Dodaj do ulubionych

gość weselny

22.11.07, 23:27
Parę miesięcy temu zaproszeni byliśmy (mój mąż,ja i 1,5roczne dziecko)na
wesele do kolegi z pracy mojego M. Nie poszłam na tą imprezę,bo mój M. nie
chciał.Twierdził że nie będzie mnie męczył,bo dziecko będzie zmęczone i będzie
chciało iść spać,będzie płakać i takie tam...Wyłapałam aluzję i poszedł
sam.Trudno było,ale nie robiłam afery.Zaraz potem mieliśmy wesele u mojej
siostry.Poszliśmy razem,ale mój M. siedział nadęty bo nie mógł normalnie
jeść(co uwielbia) i pić(nie miał kierowcy),bo jak potem stwierdził musiał
zajmować się dzieckiem kiedy mnie obtańcowywali spoceni wypici wujkowie.W
rezultacie zwinęłam się z imprezy o 21 ze śpiącym dzieckiem, a mój mąż
został,ale nie odzywał się potem przez parę dni.
Za parę tygodni czeka nas wesele jego brata.Szczerze mówiąc nie mam ochoty
iść. Maleństwo uśnie na moich rękach maksymalnie o 22, M. znów będzie obrażony
bo nie może wypić z wujkami,wydamy kupę kasy i wrócę o 22 do domu,a M.zostanie
bawić sam,tym razem w towarzystwie swojej wkur.wiającej rodzinki.
Iść na to wesele,czy odpłacić się M.za tamte dwie imprezy?Dodam że nie mam
nikogo kto mógłby zająć się dzieckiem,i nie często jesteśmy zapraszani na
takie wiejskie wesela.
Obserwuj wątek
    • trypel Re: gość weselny 23.11.07, 08:52
      cudne są te rodzinne uroczystości :)

      jak ja sie ciesze że mam do nich 400 km :)
      • lina37 Re: gość weselny 23.11.07, 09:01
        ja bym z pod ziemi wyciagnela kogos do dziecka i poszla na ta
        impreze...tobie tez sie nalezy jakies odprezenie,troche innych
        przezyc....dlaczego masz z tego rezygnowac?Obdzwon twoje
        kolezanki ,kogos zaufanego ,nie boj sie zostawic dziecka na jedna
        noc pod opieka ....idz na to wesele ,zacznij juz dzialac...mozesz
        byc pod telefonem i w miedzy czasie informaowac sie jak sie czuje
        twoja pociecha....
    • mala_mee Re: gość weselny 23.11.07, 10:01
      Zabieranie dziecka na wesela jest dla mnie jakims totalnym absurdem.
      I dla Rodziców nie jest to łatwe a i dla innych gości też czasem
      bywa mało przyjemne.
    • k_anilorak Re: gość weselny 23.11.07, 12:25
      Koniecznie znajdź kogoś do dziecka.

      Ja w maju wychodzę za mąż i aż mnie trzęsie na myśl, że moje kuzynki
      mogą przyjść ze swoimi dziecmi na wesele - 4 dzieci w wieku od pół
      roku do 2 lat. Wesele to nie impreza dla dzieci - dziecko zmęczona a
      rodzice tym bardziej.

      A swoja droga to chyba powinnas poważnie porozmawiać z mężem bo
      tkaie zachowanie jest niedpouszczalne. Może niech mąż idzie z
      dizeckiem do domu a ty zostab i baw się :)
    • modliszka24 Re: gość weselny 23.11.07, 13:12
      wiesz ja bym starała się mu odpłacić on jest paskudny pan i władca jemu wolno a
      tobie nie postaraj znależć kogoś do dziecka nawet zapłać i pokaż mu jak się
      możesz super bawić a potem nie martw się że nie będzie się odzywał
      • idoli Re: gość weselny 23.11.07, 13:30
        a mąż z dzieciakiem zostać nie może?
        rozumiem że przyjęliście strategię matka polka zawzse się poświęci a
        męska rzecz to być daleko..
      • noz.w.kieszeni Re: gość weselny 23.11.07, 13:38
        idz i to koniecznie, dlaczego to ty masz być poszkodowana, a mąż się
        dobrze bawić

        naprawdę lepiej by było znależć kogoś na ten wieczór do dziecka

        a tak po za tym to mnie strasznie wkurzają takie obrazki kiedy ,
        facet chce dziecka a kiedy przychodzi na świat i koliduje z piciem i
        imprezami to już nie jest tak fajnie

        i oby przez całe wesele znów widział cię tańczącą z "pijanymi
        wójkami" bo to zwykła zadrość, bo sam by chciał pic i się bawić a
        nie siedzieć z dzieckiem na rękach

        a może się mylę, faceci są jak dzieci jak się im zabierze "zabawki"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka