sylvinkabeauty
04.12.07, 10:18
Pewnie znajda sie tacy, którzy mojego problemu nie
zrozumieją...Powtarza się ta sama historia.Zbliża sie kolejny
Sylwek, a ja wciąż sama.I chyba sie nigdy nie zakocham.Cała moja
rodzina, znajomi, wszyscy sa sparowani...tylko ja sama:-(Już nie
wytrzymuję tych komantarzy!Te wszytskie imprezy na których tylko ja
jestem sama, to wymienianie składu przed imprezą:ktos i ktoś, ktoś i
ktoś......no i Ty oczywiście.Do tego co niektórzy już doszukują się
różnych podejrzeń, ze taka dziewczyna jak ja jest sama (nie
zamierzam tu sobie schlebiać, cytujkę tylko).I przyznam szczerze, że
samą już mnie denerwuje ten stan rzeczy.Na prawdę nie mam pojęcia
jak niektórzy mogą się tak szybko zakochiwać, wiązać.Ja nie potrafię!
Jednocześnie nie chce być już sama, ani wiązac się na dla świętego
spokoju.
Nie wiem czy ktoś mnie tu zrozumiał.Pokręcone to wszystko!