passion.fruit
12.01.08, 21:14
pewnie takich wątków było tu tysiące,wiem.
ale dziś mi jakoś wyjątkowo smutno i potrzebuję się wygadać, a przecież jestem
silną kobietą, której tak dobrze w pojedynkę, więc zostaje mi forum.
nie dobrze. wręcz przeciwnie- paskudnie.
nie wiem, co ze mną jest nie tak- nie straszę chyba wyglądem (choć zdaje sobie
sprawę z tego, że do kategorii tych, za którymi oglądają się na ulicach nie
należę), jestem inteligentna, uśmiechnięta, towarzyska, opiekuńcza i
odpowiedzialna. I do tego umiem gotować;)-
A jednak w moim życiu, w kwestiach prywatnych, ciągle pod górę (i uprzedzając
pytania- nie jestem kobietą, która wszystko w życiu postawiła na karierę).
i strasznie mi z tym ostatnio źle: bardzo zazdroszczę tym, które trzymane są
za rękę,które są obdarowywane pocałunkami,które są po prostu kochane..
bliskości drugiego człowieka brakuje mi okropnie.
i stąd moje pytanie: czy jest na to jakiś złoty środek..?