IP: 212.244.209.* 01.08.03, 11:24
za dwa miesiące wychodzę zamąż za rozwodnika, moaj babcia i ciotka poszły do
wrózki, która powiedziała im że to i tak nie będzie mój mąż do końca życia i
jeszcze kiedys wezmę ślub kościelny i będzie po bożemu i żeby się nie
martwiły.

wku**ia mnie to, bo teraz przy każdym spotkaniu babcia płacze i mówi "mój
boże, żeby było udane małżeństwo" a ciotka dodaje "no o co ci chodzi -
przynjamniej następny będzie kościelny"

generalnie mam to w dupie - nie wierzę w takie rzeczy - ale jednak
powtarzane co chwila teksty tego typu wyprowadzają mnie z równowagi i jednak
w głowe zapadają. tym bardziej, że na chwilę przed ślubem.

wierzycie czy nie wierzycie w takie rzeczy?
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: wróżka 01.08.03, 11:28
      > wierzycie czy nie wierzycie w takie rzeczy?

      Zupelnie nie wierze.
      A jesli Ty uwierzysz, to latwo padniesz ofiara samospelniajacego sie proroctwa!
      Swoja droga, dlaczego dajesz rodzinie jezdzic sobie po glowie?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • lalka74 Re: wróżka 01.08.03, 11:40
      ale sie usmialam, niezla masz te babcie i ciocie:)))
      a z drugiej strony z wrozkami czasem bywa tak, ze trafiaja.
    • mamalgosia Re: wróżka 01.08.03, 11:48
      Rozumiem, że Twoja babcia jest wierząca, skoro zależy jej, żeby Twoje
      małżeństwo było "po Bożemu". Co ona w takim razie robiła u wróżki???
      • Gość: qwerty Re: wróżka IP: 80.51.242.* 01.08.03, 11:52
        Bardzo łatwo sie domyslić, że małżeństwo z osobą obiązoną przynajmniej jakimiś
        emocjonalnymi zaszłościami, jesli nie zobowiązaniami finansowymi nie będzie
        szło jak po masle. Ale nie musi wcale tak być, to zalezy tylko od waszej
        dojrzałości. Wróżką się nie przejmuj.
        • Gość: uasiczka wróżka IP: 212.244.209.* 01.08.03, 12:07
          dzieci nie było więc i obciążej nie ma - chodzi tylko o sam fakt
      • Gość: uasiczka Re: wróżka IP: 212.244.209.* 01.08.03, 12:06
        no więc właśnie one takie są - a moja mama jeszcze lepsza. ponieważ w kościele
        ślubowała że do wróżki nie pójdzie nigdy w zyciu to mnie wysyła żebym
        sobie "na nią" karty kazala postawić a potem jej wszystko opowiem - to jest
        dopiero jazda
    • capa_negra Re: wróżka 01.08.03, 11:49
      Drugi ślub kościelny powiadasz ?? to posłuchaj..

      Mojej kolezance wychodzącej za mąż z powodu klasycznej wpadki wróżka wywrózyła,
      że wyjdzie za maż 2 x i sprawdziło sie !!!!!
      Pierwszy slub miała cywilny - na szybko bo wpadka
      Nastepny raz poszła do ślubu po 6 latach i to był kościelny
      diabeł tkwi w szczegółach - do kościelnego poszła z tym samym facetem co do
      cywilnego :-))) czyli własnym mężem
      Zarówno ty jak i ja tez mamy taka szanse mimo, ż obydwie jesteśmy z
      rozwodnikami....oni kiedyś moga zostać wdowcami.
      Oczywiście dla wyjasnienia - byłej żle nie zycze, ale takie jest zycie i tak
      sie poprostu może zdarzyć

      Wiec olewaj odzinne gadanie cienkin strumieniem :-))
      • Gość: uasiczka Re: wróżka IP: 212.244.209.* 01.08.03, 12:09
        BARDZO DOBRE!!!!!!!!1 NASTĘPNYM RAZEM TYM ZAMKNĘ GĘBY "ŻYCZLIWYM" (Z CAŁYM
        SZACUNKIEM DO BABĆ I CIOĆ)
    • mike_mike Re: wróżka 01.08.03, 11:51
      Gość portalu: uasiczka napisał(a):

      > za dwa miesiące wychodzę zamąż za rozwodnika, moaj babcia i ciotka poszły do
      > wrózki, która powiedziała im że to i tak nie będzie mój mąż do końca życia i
      > jeszcze kiedys wezmę ślub kościelny i będzie po bożemu i żeby się nie
      > martwiły.
      >
      > wku**ia mnie to, bo teraz przy każdym spotkaniu babcia płacze i mówi "mój
      > boże, żeby było udane małżeństwo" a ciotka dodaje "no o co ci chodzi -
      > przynjamniej następny będzie kościelny"
      >
      > generalnie mam to w dupie - nie wierzę w takie rzeczy - ale jednak
      > powtarzane co chwila teksty tego typu wyprowadzają mnie z równowagi i jednak
      > w głowe zapadają. tym bardziej, że na chwilę przed ślubem.
      >
      > wierzycie czy nie wierzycie w takie rzeczy?

      Nie wierzymy. Może powinnaś to co tu napisałaś powiedzieć babci i ciotce. Może
      wtedy przestaną bzdury gadać.
      • Gość: sara Re: wróżka IP: 81.210.53.* 01.08.03, 15:19
        A czy to nie jest tak, że twój brat się rozwiódł i one martwią się o ciebie
        już na zapas?
    • anahella Re: wróżka 01.08.03, 15:47
      Powiedz im ze to grzech chodzic do wrozki:P Twoja sprawa
      jak sobie zycie ulozysz, a im nic do tego. Rozwodnik moze
      byc lepszym mezem niz niejeden kawaler, wiec czego one Ci
      zycza? Szczescia czy zeby ludzie nie gadali?

      A co do powtornego slubu. Co bedzie zalezy tylko od
      Ciebie. Ja tobie zycze dobrego meza, niezalenie od tego
      czy slub bedzie koscielny czy cywilny.
      • Gość: zebra Re: anahella i to jej lansowanie się IP: 81.210.53.* 01.08.03, 15:53
        z górą i dołem.
        • anahella a tak konkretnie to o co chodzi? n/t 01.08.03, 18:54
    • moniorek1 Re: wróżka 01.08.03, 19:13
      Czy twoja babcia i mama wziely pod uwage to ,ze wdowa tez mozna zostac? Wtedy
      drugie malzenstwo, to nie taka zla wrozba.
    • Gość: Lena Re: wróżka IP: 80.48.96.* 01.08.03, 21:33
      A uwierzyłybyście osobie która "rozmawia ze świętymi" ? Rodzina mojego
      szwagra /męża mojej siostry/ znała panią tak rozmawiającą i w ten sposób
      udzielającą rad innym. Robiła to zupełnie za darmo. Rodzina mojego szwagra to
      ludzie mocno wierzący i silnie związani z kościołem i mimo tego a może dlatego
      w to wierzyli. Raz zdarzyło mi się, że szwgier bez mojej wiedzy zapytał tą
      panią o moje sprawy i powiedział mi, że według niej /lub tego świętego/
      jakkolwiek nie postąpię i tak w moim życiu wszystko ułoży się dobrze. Dał mi
      numer telefonu do tej pani ale nigdy z tego nie skorzystałam. Obawiam się, że
      mogłabym przerzucić odpowiedzialniość za moje życie na "przeznaczenie". Dwie
      siostry mojego szwagra potrafiły /za pomocą tej pani/ zawracać świętym aureolki
      z byle powodu.
    • Gość: Aisza Re: wróżka IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 21:41
      we wróżki nie wierzę
      ale w tzw. samospełniające się proroctwa - tak
      No bo jesli ciotki będa Ci wciąż kwękac, że to małżeństwo nie jest ważne,
      tymczasowe i do kasacji, to Ty zaczniesz koncentrowac uwage na jego słabych
      stronach i podświadomioe będziesz wychwytywać dowody na prawdziwość wróżby
      to w końcu w nia uwierzysz
      a jak juz uwierzysz to ...ona zacznie działać
      i się sprawdzi
      a wtedy wszyscy zaniemówia z wrazenia - "jakie te wróźki wiarygodne!"
      A
      • Gość: trawa Święci którzy mówią IP: 81.210.53.* 01.08.03, 22:27
        Możeod tego pomagania aureolki świętym nie spadną.
        Czasem nie ma to jak anielski głos.
        Może mogłabyś podać numer telefonu do pani, która potrafi z nimi rozmawiać.
        • Gość: Lena Re: Święci którzy mówią IP: 80.48.96.* 02.08.03, 06:30
          Gość portalu: trawa napisał(a):

          > Możeod tego pomagania aureolki świętym nie spadną.
          > Czasem nie ma to jak anielski głos.
          > Może mogłabyś podać numer telefonu do pani, która potrafi z nimi rozmawiać.

          Wybacz, ale nie mogę tego zrobić. Dostałam ten telefon z zaznaczeniem, że nie
          wolno dawać go nikomu, kogo nie znam a na przekazanie tego numeru komuś
          bliskiemu muszę mieć osobistą zgodę tej pani. Ta pani nie ogłasza się,
          przypuszczam, że wsród bliskich i znjomych ma ogrom chętnych korzystających z
          jej pomocy a jest już - jak obliczam - mocno wiekową osobą.
      • Gość: miłka Re: wróżka IP: *.chello.pl 02.08.03, 11:45
        Gość portalu: Aisza napisał(a):

        > we wróżki nie wierzę
        > ale w tzw. samospełniające się proroctwa - tak
        > No bo jesli ciotki będa Ci wciąż kwękac, że to małżeństwo nie jest ważne,
        > tymczasowe i do kasacji, to Ty zaczniesz koncentrowac uwage na jego słabych
        > stronach i podświadomioe będziesz wychwytywać dowody na prawdziwość wróżby
        > to w końcu w nia uwierzysz
        > a jak juz uwierzysz to ...ona zacznie działać
        > i się sprawdzi
        > a wtedy wszyscy zaniemówia z wrazenia - "jakie te wróźki wiarygodne!"

        Podpisuję się pod tym równo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka