Dodaj do ulubionych

odnowiona znajomosc

10.12.07, 00:50
Odnalazł się mój były sprzed lat;) Oczywiście mamy rodziny, dzieci i
wspólmalzonków. Dodam, że to on mnie 'rzucił' x lat temu. Teraz
dzwoni, wysyła dziesiątki smsów i ukrywa sie przed zoną. Jestem
wredna malpą, ale wcale mi to nie przeszkadza:/ Cieszę się z tego,
że po tylu latach mamy mały flirt( mieszkamy 500 km od siebie, więc
raczej nie ma mowy o niczym więcej). Ja jednak, jak to malpa, mam
ochotę na dłuzszy flirt, który chciałabym w przmyślany sposób
kontynuaować - bawić sie trochę - on też. Pytanie: jak go powodzić
na sznurku , żeby mu się ciepło zrobiło na sam dźwiek mojego głosu?
Jakies rady? Powiedzieć mu wprost o co chodzi, raczej nie. Wolę się
na nim 'pastwić" do bólu;))-może to zemsta? Ale ma byc SŁODKA!!!!
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: odnowiona znajomosc 10.12.07, 01:15
      a co na to szanowny współmałżonek?..
    • jolanta.zielinska Re: odnowiona znajomosc 10.12.07, 02:32
      No i co? Po prostu Cie rzucil a Ty teraz po latach chcesz sie
      mscic??? A za co? Jesli dobrze rozumiem to szumne 'rzucenie' to po
      prostu zakonczenie zwiazku z jego strony. Wedlug Ciebie nie mial do
      tego prawa?
      No chyba ze masz po prostu ochote na filrt czy romans z bylym, to co
      innego.
    • qw994 Re: odnowiona znajomosc 10.12.07, 06:45
      Na ogół ludzie mądrzeją z wiekiem. Ale są wyjątki, jak widać.
      • mamulka9 Re: odnowiona znajomosc 10.12.07, 09:47
        qw994 a racja racja:)))
        pozniej beda płakac na forum jak im zle, bo zdradziły meza ale TO TAMTEGO WINA...one nie winne..brr
    • meira80 Re: odnowiona znajomosc 10.12.07, 10:46
      Ja mam stale w głowie listę z 10 "byłych" , (naogól platonicznych
      miłości) z którymi kompletnie urwał się kontakt a strasznie
      chciałabym ich kiedyś jeszcze spotkać żeby zobaczyli mnie TERAZ,jako
      nieco doroślejszą obobę niz wtedy, jako błaznowatą malolatę,
      imprezowiczkę w bluzeczce w kropki albo zaczytaną nastolatkę z
      idiotyczna grzywką (w zależności od etapu wczesnej młodości). I
      czasami łapię się na tym, że wyobrażanie sobie co by było gdybym
      akurat dziś spotkała kogoś ze "szczenięcych lat" ciagle wplywa na
      moje zycie
    • betakaroten1000 Re: odnowiona znajomosc 10.12.07, 12:35
      To ja rzeczywiście nic a nic nie zmądrzałam:)Dla mnie jasne jest, że
      ja nie zdradzę męża, ale nie wolno poflirtować? To taki powrót
      emocji sprzed 25 lat;) Mamy oboje prawie dorosle dzieci( 19 i 16),
      ustbilizowane życie i ochotę na przezycie czegoś sprzed lat. To
      prawda, odgrzewane kotlety nie smakują najlepiej, ale ja nie chcę,
      żeby on zapamiętał mnie jako "tę, którą rzucił". Wolałabym pokazać
      mu dzisiejszą twarz.
      I jeszcze jedno, dlaczego uważacie, że to ja jestem inicjatorem
      tej "zabawy"? Ja jedynie chcę wykorzystać to, do czego on mnie
      namawia, czyli flirt. A kiedyś naprawdę mnie skrzywdził:((
      Ja słyszalam, ze z wiekiem się dziecinnieje;))
      Pozdrawiam wszystkich dojrzałych! Cztrrdziestokilkulatka!
      • kitek_maly Re: odnowiona znajomosc 10.12.07, 12:59
        > A kiedyś naprawdę mnie skrzywdził:((

        i pielęgnujesz w sobie to uczucie przez 25 lat???????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka