woleciebie
06.01.08, 17:01
Zachowuje sie paskudnie i mnie szantazuje. Przecietnie kochamy sie
raz dziennie i twierdzi, ze na wiecej nie ma ochoty albo, ze ja boli
glowa.
Jak probuje ja namowic, to stwierdza, ze po slubie bedziemy sie
kochac czesciej i ze, sie do mnie wprowadzi i bedzie chodzic nago po
mieszkaniu i jesli bede mial ochote to bede sie mogl z nia kochac
kiedy zechce...
Stwierdzam, ze to nie fair zagrywka. W ogole zastanwiam sie czy jej
ufac... Inna sprawa, ze zrozumialem ze jest nieczula na moje
potrzeby.
Poradzcie :)