Dodaj do ulubionych

Najbardziej skąpy facet - ranking :)

    • lookbill Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 23.01.08, 13:24
      Odświeżę wątek :)
      Eks mojej koleżanki, kiedy z nim zamieszkała zawsze kiedy wychodził
      z domu spisywał wszelkie liczniki, by po powrocie robić jej
      awanturę, że za dużo zużyła prądu, wody itp...
      Mało tego robił jej awanturę, że za dużo zużywa papieru toaletowego
      i za często go musi kupować :)
      Na zakupach koleżanka chciała kupić dla siebie tonik do twarzy (za
      swoje pieniądze) cały dzień chodził obrażony na nią, bo na targu
      widział tonik za 5 zł i uważał, że niepotrzebnie wydała ponad 10.
      A tak w ogóle to zastanawiam się czy tacy patologiczni skąpcy wiedzą
      o tym, że nimi są?
      • katherin_durango Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 23.01.08, 19:19
        Najbardziej skąpym facetem jakiego znam jest ,,partner''mojej matki,
        14 lat od niej młodszy, znaja sie od 10,gdy się do nas wprowadził
        nie miał nic,pracował w fabryce skarpetek(poważnie):), teraz ma dość
        wysoki stopień w wojsku i oszczędza jak tylko może.

        Oczywiście nie na sobie, lubi dobre perfumy i drogie buty,ale na
        palcsch jednej ręki moge wyliczyć wszystkie prezenty,które dał mojej
        mamie.Mi natomiast nie dał żadnego,oprócz telefonu w mixie,który
        kosztował może 100 zł już z aktywacją.
        Pamiętam taki epizod:jesteśmy w pizzerii całą ,,rodziną'',chce wyjsc
        do toalety, facet mamy wielkodusznie oznajmia,ze za to zapłaci i
        OSOBIŚCIE:))) wręcza mi 1 zł patrząc jakie to zrobi na mnie wrażenie>

        Cały czas nie wiem co moja matka w nim widzi,zresztą nie tylko ja,na
        szczescie nie musze już egzystować w jego otoczeniu,bo od jakiegoś
        czasu mieszkam ze znajomą.Tak czy siak to poprostu PATOLOGIA,a
        wątaek jest świetny
    • anulickaa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 27.01.08, 00:16
      To ja Wam tez cos opowiem. Moj byly facet to mial gest. Mieszkalismy razem rok.
      Ciagle kupowal mi rozne prezenciki, zapraszal do restauracji, robil codzienne
      zakupy w tesco i ostro oponowal, gdy chcialam mu za cokolwiek oddac. Sielanka.
      Do momentu, gdy sie rozstalismy i przyniosl mojemu bratu do wgladu...rachunki za
      WSZYSTKO - posortowane miesiacami, podliczone, dopisal nawet odrecznie pozycje,
      za ktore nie bylo rachnku, np. z pubu itp. Pomijam fakt, ze sama z natury tez ma
      gest i nigdy nie szczedzilam pieniazkow na niego/nas, tym bardziej, ze on taki
      chojny hehe Nigdy jednak do glowy nie przyszlo mi do glowy trzymac rachunki, np.
      za bulki. Czyz moj byly nie plasuje sie na wysokiej pozycji w plebiscycie? Wiem,
      na miano superidioty tez, ale w kims takim wlasnie sie zakochalam. Co gorsza,
      nie moge porzadnie odkochac, ale to juz inna historia :)Pozdrawiam!
      • pancwynar Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.10.08, 10:54
        dostałaś wzorowego (nie wzorcowego broń boże) pedanta i jeszcze
        narzekasz?:P
        rachunki dostępne od ręki po latach?...
        chciałbym tak umieć:) (i nie mówię o rachunkach na Tę Jedyną)
    • anulickaa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 27.01.08, 00:20
      To ja Wam tez cos opowiem. Moj byly facet to mial gest. Mieszkalismy razem rok.
      Ciagle kupowal mi rozne prezenciki, zapraszal do restauracji, robil codzienne
      zakupy w tesco i ostro oponowal, gdy chcialam mu za cokolwiek oddac. Sielanka.
      Do momentu, gdy sie rozstalismy i przyniosl mojemu bratu do wgladu...rachunki za
      WSZYSTKO - posortowane miesiacami, podliczone, dopisal nawet odrecznie pozycje,
      za ktore nie bylo rachnku, np. z pubu itp. Pomijam fakt, ze sama z natury tez ma
      gest i nigdy nie szczedzilam pieniazkow na niego/nas, tym bardziej, ze on taki
      chojny hehe Nigdy jednak do glowy nie przyszlo mi do glowy trzymac rachunki, np.
      za bulki. Czyz moj byly nie plasuje sie na wysokiej pozycji w plebiscycie? Wiem,
      na miano superidioty tez, ale w kims takim wlasnie sie zakochalam. Co gorsza,
      nie moge porzadnie odkochac, ale to juz inna historia :)Pozdrawiam!
      • Gość: jacek226315 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.proxy.aol.com 27.01.08, 02:01
        anulickaa suchaj to dobrze ,ze przyniosl tylko do wgladu a nie do
        zaplacenia.A tak powaznie to gdybym byl na miejscu brata to kpnal
        bym takiego i dlugo by frunal
        • anulickaa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 27.01.08, 02:13
          Błagałam brata wczesniej, zeby sie nie wdawal z nim w zadne klotnie, nie dal mu
          kopa chyba ze wzgledu na mnie hihi A swoja droga Twoja wypowiedz pokazuje, ze sa
          jeszcze na swiecie prawdziwi faceci. Pozdrowienia!
          • Gość: jacek226315 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.proxy.aol.com 27.01.08, 04:30
            Nareszcie ktos mnie pochwalil ,bo ostatnio obrywa mi sie,jak na
            forum" a urodze sobie dziecko".
            Pozdrawiam rowniez
    • agaciskoo moj były chłopak 28.01.08, 11:35
      W walentynki przyszedł do mnie dumny z siebie jak cholera jaki to on
      dla mnie prezent nie kupił. tandetną zabawke-serduszko grającą jakąś
      melodyjke, niestety podejrzewam że była ona pucharem przechodnim,
      była lekko uszkodzona, nie chciała grac i nie wyglądała na świeżo
      kupioną.masakra.
      Przez jakies 2 miesiące spotykania nie wyszliśmy nigdzie(do knajpy,
      kina)
    • amarraa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 18.02.08, 21:27
      Ale sie usmialam:D swietny ranking
      Pozdrawiam:)
      • maiwlys Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.02.08, 15:30
        amarraa napisała:

        > Ale sie usmialam:D swietny ranking
        > Pozdrawiam:)

        Tylko kto zajął I miejsce? :D
        Wątek super!
    • merlotka30 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 29.02.08, 22:46
      Heh, to ja miałam chyba lepszego. Ladnych pare lat temu, ale
      byl "najlepszy"
      -Zaprosiwszy mnie na kolacje wlasnorecznie ugotowana, po nalozeniu
      mi porcji wg niego odpowiedniej z predkoscia swiatla szczelnie
      zakrywal naczynie i chowal do lodowki.
      -Patrzac na mnie uznal, ze dobrze by mi bylo w mini spodniczce,
      zapytal sie dlaczego takiej nie nosze? odparlam, prowokacyjnie, bo
      nie mam(tak naprawde nie lubie publicznie) na co on po chwili zadumy
      wyszedl i wrocil z poszewka na poduszke i zaczal: a jakby tak uciac
      ten szew i zwiazac sznurkiem w pasie... UMARLAM
      -Byl w stanie nauczyc sie jak sie robi kremy, ktore wg niego nie
      powinny kosztowac nie wiecej niz 20zl, jak powiedzialam, a moze tak
      400? Prawie zemdlal.
      -kserowal codzienna gazete z biblioteki
      -drinki konczylam pic jak juz byla w nich sama woda z lodu
      -na obiedzie z moimi rodzicami, dolozyl sie do rachunku... za siebie
      tylko
      -latem nie wlaczal klimy
      I wiele jeszcze. Zapytacie dlaczego z nim bylam? Nieziemski seks.
      Wystarczyl mi na 4miesiace, cala reszta mnie dobila.
      Pozdr
      • ansag Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 29.02.08, 23:36
        > -na obiedzie z moimi rodzicami, dolozyl sie do rachunku... za siebie
        > tylko
        Nie widzę w tym żadnego skąpstwa :)
        Skoro nie stawiał, to czemu miał więcej płacić?
      • pancwynar Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.10.08, 11:03
        > -Zaprosiwszy mnie na kolacje wlasnorecznie ugotowana, po nalozeniu
        > mi porcji wg niego odpowiedniej z predkoscia swiatla szczelnie
        > zakrywal naczynie i chowal do lodowki.

        i? co to ma ze skapstwem wspólnego? chyba, że odmówił repety..

        > -Byl w stanie nauczyc sie jak sie robi kremy, ktore wg niego nie
        > powinny kosztowac nie wiecej niz 20zl, jak powiedzialam, a moze
        tak
        > 400? Prawie zemdlal.

        a po 'polskiemu' można?..
        czy tylko ja tego przykładu nie rozumiem?

        > -latem nie waczął klimy

        a czemu nie włączał? skąpstwo czy może nie lubił? ja też nie włączam
        z reguły - jestem zmarzluchem i nie widzę potrzeby..

        sumując Twój ex jest daleko w tyle
    • kate086 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.03.08, 15:06
      przykład "z zycia wziete": jakas pływalnia, nie bylam pewna czy
      toaleta jest płatna-dal mi 1 zl.wracam, on pyta: "i co byla platna?"
      ja mowie"nie byla"- on patrzy wyczekujaco na swoj 1 zl...;) dalam mu
      pieniadze na bilet autobusowy-reszte schowal sobie do kieszeni..mowi
      ze jak chce to mzoe mnie odwiesc ale musze mu zatankowac
      auto...itp.itd.
      • pattime Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 03.03.08, 14:41
        to ja tez cos dorzuce od siebie. facet z ktorym kiedys bylam niby polzartem
        rowniez mi proponowal zebym mu dolala benzyne do samochodu tatusia gdy mnie
        odwozil do domu (nic to, ze moi rodzice odwozili nas na wakacje i imprezy poza
        wroclawiem i nic to ze ja - kiedy tylko samochod mojego taty byl "wolny" - jego
        odwozilam do domu)
        "polzartem" rowniez sugerowal stawianie w knajpie, nic to ze zazwyczaj kiedy
        szlismy duza grupa placilam za siebie i tak, ale proponowanie mi wyjscia na piwo
        (we dwojke), po czym pod knajpa z glupkowatym usmiechem mowienie "to co,
        stawiasz mi dzisiaj?" to juz przegiecie.
      • pattime Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 03.03.08, 15:01
        zapomnialam o jeszcze jednym dziwadle ktorego poznalam juz w pracy. hehe, gosc
        zarabial ze trzy razy wiecej niz ja, mieszkal sam, w swoim mieszkaniu (tatus mu
        kupil) i na promocjach w tesco kupowal zgnile mandarynki, po czym w domu
        wykrajal zgnile czesci (czyli prawie wszytsko). to samo z jablkami. potrafil
        kupic 0,5 kg sera zoltego w promocji ktoremu data konczyla sie za dwa dni i jesc
        ten ser nastepnie na obiad, sniadanie i podwieczorek zeby sie nie zmarnowal
        zanim zacznie smierdziec. kiedys bylam z nim na kawie (na poczatku myslalam ze
        fajny z niego gosc i umowilismy sie raz) - mozna to nazwac "polrandka" -
        spontaniczna kawka po pracy. wiec na tej polrandce gosc przez poltorej godziny
        nawijal mi o swoich "oszczednosciach" (np. myje gary w zlewie w napuszczonej
        wodzie, a po umyciu.... pieczolowicie nabiera kubkiem ta wode do wiaderka i w
        sam raz na jedno spuszczenie w kiblu mu wystarcza, przysiegam ze to prawda!!!).
        tyle mnie widzial...
        • nowabozena Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 14.05.08, 22:40
          Oj nie, a to dobre jest. Nie to chyba jednak jest najlepsze :)))
      • przemicha Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 09.07.08, 01:58
        "nie bylam pewna czy toaleta jest płatna-dal mi 1 zl.wracam, on pyta: "i co byla
        platna?" ja mowie"nie byla"- on patrzy wyczekujaco na swoj 1 zl...;) dalam mu
        pieniadze na bilet autobusowy-reszte schowal sobie do kieszeni.."

        a to nie jest sprzeczne samo w sobie? wyśmiewać się, że ktoś chciał zwrotu
        złotówki, a samej oczekiwać zwrotu kilkudziesięciu groszy reszty od biletu?ci co
        krytykują skąpych też są skąpi, tylko tym nie wiedzą... ;P
        • ktosiaczek Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 09.07.08, 17:58
          > a to nie jest sprzeczne samo w sobie? wyśmiewać się, że ktoś
          > chciał zwrotu złotówki, a samej oczekiwać zwrotu kilkudziesięciu
          > groszy reszty od biletu?ci co krytykują skąpych też są skąpi,
          > tylko tym nie wiedzą... ;P

          Ona się w przeciwienstwie do tego faceta NIE UPOMNIAŁA o resztę. POwinienes raczej napisac, ze sprzeczne jest, ze oczekuje zwrotu zlotowki, a sam reszte schowal do kieszeni.
          • przemicha Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 10.07.08, 16:02
            "pOwinienes raczej napisac, ze sprzeczne jest, ze oczekuje zwrotu zlotowki, a
            sam reszte schowal do kieszeni."

            to też, ale jednak to ta dziewczyna się "żaliła" na zachowanie chłopaka, więc to
            jej zachowanie skomentowałem. gdyby to był jego post, tę samą uwagę odniósłbym
            do niego.
          • irmena05 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 28.08.08, 12:55
            No uśmiałam się strasznie :) Mój facet może nie ma takich strasznych zagrywek
            jak tutaj niektóre, ale miewa też odskoki. Z tankowaniem auta to coś mniej
            wiecje podobnie. Tylko że on mnie o to nie prosi, tylko mówi wciąz ze mnie nie
            odwiezie bo nie ma benzyny. A ostatnio pobil samego siebie kiedy zaprosil na
            impreze dwójkę naszych przyjaciół - też parę. Rano stwierdzil ze musi jechac do
            sklepu więc nas troche podwiezie. I co, podwiózł znajomych prawie do samego domu
            a mnie wysadzil dwa przystanki przed moim tramwajem bo powiedzial co ja sobie
            myślałam przeciez mu nie podrodze. Wszyscy byli w szoku a ja po prostu
            wysiadłam, on wielce zdziwiony ze sie z nim nie pozegnałam.... Oni są beznadziejni
    • gondra Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 03.03.08, 19:52
      A ja myślałam, ze mój były to skąpiec bo ze względu na koszty wolał iść na piwo
      w plener niż do knajpy i często mi gderał "to drogie, tamto drogie". Ale
      niektóre Wasze historie rozwalają i wbijają w ziemię.
      • Gość: cojakco Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: 212.244.241.* 06.03.08, 11:21
        Przypomniała mi się "randka" z podobnym dziwadłem. Na umówione
        spotkanie przyszedł w butach na 5 cm platformach, zapinanych na
        wielkie srebrne klamry, w dziwnym kolorze, Cały dumny i blady
        rozpoczął rozmowę od pochwalenia się nowym nabytkiem z Deichmanna za
        19 PLN. Na pytanie co sądzę o jego obuwiu odpowiedziałam, że Michał
        Wiśniewski z pewnością by oszalał z zazdrości, a jak były takie
        tanie to mógł wziąć hurtem dwie pary, to jeszcze dostałby rabat. On
        potraktował moją wypowiedź serio. Potem wyjawił mi, że szkoda mu
        pieniędzy na szafki do kuchni więc naczynia trzyma w lodówce, dzięki
        czemu ma wrażenie większej sterylności. Cały czas zastanawiałam się
        gdzie jest ta ukryta kamera.
    • butterflymk Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 06.03.08, 11:28
      a dlaczego w ogóle wyszłas za niego?
    • Gość: ja Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: 62.233.177.* 11.03.08, 14:19
      - w czasie rocznej znajomości- 1 wyjście do resturacji. i potem do końca
      wypominał mi, ile zapłacił- nieważne, że 3/4 rachunku to było jego zamówienie,
      plus piwo.
      - jadał u mnie wszelkie możliwie posiłki, spędzał większość weekendów- bo
      podobno lepiej się u mnie czuł niż w domu- nigdy nawet nie kupił chleba, a
      jeszcze wypominał mi, że za tanie jedzenie kupuję...
      - gdy wiedział, że np. później wrócę z pracy- kupował sobie masę słodyczy- i
      wszystko zjadał, zanim wróciłam, żeby nie musiał mnie częstować, ani dzielić się.
      - robił listę wydatków- i wyliczał mi totalnie wszystko- zapowiedział mi, że
      musi ustalić mi limit wydatków na buty- przy założeniu, że ja kupowałam sobie na
      wyprzedażach ( za swoje własne zarobione pieniądze)- on w tym czasie wydawał
      kosmiczną kasę na różne swoje pierdoły.
      - w ciągu roku w kinie byliśmy raz- i tylko dlatego, że ja się bardzo uparłam,
      bo bardzo chciałam zobaczyć pewien film- potem mi wypominał na jakie rozrywki do
      naciągam
      - gdy mnie nie było, to potrafił codziennie wychodzić z kumplami/znajomymi
      - na urodziny/ gwiazdkę/ itp.- nie dostałam nic- chociaż dyplomatycznie
      sugerowałam choćby korale drewniane po 5 pln na allegro...
      - za to opowiadał mi- co chciałby mi dać/ kupić/ do czego niestety nigdy nie doszlo.
      - na koniec znajomości szarpnął się na gest i postawił mi kawę za całe 4,50 - i
      powiedział mi, że możemy się postarać mimo wszystko naprawić "związek" o ile
      powiem mu ile kasy mam na koncie oszczędnościowym...

      dla niektórych może wyjdę na skąpca i sknerę- bo mnie tam nie przeszkadza
      maślanka marki tesco.
      co innego- jak zapraszam gości do siebie.
      ciuchy i buty generalnie kupuję na wypzredażach- chociaż mam swoje ulubione
      marki, jednak nie wydałabym np. 80 pln na koszulkę, nieważne jak byłaby fajna.
      myślę, że to jest efekt tego- co ktoś wspomniał wcześniej- samodzielności i
      niezależności.
      jeżeli ktoś kończy studia bo sam za siebie zapłaci- a nie mieszka u rodziców,
      czy na stancji, za którą płacą rodzice, to ceni te studia i wie, że sobie nie
      może pozwolić na oblanie egzaminów i płacenie za poprawki.
      jeżeli ktoś w wieku 18 lat decyduje się na samodzielne życie, wyprowadzenie z
      domu- to uczy się szanować pracę i pieniędze.
      i to nie jest tak, że zbieram kasę, by na niej spać.
      potrafię zaszaleć, zrobić sobie jakąś małą przyjemność.
      aczkolwiek nie kupowałabym sobie tak drogich kosmetyków jak moja znajoma,
      przeraźliwie drogiej biżuterii- i narzekała, że nie mam kasy.

      a świadkiem byłam sceny, kiedy wracałam skądś pociągiem- pociąg miał opóźnienia
      i dziewczyna zadzwoniła do chłopaka, żeby na nią poczekał, że ona zapłaci mu za
      parking.
      chodziło o kwotę rzędu 2 pln...

      - kolejny facet-
      - w ramach szalenie romantyczngeo gestu- byłam wtedy na etapie kolekcjonowania
      kubków, dostałam najtańszy kubek marketowy- wydatek rzędu 1,99
      - innym razem- przed jakimiś świętami robiliśmy zakupy- po czym się okazało przy
      kasie, że płacę ja, no bo przecież on ma w planach kupienie sobie komputera,
      poza tym on już swoim rodzicom powiedział, że wszystko kupię.
      i tym sposobem jego rodzina miała święta za moje pieniądze...
      - jeżeli chciałam, żebyśmy gdziekolwiek wyszli/pojechali itp.- płaciłam ja- i
      jeszcze np. musiałam go poprosić, żeby zechciał pojechać na imprezę z okazji
      roczku mojego chrześniaka.
      - wyjechaliśmy na wakacje ( ja płaciłam)- w trakcie których musiałam na 1-2 dni
      wyskoczyć do pracy. uporałam się ze zleceniem szybciej niż sądziłam- wróciłam
      wcześniej. i zobaczyłam kolesia jak bajerzy barmankę, żeby mu dała pograć w
      bilard za darmo, bo wszelką inną kasę już przepił/ przeimprezował....
      - bardzo szybko wyleczyłam się z wszelkich sentymentów...

      ale mam też znajomą- która o ile robi imprezę (jakąkolwiek, nawet jeśli to są
      jej urodziny)
      - to każdy musi przynieść coś składkowego do jedzenia plus prezent dla solenizantki
      - na zmianę są dyżury w kuchni i ktoś myje gary
      - oczywiście goście sprzątają po imprezie
      - standardowy tekst kobiety- że ma ostatnie 5 pln w portfelu na chleb
      - nie dodaje, że to dlatego, że wczoraj kupiła sobie np. 3 pary butów po 200 pln....
      • bajlandia1 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 29.03.08, 09:02
        Kolega - po 30-tce, b. dobrze zarabiający, własne mieszkanie, własna firma.

        1. Zaprosił do siebie znajomych na oglądanie filmu - kino domowe, jak przyszli to powiedział, ze on dla siebie i swojej dziewczyny ma piwko, a oni jak chcą mogą sobie skoczyć do sklepu na przeciwko.

        2. Wyprawiał urodziny w knajpie - z kilkoma osobami jechał taxi na tą imprezę - jako pierwszy wysiadł z samochodu i poprosił jednego ze swoich gości żeby zapłacił za kurs.

        3. Innym razem zaprosił kilka osób do siebie, wcześniej z jedną osobą poszedł do sklepu - naładowali cały koszyk a przy kasie oddzielił 3 piwa dla siebie i tylko za nie zapłacił.
        • Gość: night Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.torun.mm.pl 31.03.08, 22:08
          To wlasnie jest niepojete dla mnie...takie skapstwo bez poczucia obciachu.
          Moje historie : facet, z ktorym bylam pol roku (o pol roku za duzo, o kazdym
          moim bylym moge cos dobrego powiedziec, o nim absolutnie nic) - mieszkal z
          rodzicami w miescie, w ktorym ja tylko studiowalam, wiec mial wszystko
          podstawione pod nos przez mame, ja oczywiscie wynajmowalam, gotowalam sama,
          dawalam korepetycje itp. Raz jego mama zaprosila mnie do domu na obiad, poza ta
          jedna wizyta on zawsze bywal u mnie. Razem robilismy zakupy, przy kasie nigdy
          sie nie dokladal. Raz kupil ketchup za 5 zl:) Jadl u mnie bez zenady, potrafil
          pozyczyc ode mnie 50 zl na pociag i nigdy nie oddac ( a to byla dla mnie wielka
          suma w czasach studenckich). Kiedy odwiedzal moje rodzinne strony pojechalismy
          zwiedzac pobliski zamek i zjesc pizze. "Zapomnial portfela", za wszystko
          placilam ja i moja siostra, nigdy nawet nie wspomnial, ze moglby czesc kwoty
          oddac...
          A kiedys przechodzilismy obok sklepu indyjskiego, na wystawie lezala sliczna
          portmonetka w ksztalcie mordki kota. Spodobala mi sie, ale nie stac mnie bylo.
          Widzial, ze chcialabym ja miec, ale nie mam kasy, mimo to zachecal do wejscia i
          obejrzenia. Bylam pewna, ze mi kupi. Przy kasie okazalo sie, ze to ja place.
          Bylo mi glupio wobec ekspedientki, wysuplalam ostatnie grosze. Kosztowala zdaje
          sie 11 zl. I nie chodzi o te kwote czy o moje oczekiwania - koles sprawil
          wrazenie, ze to "prezent", ze robi mi przyjemnosc itp., a potem stal i czekal az
          zaplace.
          Innym razem w ramach wielkiej niespodzianki zaprosil mnie do indysjkiej,
          nienajtanszej restauracji. Oczywiscie po zjedzeniu nie uczynil zadnego gestu
          pozwalajacego stwierdzic, ze zaplaci choc za siebie. Dobrze, ze mialam przy
          sobie troche kasy.

          Inny facet : pomieszkiwal u mnie za darmo, do niczego sie nie dokladal, zeby isc
          z nim do kanjpy czy kina musialam za kazdym razem mnozyc sume razy dwa, bo
          wiadomo bylo, ze inaczej nie pojdzie. Byl naprawde biednym studentem (po
          oplaceniu akademika zostawalo mu 200 zl miesiecznie), wiec go troche
          usprawiedliwiam.

          Kolezanka, do ktorej jechalam 600 km : nie miala w domu niczego przygotowanego
          dla mnie do zjedzenia (u mnie przy jej odwiedzinach czekal obiad, placilam za
          komunikacje miejska pokazujac jej miasto, z a piwo), ani nawet suchej bulki.
          Poszlysmy do sklepu i zaplacila tylko za tyle, ile sama zjadla, czyli dwie
          bulki, serek, jogurt. Ja musialam zaplacic za swoje pieczywo, kupic inny serek itp.
          Nalezala tez do gatunku osob, o ktorych juz ktos wspomnial - takich, ktore
          zapraszaja, a potem okazuje sie, ze maja piwo tylko dla siebie i "jesli chcesz
          cos wypic, to idz do nocnego". Poza tym znana byla z "jak bedziesz w sklepie to
          kup mi papierosy" i nigdy nie oddawala za nie, a historia zdarzala sie naprawde
          czesto.
          Mimo to jest moja przyjaciolka, bo ma wiele innych zalet, a ja lubie fubdowac i
          gotowac gosciom fury zarcia:)
          • nutka_mi Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.04.08, 09:58
            Gość portalu: night napisał(a):
            I nie chodzi o te kwote czy o moje oczekiwania - koles sprawil
            > wrazenie, ze to "prezent", ze robi mi przyjemnosc itp., a potem
            stal i czekal a
            > z
            > zaplace.
            > sobie troche kasy.


            Dokładnie, nie rozumiem braku poczucia kompletngo obciachu u takiego
            faceta. Mówi np.że poszlibyśmy do kina, o tym gdzie on by mnie nie
            zaprosił a ani nie zaprosi do kina ani gdzie indziej. Natomiast
            skwapliwie korzysta z każdego zaproszenia dziewczyny i zawsze
            napomknie,że on jest bez grosza.
            Spotykałam się kiedyś z takim przez kilka miesięcy. Już mnie
            irytowało to gdy zaczynał mówić co to on by mi nie kupił. Tak
            szczerze powiedziawszy - nie potrzebowałam by mi cokowiek kupował,
            zawsze byłam dobrze ubrana. Doznawałam lekkiego szczękościsku jak on
            zaczynał,że dziewczyny w czymś tam chodzą bo modne i on by mi coś
            takiego kupił - to,że nie kupił jest oczywiste :))
            No i kiedyś z okazji Walentynek podarował mi w torebeczce puszkę
            orzeszków ziemnych. Przyjęłam, wrzuciłam w domu do szafki bo takich
            nie lubię ale poczęstować gości można ... i za tydzień,może dwa na
            spotkaniu z nim miałam na ręce jakiś pierścionek a on pyta czy to
            ten OD NIEGO !!!! Zatkało mnie bo nie kumałam o co chodzi a on
            zasugerował mi,ze na Walentynki podarował mi pierścionek !!!! PO
            powrocie do domu wyciągnęłam z szafki tą torebeczkę z tymi
            orzeszkami a tam na orzeszkach jak wół napisane 10 tys. pierścionków
            w prezencie !!!!! Wpieprzyłam orzeszki do kosza bez otwierania.
            I szybko ucięłam znajomość ...
            • maiwlys Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.04.08, 10:12
              nutka_mi napisała:
              Przyjęłam, wrzuciłam w domu do szafki bo takich
              > nie lubię ale poczęstować gości można ... i za tydzień,może dwa na
              > spotkaniu z nim miałam na ręce jakiś pierścionek a on pyta czy to
              > ten OD NIEGO !!!! Zatkało mnie bo nie kumałam o co chodzi a on
              > zasugerował mi,ze na Walentynki podarował mi pierścionek !!!! PO
              > powrocie do domu wyciągnęłam z szafki tą torebeczkę z tymi
              > orzeszkami a tam na orzeszkach jak wół napisane 10 tys.
              pierścionków
              > w prezencie !!!!! Wpieprzyłam orzeszki do kosza bez otwierania.
              > I szybko ucięłam znajomość ...


              Uśmiałam się strasznie:) Rany! Co za typek :)
              To ileż ja juz dostałam samochodów w takim razie i innych rzeczy ze
              Snikersów, marsów i chipsów :) i tego nie doceniłam :)
            • majster11 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.04.08, 10:14
              wiele tu przykładów skąpstwa opisano, ale numer z pierścionkiem jest
              jednym w większych hitów tego wątku :)
              • maiwlys Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.04.08, 15:23
                Mój ranking chyba wygrał pierścionek :)
            • puchala40 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 16.05.08, 10:59
              Mój ultraskąpy kolega z pracy :

              - został do 22 w pracy tylko po to by wykonać prywatną rozmowę
              zamiejcową do Zakopanego,
              - wszystkie rozmowy z domu są ograniczone tzn. do tych które
              mieszczą sie w abonamencie - jeśli żona chce gdziekolwiek zadzwonic,
              musi wpisać w zeszyt dokąd, jak długo i po co dzwoniła,
              - po znalezieniu niezjedzonych naleśników w spiżarni, pokrytych już
              trochę pleśnią, opalił ją nad gazem a naleśniki zjadł. Opieprzyl
              ostro żonę ze nie jest oszczędna.
              - 5 lat nie miał kanalizacji w domu i wynosil wodę wiadrami. dziś ją
              ma ale np. WC spłukuje wodą zebraną z kąpieli.Kąpie sie 4 osobowa
              rodzina jeden po 2gim.
              - wszystko kupuje na promocjach np. 50 piw zbieranych na promo w
              makro po 1,83 PLN (przecena) i wozai je pociągiem na dzialkę (wwa-
              mazury). To zapas na wakacje by nie przeplacać. Setki km wozi nawet
              wodę mineralną by na wsi nie kupić w sklepie.
              - kseruje w pracy program TV bynie wydać na gazetę.
              - śmieci wynosi chyłkiem do miasta do publ. koszy.
              i mase innych akcji. cała książka by powstala.
              wazne info: jest b. bogaty, ale nie z chorego skąpstwa tylko spadków
              wiec go nie naśladujcie.
              Miłego dnia.
              • maiwlys Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.06.08, 14:55
                puchala40 napisał:

                > Mój ultraskąpy kolega z pracy :
                >
                > - został do 22 w pracy tylko po to by wykonać prywatną rozmowę
                > zamiejcową do Zakopanego,
                > - wszystkie rozmowy z domu są ograniczone tzn. do tych które
                > mieszczą sie w abonamencie - jeśli żona chce gdziekolwiek
                zadzwonic,
                > musi wpisać w zeszyt dokąd, jak długo i po co dzwoniła,
                > - po znalezieniu niezjedzonych naleśników w spiżarni, pokrytych
                już
                > trochę pleśnią, opalił ją nad gazem a naleśniki zjadł. Opieprzyl
                > ostro żonę ze nie jest oszczędna.
                > - 5 lat nie miał kanalizacji w domu i wynosil wodę wiadrami. dziś

                > ma ale np. WC spłukuje wodą zebraną z kąpieli.Kąpie sie 4 osobowa
                > rodzina jeden po 2gim.
                > - wszystko kupuje na promocjach np. 50 piw zbieranych na promo w
                > makro po 1,83 PLN (przecena) i wozai je pociągiem na dzialkę (wwa-
                > mazury). To zapas na wakacje by nie przeplacać. Setki km wozi
                nawet
                > wodę mineralną by na wsi nie kupić w sklepie.
                > - kseruje w pracy program TV bynie wydać na gazetę.
                > - śmieci wynosi chyłkiem do miasta do publ. koszy.
                > i mase innych akcji. cała książka by powstala.
                > wazne info: jest b. bogaty, ale nie z chorego skąpstwa tylko
                spadków
                > wiec go nie naśladujcie.
                > Miłego dnia.




                Mój kolejny faworyt! Stara jestem a dziwic się nie przestaję...jak
                można się kąpać jeden po drugim...no jak jak?
            • pancwynar No to mamy 'Zwycięzcę' 20.10.08, 13:45
              > [..]PO
              > powrocie do domu wyciągnęłam z szafki tą torebeczkę z tymi
              > orzeszkami a tam na orzeszkach jak wół napisane 10 tys.
              pierścionków
              > w prezencie !!!!!

              zatkało mnie...
        • przemicha Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 09.07.08, 01:43
          "Zaprosił do siebie znajomych na oglądanie filmu - kino domowe, jak przyszli to
          powiedział, ze on dla siebie i swojej dziewczyny ma piwko, a oni jak chcą mogą
          sobie skoczyć do sklepu na przeciwko."

          owszem skoro zaprosił, powinien zapewnić poczęstunek, ale co to za goście z
          pretensjami, co przychodzą z tzw. gołą łapą i wyczekują aż ich ktoś ugości. a fe!
          • Gość: BURZA Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.tktelekom.pl 24.08.10, 16:15
            buhaha. Ty lepiej nikogo nie zapraszaj w gości, bo ci się jeszcze "pieniązki"
            uronią. Tylko im herbaty przynajmniej nie żałuj, bidulo =)
      • kimmay Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.07.08, 10:37
        Przykra sprawa... Moj byly (dlugo z nim nie zabawilam):

        - mial samochod, ale nigdy nie podwiozl mnie do domu, kiedy
        siedzialam u niego do 23 (zima, ciemno a na przystanek kawalek
        drogi) + tylko CZASAMI odprowadzal mnie na tramwaj, najczesciej
        mowil 'dasz sobie rade sama, bo zimno i nie chce mi sie ubierac'
        NIGDY nie pojechalismy na zadna wycieczke tym jego nieszczesnym
        autkiem, na ktore chuchal i dmuchal, za to 5 razy dziennie
        slyszalam, jaka to benzyna jest droga

        - byla kiedys u mnie taka mala imprezka, on przyszedl i przyniosl 4
        piwa (dla mnie, dla siebie), ale ze duzo przygotowalam innego picia
        to owe piwa ostaly sie w lodowce.. no i rano kiedy koles zbieral sie
        do domu to poszedl do kuchni i te piwa wpakowal sobie do plecaka i
        zuruck nach hause zaniosl

        - kiedy spalam u niego to nigdy nie zadbal, zeby kupic mi cos do
        jedzenia (a kiedy on zostawal u mnie to zawsze staralam sie go
        dobrze ugoscic), ew zamawial sobie pizze z kielbasa (ja jestem
        wegetarianka i wiedzial, ze nie bede chciala od niego kawalka)

        - kupowal najtansze prezerwatywy...
        • ursz-ulka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.02.10, 13:34
          oj tam, chciał dobrze, przecież pizza z serem nie jest wegetariańska
          może nie chciał cię uświadamiać wprost z czego pochodzi
          podpuszczka... (żartuję)
    • bulinkazuniwersytetu Parę kandydatur:) 02.04.08, 16:46
      Mój kolega - zaprasza mnie na piwo (czyli moim zdaniem, on płaci),
      po czym podchodzi do baru i bierze tylko dla siebie. Innym razem, po
      wspólnej wycieczce do sklepu po piwo (też pochlaj-party na jego
      zaproszenie) głośno liczy patrząc na paragon, ile mam mu oddać. Ręce
      mi opadły... Jeszcze jak chodziliśmy do szkoły, to żeby oszczędzić
      na bilecie miesięcznym 30 zł, chodził około 6 km na piechotę:)
      Chciał iść na spacer, ale nie miał mocy, by do mnie przyjechać lub
      spotkać się po drodze - chciał, żebym przyjechała do jego
      miasteczka. Chwilowo byłam kompletnie spłukana, o czym mu
      powiedziałam. Na co stwierdził, że mi odda za bilet - jak
      przyjechałam, to powiedział, że może ewentualnie pożyczyć mi na
      bilet powrotny, a o przyjeździe do niego w ogóle nie wspomniał:)
      Należy nadmienić, że był to wyłącznie kolega, z którym miałam okazję
      chodzić do klasy w liceum i czasem go lubiłam. Po takich akcjach
      przyjaźń się skończyła. Uff...

      Mój ex - wypominał mi przez dobrych kilka dni, że kupił mi bilet
      jednorazowy na komunikację miejską:) Na wspólnych wakacjach,
      zaplanowanych na czas określony, kiedy miałam wyliczoną kasę
      zaproponował, żeby zostać dłużej, wiedząc, że nie mam pieniędzy i
      jednocześnie proponując przejście na jego wikt i opierunek. Po czym
      do końca związku mi to wypominał! Dokładnie pamiętał, ile razy ja
      kupowałam gumki, a ile razy on,, buahahaha! Z kalkulatorem w ręku
      wyliczał, że bardziej opłacają się gumki niż pigułki, biorąc pod
      uwagę częstotliwość wspólnego pożycia lol:)

      Facet, który kiedyś tam się przewinął - w KFC zamawiał tylko kawę,
      bo twierdził, że jest tam strasznie drogo. Szczytem wszystkiego było
      to, jak zapytał przy kawie, czy jestem głodna. Odparłam, że owszem,
      czekając na reakcję. Nastąpił brak reakcji:) Najlepsze było po
      powrocie do domu - dostałam sms-a, żebym zjadła coś dobrego na
      kolację, bo byłam głodna!!! Wysyłał jednego sms-a na dwa dni
      (przepisowo), bo jak twierdził, przyjdzie mu duży rachunek (który
      miał bez limitu na koszt firmy). W ogóle nie dzwonił - puszczał
      sygnał, żebym oddzwoniła i rozmowa miała odbyć się na mój koszt:)
      Kupił podczas jazdy do jego domu jakieś składniki na obiad, po
      dotarciu na miejsce zaprowadził mnie do swojego pokoju, zamknął
      drzwi ze słowami "poczekaj, zrobię obiad", po czym zrobił go w
      kuchni i wpieprzył sam, przychodząć i mówiąć, że mięsko było bardzo
      smaczne.

      Skąd się biorą tacy faceci???
      • gatsbys.american.dream Re: Parę kandydatur:) 07.04.08, 10:02
        to ja zadam inne pytanie: skąd wy ich bierzecie?? osobiście nie znam żadnego skąpiradła wśró moich rówieśników
      • li_lah Re: Parę kandydatur:) 17.06.08, 17:41
        hahahaha
        no to ja zostalam zaproszona przez wieloletniego przyjaciela(okolo 8 lat sie
        zanmy) na jego polmetek na studiach. gosc powiedzial "ide po piwo" i przyszedl z
        jednym ---dla siebie/ rece m i opadly, mina zrzedla nie wiedzialam czy sie smiac
        czy plakac. strasznie sie wkur.wilam. zal mu bylo 5 zł na piwo dla mnie. szok.
        wyszlam z tej imprezy o 23. coz poradzic nie stac go na piwo, to mnie nie stac
        na to zeby zostac tam z nim. obciach i zenada taki facet..
        aha niedawno wyznal mi ze mnie kocha i chcialby ze mną byc. umarlam prawie :D
        hahhaa jak sobie pomyslalam ze mi nawet piwa nie umial kupic, to to ma byc
        milosc? litosci
      • pajda-chleba Re: Parę kandydatur:) 23.04.09, 22:39
        ja znalam takiego,co pizze chowal do szafki z obawy,ze mu ja pozre.Zamowil
        kiedys taksowke(powiedzialam mu,ze nie mam za duzo kasy).Zazyczyl sobie na
        dworzec.Kiedy bylismy na miejscu,ow kretyn wysiadajac powiedzial kierowcy,ze ja
        jade dalej i ja zplace za caly kurs na koncu.Ale to slownikowy przyklad
        skonczonego idioty.
        • pajda-chleba Re: Parę kandydatur:) 23.04.09, 22:43
          a musze jeszcze dodac,ze tego samego dnia pozyczal ode mnie kase.w taksowce
          zaznaczyl,ze za kurs skladamy sie po polowie.
    • mistrz_ip Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.04.08, 19:56
      tez sie dorzuce
      przez caly czas trwania naszej znajomosci dostalam koszulke, ktora byla na niego za mala :D i pare rzeczy ktore mu nie byly potrzebne- smycz, jakis woreczek do czegos takie tam pierduletki, w restauracji zawsze za siebie placil(plus) ale tylko za siebie ;)
      rozwalil mnie za to stwierdzeniem, ze nie ma na nic kasy, rzucil mnie tuz przed moimi urodzinami, po czym kupil sobie monitor do kompa za ok 4tys pln a potem usilowal do mnie wrocic

      stan majatku na koncie- parenascie mln zlotych
      lol;)
      pozdrawiam
      • Gość: toya Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 13:59
        Rewelacyjny wątek i nigdy bym nie uwierzyła gdybym nie przeżyła:)
        *po sylwestrowej imprezie na świeżym powietrzu schował mój identyfikator,kiedy
        zapytałam-dlaczego,odp.brzmiała"po co ci?"
        *sprzątając jego mieszkanie znalazłam mnóstwo gratisów kosmetyków,jedna firma
        zwróciła moją moją uwagę a on widząc to-dam ci na mikołaja,szkoda tak bez
        okazji.Spojrzałam na datę.Były przeterminowane od 3lat.
        *leki używał w dużej ilości-zawsze przeterminowane.
        *żywił się tylko na targach i wernisażach,w Berlinie jest ich mnóstwo.
        *do wspólnego budżetu dokładał 400/m-c zarabiając 10000.
        Mieszkał oczywiście u mnie.
    • marina111 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 07.04.08, 13:59
      Mój były nazywał to równouprawnieniem. zapłacił za mnietylko na
      pierwszej randce. Nie chciał ze mnie płacic wiec nigdzie nei
      wydzodziliśmy. To znaczy on nie wychodził bo ha owszem ale z takimi
      co za mnie płacili albo sama bo wtedy moge za siebie płacić.
      Poniewasz często wychodziłam z innymi to ona szybko przestał byc
      moim chłopakiem. :) Równouprawnienie nie odnosi się tylko do
      płacenia za siebie... termin ten jest bardzo wygodny dla skapców,
      przez co na ambicje dziewczyną wjezdzają. NIE DAJCE SIĘ ;)
      • evana Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 07.04.08, 21:05
        A jak sie wjezdza dziewczyną na ambicje?
        • lady_t Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 13.05.08, 18:07
          Normalnie. Bierzesz ambicję. Układasz przed sobą. Przyklepujesz. Bierzesz
          dziewczynę. Kładziesz ją na brzuchu, po czym dosiadasz dziewczynę jak bobsleje.
          Rozpędzasz się i wjedżasz nią na ambicję. W czym problem?
          • evana Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 14.05.08, 22:15
            :D
          • krainaczaruff Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 15.05.08, 16:42
            lady_t napisała:

            > Normalnie. Bierzesz ambicję. Układasz przed sobą. Przyklepujesz.
            Bierzesz
            > dziewczynę. Kładziesz ją na brzuchu, po czym dosiadasz dziewczynę
            jak bobsleje.
            > Rozpędzasz się i wjedżasz nią na ambicję. W czym problem?


            popłakałam się :D
        • pretensjaa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.12.11, 21:35
          dziewczynOM
      • ursz-ulka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.02.10, 13:40
        oj, zgodzę się, właśnie wiele z tych zachowań panów wynika z ich
        pokrętnego rozumienia równouprawnienia, że niech kobita sama za
        siebie płaci, co innego gdy sie tak umówimy, że płacimy po pół, a co
        innego zwykłe krętactwo i żerowanie na innych
    • wsuwak kto prowadzi w rankingu?? 13.05.08, 16:29
      • puchala40 Re: kto prowadzi w rankingu?? 16.05.08, 11:00
        Mój ultraskąpy kolega z pracy :

        - został do 22 w pracy tylko po to by wykonać prywatną rozmowę
        zamiejcową do Zakopanego,
        - wszystkie rozmowy z domu są ograniczone tzn. do tych które
        mieszczą sie w abonamencie - jeśli żona chce gdziekolwiek zadzwonic,
        musi wpisać w zeszyt dokąd, jak długo i po co dzwoniła,
        - po znalezieniu niezjedzonych naleśników w spiżarni, pokrytych już
        trochę pleśnią, opalił ją nad gazem a naleśniki zjadł. Opieprzyl
        ostro żonę ze nie jest oszczędna.
        - 5 lat nie miał kanalizacji w domu i wynosil wodę wiadrami. dziś ją
        ma ale np. WC spłukuje wodą zebraną z kąpieli.Kąpie sie 4 osobowa
        rodzina jeden po 2gim.
        - wszystko kupuje na promocjach np. 50 piw zbieranych na promo w
        makro po 1,83 PLN (przecena) i wozai je pociągiem na dzialkę (wwa-
        mazury). To zapas na wakacje by nie przeplacać. Setki km wozi nawet
        wodę mineralną by na wsi nie kupić w sklepie.
        - kseruje w pracy program TV bynie wydać na gazetę.
        - śmieci wynosi chyłkiem do miasta do publ. koszy.
        i mase innych akcji. cała książka by powstala.
        wazne info: jest b. bogaty, ale nie z chorego skąpstwa tylko spadków
        wiec go nie naśladujcie.
        Miłego dnia.

        • wbita_w_jego_cien NIe wierze 27.05.08, 12:05
          az ze tylu ich jest:) a przewaznie Ci kasiaści sie tak "plują" o grosze.
    • biedronka2only jak sobie z tym radzić? 02.06.08, 10:53
      ogólnie tutaj znalazłam ciekawy artykuł:
      www.kobieta.pl/uczucia-i-seks/seks-i-zwiazki/zobacz/artykul/gdy-on-ma-weza-w-kieszeni/
      hehe dobre rady
    • floriana20 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 03.06.08, 13:49
      Jeśli chodzi o skąpych facetów- mam wujka, ponad 70-letniego aktywnego zawodowo emeryta. Przez całe swoje życie każdy zarobiony grosz odkładał na konto. W tej chwili, żeby zaoszczędzić nie spuszcza wody w toalecie, bo ktoś za tą wodę musi płacić (czemu nie pomyśli o kosztach środków do czyszczenia?), po przyjściu z pracy siedzi w domu po ciemku, bo prąd podrożał, ma samochód, ale nigdy nikogo nigdzie nie podwiózł, nie zdarzyło mu się wyjechać po rodzinę na dworzec itp. Sam maszynką do golenia strzyże sobie włosy, bo mu szkoda na fryzjera. Ubrania kupuje sobie dopiero, gdy te, które nosi kompletnie zniszczy. Kupuje gazetę tylko raz w tygodniu, w piątek, bo wtedy gratis dają program telewizyjny. Do pracy zawsze kupuje kawę i herbatę najtańszą jaką znajdzie w tesco. Mogłabym tak wymieniać dalej, najbardziej szkoda mi cioci;)

      A jeśli chodzi o moje osobiste doświadczenia- jestem z facetem prawie 3 lata i wciąż zaskakuje mnie swoimi sposobami na oszczędzanie. Nigdy mnie nigdzie nie zaprosił i za mnie nie zapłacił. Jeśli akurat wychodzi nagle taka możliwość, żeby gdzieś pójść a ja nie mam ze sobą kasy (jestem studentką, on pracuje) mówi, że za mnie zapłaci a ja mu oddam później. Przez ten czas byliśmy raz w teatrze, bo jego znajomi załatwili nam wejściówki. Na wakacje jedziemy na 3 dni, bo on więcej nie chce wydać. Na gwiazdkę dostałam od niego koszulkę z logo jego firmy, którą sam dostał za darmo:D (wcześniej mu mówiłam, że mi się podoba, ale jako prezent na gwiazdkę?;)) Na obiady zawsze chodzimy tam gdzie najtaniej, najlepiej na zapiekanki:D Mimo to jest kochany i póki co śmieszą mnie bardziej niż denerwują te sytuacje. Zobaczymy, jak długo;)
      • gatsbys.american.dream Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 07.06.08, 15:22
        masz małe potrzeby albo wysokie stypendium :)
      • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 11.06.08, 12:47
        I jeszcze z nim jestes?
        Musi miec naprawde imponujace inne zalety.Jednak skapstwo to straszna wada.
        Oczywiscie niektorzy ludzie sa oszczedni bo musza(ktos studiuje i pracuje) i
        nie ma co sie z nich smiac-w lepszych czasach odzywaja i sa normalni.
        Twoj facet nie rokuje dobrze-skapstwo jest objawem niedojrzalosci i jesli ktos
        ma lat dwadziescia pare , pracujea zachowuje sie jak przeszkolac duszacy w lapce
        czekoladke, to co s z tymczlowiekiem nie jest nie tak.
      • pretensjaa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.12.11, 21:39
        Mimo to jest kochany i póki co śmieszą mnie bardziej niż den
        > erwują te sytuacje. Zobaczymy, jak długo;)


        przykre i żenujące, że tak nisko się cenisz.
    • fotofirma kurcze też bym tak chciał.... 17.06.08, 16:47
      bo mnie się kasa nie trzyma totalnie jak idę z kimś na zakupy to daje kartę i
      tylko przychodzę się podpisać, i jak mam doła to dużo kupuję, własnie siedzę na
      forum FK żeby nie kupować na allegro bo listonosz płacze że mu kręgosłup od
      moich paczek pęknie
    • moniczka700 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 18.06.08, 09:36
      Mi się tez przypomniał jeden facet z którym pracowała znajoma
      (lekarz):
      - jak któś z pracy odchodził na emeryturę i wszyscy się składali po
      5zł na jakieś pożegnalne ciasto i prezent to mówił "Ja w to nie
      wchodzę" ale jak już dochodziło do konsumowania tegoż ciasta to się
      pojawiał
      - codziennie przynosił do pracy łyżkę kawy zawiniętą w folię
      aluminiową - dokładnie tyle żeby mu starczyło na filiżankę danego
      dnia. To samo z cukrem.
      • maiwlys Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 26.06.08, 13:14
        moniczka700 napisała:
        > - codziennie przynosił do pracy łyżkę kawy zawiniętą w folię
        > aluminiową - dokładnie tyle żeby mu starczyło na filiżankę danego
        > dnia. To samo z cukrem.



        To juz nie skąpstwo tylko jakies dziwactwo
        • samwieszkimjestem Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 01.07.08, 20:45
          Może bał się, ze go ktoś otruje... W sumie nie dziwię się ;-D
    • anika-moi Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 01.07.08, 21:01
      Zero prezentu / kwiatka na moje 30te urodziny. Wchodzimy do kina, a
      ten - masz pieniadze?

      Slodkie, nie? To bylo dwa dni temu i sie powaznie zastanawiam czy
      mam ochote na kolejne takie urodziny.
      • mamciulka-nikulka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 01.07.08, 21:36
        Miałam pierwszego chłopaka bezczelnego skąpca. I ja z nim 1,5 roku
        wytrzymałam... SZOK!!! Nie pamiętam wszystkiego, bo to jakieś 9 lat temu było,
        ale pamiętam, że:
        *w wyjątkowych tylko okolicznościach wracaliśmy taksówką (nawet ze studniówki
        wracaliśmy nocnym), wolał wypić więcej piw i mieć na papierosy, czasem jak
        imprezka była udana nawet nie odprowadzał mnie do domu, puszczał bez problemu o
        2 w nocy w ciemną uliczkę bez latarni przy samym lesie!!!
        * był wielce niezadowolony, że on dostaje więcej pieniędzy od rodziców niż ja i
        przez to nie może się dobrze zabawić, bo musi mi kupić piwo. Kiedyś nawet
        powiedział mi w twarz, że on chce wypić nie 2 tylko 4 piwa, a ja nie mam kasy to
        odprowadził mnie do metra żebym pojechała do domu
        *no i mega poprostu jak mnie szantażował (na 1 roku studiów uczelnia
        zorganizowała rejs po morzu) kiedy nie miałam kasy na ten wyjazd, mówił wtedy,
        że koleżanka z roku mu proponowała wspólny wyjazd na ten rejs i jeśli nie
        załatwię sobie pieniędzy to on się nie będzie przez to ograniczał! 8 miesięcy
        później rzuciłam go z premedytacją.
    • j.bella Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.07.08, 13:59
      no to ja tez sie dolacze...

      jestesmy razem 4 lata i uklada nam sie dobrze pod wszystkimi wzgledami, takze
      finansowymi, nie zdarza mi sie placic w knajpach czy za kino ale jest mnostwo
      sytuacji gdzie jego skapstwo i oszczednosc wychodzi i sadze ze juz nigdy z tego
      nie "wyrosnie". wiec tak:
      - za kazdym razem gdy chce gdzies jechac on pyta czy to ja po niego przyjade.
      gdy prosze zeby on wpadl po mnie zawsze slysze ze mam malo benzyny. do tego
      wylicza ile razy gdzies bylismy jego autem, a ile moim, bo wg niego powinno byc
      po rowno.
      - skapi na swoje ciuchy i bez przerwy krytykuje ze ja wydaje kase na swoje, mimo
      ze sama na nie zarabiam i on nigdy nie kupil mi zadnego ciucha bez okazji, w
      prezencie.
      - przy wszystkich znajomych mowi ile pieniedzy od niego pozyczylam i ile jestem
      mu winna i tez rozlicza mnie z dlugow prawie co do grosza.
      - raz pozyczyl mi 500 zl na kurtke i do tej pory mi to wypomina, jaki to on niby
      jest wielkoduszny. no i wszyscy znajomi tez o tym wiedza
      - pokazalam mu pierscionek zareczynowy jakiego oczekuje, a on omal nie dostal
      palpitacji serca gdy spojrzal na cene.
      - uwaza ze kredyty to najstraszniejsze w co czlowiek moze sie wpakowac i na
      samochog odkladal kase przez ponad rok jezdzac do pracy tramawajem ( jakies 2,5
      h w obie strony), podczas gdy ja zasuwalam swoim autkiem.
      - na zakupach gdy ogladamy jakies ciuchy dla niego patrzy na cene i glosno
      komentuje ze za wysoka lub ze dana rzecz nie jest tyle warta robiac mi straszny
      wstyd.
      - ogolnie dla niego wszystko jest za drogie.

      a ostatnio stwierdzil, ze jeszcze go nie porabalo zeby kupowac klapki na plaze
      za 40 zl i ze on znjdzie takie za 10. hehehe

      a poza tym to jest nawet calkiem normalny.

      -
      • 10iwonka10 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.07.08, 14:48
        Wyobraz sobie ze macie dzieci, zostajesz w domu i zyjecie z jego
        pensji- MASAKRA!
        • j.bella Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.07.08, 15:09
          powiem wam wiecej: ostatnio uslyszlam od niego, ze on si musi zastanowic nad
          malzenstwem ze mna, bo ja tak rozwalam pieniadze...boi sie chyba ze dobioer sie
          do jego zaskorniakow. nie raz slyszlam ze ma w domu ukryte 25 dolarow i 100 zl w
          jednogroszowkach w sloiku...;-)
          • aic71 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.07.08, 17:43
            Moja ex-teściowa
            Kiedyś kupiła na prezent mojej eks mydło w płynie, znajoma ex
            próbowała ratować sytuację mówiąć, że to w sumie fajnie bo do
            mydełka dołączona płytka z muzyką relaksacyjną na co moja ex-
            teściowa, że płytkę to sobie wyjęła.

            Ja w sumię też jestem dziwny bo z jednej strony potrafię się
            zastanawiać nad ceną jogurtu w sklepie a z drugiej pojechać z
            dzieciakami na sylwestra do hotelu za 500 pln noc czy kupić kurtkę
            za 2500 - to chyba jakaś choroba jest.
            • fanaberia84 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 09.07.08, 02:14
              aic71 napisał:

              > Ja w sumię też jestem dziwny bo z jednej strony potrafię się
              > zastanawiać nad ceną jogurtu w sklepie a z drugiej pojechać z
              > dzieciakami na sylwestra do hotelu za 500 pln noc czy kupić kurtkę
              > za 2500 - to chyba jakaś choroba jest.

              I prawidłowo, też tak mam :) Po prostu oszczędzamy w umiarkowany
              sposób na codzień, robimy zakupy z głową, żeby miec kasę na jakieś
              fajne rzeczy, na które warto wydać dużo i nie liczyć się z
              pieniędzmi :)

      • sarawi Najbardziej skąpy facet - ranking :) 03.07.08, 17:12
        Umowilam sie kiedys na miescie z "kolega", a poniewaz pogoda byla
        kiepska padl pomysl pojscia do kina. On byl z Warszawy, wiec nie
        znal Krakowa i zapytal mnie czy jest gdzies Multikino, bo ma karte
        NOKIA i bilety beda tansze (moze o zlotowke, albo dwie!) - tak,
        bylo, ale dokladnie na drugim koncu miasta, tak naprawde wiecej
        wydalibysmy na bilety autobusowe/tramwajowe, zeby sie tam dostac,
        niz ta znizka :))) - to byl pierwszy niepokojacy sygnal ;) potem
        wpadl na pomysl, zebysmy poszli cos zjesc, wiec spytal czy jest
        gdzies bar mleczny, bo on zawsze w Warszawie w takim jada pyszne
        obiady za 3/4 zlote ... ok, znalazlam mu bar mleczny, postawil mi
        pierogi ruskie za 2 albo 3 zlote :) a potem sie ewakuowalam :)
        • kr_ka_11 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.07.08, 13:27
          no to weryfikuje to stereotypowa opinie jakoby to krakusy byly centusiami ;)
        • kr_ka_11 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.07.08, 13:29
          no to weryfikuje to stereotypową opinie jakoby to krakusy były centusiami ;)
        • maiwlys Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 08.07.08, 15:12
          sarawi napisała:

          > pierogi ruskie za 2 albo 3 zlote :) a potem sie ewakuowalam :)


          A pierogi ruskie są pyszne, jeszcze za taką cenę...a barach
          mlecznych najlepszych. Sama czasami jadam. Po co mam płacic za te
          same piergoi, albo gorsze 14 zł w restauracji skoro moge je zjeść za
          3 zł - a do skąpych nie należę.
          • morgen_stern Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.07.08, 11:31
            Taaa, randka w barze mlecznym to jest przeciez marzenie każdej
            dziewczyny, romantyczna atmosfera, piękne zapachy, no miód malina :P
          • khautala Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 01.01.12, 14:51
            W moim mieście otworzyli taki mały bar z przepysznym jedzeniem, gdzie za 4 zł jest duża porcja pierogów, a mała za 2 zł. Są przepyszne, w porze obiadowej mnóstwo ludzi tam przebywa i wcinając właśnie te tanie, pyszne pierogi. Pewnie gdybym krążyła po mieście z facetem i chcielibyśmy coś zjeść to bez problemu bym zaproponowała mu właśnie to miejsce "wiesz, chodźmy tutaj, są fantastyczne pierogi, duża porcja za 4 zł" i nie widziałabym problemu, gdyby to jakiś facet powiedział mi tak samo. W końcu nie umówiliście się wieczorem na romantyczną kolację tylko chodziliście po mieście i zgłodnieliście ;)
        • ursz-ulka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.02.10, 13:48
          no nie jest tak źle, największe asy by poszły do tesco i kupiły
          pierogi z tacki :))
      • maiwlys Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 08.07.08, 15:16
        j.bella napisała:
        > - pokazalam mu pierscionek zareczynowy jakiego oczekuje, a on omal
        nie dostal
        > palpitacji serca gdy spojrzal na cene.

        O jakże rozwaliło mnie zdanie "jakiego oczekuję". Może to raczej
        niech on się zastanowi czy chce być z babeczką, która leci na
        pierścionki zaręczynowe. A z innej beczki to może rzeczywiście
        pokzałaś mu taki za 7000 PLN, to wielu facetów dostałoby palpitacji
        serca.
        trzeba mieć niezły tupet żeby pokazywać jakiego pierścionka się
        OCZEKUJE, i jednocześnie dając do zrozumienia, że chce się zaręczyn.
        Jak nie zniżyłabym się nigdy do tego poziomu. Zero klasy;/
    • delayla Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.07.08, 13:23
      młody chlopak prosi w sklepie:
      - poproszę dezodorant "Strona ósma"
      - !?!?!?

      Chodziło mu o str8...
      • delayla Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.07.08, 13:33
        ok, tak to jest jak sie 2 fora naraz przegląda... :P
        sorka za poprzedniego posta

        O rany, poczytalam tu troche i...a ja myslalam że mój chlop jest skąpy :P.
        On tylko nigdy w zyciu by nie zaplacil za mnie w kinie/knajpie/gdziekolwiek,
        nigdy nie kupilby mi kwiatka (bo zaraz zwiednie) ani nic na przeprosiny.
        Ostatnio tylko poszlismy do skelepu a ja na wejsciu oswiadczylam,ze on placi,bo
        nie mam kasy (a miałam) to załapałam sie ten jeden raz na bluzczke i bieliznę...
        Zrobiłam tak, bo on cały czas niby narzeka, że ja płacę zawsze za wszystko (m.
        in. pigułki - żebym mu dała kiedyś receptę to on kupi...). na co ja mu powtarzam
        w kółko, że może być kwiatek od czasu do czasu, albo jakiś drobiazg.. to nieeeee
        Boze, co oni tak te swoje portfele kochają!?
        Już nie wspomnę, że jesteśmy studentami to wiadomo, że nie oczekuję brylantowej
        biżuterii, ale.. on dostaje co miesiąc na konto ok 1000zł (od rodziców i
        stypendium), a tyle ile uda mi się wyprosić... a to jednak zawsze ja wszystko
        stawiam...
        • rachela25 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 08.07.08, 16:05
          Moze słabe ale kolega kiedys chcial 20 zł za to że nas podrzuci do
          domu ( za taksówke płaciłam 12zł) kiedy mu powiedzialam ze taksowką
          taniej to z oburzeniem stwierdził,, a ty myślisz ze części sie nie
          zużywają, amortyzatory,olej ??? ,, i o ubezpieczeniu coś gadał.
          Druga historia że jak byłam w ciązy to poszłam z chłopakiem na usg ,
          złożyliśmy się na pół .... nie wiem moze dlatego że jego zoną nie
          jestem albo nie chciał tego dziecka
    • speedymika Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 09.07.08, 21:47
      moj maz:
      1. na poczatku naszego mieszkania razem bylam chwilowo bez kasy - zmiana pracy i
      przesuniecie przez to terminu wyplaty. wydzielal mi na sniadanie do pracy 60
      groszy na 2 kajzerki albo jak mi sie fajki skonczyly dawal 5 zl i mialam wybor
      kupic fajki albo sniadanie. motywowal to oszczednoscia
      w tym czasie chodzil po pracy na chinczyka, kurczaka z rozna itd.
      2. wychodzilam ze szpitala po poronieniu (na drugi dzien), wiadomo -
      lyzeczkowanie, cala obolala, zdolowana itd - stwierdzil ze ladna pogoda i
      pojedziemy tramwajem do domu...
      3. sobie kupowal ciagle jakies przysmaki typu serki drozsze, ale dla mnie
      standardowo tylko produkty marketowe.

      udalo sie go jednak z tego skapstwa wyleczyc, teraz juz mnie rozpieszcza, i
      zachowuje sie normalnie - i nie wychodzimy juz z knajpy jesli piwo sie okazuje 1
      zl drozsze niz przecietnie kosztuje....
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 10.07.08, 20:09
        gratuluje lecznia ja bym nie dała rady...
    • maladiablica1 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 10.07.08, 20:17
      Mój kolega z pracy pojechał z laska nad morze tylko na 4 dni bo
      laska nie miała siana na więcej dni a on by za nią nie zapłacił i
      dodam, że to nie była powierzchowna znajomość tylko jego stała laska
      • saint176 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.07.08, 19:46
        No i co w tym dziwnego ?
        A moze jego tez nie było stać ?
        Niestety laski ktore licza tylko na kasę facetów tez sie zdarzają i
        w tym ze nie dostają nie widze rzadnego skąpstwa.
    • monamamona Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 13.07.08, 11:15
      odprowadzałam kiedyś na pociąg nowo poznanego kolegę . Było to dosyć dawno ,
      przed erą wszechinternetu :)) więc poprosił mnie żebym napisała do niego list.
      Wyjęłam kartkę i długopis żeby zapisał mi adres. Zapisał i z ujmującym uśmiechem
      stwierdził że zachowa długopis żeby miał czym odpisać , hehehe, i od niechcenia
      dodał żebym do koperty nie zapomniała włożyć oprócz listu pustej koperty i
      znaczka żeby mógł mi odpisać :DDD
      • marmur-kova Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 23.03.09, 14:23
        Moj byly mial uroczy zwyczaj znikania w toalecie w restauracji zaraz po
        przyniesieniu rachunku....
    • Gość: jamnik-jak-parówka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: 77.223.217.* 13.07.08, 11:22
      Co się stało ? Piszcie moi drodzy :) Świetny wątek. Przeczytałem na
      raz.
      • jan-w Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 13.07.08, 11:31
        Od dłuższego czasu to kobiety są bardziej skąpe. Wątek w tej sytuacji skonał ;-)
        • kkokos Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 19.07.08, 15:27
          wcale nie skonał :)

          w pradawnych studenckich czasach wszyscy liczyliśmy każdy grosz,
          mimo to w gronie moich znajomych było normą, że jak ktoś akurat nie
          miał papierosów albo na papierosy, częstował się cudzymi na
          zasadzie "dziś ty, jutro ja". pewien sęp tylko się częstował,
          własnych nie miał nigdy. więc po pewnym czasie z papierosowej
          wspólnoty został wykluczony. gdy więc raz przyszedł z własnymi i to
          camelami, wywołał sensację i moi koledzy postanowili go opalić z
          całej paczki w ramach zemsty :) sęp, owszem, częstował chętnie -
          stołecznymi wyjętymi z drugiej kieszeni... ktoś nie wytrzymał i
          powiedział, że nie chce stołecznego, że chce camela, na co sęp bez
          skrępowania odparł "nie dam ci, przewidziałem to, że zlecicie się
          jak sępy"...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka