Dodaj do ulubionych

doczekałam się, ale mi fajnie :)

27.11.07, 14:15
Czekałam, czekałam i doczekałam się :) W niedzielę byliśmy na
pierwszej kolacji, było super, a wczoraj wieczorem zadzwonił z
pytaniem czy powtórzymy spotkanie :) Mieszkam sama, więc tym razem
zaprosiłam go do siebie :) I taki mały dylemacik mam: jaki
poczęstunek będzie najbardziej odpowiedni? Spotkamy się wieczorem,
więc będzie to pora kolacji. Poradźcie coś :)
Obserwuj wątek
    • aserath Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:30
      smażony camembert z żurawiną,
      do tego jakaś wykwitna sałatka z kurczakiem

      zresztą i tak nie będziecie myśleć o jedzeniu.. ;)
    • aleksandra.a Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:35
      Lampke dobrego wina..., ale moze zastanow sie co podasz na
      sniadanie ;) A na powaznie to na kolacje we dwoje radze
      cos ,,lekkiego,,.Mieso, czosnek, rosliny straczkowe odpadaja :)
      Poszperaj na forum Kuchnia, napewno cos znajdziesz. Udanego wieczoru.
    • modliszka24 Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:36
      coś wyszukanego nie walni mu schabowego sałatki rybka oj super szczęściara
      • myshorrek Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:40
        Ja bym zrobila jakas zpiekanke np. penne zapieczone z brokulami,
        szynka/kurczakiem, sosem smietanowym i serem:)
    • carlabruni Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:43
      etaminaeasy napisała:

      > Czekałam, czekałam i doczekałam się :) W niedzielę byliśmy na
      > pierwszej kolacji, było super, a wczoraj wieczorem zadzwonił z
      > pytaniem czy powtórzymy spotkanie :) Mieszkam sama, więc tym razem
      > zaprosiłam go do siebie :) I taki mały dylemacik mam: jaki
      > poczęstunek będzie najbardziej odpowiedni? Spotkamy się wieczorem,
      > więc będzie to pora kolacji. Poradźcie coś :)
      nie zapraszalabym go do omu tak szybko.moze sobie pomyslec, ze
      jestes latwa tym bardziej, ze mieszkasz sama.
      • myshorrek Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:45
        To takie troche staromodne myslenie (wybacz).Nawet jak tak na poczatku pomysli,
        to sie pozniej troche zdziwi:P No chyba,ze autorka ma wobec niego jakies plany.
        • carlabruni Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:51
          myshorrek napisała:

          > To takie troche staromodne myslenie (wybacz).Nawet jak tak na
          poczatku pomysli,
          > to sie pozniej troche zdziwi:P No chyba,ze autorka ma wobec niego
          jakies plany.
          to, ze staromodne to nie znaczy, ze zle! przez to moje staromodne
          myslenie faceci mnie szanuja. moze jest tak, ze bedzie ciekawsza dla
          faceta jesli da sie troche pozdobywac a nie tak od razu do domu....:)
        • etaminaeasy Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:55
          Nie widze nic złego w tym, że tym razem spotkamy się u mnie :)Dla
          mnie lepsze to niż siedzenie w zatłoczonej knajpie :) A na pewno nie
          odbierze mnie jako łatwej panienki, bo na bank do niczego między
          nami nie dojdzie :) A może pizzę zamówię? Wypada? Czy lepiej zdac
          się na swoje zdolności kulinarne? :)
          • myshorrek Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:58
            Ja tez uwazam,ze nie ma nic zlego w zapraszaniu do domu.A z ta pizza to mysle,ze
            lepiej jednak cos ugotuj.Nie idz na latwizne :D
          • zwroclawianka Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:59
            etaminaeasy napisała:

            > Nie widze nic złego w tym, że tym razem spotkamy się u mnie :)Dla
            > mnie lepsze to niż siedzenie w zatłoczonej knajpie :) A na pewno
            nie
            > odbierze mnie jako łatwej panienki, bo na bank do niczego między
            > nami nie dojdzie :) A może pizzę zamówię? Wypada? Czy lepiej zdac
            > się na swoje zdolności kulinarne? :)

            Jak byliście ostatnio w ekskluzywnej knajpie na blinach z kawiorem i
            musie z łosia to pizza nie bardzo :) A jeśli w jakiejś miłej
            włoskiej knajpie, a koleś normalny, to w sumie nie widzę przeszkód
            dla pizzy (poza jedną- jak ją ciepłą podać?!)
          • carlabruni Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 15:00
            etaminaeasy napisała:

            > Nie widze nic złego w tym, że tym razem spotkamy się u mnie :)Dla
            > mnie lepsze to niż siedzenie w zatłoczonej knajpie :) A na pewno
            nie
            > odbierze mnie jako łatwej panienki, bo na bank do niczego między
            > nami nie dojdzie :) A może pizzę zamówię? Wypada? Czy lepiej zdac
            > się na swoje zdolności kulinarne? :)
            no coz. jak chcesz. moj facet przyszedl do mnie dopiero po miesiacu,
            a tak spoykalismy sie w kawarniach. na pierwszej kolacji podalam
            spaghetti, bo to lubia wszyscy i wino jeszcze. teraz to on dla mnie
            gotuje:).
            • prom_do_szwecji Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 15:17
              Nie wiem jak to jest z tym "byciem" albo "niebyciem" łatwą. Do tej
              pory myslałam tak jak Ty i wolałam do domu raczej później niż
              wczesniem. Tym razem było inaczej. Z dwóch powodów. Po pierwsze nie
              planowałam żadnej dłuższej i powazniejszej znajomości. Po drugie
              jestem już stara baba i chyba mi sie nie chciało tak kurtuazyjnie.
              Rezultat jest taki, że zaczeliśmy ze sobą pomieszkiwać po kilku
              dniach. I jak dotąd nigdy nie odczułam, zeby mnie miał nie szanować.
              Dlatego myślę, ze to chyba zależy od klasy człowieka
              • carlabruni Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 15:20
                prom_do_szwecji napisała:

                > Nie wiem jak to jest z tym "byciem" albo "niebyciem" łatwą. Do tej
                > pory myslałam tak jak Ty i wolałam do domu raczej później niż
                > wczesniem. Tym razem było inaczej. Z dwóch powodów. Po pierwsze
                nie
                > planowałam żadnej dłuższej i powazniejszej znajomości. Po drugie
                > jestem już stara baba i chyba mi sie nie chciało tak kurtuazyjnie.
                > Rezultat jest taki, że zaczeliśmy ze sobą pomieszkiwać po kilku
                > dniach. I jak dotąd nigdy nie odczułam, zeby mnie miał nie
                szanować.
                > Dlatego myślę, ze to chyba zależy od klasy człowieka
                tez jestem staa baba - 28 lat. z tego co widze ona go prawie wcale
                nie zna wiec chodzi mi tez o kwestie bezpieczenstwa. pozdrawiam
                serdecznie. ps. jestes w tej ciazy czy nie?
                • prom_do_szwecji Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 15:25
                  Nie jestem, niestety :((((
                  z bezpieczeństwem to masz rację. Ja pojechałam po bandzie. Aż nie
                  wierze, ze tak mogłam, ale widocznie mogółam ;)
    • zwroclawianka Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:49
      a)coś co Ci zawsze wychodzi (nie będzie kompromitacji ;) )
      b)coś nieabsorbującego (czyli nie pięc dań, bo umęczysz się latając
      z kuchni do pokoju, pilnując garnków i zbierając talerze)
      c)i tak wazniejsze jest wino ;)
    • nemo1968 Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 14:49
      Na pewno nic ciężkiego, żeby biedakowi cała krew nie odpłynęła do
      żołądka.....Bo będziesz żałowac !;)
    • nemo1968 Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 15:02
      Aha ! Proponuję nie liczyć na jego domyślność w zakresie
      bezpieczeństwa :))))).
      To tak w ramach menu....;)
      • carlabruni Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 15:05
        nemo1968 napisał:

        > Aha ! Proponuję nie liczyć na jego domyślność w zakresie
        > bezpieczeństwa :))))).
        > To tak w ramach menu....;)
        ooo widze, ze jest jedna osoba, ktora mysli podobnie domnie . nie
        wiedzialam tylko jak jej to napisac.
        • nemo1968 Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 15:11
          > wiedzialam tylko jak jej to napisac.

          Najlepiej wprost.....więcej niż 3 :)))))))))
          • carlabruni Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 15:17
            nemo1968 napisał:

            > > wiedzialam tylko jak jej to napisac.
            >
            > Najlepiej wprost.....więcej niż 3 :)))))))))
            >
            ale tez przyznasz mi, ze pwinien sie troche postarac nim zostanie
            zaproszony do domu, a nie tak od razu jedna kolacja na miescia a
            nastepna juz u niej w domu. niche sie facet tez wykaze. faceci to
            zdobywy przeciesz;).
            • nemo1968 Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 15:18
              Proszę bardzo. Przyznaję ;)))))
              • zwroclawianka Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 15:22
                nemo1968 napisał:

                > Proszę bardzo. Przyznaję ;)))))

                tu przyznaje a obok tworzy wątek o kobietach świętoszkach będących
                jak klody w łóżku :) No, ale jeśli kobieta dopiero po staraniach i
                na 10 randce moze dać się pocałować w policzek, a seks dopiero po
                ślubie, to póxniej rosna takie kłody :D
                • rapsodiagitana Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 16:17
                  O co chodzi z tym facetem-zdobywcą? To jest jakiś mit dziwny. Gdyby facet miał
                  mnie oceniać po tym, jak długo gram uciekającą ofiarę - to ja nie chcę takiego
                  faceta :) Wole grę w ping-ponga niż w berka :)
                  • etaminaeasy Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 16:45
                    rapsodiagitana napisała:

                    Gdyby facet miał
                    > mnie oceniać po tym, jak długo gram uciekającą ofiarę - to ja nie
                    chcę takiego
                    > faceta :) Wole grę w ping-ponga niż w berka :)

                    Zgadzam się z Tobą w stu procentach :)
    • polla.k Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 16:36
      coś lekkiego przygotuj :)
    • simon_r Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 16:39
      Napar z imbiru ;)))

      -------------------

      SuDoKu... wciąga :)
      • carlabruni Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 21:35
        jak tam chcesz. jednak odradzalabym Ci spotkanie w domu. przypominam
        Ci, ze faceta nie znasz. rob jednak jak uwazasz.pozdrawiam
        serdecznie.
    • kocioo Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 21:55
      z pełnym szacunkiem, dziewczyna zadała proste pytanie, a Wy ciągniecie wywody na
      temat zaproszenia faceta do domu. Zaprosiła go i to jej wybór, osobiście nie
      widzę nic w tym złego. Pytanie brzmi co podać. Proszę czytać ze zrozumieniem i
      jak nie macie co na temata kolacji napisać nie piszcie nic, bo umoralnianie
      brzmi dość śmiesznie...po miesiącu to się uśmiałam...niby dlaczego miałaby tak
      długo czekać..bez sensu, facet jak jest świnia to i po roku może się to okazać,
      liczy się klasa człowieka dokładnie, a nie to po jakim czasie zapraszany jest do
      domu.
      Pozdrawiam
      Ja też mam niebawem pierwszą randkę!!;-)
      • carlabruni Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 22:03
        kocioo napisała:

        > z pełnym szacunkiem, dziewczyna zadała proste pytanie, a Wy
        ciągniecie wywody n
        > a
        > temat zaproszenia faceta do domu. Zaprosiła go i to jej wybór,
        osobiście nie
        > widzę nic w tym złego. Pytanie brzmi co podać. Proszę czytać ze
        zrozumieniem i
        > jak nie macie co na temata kolacji napisać nie piszcie nic, bo
        umoralnianie
        > brzmi dość śmiesznie...po miesiącu to się uśmiałam...niby dlaczego
        miałaby tak
        > długo czekać..bez sensu, facet jak jest świnia to i po roku może
        się to okazać,
        > liczy się klasa człowieka dokładnie, a nie to po jakim czasie
        zapraszany jest d
        > o
        > domu.
        > Pozdrawiam
        > Ja też mam niebawem pierwszą randkę!!;-)
        czytam ze zrozumieniem, a od nosnie tegoo, ze zaprosilam go dopiero
        po miesiacu? poprostu jestem ostrozna i nic w ty zlego. pozdrawiam
        serdecznie.
    • 83kimi Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 27.11.07, 22:12
      Zrób jakąś sałatkę albo 2 sałtki. :-)
    • aleksandra.a etaminaeasy 28.11.07, 14:24
      Co podalas wczoraj na kolacje? Wieczor byl udany;)?
      • etaminaeasy Re: etaminaeasy 28.11.07, 14:36
        Wieczór był miły :) Przygotowałam w końcu zapiekankę i kupiłam
        winko :) I śmiesznie wyszło, bo on tez pomyślał o winie :) Jedna
        butelka została na kolejne spotkanie, a ono już w niedzielę :):):) I
        zapiekanka też chyba smakowała, bo dokładał sobie 2 razy :) Było
        naprawdę sympatycznie. Wszystkim dziewczynom które mi radziły tutaj
        DZIĘKUJĘ :)
        • aleksandra.a Re: etaminaeasy 28.11.07, 14:56
          A moze biedny chlopina przyszedl glodny jak wilk liczac jednak na
          wielkiego schabowego, a tu zapiekanka;) Rad nie rad musial sie
          zadowolic dokladka wykwintnej zapiekanki he he. Nie, nie zarty na
          bok. Schabowy jednak musi poczekac na czas wspolnych obiadow, to nie
          danie na kolacje przy swiecach:)
          Pozdrawiam
          • etaminaeasy Re: etaminaeasy 28.11.07, 15:18
            Schabowego zostawiam na daleką przyszłość, kiedy moje pomysły
            kulinarskie już się wyczerpią :) :)
        • carlabruni Re: etaminaeasy 28.11.07, 15:09
          etaminaeasy napisała:

          > Wieczór był miły :) Przygotowałam w końcu zapiekankę i kupiłam
          > winko :) I śmiesznie wyszło, bo on tez pomyślał o winie :) Jedna
          > butelka została na kolejne spotkanie, a ono już w niedzielę :):):)
          I
          > zapiekanka też chyba smakowała, bo dokładał sobie 2 razy :) Było
          > naprawdę sympatycznie. Wszystkim dziewczynom które mi radziły
          tutaj
          > DZIĘKUJĘ :)
          a nastepne spotkanie u Ciebie czy u niego? pozdrawiam serdecznie.
          • etaminaeasy Re: etaminaeasy 28.11.07, 15:13
            carlabruni napisała:
            > a nastepne spotkanie u Ciebie czy u niego? pozdrawiam serdecznie.


            Szczegóły jeszcze nie ustalone :) A może tym razem wybierzemy sie
            na "lekcję w terenie " ??? ;) Hihi :)
            • carlabruni Re: etaminaeasy 28.11.07, 15:18
              etaminaeasy napisała:

              > carlabruni napisała:
              > > a nastepne spotkanie u Ciebie czy u niego? pozdrawiam serdecznie.
              >
              >
              > Szczegóły jeszcze nie ustalone :) A może tym razem wybierzemy sie
              > na "lekcję w terenie " ??? ;) Hihi :)
              a po kolacji cos bylo:)? jesli nie chcesz to nie odpowiadaj na
              pytanie:)!
              • aleksandra.a carlabruni 28.11.07, 15:23
                Zaintrygowala mnie Twoja osoba.Mam pytanie. Jestes strazniczka
                moralnosci czy lowczynia pikantych szczegolikow z zycia
                forumowiczek;) ?? Jesli nie chcesz nie odpowiadaj.
                • carlabruni Re: carlabruni 28.11.07, 15:33
                  aleksandra.a napisała:

                  > Zaintrygowala mnie Twoja osoba.Mam pytanie. Jestes strazniczka
                  > moralnosci czy lowczynia pikantych szczegolikow z zycia
                  > forumowiczek;) ?? Jesli nie chcesz nie odpowiadaj.
                  no coz:). jestem jaka jestem. trudno mi okreslic siebie jaka jestem.
                  poprostu jestem...:)
              • etaminaeasy Re: etaminaeasy 28.11.07, 15:24
                carlabruni napisała: > a po kolacji cos bylo:)?

                Żadnych cielesnych zbliżeń nie było :) Ogólnie, przez cały wieczór
                tematy nam się nie kończyły, a na koniec obejrzeliśmy sobie fajny
                filmik, podczas którego "miział " mnie po włosach :) A na
                pożegnanie dostałam słodkiego buziaka (na razie tylko w kącik
                ust :) )
                • carlabruni Re: etaminaeasy 28.11.07, 15:36
                  etaminaeasy napisała:

                  > carlabruni napisała: > a po kolacji cos bylo:)?
                  >
                  > Żadnych cielesnych zbliżeń nie było :) Ogólnie, przez cały wieczór
                  > tematy nam się nie kończyły, a na koniec obejrzeliśmy sobie fajny
                  > filmik, podczas którego "miział " mnie po włosach :) A na
                  > pożegnanie dostałam słodkiego buziaka (na razie tylko w kącik
                  > ust :) )
                  i dobrze. tak trzymaj. zapytalam, bo chcialam wiedziec czy nie
                  posuniesz sie za daleko. nie mialam nic zlego na mysli. pozdrawiam
                  serdecznie.
    • kaska175 Re: doczekałam się, ale mi fajnie :) 30.11.07, 14:49
      Nie zapomnij do potrawki dosypać lubczyka mmmmm działa........
      jeszcze jak. Będzie twój!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka