prom_do_szwecji 21.01.08, 15:35 czy umiecie poprosić faceta o pieniądze? Mi jakoś ciężko idzie...A podobno kobiety leca na kasę... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iberia.pl Re: facet a kasa 21.01.08, 15:40 prom_do_szwecji napisała: > czy umiecie poprosić faceta o pieniądze? Mi jakoś ciężko idzie...A > podobno kobiety leca na kasę... ale w jakiej konkretnie sytuacji? Na moje szczescie nie musialam nigdy faceta o kase prosic, no chyba, ze akurat mi braklo gotowki a nie mozna bylo karta placic itd. Ale tak, zeby poprosic na nowe buty to mi sie nie zdarzylo :-). Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 15:42 Kiedys nie bylo takich problemow.. byo wiadomo ze facet i tyle.. ale obecnie.. fjuuuu czasami az sie walczy nad rachunkiem Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: facet a kasa 21.01.08, 21:34 kontik_71 napisał: > Kiedys nie bylo takich problemow.. byo wiadomo ze facet i tyle.. ale obecnie.. fjuuuu czasami az sie walczy nad rachunkiem a przepraszam bardzo bo to jakas aluzja zalatuje:-P p.s dobrze, ze wrociles-stesknilam sie za Toba :-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 15:43 bardziej mi chodzi o takie sytuacje - zapłaciłam czynsz i rachunki i musze mu powiedziec, ze ma mi oddać połowe. Odda na bank bez mrugnięcia okiem, ale ja łaze i łaże w kółko, żeby mu o tym powiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 15:44 Ale w czym problem? Wlasnie Ty nie powinnas miec z tym problemu.. bo to jest nowoczesny sposob... a poza tym nie prosisz o zapomoge.. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 15:49 ja to wszystko wiem. Ale wiedziec i robić to dwie rózne sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 15:53 Komplikujesz sobie... wiesz o tym. :P Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 15:56 w końcu mu mówię, ze jest mi coś winien i dostaje swoja kasę w pieć minut i nie komplikuje, tylko mam poczucie utraty niezależności ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 15:57 No wlasnie o tym mowie.. do calkiem zwyklego rozliczenia podczepiasz kwestie niezaleznosci.. Gdybys nie zarabiala i byla na jego utrzymaniu to bylbym w stanie zrozumiec.. ale Ty sie chcesz tylko rozliczyc i dostac co Twoje Odpowiedz Link Zgłoś
lumpeksiara81 Re: facet a kasa 21.01.08, 15:46 Może na przyszłość się podzielcie, że np. Ty płacisz czynsz, a on rachunki, jedzenie na zmianę itd? Żeby uniknąć "proszenia"? Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 15:48 czasami jak ide na pocztę to zapłace i czynsz i przy okazji wszystko inne. Czasami sa takie momenty, kiedy ja mam wiecej czau i częsciej robię zakupy. Trudno wprowadzić taki sztywny podział... Odpowiedz Link Zgłoś
lumpeksiara81 Re: facet a kasa 21.01.08, 15:51 Ale nikt nie mówi o sztywnym podziale, może być "mniej więcej". Albo - jeśli Ty masz więcej czasu na zakupy, rachunki itd.- niech on przelewa na Twoje konto co miesiąc określoną kwotę (połowę rachunków, czynszu, kosztu jedzenia itd.). To dziwne, że nie ustaliliście tego rodzaju zasad, kiedy razem zamieszkaliście. > czasami jak ide na pocztę to zapłace i czynsz i przy okazji wszystko A ja myślałam, że jeszcze tylko emeryci płacą rachunki na poczcie. ;- ) Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 15:52 Albo niech zaliza wspolne konto na takie rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 15:54 bo oboje mamy wolne zawody. Nigdy nie wiadomo które z nas bedzie kiedy miało czas. Mozemy ustalić, ze ja robię zakupy, a na drugi dzień okaze sie, ze pracuje przez tydzień do 22 i nie mam szans nic zrobić. Nie jestem w stanie przewidziec tego wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
lumpeksiara81 Re: facet a kasa 21.01.08, 15:55 To najlepsze będzie rozwiązanie zasugerowane przez kontika - wspólne konto na wydatki domowe Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 15:58 I oczywiscie dwie karty bakomatowe do tego konta... Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 15:58 juz widzę jak mój chłop po koncercie leci do banku, żeby tipy wpłacić na wspólne konto ;))) nie bedzie mu sie chciało, bo on nie rozumie w czym mam problem Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:02 W sumie to sie mu nie dziwie, ze nie rozumie.. tez mialbym z tym problem.. Od czego sa stale przelewy z konta na konto? Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 16:07 Kontik, to Polska...Za większość koncertow płaci się gotówką a nie przelewem... czyli Prom musiałby wziać własną gaże i pomaszerować do banku żeby wpłacić na konto. Za bardzo skomplikowane Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:08 Znaczy sie, trzyma w skarpecie? W koncu kiedy wplaca ta kase.. a stale polecenie przelewu zalatwia sprawe pamietania i czas una przelanie kasy Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 16:12 żyje z niej. Pieniadze do życia służą Odpowiedz Link Zgłoś
lumpeksiara81 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:15 Czy to oznacza, że Prom trzyma w skarpecie tysiące złotych?? Jeżeli tak, to powinien jak najszybciej się od tego odzwyczaić. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:16 Promowa moze mu da druga skarpete na wydatki domowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
lumpeksiara81 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:17 O tak. Powinni mieć wspólną wydzierganą na ten cel! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:18 NIeee.. bo sieokaze. ze Prom nie ma czasu na dzierganie gdy wraca z koncertu.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 16:18 słuchajcie, pozwolicie, ze nie będe publicznie mowic, czy mój chłopak trzyma pieniądze w skarpecie, inwestuje w złoto, akcje czy nieruchomości Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 16:19 własnie nie. Wy uznaliście pewne rzeczy za pewnik i zrobiliscie sobie miłą zabawe. Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:20 Wyciagnelismy jedynie wnioski z Twojej wypowiedzi.. bo jesli nie trzyma w skarpecie to ma konta, jesli ma konto to moze przelac pieniadze na inne.... :P Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 16:23 fajna ta działka, którą mój facet kupił miesiąc temu co? Tylko mu konto opustoszało niestety....:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:24 Niestety nie wiem o jak dzialke chodzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 16:24 o, to złe wnioski wyciągnąłeś ;P związane z niemożnością przelewu. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpeksiara81 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:24 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=74674607&a=74675932 Sama nam powyżej zasugerowałaś, że nie trzyma na koncie. W wypowiedzi dwie niżej pod nią napisałaś z kolei, że "żyje z tej kasy", co oznacza, że nie kupuje za nią sztab złota - byłoby trudno za to kupić bułkę. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 16:27 jakiś miesiac temu kupił działkę i niekoniecznie mu sporo na koncie zostało. A z tego, co zarobi teraz rzeczywiście przeznacza na życie Odpowiedz Link Zgłoś
lumpeksiara81 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:21 Przecież sama z tym "wyskoczyłaś", kiedy zaproponowaliśmy rozwiązanie tak proste, dobre i skuteczne jak wspólne konto. Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: facet a kasa 21.01.08, 15:48 prom_do_szwecji napisała: > czy umiecie poprosić faceta o pieniądze? Mi jakoś ciężko idzie...A > podobno kobiety leca na kasę... tzn. czy umiem powiedzieć facetowi, zeby oddal mi moje pieniądze? tak. prosić by mi dał na moje zachcianki, na które mi się nie chciało zarobić- nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpeksiara81 Re: facet a kasa 21.01.08, 15:52 A co w sytuacji, gdy Twój partner/mąż zarabia 5x więcej od Ciebie i chce np. kupić Wam wakacje na Mauritiusie, a Ciebie stać tylko na Bałtyk - pojechalibyście nad Bałtyk, czy "skorzystałabyś z jego pieniędzy"? Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: facet a kasa 21.01.08, 15:58 lumpeksiara81 napisała: > A co w sytuacji, gdy Twój partner/mąż zarabia 5x więcej od Ciebie i > chce np. kupić Wam wakacje na Mauritiusie, a Ciebie stać tylko na > Bałtyk - pojechalibyście nad Bałtyk, czy "skorzystałabyś z jego > pieniędzy"? jakby chłopak chciał mi zrobic przyjemność i zaproponował (NIE JA PROSZĘ, TYLKO ON PROPONUJE) to moze bym się zgodziła, choć pewnie bym sie głupio czuła. Ale jesli wolałby sobie kupić jakiś fajny samochód/działkę/przeputać w kasynie, to z przyjemnością bym pojechała nad bałtyk :) Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: facet a kasa 21.01.08, 16:03 lumpeksiara81 napisała: > A co w sytuacji, gdy Twój partner/mąż zarabia 5x więcej od Ciebie i > chce np. kupić Wam wakacje na Mauritiusie, a Ciebie stać tylko na > Bałtyk - pojechalibyście nad Bałtyk, czy "skorzystałabyś z jego > pieniędzy"? a w sumie z bałtykiem pojechałaś :) zimny, brudny, drogo, bez pogody i wrzeszczące matki z dziećmi. już lepiej jeziorka jakieś czyste z grupą znajomych lub ma ukochana chorwacja :) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: facet a kasa 21.01.08, 16:01 Ja czekam, aż M. się upije i podstępem kradnąc Mu kasę szaleję w sieci płacąc rachunki za prom, za prąd znaczy. No weź, Promyk, bo Cię wiesz co! ;))) Mówisz: rachunki tyle i tyle czyli widzę zaraz od Ciebie, Malutki, tyle i tyle. I dalej piłujesz paznokcie. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: facet a kasa 21.01.08, 16:13 Nigdy mi się nie zdarzyło prosić jakiegoś faceta o pieniądze. Nawet jeśli chodzi o pożyczki (no prócz mojego). Za to kilku panów prosiło mnie o kasę. Pożyczali. Z tego powodu z dwoma nie mam już kontaktu. Powinni być na liście dłużników. Od tamtej pory nie pożyczam. Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: facet a kasa 21.01.08, 16:16 Nigdy w życiu!! Jak coś chciałam to mówiłam słodko "kochanie, kup Mi to"... obecnie jestem w związku, z którego nie czerpię rzadnych satysfakcji materialnych. On ma miliony na koncie, a nie kupuje Mi nawet kwiatków, nie mówiąc już o brylantach... a mimo to jest Mi z nim najlepiej na świecie :) Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 16:17 tu o rachunki za wspólne życie chodzi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally edit... 21.01.08, 16:25 dopiero teraz doczytałam... W takim przypadku połóż mu rachunek w widocznym miejscu, niech sam zobaczy. Faceci działają prosto. Im trzeba powiedziec, pokazac konkretnie, czarno na białym, a nie bawić się w zgaduj o co Mi chodzi, bo nigdy na to nie wpadną... Odpowiedz Link Zgłoś
lumpeksiara81 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:20 > On ma miliony na koncie, a nie kupuje Mi nawet kwiatków, nie > mówiąc już o brylantach... Szkoda, bo kwiatki od ukochanego to fajna sprawa. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: facet a kasa 21.01.08, 16:26 No.... tym bardziej, że dziś mam imieniny Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: facet a kasa 21.01.08, 16:26 A co? Rączka mu uschnie jak Ci wiechcia kupi??? Odpowiedz Link Zgłoś
lumpeksiara81 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:27 Pewnie naruszy jej niezależność tym zakupem. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: facet a kasa 21.01.08, 16:30 No cóż, kobiety same sobie zgotowały ten los. Odpowiedz Link Zgłoś
pigwaa Re: facet a kasa 21.01.08, 16:20 Oj, bo on jest artysta a artyści żyją ponad jakieś czynsze, prądy i gazy:) Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:21 Taaa.. byle na gorzalke wystarczylo.... nie wiem dlaczego, ale nie lubie artystow... Odpowiedz Link Zgłoś
pigwaa Re: facet a kasa 21.01.08, 16:26 Aż tak to bym się nie zagalopowała. Artyści rózni są ale wielu jest takich no... fruwających nieco w obłokach, żyjących ponad ziemskimi potrzebami. Trudno mito określić. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 16:22 napisałam, ze jak zapłace rachunki i mówię, ze ma mi oddać to dostaję kaskę bez problemu. Tylko mi głupio o tym mówic. Nigdzie nie napisałam, że ktos jest na moim utrzymaniu Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 16:23 Gdyby byl na Twoim utrzymaniu to nie mialabys teraz problemu :) Odpowiedz Link Zgłoś
pigwaa Re: facet a kasa 21.01.08, 16:23 A tak poważnie to może właśnie być takie lekkie traktowanie spraw finansowych. Spójrz jak się "prowadzi finasowo" i może będziesz mieć odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
pigwaa Re: facet a kasa 21.01.08, 16:29 No wiesz... takie tam: na co wydaje, na co chętniej na co mniej chętnie, czy sprawdza w supermarkecie ceny, czy pożycza kasę jak nie ma, czy swoje rachunki telefoniczne płaci w terminie Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 16:31 ale on nie ma problemu z oddawaniem mi kasy albo płaceniem za zakupy. To ja mam problem, zeby mu o tym powiedzieć PS: On płaci rachunki w terminie, ja natomiast nigdy, bo zapominam ;( Odpowiedz Link Zgłoś
pigwaa Re: facet a kasa 21.01.08, 16:35 To w takim razie to ty jesteś artystka:) Ale tak z dośiadczenia: to kwestia przyzwyczajenia. On przecież, nie pomyśli że jestes materialistka. Są ustalone reguły i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
pustynna_roza Re: facet a kasa 21.01.08, 17:06 a ja myslalam ze Ty z Nim juz zerwalas, pisalas niedawno o swojej decyzji, co sie stalo?....chyba nie masz z Nim zycia uslanego rozami.... Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 17:09 pisałam, ze się przymierzam. Pogadaliśmy i się bardzo dużo zmieniło. Na jak długo to nie wiem. Różami, ani pustynnymi ani innymi życia usłanego nie mam. Ale nie przypominam sobie, zeby jakiś facet był kiedykolwiek dla mnie lepszy. Ale ideałem nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
pustynna_roza Re: facet a kasa 21.01.08, 17:25 prom_do_szwecji napisała: > pisałam, ze się przymierzam. Pogadaliśmy i się bardzo dużo zmieniło. > Na jak długo to nie wiem. Różami, ani pustynnymi ani innymi życia > usłanego nie mam. Ale nie przypominam sobie, zeby jakiś facet był > kiedykolwiek dla mnie lepszy. > Ale ideałem nie jest Aha;-) no to zycze powodzenia, a co do Twojego pytania to rzeczywiscie glupio prosic o kase za czynsz kiedy on mieszka w Twoim mieszkaniu i tez pewnie bym miala z tym problem..... Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 17:26 bo to z jednej strony oczywiste, ze płaci i niby skąd ma wiedziec, ze ja zapłaciłam rachunki jak mu o tym nie powiedziałam. Ale weź i powiedz Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 17:33 To on nie wie, ze zaplacilas? Prom please... naprawde chcialbym miec takie problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 17:36 przecież cały czas o tym mówimy...tylko ty mi ze skarpetą wyjeżdżasz zamiast słuchać Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 17:38 Ale wczesniej nie napisalas o tym, ze on tego nie wie... Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 17:40 przecież pisałam, ze mi trudno prosić o kasę za rachunki. To skad miałby o tym wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 17:40 Znaczy, ze nic jeszcze nie ustaliliscie i on nie wie, ze ma sie dokladac do zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 17:44 ustaliliśmy. Wie, że ma sie dokładać do życia. To chyba oczywiste. Ale nie wie kiedy ja płace rachunki, kredyt za mieszkanie itp bo nie ogarnia rachunków. Jak mu mówię, że zapłaciłam i że jest mi ileś winien, to dostaje pieniądze bez problemu. Tylko mi głupio mówić o pieniądzach, bo sie czuje jakbym nie radziła sobie w życiu. Połaże z dzień zanim wydusze, ze ma u mnie długi. Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 17:46 To ustalcie dzien wyplaty.. niech to bedzie np 15 kazdego miesiaca.. tyle chyba jest w stanie ogarnac? Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 17:49 o Jezu nie...to wtedy ja będe musiała pamiętać o rachunkach. Bo jak zapomne i prąd nam odetną, to poczuje się jak wykorzystywaczka ;) A na powaznie: Prom chyba coś załapuje, że mam problem z mówieniem, bo sie zaczyna pytać regularnmie czy mam jakąś kase albo mi gdzieś zostawia w domu zanim pójdzie do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 17:50 Zdecydowanie macie za malo powaznych problemow.. za dobrze Wam... Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 17:52 Wyslij mu list... tylko nie Poczta bo dojdzie za jakies 2-3 miesiace :) Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 17:55 zjadłby mnie za to, ze mu nie ufam i nie jestem szczera a doskonale wiesz, że ja cięzkostrawna jestem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 17:57 To w sumie juz teraz ma powod do uczty.. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 18:10 nie, własnie wyje od rana, bo sie nowych piosenek uczy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 19:06 ale mieszkanie obok mnie już tak ;) Odpowiedz Link Zgłoś
beau13 Re: facet a kasa 22.01.08, 01:42 jejku, to Wy nie rozmawiacie nt tego kto i jak płaci rachunki? wydaje mi się, ustalenie spraw finansowych to jedna z istotniejszych kwestii w związku, przynajmniej nie ma niedomówień i problemów później, Odpowiedz Link Zgłoś
rybak24 Re: facet a kasa 21.01.08, 17:12 Umarłabym ze wstydu prosząc go wprost. Na takim etapie związku jestem ze nie wyobrazam sobie. W ogole to ponizające wydaje mi sie. Kazdy powinien wiedziec na co go stac i czego ewentualnie odmówić. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 17:16 mówimy tu o rachunkach za wspólne mieszkanie. Odmówic sobie zapłacenia za prąd czy za czynsz raczej trudno Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: facet a kasa 21.01.08, 17:39 raczej nie musiałam, jego kasa wpływała na moje konto:P Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 17:40 a ta to się zawsze umie ustawić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 17:41 To sie nazywa "miec zdrowe podejscie do zycia":) Lacido nie miala faceta z kasa w skarpetce :P Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 17:45 a co ty tak z tą skarpetką ciągle wyjeżdżasz? Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: facet a kasa 21.01.08, 17:46 Bo caly czas mam przed oczymi nowa reklame w ktorej skarpety wylatuja przez okna :) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: facet a kasa 21.01.08, 23:08 a mnie sie podoba ta ze złota rybką :) gdzie facet po niespełnionym życzeniu wylewa trochę wody a potem straszy kotem :) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: facet a kasa 21.01.08, 23:06 kasy to ona za dużo nie miał a w skarpetkach co najwyżej dziury :) Odpowiedz Link Zgłoś
nadinka_nadinka Re: facet a kasa 21.01.08, 18:36 Nie mam problemu. Mówię, że zapłaciłam tyle i tyle za to, a ty płacisz tyle za to. Albo wysyłam do sklepu z listą zakupów itd. To nie jest proszenie tylko współudział w gospodarstwie domowym :D Nigdy nie chciałabym być, w sytuacji, że nie zarabiam i nie mam żadnego źródła utrzymania i muszę prosić o 5 zł. na przysłowiowe podpaski. Upokarzające to musi być strasznie, ale niezbadane są wyroki boskie.. Odpowiedz Link Zgłoś
agaoki Re: facet a kasa 21.01.08, 19:04 my mamy wspólne konto i pieniądze są wspólne. to ja zajmuję się robieniem codziennych zakupów i płaceniem rachunków, więc kiedy potrzebuję na to pieniędzy, to po prostu biorę. ale potem zawsze mówię mężowi, że dzisiaj płaciłam rachunki i wydałam tyle a tyle. z codziennych zakupów się nie "spowiadam", i tak przecież widzi, co kupuję i ile. podstawowe kosmetyki kupuję sobie bez informowania męża, no bo bez przesady. jak chcę kupić coś ekstra - ciuch, buty, perfumy, to wtedy pytam męża, czy mogę. najczęściej i tak się zgadza i gdybym nie spytała, to by się nie gniewał, ale wolę pytać. ale czasami kupię sobie coś i mówię mu dopiero po fakcie. różnie to bywa, jednym słowem. ja nie jestem rozrzutna, mąż o tym wie i ma do mnie zaufanie. ja do niego zresztą też. w ogóle nie kłócimy się o pieniądze. jeśli już, to dyskutujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: facet a kasa 21.01.08, 19:13 Prom, badz milsza dla niego. On ci sam ja da, no, chyba ze straszna sknera z niego. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 21.01.08, 19:17 jestem dla niego miła i nie załuje ani nie oszczędza na mnie. mam tylko powiedziec, a mi głupio Odpowiedz Link Zgłoś
pustynna_roza Re: facet a kasa 21.01.08, 21:23 No nie, ponad sto wpisow i nikt Prom nic sensownego nie doradzil ...... Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: facet a kasa 22.01.08, 21:17 Doradzenie nawet najlepsze nic jej nie pomoze czy cos zmieni. Pasowaloby jej kasy troche podrzucic. Kto bylby chetny to zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 23.01.08, 13:57 aleś wymyślił. Nie o to tu chodzi, bo na brak kasy nie narzekam. Tu o zasadach mówimy Odpowiedz Link Zgłoś
disa Re: facet a kasa 23.01.08, 14:11 na szczęście jestem samowystarczalna w 100% a jedynym mężczyzną który robi mi drogie prezenty jest mój Brat ;] ale wolałabym chyba nie jeść i się nie ubierać niz poprosić mężczyzne o pieniądze (mąż i wspolny dom itd to co innego) Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 23.01.08, 14:15 ja tez sobie nie wyobrazam, ze prosze o kase na ciuchy. chociaz to wspolny dom Odpowiedz Link Zgłoś
disa Re: facet a kasa 23.01.08, 14:32 ee jak wspolny dom to drzyj ;D to naturalne, ze tez ma kupowac ;] i ma Cię rozpieszczac ;] ja od swojego wczoraj dostalam BEZCENNE 3 zarowki ;D czyli po 1.5tygodnia mam swiatlo w lazience hihihiihhihi i jeszcze wymienil ;D Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 23.01.08, 14:37 to nawet nie tak, ze jest skapy. Bo nie jest. Tylko ja sie zbieram całymi dniami żeby powiedziec, ze jest mi winny iles tam za rachunki. Nie dlatego, ze on robi problemy tylko dlatego, ze ja się wstydzę mówić...wiem, ze to głupie Odpowiedz Link Zgłoś
disa Re: facet a kasa 23.01.08, 14:43 no co Ty kładziesz mu rachunki na stoliku przed nim i mówisz "jak dorzucisz swoją działkę to Ci zrobię.... obiad" ;D nie ma co sie wstydzić ;] a na poważniej -chociaż wersja numer 1 też jest dobra ;] Połóż rachunki w widocznym miejscu (najlepiej zrób zakupy kup coś co on lubi i AKURAT tę rzecz połóż na rachunkach –pivo, batonik, chipsy…) mężczyźni to grzebacze zobaczy papiery to weźmie do łap ;] a jak się zapyta czy ma Ci coś dorzucić powiedz „o mił by było z Twojej strony” ;] Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: facet a kasa 23.01.08, 14:52 obiad u mnie w domu facet robi bo uważa, ze ja kiepsko gotuje. Co jest nieprawdą zresztą ;) Pogadałam z nim, ze mi wstyd mu mówić, że jest mi winien kase. I wczoraj sam wygrzebał z szuflady rachunki i zapłacił. A potem zrobił zakupy... Mnie głupio mówić o kasie, bo mi sie wydaje że automatycznie staje się taką zależną kobietą - bluszczem ;))) lata wojującego feminizmu ze mnie wychodzą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
disa Re: facet a kasa 23.01.08, 14:54 ej mieszkacie razem... więc to normalne, że sie dzielicie rachunkami Ty nie jesteś bluszczem, ani sponsorem więc oddychaj spokojnie ;] rachunki i dzielenie sie nimi to ludzka rzecz ;] Odpowiedz Link Zgłoś