Dodaj do ulubionych

jestem załamana

21.12.07, 01:03
Jest mi bardzo smutno:( Nie będę się rozpisywać, nie będę zanudzać swoją długą
historią, których tu jest b. dużo. Powiem tylko, ze mój ponad czteroletni
związek chyba zaczyna się psuć i zaraz "zapłaczę się na śmierć":"( Zawsze
sobie wierni, ślub w planach, nie dopuszczałam złych myśli, nie wyobrażam
sobie życia bez Niego:( Proszę tylko, pocieszcie mnie jakoś:(((
Obserwuj wątek
    • pawel1940 Re: jestem załamana 21.12.07, 01:09
      Bedzie dobrze <glaszcze>

      :-)
      Naprawde :-).
      • 88mlodziutka Re: jestem załamana 21.12.07, 01:13
        Naprawdę??? Powiedział mi dziś rano kilka bardzo przykrych rzeczy, o których
        nigdy nie wspomniał, a potem mówił, ze kocha, że chce być ze mną. A powiedział
        to tak bez powodu i co gorsze, ja mu napisałam, że go kocham i się nie mogę
        doczekać aż sie spotkamy, a on wyskoczył nie wiadomo z czym:( Nigdy tak nie
        mówił, dla mnie to jest szok? Nie wiem, nie wiem, kurcze cierpię:(
    • kitek_maly Re: jestem załamana 21.12.07, 01:13
      będzie dobrze. najpierw będzie straaaasznie i bez sensu, ale na
      pewno się podniesiesz i spotkasz niejednego faceta, z którym będzie
      Ci tak samo super a może o niebo lepiej?.. ;-))

      poza tym, nic nie jest jeszcze przesądzone, może się wszystko
      ułoży.. :-)
    • 88mlodziutka Re: jestem załamana 21.12.07, 01:19
      A ja nie chcę innego. Mam tylko 19 lat, zaczęłam z nim być jak miałam 15,
      wszystko i wszędzie robiliśmy razem. Jemu to pasowało, on tak chciał, ja kiedyś
      byłam inna. On walczył o mnie ze 3 lata zanim zaczęliśmy się spotykać. Może to
      tylko jakiś kryzys, ale ja bardzo cierpię. Planowaliśmy ślub jeszcze w 2008r.
      Rozmawiałam z nim i on się zachowuje normalnie, tuli się do mnie, ślicznie mówi
      jak wcześniej, ale to co mi powiedział rano to tak 1 raz i bardzo boli, ale
      może po prostu wyrzucił z siebie co go we mnie denerwuje przecież ja tez tak mam
      tylko o tym nie mówię, przecież nikt nie jest idealny. Może tylko miał zły
      dzień... Ehhh... Pocieszam się
      • kitek_maly Re: jestem załamana 21.12.07, 01:26
        różnie to bywa.
        czasem się człowiek wkurzy, nie pomyśli i coś chlapnie i zrani tym
        najbliższą osobę nawet nie zdając tego sobie sprawy.
      • 81mermaid Re: jestem załamana 21.12.07, 01:27
        Dziewczyno ty masz 19 lat i jeszcze duzo przezyjesz i takich gosci bedziesz
        miala z kilku.Nie przesadzaj ale rozumiem ta mlodziencza histerie-myslalam ze
        nie bede mogla,umiala byc z kims innym ale jak widac mozna.Moj maz jest z kolei
        3 facetem co mi sie oswiadczyl wiec nie przejmuj sie i zajmij sie czyms byle bys
        nie skupiala sie tylko brnij dalej bedzie dobrze.
        • 88mlodziutka Re: jestem załamana 21.12.07, 01:40
          Kilku takich z którymi będę po cztery lata? Z którymi będę planowała ślub, do
          których rodzice będą mówili Zięciu:) Nie, nie... Ja muszę być z Nim.
          Powiedziałam, ze nie będę zanudzała swoją historią i nie będę, ale jakoś humor
          mi sie na razie troszkę poprawił. Uśmiecham się kiedy ktoś pisze, ze jeszcze
          ktoś inny będzie w moim życiu, bo dla mnie to jakaś abstrakcja. Rano pewnie znów
          będę załamana, ale naprawdę dziękuję Wam za odpowiedzi:*
          • figgin1 Re: jestem załamana 21.12.07, 10:02
            Tak, właśnie takich. I lepszych. Bez urazy, ale jesteś za smarkata by mówić o
            ślubie.
      • figgin1 Re: jestem załamana 21.12.07, 10:00
        O rany dziecko, ciesz się. 19 lat, twój pierwszy facet, ślub... Koszmar! Chcesz
        całe życie jednego faceta? Całe życie wszystko robić z nim razem? Dostałaś dar
        od losu, wykorzystaj go mądrze.
    • kitek_maly Re: jestem załamana 21.12.07, 01:37
      skoro nie chcesz nikogo innego a powodem Twojego doła jest to, że
      facet w zdenerwowaniu powiedział coś niemiłego.. to mi się wydaje,
      że troszkę tragizujesz ;-)
      głowa do góry!
      • 88mlodziutka Re: jestem załamana 21.12.07, 01:44
        Mam właśnie nadzieję, ze masz rację. Tylko, ze 4 lata to jest długo i to dla
        mnie pierwsze aż tak przykre doświadczenie w tym związku. Dlatego mam takiego
        doła. Dziękuję:*
        • pawel1940 Re: jestem załamana 21.12.07, 01:48
          Jedno powiem, niezalezie czy w ta czy w ta - bedzie dobrze. Los rozne plata
          figle. Jesli dane Wam byc razem to bedziecie, od Was zalezy czy dlugo i
          szczesliwie. Jesli nie dane to spotkasz w zyciu jeszcze duzo szczescia. Glowa do
          gory :-).
        • gixera Re: jestem załamana 21.12.07, 09:42
          Po ślubie będzie jeszcze gorzej, bo wtedy ludzie mówią o wszystkim
          bez skrępowania.
      • pawel1940 Re: jestem załamana 21.12.07, 01:48
        O, tez uzylas zwrotu glowa do gory :D
        • kitek_maly Re: jestem załamana 21.12.07, 01:57
          tak ;-) i byłam pierwsza ;-P
          • wielo-kropek Re: jestem załamana 21.12.07, 02:23
            Ja daleko jestem. Niech tam twoj pocieszyciel ciebie pociesza.
            Jezeli tego nie robi to moze faktycznie wasz zwiazek sie sypie.
    • modliszka24 Re: jestem załamana 21.12.07, 09:46
      sa rozne chwile w zwiazkac ja przeszlam ich duzo a jednak wciaz jestem ze swoim
      partnerem pewnie to tylko chwilowe a Ty sie niepotrzebnie zamartwiasz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka