Dodaj do ulubionych

Do kąpiących koty

13.05.24, 11:40
Dziewczyny! do Was pytanie, czy jeśli wykapiecie kota, to jak go suszycie? Wycoeracie ręcznikiem i potem zzwykłą suszarką?
Mój kot ostatnio wszedł w mizerię i pół kota miałam w śmietanie. Wykąpałam, wytarłam ręcznikiem, ale suszyć suszarką się nie dał, bał się bardzo. Na najlżejszym podmuchu go suszyłam, ale i tak się bał. Bardziej bał się suszarki niż wody i tej całej kąpieli.
Może na takie ewentualności wartoby kupić ta suszarkę w firmie pudełka, do którego się wkłada całego kota? Jak myślicie? Macie takie suszarki?
Mój kot hyl długo mokry, ma długie futro i chodził taki wilgotny kilka godzin.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 12:08
      Jak często ci ten kot wchodzi w mizerię, żeby opłacało się kupować taką suszarkę?
      Mój syn kąpie kota po każdej wizycie u babci (czyli u mnie), ale ten kot suszarki się nie boi.
      A ja jak już mam konieczność kąpania kota, to go wycieram ręcznikiem i trzymam w ciepłym (jak się da).

      PS. Kiedyś prawie wysuszyłam kota w suszarce bębnowej. To było najgorsze pó minuty w moim życiu, z przerażenia nie potrafiłam wyłączyć suszarki.
      • homohominilupus Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 12:11
        Jesus 😳 biedny kot.

        Andabo, zaintrygowało mnie dlaczego syn kapie kota po każdej wizycie w Ciebie. Rozwiniesz?
        • andaba Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 12:18
          Bo kot u babci się ciora po piwnicy, czasem też po podwórku, jest lizany przez psy i ma bliski kontakt z innymi kotami, wychodzącymi i syn czuje dyskomfort wpuszczając "brudnego" kota do łóżka. Jak mieszkal w domu, to mu to nie przeszkadzało smile
          Ale kotu na szczęście te kąpiele nie przeszkadzają, a wizyty są co kilka miesięcy i na kilka dni - jak syn wyjeżdża i na święta.
      • turkusowozlota Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 15:39
        andaba napisała:

        > Jak często ci ten kot wchodzi w mizerię, żeby opłacało się kupować taką suszark
        > ę?

        Wcześniej wszedł w sos do spaghetti, trzeba mieć oczy dookoła głowy, gorzej niż z dzieckiem. Asystuje przy wszystkim, czy kroję marchewkę, czy obieram ziemniaki, siedzi jak ciekawski czterolatek i z uwagą się przyglada, oczywiście próbując wszystko pacnąć łapą.
        Wejdzie we wszystko co leży na wierzchu, w kubek z wodą tez wejdzie łapami i głową i na końcu wyleje. Poroznosi wszystko cokolwiek leży, po całym domu.
        Ostatnio poroznosil wszędzie paluszki z otwartej paczki, najwiecej upchnął pod dywanami. Teraz chodzę i po chrupaniu wiem gdzie schował paluszki. Ostatnio odkrył, że można się bawić muszlami, roznosi w zębach i turla po całym mieszkaniu.
        Nie wiem co jeszcze zbroi i zepsuje i gdzie wejdzie. Jest bardzo kreatywny. Mam nadzieję, że wyrośnie, na dopiero 8 miesięcy i jest przesłodziak.



        >
        > PS. Kiedyś prawie wysuszyłam kota w suszarce bębnowej. To było najgorsze pó min
        > uty w moim życiu, z przerażenia nie potrafiłam wyłączyć suszarki.

        Jezu😱
        • andaba Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 15:47
          A zdjęcie gdzie?
          • turkusowozlota Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 17:45
            andaba napisała:

            > A zdjęcie gdzie?

            Proszę
            Z ukochanym paluszkiem
            Przyłapany na zabawie czyt. szarpaniu suszacych się firanek
            No i ostatnie - po prostu słodziak
            • andaba Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 17:56
              No przesłodki!
              Puchaty jak moja Bezunia.
              • turkusowozlota Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 17:58
                andaba napisała:

                > No przesłodki!
                > Puchaty jak moja Bezunia.

                ❤️❤️❤️Dziękuję

                Jest taki puchaty, że jak w coś wejdzie to potem nie daje rady sam się umyć
            • arthwen Re: Do kąpiących koty 14.05.24, 14:27
              Masz mojego kota big_grin
              Tylko mój już nastoletni smile
              I też kocha bawić się paluszkami. I patyczkami do uszu...
              • turkusowozlota Re: Do kąpiących koty 14.05.24, 14:35
                Możemy sobie piątkę przybić albo żółwika 🤜 😉
        • homohominilupus Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 16:06
          A może by spryskiwacz żeby po stole z jedzeniem nie łaził?
    • marta.graca Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 12:15
      Kotów nie kąpiemy, ale psa po wykąpaniu osuszamy ręcznikiem i zostawiamy takiego lekko wilgotnego do wysuszenia. Staramy się, żeby to było w ciepły dzień, żeby się nie zaziębił. I tak kąpiel jest dla niego stresująca. Nasze koty z pewnością też by się bały suszarki. Kąpiemy zbyt rzadko, żeby opłacało się kupować jakieś dodatkowe suszarki.
    • aequoreavictoria Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 12:27
      Wycieram ręcznikiem, na suszarkę by nie pozwoliła.
    • m_incubo Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 12:36
      Wycieram ręcznikiem i schnie dalej sam.
      Na całe 16 lat życia kota, konieczność wykąpania go nastąpiła całe dwa razy, więc nie odlatywałabym z kupowaniem suszarki dla kota.
    • kaki11 Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 12:36
      Tylko raz musieliśmy wykąpać kota. Mąż wytarł go ręcznikiem na ile się dało, a później zostawiliśmy do wyschnięcia w domu, zamiast pozwalać mu wyjść, i nie otwierając w tych pomieszczeniach okien.
    • chatgris01 Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 12:40
      Moje się suszarki bały bardziej niż samej kąpieli, więc starałam się kąpać tylko w upalne dni, porządnie osuszałam suchymi ręcznikami (parokrotnie je zmieniając) i zostawiałam do dosuszenia bez suszarki (koty długowłose).
    • szafireczek Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 12:41
      Ciekawe, czy mizerię będzie obchodził z dalekasmile Może zamiast takiego pudła lepiej zainwestować w kocyk elektryczny, by kot miał gdzie się ułożyć i szybciej doschnąć?
      • z_lasu Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 18:36
        Albo próbował do skutku, jak nie ma traumy po tej kąpieli. Pół kota śmietany zmarnować... Barbarzyńcy.
    • akn82 Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 15:44
      Suszarką suszyć zwierza? Nie wpadłabym na to. Po co? Ja swoje koty kąpałam nie raz. Były tylko wycierane ręcznikiem
    • princy-mincy Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 15:47
      wysuszona była w miarę ręcznikiem a że w domu było ciepło to nie bałam się o przeziębienie.
      Kota kąpię się rzadko, tylko wtedy, gdy zlizywanie zabrudzenia z futra mogłoby zaszkodzić kotu (jak ta mizeria właśnie,bo mleka i jego przetworów koty nie powinny spożywać), więc nie widzę sensu kupowania specjalnej suszarki dla kota.
    • madziulec Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 16:07
      Jako hodowca persów i egzotyków odpowiem.
      Generalnie mniej więcej kąpie koty raz w miesiącu, czasem częściej.
      O kąpiel możesz pytać, opowiem chętnie.
      Suszarka nie każdy kot się da suszyć, ale.. mozna kupic taką jakby skarpetkę na głowe. zasłania ona uszy i wygłusza dźwięk. Pomaga przyzwyczaić się do dźwieku. Do tego dobrze przyzwyczajac kota do samego dźwięku (ja przywyczajałam poprzez odkurzacz, szczoteczkę elektryczną, potem suszarkę - samykałam się z kotem i suszyłam swoje włosy).
      Co do pudełka - ma je moja koleżanka. Też hodowca. Cena spota, bo cos koło 2.000. Ona ma kotów ok. 7-8. Przy czym to nie dosusza do końca i trzeba jednak poprawiac suszarką.
      • marta.graca Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 16:23
        Już widzę, jak kot daje sobie założyć skarpetkę na głowę .
        • madziulec Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 16:38
          Oczywiście, że daje, bo nie ma zasłoniętych uszu.
      • turkusowozlota Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 18:06
        Dzięki, czyli bez sensu taki zakup.
        Ja go trochę podszuszylam ta suszarką.
        Ale właśnie nie fo końca, bul długo wilgotny.
        On zawsze jest przy mnie, jak ja się kąpię to on siedzi na brzegu wanny, jak myje żeby, albo susze włosy to też siedzi że mna w łazience. Nie ucieka jak włączę suszarkę, chyba że przez przypadek na niego dmuchne, wtedy ucieka.
    • eagle.eagle Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 16:26
      Nie wyobrażam sobie aby mój któryś kot dał się wykąpać. Jeden nawet nie daje się wziąć na ręce. Drugi jest ciekawy wody, siedzi mi na kolanach w czasie mojej kąpieli, ale jak poczuje ją na łapkach to od razu ucieka.
    • jowita771 Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 16:45
      To straszne, co piszesz! Kot nie po to się wytaplał w śmietanie, żebyś go kąpała. Mój byłby szczęśliwy, gdyby miał do wylizania ze śmietany całe futro.
      • turkusowozlota Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 18:11
        jowita771 napisał:

        > To straszne, co piszesz! Kot nie po to się wytaplał w śmietanie, żebyś go kąpał
        > a. Mój byłby szczęśliwy, gdyby miał do wylizania ze śmietany całe futro.
        >
        😅😅😅

        Wiesz co, jakbym czekała, aż on się sam wymyje z tej śmietany to bym miała śmietanę w całym domu, na wszystkich meblach i podłogach, a może i ścianach.
        Ja się skradałam na paluszkach żeby go nie wystraszyć i żeby nie zaczął uciekać w tej śmietanie. Tak go capnęłam od tyłu 😅 i nioslam na wyciągniętych rękach do łazienki 😅
        • jammer1974 Re: Do kąpiących koty 14.05.24, 14:49
          🤣🤣🤣 capnelas kota. O ty niedobra
    • princesswhitewolf Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 18:06
      Raz jeden jedyny mialam kota ktorego kapalam bo na stare lata przestala sie myc. Wszyskie inne grzecznie sie lizaly.
      • turkusowozlota Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 18:16
        On się myje, tylko że on we wszystko włazi.
        Mam fontannę dla kota I nie włączam jej, bo wchodzi do niej lapami i głowę podstawia pod strumien wody.
        Tak samo wejdzie w kubek, talerz, garnek patelnie. Na prawdę trzeba mieć oczy dookoła głowy, żeby sobie krzywdy nie zrobił.
    • kanna Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 19:45
      Przecież by się z rozkoszą wylizał z tej śmietany...
      • madziulec Re: Do kąpiących koty 14.05.24, 10:26
        kanna napisała:

        > Przecież by się z rozkoszą wylizał z tej śmietany...
        >

        a potem dopiero dostał sraczki dalej niż widzi.....
        i dopiero by wymagał kapieli
        • andaba Re: Do kąpiących koty 14.05.24, 10:57
          Dostał, albo nie dostał. Nie każdemu kotu mleko szkodzi, tak jak nie każdemu dziecku szkodzi.
          Ja mam kota, który wypił w życiu hektolitry mleka i jest okazem zdrowia (ma kilkanaśce lat, jakby miał zdechnąć z powodu netolerancji, to już by to dawno zrobił).
          • madziulec Re: Do kąpiących koty 14.05.24, 12:10
            Piekny mit.
            • andaba Re: Do kąpiących koty 14.05.24, 12:28
              To znaczy?

              Uważasz, że mój kot nie żyje, czy że ma permanentną sraczkę?
              Czy że miałby już pięćdziesiąt lat, a nie 15, gdyby nie pił mleka?
    • jammer1974 Re: Do kąpiących koty 13.05.24, 22:14
      Kot w mizerii. Boskie.
    • 71tosia Re: Do kąpiących koty 14.05.24, 12:15
      Moja tylko wycieram na mokro i wycinam kołtuny jak się już bardzo skudlaci. Nie da się ani kompac ani nawet wyczesywać intensywniej.
      • 71tosia Re: Do kąpiących koty 14.05.24, 12:16
        Kapać
    • arthwen Re: Do kąpiących koty 14.05.24, 13:09
      Moje lubią się kąpać, ale nie lubią być suszone właśnie.
      Taka pudełkowa suszarka byłaby idealna, ale cóż, trochę mi szkoda kasy jednak na takie atrakcje dla kota wink
      Więc wycieram, owijam w kocyk i jak porządnie odcieknie to wtedy wypuszczam, bo też długowłose i mokre robią za mopa...
    • bywalec.hoteli Re: Do kąpiących koty 14.05.24, 15:21
      Pamiętaj żeby kota nie wyrzymać (wyżymać)? smile stary dowcip o bacy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka