > Teraz nie MUSIMY tego robic, bo > > jest mase innych materialow, rownie cieplych i praktycznych, a przede wsz > ystkim > > ekologicznych! > > Nie musimy ale CHCEMY :) > I dlaczego niby świnia może pójść na buty a norka na futro nie? Nadal nic nie rozumiesz, czy tylko udajesz? Jest oczywiste, że człowiek może zdrowo żyć bez mięsa, bez zabijania zwierząt na futra i bez innego rodzaju krzywdzenia - chyba, że chce to robić, ale wtedy nie powinien się nazywać "człowiekiem" :) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Futro to obciach! 24.11.07, 09:24 Chcę jeść zwierzęta (nota bene najlepszy tatar z koniny jest w wawie w karczmie u dedka), chcę sie ubierać w ich skóry i pić tran z wieloryba :) i szczerze mówiąc nie zależy mi na tym żeby ktoś mówił o mnie per "człowiek" :) Odpowiedz Link Zgłoś
00x00 Re: Futro to obciach! 24.11.07, 10:17 trypel napisał: >...nie zależy mi na tym żeby ktoś mówił o mnie per "człowiek" :) Chyba, że tak :( Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: Futro to obciach! 24.11.07, 13:18 00x00 - "przestań pieprzyć"! Koniec cytatu... Copyright by Marek Starybrat. P.S. Oczywiste jest tylko to, że kiedyś wszyscy umrzemy. Odpowiedz Link Zgłoś
00x00 Do ewik_5 Re: Futro to obciach! 24.11.07, 13:48 ewik_75 napisała: >..."przestań pieprzyć"... Nawzajem :) Odpowiedz Link Zgłoś
rapsodiagitana Re: Futro to obciach! 24.11.07, 14:30 Nie da się tak żyć, żeby nie krzywdzić żadnego stworzenia ;] Jesteśmy dominującym gatunkiem w przyrodzie i siłą rzeczy jest tak kosztem innych stworzeń. OK - nie jesz mięsa, ale za to jesz jakieś roślinki i zboża, uprawiane na całych hektarach wydartych naturze, ogołoconych z innych, nie chcianych przez człowieka gatunków - zachwianie równowagi ekologicznej. Mieszkasz zapewne w betonowym domu na terenie zalanym betonem i asfaltem - też kosztem żywych zwierząt. Korzystasz z z kanalizacji, zatruwającej wodę. Jeździsz samochodem albo choćby autobusem, zatruwając powietrze. Używasz sztucznych materiałów, nierozkładających się przez dziesiątki i setki lat. Może nie jesteśmy już człowiekiem pierwotnym, i nie musimy własnymi rekami bezpośrednio zabijać, żeby mieć, co jeść i w czym chodzić. Ale to tylko dlatego, że przyrodę mamy już pod butem, zgnojoną, podporządkowaną naszym zachciankom. Zapewniam Cię, że ten człowiek pierwotny goniący za sarenką był bardziej "ekologiczny" niż Ty wcinając kiełki i smarując się kremem z naturalnych roślinnych składników... kupionym przez internet albo w supermarkecie (postawionym po zrównaniu jakiegoś kawałka lasu czy łąki z ziemią) Odpowiedz Link Zgłoś
evula rapsodiagitana napisała: 24.11.07, 14:33 rapsodiagitana napisała: > Nie da się tak żyć, żeby nie krzywdzić żadnego stworzenia ;] Jesteśmy > dominującym gatunkiem w przyrodzie i siłą rzeczy jest tak kosztem innych > stworzeń. OK - nie jesz mięsa, ale za to jesz jakieś roślinki i zboża, uprawiane > na całych hektarach wydartych naturze, ogołoconych z innych, nie chcianych prze > z > człowieka gatunków - zachwianie równowagi ekologicznej. Mieszkasz zapewne w > betonowym domu na terenie zalanym betonem i asfaltem - też kosztem żywych > zwierząt. Korzystasz z z kanalizacji, zatruwającej wodę. Jeździsz samochodem > albo choćby autobusem, zatruwając powietrze. Używasz sztucznych materiałów, > nierozkładających się przez dziesiątki i setki lat. > Może nie jesteśmy już człowiekiem pierwotnym, i nie musimy własnymi rekami > bezpośrednio zabijać, żeby mieć, co jeść i w czym chodzić. Ale to tylko dlatego > , > że przyrodę mamy już pod butem, zgnojoną, podporządkowaną naszym zachciankom. > Zapewniam Cię, że ten człowiek pierwotny goniący za sarenką był bardziej > "ekologiczny" niż Ty wcinając kiełki i smarując się kremem z naturalnych Wiekszych bredni nie czytalam;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 do evuli - a propos rapsodiagitana napisała: 24.11.07, 14:37 evula, skoro to takie bzdur to pokaż, w którym miejscu. Ja pod postem rapso podpisuję się obiema rękami. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: do evuli - a propos rapsodiagitana napisała: 24.11.07, 14:45 ewik_75 napisała: > evula, > > skoro to takie bzdur to pokaż, w którym miejscu. > Ja pod postem rapso podpisuję się obiema rękami. Bo jestescie jakies ograniczone, sorry, jesli obrazam. Betonowe bloki, asfalty roslinki etc. tak taaak, a przepraszam co to ma do obdzieranych zywcem ze skory zwierzat??? Masz wybor nosic kurtke z bawelny, czy futro z norek! Nie musisz nosic futra, bo masz 1502145242415 innych materialow, ktore sa cieple, ladne i MODNE. Wiec prosze Cie, nie doszukujmy sie blahostek, bo takie argumenty jakie napisala rapsodiagitana i ktore Ty popierasz, to wyssana z palca wymowka, nie majaca ani uzasadnienia, ani pokrycia w faktach. Koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
rapsodiagitana Re: do evuli - a propos rapsodiagitana napisała: 24.11.07, 15:08 To znajdź jeszcze moje poprzednie posty w tym wątku i w ogóle przeczytaj całość, a także post, pod który się podczepiłam - a potem wyzywaj od ograniczonych. Ja się tylko odnoszę do pobocznego watku tej dyskusji - odnośnie jedzenia mięsa na przykład (posty 00x00). Na samymy początku też zaznaczyłam, że nie zgadzam się na niehumanitarne zabijanie dla futer. Ale już w samym tytule wątku jest kożuch - co jest złego w baranim kożuchu? Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: do evuli - a propos rapsodiagitana napisała: 25.11.07, 01:38 evula napisała: > Bo jestescie jakies ograniczone, sorry, jesli obrazam. evula, kto tu jest ograniczony? Nawet nie zadałaś sobie trudu, zeby zastanowić się nad tym, co napisała wyżej rapsodigitiana. Wiele gatunków zwierząt starciło swoje legowiska pod wpływem zajmowania kolejnych gruntów przez hipermarkety, fabryki i magazyny. W ten sposób darstycznie maleje ilość niektórych gatunków ptaków. A pewnie kupujesz w hipermarketach, prawda? A tereny, na których powstają nowe bloki? Albo autostrady? Tam kiedyś były laski, łąki - "dom" dla wielu gatunków zwierząt. To jest dopiero doskonały proces unicestwiania... Tyle tylko, ze bez obdzierania ze skóry ale za to skuteczniejszy - unicetswia się nie jedno zwierzę czy pięć, ale od razu kilkadziesiąt. A wiesz, że każdy człowiek pochodzący z tak zwanego "cywilizowanego świata" emituje poprzez urządzenia elektryczne i elektroniczne taką ilość energii do atmosfery, ze czynnie przyczynia się do ogrzewania atmosfery i efektu cieplarnianego? A wiesz, że wzrost temperatury atmosfery o 1 st C spowoduje wyginięcie kilkudziesięciu gatunków w krótkim czasie? A wiesz, że nawet zostawienie TV czy innego sprzętu na opcji "standby" emituje sporo energii? wszystkie żarówki w domu i w pracy masz energooszczędne? To teraz zrób rachunek sumienia i zastanów się, czy aby na pewno ekologicznie żyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: rapsodiagitana napisała: 24.11.07, 15:14 A gdzie Ty tu widziasz brednie? Jest własnie dokładnie tak. Nie da się żyć w dzisiejszych czasach w pełni ekologicznie. Jakbyś trochę pomyślała, to musiałabyś się z tym postem zgodzić. Ale nie-lepiej huzia na józia i emocje, emocje, emocje. Niestety wiele kobiet tak ma, a później faceci nie traktują generalnie kobiet jako sensownych dyskutantek. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Do nieuswiadomionych, znieczulonych 24.11.07, 14:39 Ze stronki antyfutro.pl: Bardzo drastyczny materiał dla pełnoletnich osób o BARDZO mocnych nerwach: www.youtube.com/watch Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: Do nieuswiadomionych, znieczulonych 24.11.07, 14:43 nawet gdybym chciała tam wejść i to obejrzeć to i tak nadal jadłabym mięso i nie wyrzuciła bym swojego ukochanego kożucha.. Nie mogę się doczekać, kiedy go założę ;) Każdy żyje jak chce. Osoby wege dzielą się IMHO na dwie grupy: "normalnych" i "misjonarzy". Ci drudzy dziają analogicznie jak Jehowi - za wszelką cenę próbują przeciągnąć innych na swoją stronę. To męczące i we mnie wzbudza dokładnie odwrotne reakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: Do nieuswiadomionych, znieczulonych 24.11.07, 14:47 ewik_75 napisała: > nawet gdybym chciała tam wejść i to obejrzeć to i tak nadal jadłabym > mięso i nie wyrzuciła bym swojego ukochanego kożucha.. > > Nie mogę się doczekać, kiedy go założę ;) > > Każdy żyje jak chce. hehe, a jednak, chyba Cie sumienie ruszylo. Futerko ladne ladne, ale 'wolalabym jednak nie widziec jak sie je robi". Co za hipokryzja. > > Osoby wege dzielą się IMHO na dwie grupy: "normalnych" > i "misjonarzy". Ci drudzy dziają analogicznie jak Jehowi - za > wszelką cenę próbują przeciągnąć innych na swoją stronę. To męczące > i we mnie wzbudza dokładnie odwrotne reakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Do nieuswiadomionych, znieczulonych 24.11.07, 19:04 evula napisała: > hehe, a jednak, chyba Cie sumienie ruszylo. Futerko ladne ladne, ale 'wolalabym > jednak nie widziec jak sie je robi". Co za hipokryzja. Co to ma wspólnego z hipokryzją? Lubie parówki i wiem że są z resztek i nie musze chcieć oglądać procesu produkcyjnego? To hipokryzja? Moje ulubione ciastka powstają z resztek w cukierni i nie musze chciec oglądać jak je zbierają na szufelke z podłogi ale ciastka i tak jem :) to wszystko hipokryzja? Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: Do nieuswiadomionych, znieczulonych 25.11.07, 01:43 evula, wiem jak się produkuje futra. Oglądać tego nie muszę ani nie chcę. Wiem też, jak się produkuje kożuchy. I co ? Jestem wolnym człowiekiem i sama podejmuję decyzję co chcę zobaczyć, a czego nie. Hipokrytką raczej Ty jesteś - założe się, że masz wokół siebie produkty przynajmniej w części pochodzenia zwierzęcego, albo swoimi zachowaniami konsumenckimi wspierasz rzeź zwierząt. Zdaj sobie z tego sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: Do nieuswiadomionych, znieczulonych 24.11.07, 19:59 Moze jestem "misjonarka" - jak to nazywasz - ale z kolei ludzi o takim podejsciu uwazam za totalnych egocentrykow pozbawionych empatii. Czy potrafisz sobie wyobrazic CIERPIENIE jakiejkolwiek istoty OBDZIERANEJ ŻYWCEM ze skory?? Pewnie nie, ja tez nie. Ale ja PROBUJE sobie je wyobrazic, bo nie jest mi obojetne czy jakas istota bedzie cierpiala. swiata nie naprawie oczywiscie. ale tak jak chyba 00x00 pisal/a juz - akurat z futra mozesz zrezygnowac..to jest tylko i wylacznie kwestia glupiej mody. a tak btw futra od lat sa juz kiczowate i kojarza sie z nowobogackimi starszymi paniami. Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: Do nieuswiadomionych, znieczulonych 25.11.07, 01:26 futra nie posiadam. Skojarzenia mam podobne jak Ty. tyle tylko, że świat nie zrezygnuje z dnia na dzień z futer ani tym bardziej ze skór. A jest mnóstwo innych składników kosmetyków czy materiałów - niekoniecznie tekstylnych - które produkowane są kosztem zwierząt. Gdyby się tak dokładnie rozejrzeć w mieszkaniu, samochodzie itp to mogłoby się okazać, że w otoczeniu każdego wegetarianina jest kilka / kilkanaście rzeczy sporządzonych niehumanitarnie.... P.S. Zabijanie białych fok dla futer uważam za bestialstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do nieuswiadomionych, znieczulonych 26.11.07, 10:00 Jesteś po prostu biedną, naiwną gąską, której "obrońcy zwierząt" wcisnęli kit. Propaganda animalistów to typowy czarny PR, opierający się na kłamstwie i manipulacji. Zwierząt nie obdziera się na żywca i byłoby to dla Ciebie oczywiste, gdybyś choć raz spóbowała to sama zrobić. Zwierzęta futerkowe to zazwyczaj drapieżniki - mają ostre zęby i pazury. Zanimbyś zdarła z nich na żywca skórę, sama straciłabyś sporo swojej. Zwierzę najpierw się uśmierca, z reguły w sposób sprawiający najmniej cierpienia - np. przez uśpienie tlenkiem wegla, które jest w ogóle bezbolesne, a przez animalistów manipulancko, dla wywołania pożądanego wrażenia u odbiorców, nazywane "truciem spalinami". Nie daj sobą manipulować. Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: Futra, kozuchy :( 24.11.07, 21:15 Uzywajac chemicznie stworzonych rzeczy zabijasz, uzywajac pokarmow produkowanych w dzisiajszych czasach zabijasz zwierzeta... Zyjac na tej planecie powodujesz zniszczenie srodowiska... Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Futra, kozuchy :( 24.11.07, 21:17 A ja jem mięso, noszę skórzane buty, torbę, rękawiczki,... To zdecydowanie zdrowsze niż najbardziej 'ekologiczny' plastik. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: Futra, kozuchy :( 24.11.07, 21:29 Gdy sie nie ma argumentow to siega sie do wyzwisk i osobistych wycieczek.. stare jak swiat Odpowiedz Link Zgłoś
ines_87 Re: Futra, kozuchy :( 26.11.07, 11:52 Prymitywne jest noszenie naturalnych futer. Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: Futra, kozuchy :( 26.11.07, 16:42 jedno drugiemu nie przeszkadza.... Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: Futra, kozuchy :( 25.11.07, 11:14 Trochę oklepane, ale jednak powtórzę: - jakie macie buty na nogach? skórzane? - jakich pasków do spodni używacie? skórzanych? - nosicie ozdoby z kości, kłów, rogów? - .... Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: Futra, kozuchy :( 25.11.07, 13:35 Tez tak kiedys mialam - wypominalam wszystkim wegetarianom, jakimi to sa strasznymi hipokrytami, bo przeciez nosza skorzane buty itd. Ale przeciez to nie o to chodzi - chwala wegetarianom za to, ze choc troche przyczyniaja sie do zmniejszenia popytu na zwierzeta hodowlane. Tak samo chwala tym, co nie nosza futer ze zwierzat futerkowych. Wiem, ze supermarket stoi na terenach zamieszkiwanych kiedys przez zwierzeta, a transport np. egzotycznych owocow zatruwa srodowisko. Dlatego to wszystko kwestia wyboru - i o ile bojkot supermarketu juz raczej nie ma sensu, bo co sie stalo to sie nie odstanie, o tyle nie kupowanie futer jest naszym swiadomym wyborem, ktory moze zmienic los jakiegos zwierzecia. Chyba po prostu chodzi o to, zeby sie troche nad czyms takim zastanowic. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: Futra, kozuchy :( 25.11.07, 16:39 mmaupa napisała: > Tez tak kiedys mialam - wypominalam wszystkim wegetarianom, jakimi to sa > strasznymi hipokrytami, bo przeciez nosza skorzane buty itd. Ale przeciez to ni > e > o to chodzi - chwala wegetarianom za to, ze choc troche przyczyniaja sie do > zmniejszenia popytu na zwierzeta hodowlane. Tak samo chwala tym, co nie nosza > futer ze zwierzat futerkowych. > > Wiem, ze supermarket stoi na terenach zamieszkiwanych kiedys przez zwierzeta, a > transport np. egzotycznych owocow zatruwa srodowisko. Dlatego to wszystko > kwestia wyboru - i o ile bojkot supermarketu juz raczej nie ma sensu, bo co sie > stalo to sie nie odstanie, o tyle nie kupowanie futer jest naszym swiadomym > wyborem, ktory moze zmienic los jakiegos zwierzecia. Chyba po prostu chodzi o > to, zeby sie troche nad czyms takim zastanowic. Otoz to:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: Futra, kozuchy :( 25.11.07, 17:57 mmaupa napisała: > o ile bojkot supermarketu juz raczej nie ma sensu, bo co sie > stalo to sie nie odstanie, o tyle nie kupowanie futer jest naszym swiadomym > wyborem, ktory moze zmienic los jakiegos zwierzecia. nie sądzę. To zwierze jest już martwe i już przerobiono je na futerko. Co się stało to się nie odstanie - dokładnie analogicznie jak z supermarketem.... Nie kupisz Ty, to kupi pania Basia. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: Futra, kozuchy :( 25.11.07, 18:39 Ale decyzja o supermarkecie jest podjeta ZA CIEBIE. Podjelo ja miasto czy gmina, czy co tam takie decyzje podejmuje. Natomiast gdyby pani Basia zdala sobie sprawe z tego, skad sie biora futra, to moze by nie kupila, zmniejszajac tym samym popyt na futra. Zaraz pewnie powiesz, ze jeden czlowiek nie robi roznicy - ale przeciez futro dla jednej osoby to jakies 30 zwierzat. Czyli jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
evula mmaupa popieram Cie, ale 25.11.07, 19:41 Nie dyskutuj z ewik_75 szkoda Twoich nerw. Niektorzy ludzie sa niereformowalni i trzeba po prostu sie z tym pogodzic:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: mmaupa popieram Cie, ale 25.11.07, 23:02 evula napisała: > Nie dyskutuj z ewik_75 szkoda Twoich nerw NERWÓW moja droga - nerwów, nie nerw. Decyzja o tym, żeby zabić i przeznaczyć na futra jakąś tam ilość zwierząt też jest podejmowana za ciebie - wcześniej. A wszystkie panie Basie na swiecie już chyba dziś wiedzą, skąd się futra biorą. I prawdę mówiąc nie sądzę żeby to coś zmieniało..... . Niektorzy ludzie sa niereformowalni > i > trzeba po prostu sie z tym pogodzic:-) co więcej - nie rpóbować ich reformować - efekty będą dokładnie odwrotne. Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: mmaupa popieram Cie, ale 25.11.07, 23:51 Nie wiem, czy wszyscy na swiecie wiedza, ze np futrzane zabawki i przybrania do butow i kolnierza robi sie z psow i kotow. Poniewaz w niektorych europejskich krajach fermy zwierzat futerkowych sa zdelegalizowane, futra importuje sie z Chin (gdzie panuje totalna samowolka i nie ma zadnej kontroli nad metodami zabijania). Nie sadzisz ze uswiadamianie ludziom cokolwiek zmienia. Wytykasz nienoszacym futra hipokryzje (bo chodza do supermarketow). Ale moze nalezaloby sie poskrobac po sumieniu i zobaczyc co sie ostatnio samemu zrobilo w sprawie ochrony przyrody? Chyba lepiej zrobic maly, hipokrytyczny krok niz absolutnie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: mmaupa popieram Cie, ale 26.11.07, 08:11 Z drugiej strony skoro w Chinach zjadają psy to marnotrawstwem byłoby wyrzucanie ich futer. Nieprawdaż? To tak jak ze swinią i krową :) (nie wiem jak z kotami - tzn nie wiem czy jedzą) :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: mmaupa popieram Cie, ale 26.11.07, 10:01 trypel napisał: > (nie wiem jak z kotami - tzn nie wiem czy jedzą) :) Jedzą absolutnie wszystko.... ;( Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: mmaupa popieram Cie, ale 26.11.07, 10:13 Skorą jedzą wszystko to nie widze nic złego w wykorzystywaniu futer z kotów i innych zwierząt futerkowych. Po prostu nie marnują sie resztki w ten sposób :) a to chyba ekologiczne działanie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
rapsodiagitana a ja nie do końca popieram 26.11.07, 08:24 Wiesz, jeśli chodzi o jakąś ekologiczną świadomość - to ok. Ale ja dostaję szału od histerycznego tonu, od agresji, wyzywania od ograniczonych podludzi, od machania przed oczami obrazkami z rzeźni. To dziecinada jest - i niczego nie zmienia, poza utwierdzaniem dobrego samopoczucia histeryzujących. Bo warto wiedzieć różne rzeczy, uświadamiać można - ale pozostawić wybór wolnej jednostce, a nie szantażować ja moralnie. To, ze ktoś nie je mięsa i segreguje śmieci nie oznacza od razu i automatycznie, ze jest lepszym człowiekiem. Ja mam czasem wrażenie nawet, ze najbardziej zaciekli ekolodzy i wegetarianie są tak zacietrzewieni w miłości do natury - że zupełnie zapominają o miłości do człowieka. I zostaje tylko agresja i nienawiść. A czy o to chodzi? No i zgodnie z prawem Godwina ("Prawo Godwina: Podczas przeciągającej się dyskusji w Internecie, prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1"): Hitler tez bardzo kochał zwierzęta, był wegetarianinem, na rosół mówił "herbata z trupa"... nie oznacza to, jak widać, z definicji większej wrażliwości. Ja nic nie mam do ochrony przyrody, sama na to zwracam uwagę - ale sposób dyskusji mnie normalnie czasem wpienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: mmaupa popieram Cie, ale 26.11.07, 10:08 mmaupa napisała: > Nie sadzisz ze uswiadamianie ludziom cokolwiek zmienia. Wytykasz nienoszacym > futra hipokryzje (bo chodza do supermarketow). Widzisz, nie czytasz dokładnie. Nie wytykam hipokryxji nienoszącym futer. To jak z mercedesami na Placu Czerwonym ;) - nie hipokryzję tylko niekonsekwencję i nieświadomość - nie tylko tym, któzy nie noszą futer ale głównie tym, którzy tak misjonarsko nawołują do ochrony zwierząt. Myślę, że jedyne, co mogłoby ograniczyć popyt na futra to znaczny wzrost ich ceny. Można by to było osiągnąć poprzez delegalizację sprzedaży futer naturalnych na terenie kraju. I tyle. A czy to dobre rozwiązanie? Dyskusyjne... Ale moze nalezaloby sie poskroba > c > po sumieniu Moje sumienie jest niefizyczne nie dam rady ;)) I wiesz co? Jest coś takiego jak łańcuch pokarmowy. I mam tu na myśli nie tylko żywność, ale i inne dziedziny życia człowieka - w tym odzież (nazwa jest IMHO nieadekwatna). zaburzanie go na dłuższą metę wcale nie jest dla naszej planety korzystne. Co innego bestailskie polowanie na białe foki, dziko żyjące a co innego świnie, owce czy krowy, które w warunkach dzikich raczej nie przeżyją, a hodowane są tylko ze względów późniejszego przetwórstwa... IMHo są na Ziemi ważniejsze sprawy do załatwienia niż cierpienie zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: mmaupa popieram Cie, ale 26.11.07, 11:36 ewik_75 napisała: > Moje sumienie jest niefizyczne nie dam rady ;)) > I wiesz co? Jest coś takiego jak łańcuch pokarmowy. I mam tu na > myśli nie tylko żywność, ale i inne dziedziny życia człowieka - w > tym odzież (nazwa jest IMHO nieadekwatna). zaburzanie go na dłuższą metę wcale nie jest dla naszej planety korzystne. > Co innego bestailskie polowanie na białe foki, dziko żyjące a co > innego świnie, owce czy krowy, które w warunkach dzikich raczej nie > przeżyją, a hodowane są tylko ze względów późniejszego > przetwórstwa... > IMHo są na Ziemi ważniejsze sprawy do załatwienia niż cierpienie > zwierząt. Ale bełkocik:-) Rozmowa jak z ufoludkiem:-) Pozdrawiam serdecznie IMHo:-) -- Wielkość społeczeństwa, oraz jego rozwój moralny możemy poznać po sposobie traktowanie przez nie zwierząt - Mahatma Gandhi Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: mmaupa popieram Cie, ale 26.11.07, 11:59 Wydaje mi sie, ze delegalizacja futer doprowadzilaby tylko do powstania czarnego rynku. To rozwiazanie raczej odpada. Ewik, czekaj czekaj. Sa trzy kategorie futer. Po pierwsze te ze zwierzat hodowlanych (krowy, owce) - uwazam, ze te sa w porzadku (pisalam juz powyzej). Jesli, Tryplu, chcesz dolaczyc do tej kategorii psy i koty w CHinach, to prosze bardzo - ja bym polemizowala, poniewaz psy na talerz i psy na kolnierz pochodza z innych zrodel. Jesli wszystkie bylyby hodowane na tej zasadzie, co nasze krowy (i w podobnych warunkach zabijane) - to niech bedzie. Druga kategoria to futra ze zwierzat futerkowych (norki, lisy) hodowanych na fermach. Te juz nie sa w porzadku - ze wzgledu na warunki w ktorych sa trzymane, a takze sposob usmiercania. W Europie (np. Finlandii, gdzie fermy futerkowe jeszcze istnieja) zwierzeta poraza sie pradem, i jest to w miare szybka smierc. Jednak w krajach azjatyckich (znow przypominam, ze Chiny to najwiekszy producent futer) zwierzaki nie maja tak dobrze. Sa ogluszane palka - przez co nie gryza, mimo ze sa drapieznikami jak to ktos slusznie stwierdzil - po czym de facto obdziera sie je ze skory, mimo ze czesto da sie wykryc bicie serca, ruchy oczu itd - czasem rowniez takie zuzyte bezskorne "zwloki" jeszcze probuja uciec. Przepraszam za dosadnosc, jednak niestety takie sa fakty. No i czym to sie rozni od kategorii trzeciej - "bestialskiego polowania na biale foki"? Wydaje mi sie, Ewik, ze co do pierwszej i trzeciej kategorii mamy podobne poglady - po prostu nie wiem, czy ludzie zdaja sobie sprawe z makabrycznosci kategorii drugiej. Juz nawet niech nosza futra z norek wyprodukowane w Europie, bo przynajmniej zwierzaki sa trzymane w jakichs warunkach. Ale z CHin? Czy to tak trudno sprawdzic metke? Zastanawiam sie, jakie sa te wazniejsze sprawy na ziemi... Mysle tak sobie, bo dla mnie cierpienie jest cierpieniem, niezaleznie od tego czy to cierpienie lisa, zgwalconej kobiety, glodnego dziecka czy chorego na raka. I warto by bylo umniejszyc to cierpienie jak tylko mozemy. Jakiekolwiek, jakkolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: mmaupa popieram Cie, ale 26.11.07, 13:13 mmaupa napisała: > czasem rowniez takie zuzyte bezskorne "zwloki" jeszcze probuja uciec. > Przepraszam za dosadnosc, jednak niestety takie sa fakty. Faktem jest również że kura po obcięciu głowy lata po podwórku jeszcze parenaście sekund zazwyczaj... A BTW myśle że w Chinach to mięsko z tych futrzaków raczej sie nie marnuje. Oni są nadzwyczaj pragmatyczni w tych sprawach. Co najmniej na mielone w zakładowej stołówce. Odpowiedz Link Zgłoś
tierieszkowa Re: Futra, kozuchy :( 26.11.07, 18:35 Popyt nakreca podaz. Proste i stare jak swiat. A jesli pani Basia miala kupic to pewnie kupi niezaleznie ode mnie, ale ja nie musze. I jesli znajdzie sie jeszcze iles tam osob podobnie myslacych do mnie to moze zmniejszy sie w koncu popyt. Naprawde jest roznica miedzy zabijaniem zwierzat na mieso, gdzie produktem ubocznym jest skora, ktora mozna przerobic na buty, torebke, pasek czy kozuch, a pomiedzy zabijaniem zwierzat na futro gdzie nikt nie usmazy z pozostalego miesa lisiego kotleta na obiad. Naturalne futro to bezsensowne morderstwo. Nie mam rowniez potrzeby zastepowania go futrem sztucznym. A zeby mi tylek zima nie przemarzl moge zalozyc puchowa kurtke, albo welniany plaszcz z podpinka. I jesli moj bojkot wyrobow futrzarskich pozwoli chociaz jednemu zwierzakowi uniknac smierci w meczarniach to i tak bede szczesliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Futra, kozuchy :( 27.11.07, 15:16 tierieszkowa napisała: > gdzie nikt nie usmazy z pozostalego miesa lisiego kotleta na obiad. Ale za to zrobi z niego karmę dla domowych kotków i piesków. W końcu jest to bądź co bądź świeże mięso i dlaczego miałoby się marnować? > I jesli moj bojkot wyrobow futrzarskich pozwoli chociaz jednemu > zwierzakowi uniknac smierci w meczarniach to i tak bede szczesliwa. Ale nie pozwoli, bo wszystkie przeznaczone na futra zwierzęta i tak zostaną zabite. Co najwyżej może pozwolić jakiemuś zwierzakowi uniknąć urodzenia się, co jest dlań jakby średnio korzystne, bo chyba lepiej żyć niedługo niż wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: Futra, kozuchy :( 27.11.07, 16:50 CHyba lepiej sie nie urodzic niz cale zycie (krotkie czy nie) cierpiec? Przynjamniej mi tak sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Futra, kozuchy :( 28.11.07, 01:11 mmaupa napisała: > CHyba lepiej sie nie urodzic niz cale zycie (krotkie czy nie) > cierpiec? Przynjamniej mi tak sie wydaje. Fałszywa alternatywa. Zwierzęta, wbrew animalistycznej propagandzie, nie cierpią całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Futra, kozuchy :( 26.11.07, 17:58 Jesli nie mozna calkowicie wyeliminowac popytu na futra to chociaz byloby dobrze,zeby nie pochodzily one z miejsc gdzie zwierzeta sa mordowane w bardzo bestialski sposob. LUdzi trzeba uswiadamiac skad sie biora futerka i w jaki sposob to zwierzatko umiera. Nadal nie rozumiem dlaczego usmiercanie zwierzat na farmach odbywa sie przez walenie palka w glowe i obdzieranie czesto zywych jeszce zwierzat? Dlaczego nie mozna zastosowac bardziej humanitarnej metody usmiercania? Pomijam juz tu fakt,ze zabicie zwierzecia tylko dla jego futerka to naprawde marnotrastwo. www.petatv.com/tvpopup/videodirect.asp?video=fur_farm Odpowiedz Link Zgłoś
evula Re: Futra, kozuchy :( 27.11.07, 10:43 mrs.solis napisała: Pomijam juz tu fakt,ze zabicie zwierzecia tylko dla > jego futerka to naprawde marnotrastwo. Zwłoki obdartych ze skóry zwierząt futerkowych są później przemielane na paszę dla kolejnych zamkniętych w klatkach zwierząt... Widziłam niejeden filmik z takich farm, to jest po prostu okropne... Zwierzęta w klatkach, które dostają depresji i chorób psychicznych, całe życie zamkniete w ciasnym pomieszczeniu. Ich łapki nigdy nie dotkną naturalnej ziemi, zjadają się nawzajem, chorują, mają infekcje oczu i narządów rodnych - NIKT im nie pomaga. Widziałam liska z obdartą do kości skórą jak siedział w tej klatce trzęsąc się z bólu i przerażenia - NIKT mu nie pomógł. Traktuje się tam zwierzęta, jak przedmiot, który I TAK zostanie ukatrupiony. Bestialstwo, prymitywizm, pazerność, znieczulica. Odpowiedz Link Zgłoś
frutinka Re: Futra, kozuchy :( 26.11.07, 20:07 Tiaaa, te panie, które wolą pokazać się nago niz w futrze maja szafy wypchane po brzegi skórzanymi torebeczkami, paskami i bucikami... Co za hipokryzja! A tłumaczenie, że zwierzeta na futra są zabijane w bestialski sposób... zwierzęta przerabiane na pasztecik tez nie są zgładzane humanitarnie. najpierw pompuje sie w nie żarcie, by szybciej przyprały na masie - na siłę, do rozpęknięcia... Życie kurczaków na fermie tez dalekie jest od sielanki - gdy obcinaja im na żywca dziubki i pazurki - żeby sie nie zadziobały, bo w takim tłumie jedno na drugim sa przechowywane. litości! Albo ktos jest wegetariainem i nie nosi na rękach rzemyczków albo jemy mięso i nie udajemy świętszych i pełniejszych współczucia niz jesteśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: Futra, kozuchy :( 26.11.07, 20:45 A Ty ktora opcje wybralas Frutinko? A propos, tucz gesi na foie gras jest w Polsce nielegalny od 1999. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Futra, kozuchy :( 27.11.07, 08:28 ale pasztet z wątróbek jest bez problemu dostepny Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Futra, kozuchy :( 27.11.07, 09:21 Mam nadzieję, ze skóra z której zrobione sa moje buty jest ze zwierząt hodowanych na mięso i zjadanych, po prostu wykorzystywanych "całościowo" z sensem (jak Indnianie robili z bizonami? wykorzystywali wszysciutko łącznie z kośćmi i jelitami, nic się nie marnowało) Natomiast nigdy nie bede nosiła naturalnego futra z takich zwierząt jak lisy czy norki, bo one są bestialsko zabijane tylko dla ludzkiej próżnosci. Różnica jest dla mnie mniej wiecej taka: usprawiedliwione są badania na ludzkim ciele dla dobra nauki za zgodą "właściciela" przed smiercia, ale robienie abazurów z ludzkiej skóry, jak robili hitlerowcy, jest niemoralne. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Futra, kozuchy :( 28.11.07, 03:03 Co ty. Niemoralnych jest duzo rzeczy na tym swiecie. Cala wielka kupa. Wojny sie prowadzi w imie wyzwolenia i demokracji. Najemnicy za pieniadze zabijaja niewninne dzieci, ich matki i innych im bliskich, dosc czesto w ich wlasnym domu wybudowanym wlasnymi rekami. Czlowiek musi cos jesc. Mieso w koncu jest dla czlowieka. Zwierzeta tez jedza mieso -zwierze je zwierze. Problem z czlowiekiem jest ten, ze czlowiek dosc czesto hoduje zwierze jedzeniem (pasza) nieodpowiednia, nienaturalna, stad tez mamy choroby krow i nie tylko. Jeden czlowiek w ten sposob oszukuje drugiego czlowieka w imie wlasnego zysku. Stad tez mamy niewlasciwe mieso ktore nam sprzedaja, celowo zreszta -to jest wlasnie niemoralne. Pieniadze zabijaja moralnosc ludzka. Bandyci dzisiaj tego swiata dosc czesto kupuja moralnosc za pieniadze, czyli wszystko co robia zle, usprawiedliwiaja, i za pieniadze nadaja slusznosc swoim czynom. A najmoralniejsze to sa banki, bo kredyty daja. Te maja moralny zysk. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Futra, kozuchy :( 30.11.07, 09:45 Rozumiem Twoj cynizm i ironię, ale niemoralność innych nie jest usprawiedliwieniem dla mojej niemoralności. Niech każdy odpowiada za swoja moralność, a będzie troche lepiej na tym niemoralnym świecie. Istnieją regulacje zabraniające mordowania cywili, dzieci itp. Gdyby każdy pojedynczy żołnierz stosował się do nich (każdy, czyli zarówno amerykański, polski jak i "dzikus" z Angoli), świat byłby lepszy. Oczywiście jest to mysl utopijna i życzeniowa, ale potrzebna do życia jak wzorzec metra z Sevre. Pisze o zasadach, które są wzorcem do postępowania. zasady opierające się na filozofii, myśli ludzkiej tworzonej od ponad 2 tys. lat. Sugerujesz, że humanizm człowieka to jedna wielka pomyłka? Ze nigdy go nie było? Moim zdaniem, to coś co nas różni od zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
atyp3 Re: Futra, kozuchy :( 17.01.16, 22:47 Witam. Akurat jestem rolnikiem. Chodujemy owce, świnie i bydło oraz ptactwo. Od najmłodszych lat pracuję ze zwierzętami. Co najmniej raz na tydzień, zabijam osobiście świniaki, podrzynając im gardło. A raz, dwa na sezon partię owiec, na mięso. I jakoś cięzko mi jest czytać te brednie, bo wszyscy jecie mięso od nas. Nie wyobrażam sobie, że skóry z tucznika, bydła albo barana miałbym wyrzucić na śmietnik. Idą na produkcję portfeli, butów, kożuchów itp. Pisanie takich bzdur, jest wyrazem okropnej obłudy. Większość z Nas wpiepsza codziennie mięso. Na świecie ginie z tego powodu miliony istot. I wszyscy jesteśmy zadowoleni. Wam się po prostu przewraca w głowach i gdzie indziej jeszcze. Jesteście po prostu głupi i krótkowzroczni. Ale miastowi tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś