Gość: uasiczka
IP: 212.244.209.*
01.08.03, 11:24
za dwa miesiące wychodzę zamąż za rozwodnika, moaj babcia i ciotka poszły do
wrózki, która powiedziała im że to i tak nie będzie mój mąż do końca życia i
jeszcze kiedys wezmę ślub kościelny i będzie po bożemu i żeby się nie
martwiły.
wku**ia mnie to, bo teraz przy każdym spotkaniu babcia płacze i mówi "mój
boże, żeby było udane małżeństwo" a ciotka dodaje "no o co ci chodzi -
przynjamniej następny będzie kościelny"
generalnie mam to w dupie - nie wierzę w takie rzeczy - ale jednak
powtarzane co chwila teksty tego typu wyprowadzają mnie z równowagi i jednak
w głowe zapadają. tym bardziej, że na chwilę przed ślubem.
wierzycie czy nie wierzycie w takie rzeczy?