88mlodziutka
21.12.07, 01:03
Jest mi bardzo smutno:( Nie będę się rozpisywać, nie będę zanudzać swoją długą
historią, których tu jest b. dużo. Powiem tylko, ze mój ponad czteroletni
związek chyba zaczyna się psuć i zaraz "zapłaczę się na śmierć":"( Zawsze
sobie wierni, ślub w planach, nie dopuszczałam złych myśli, nie wyobrażam
sobie życia bez Niego:( Proszę tylko, pocieszcie mnie jakoś:(((