Dodaj do ulubionych

Bezwstyd bezmiłości

06.02.08, 10:42
Zażenowanie jest fundamentem intymności, która wymaga i wstydu, i
stopniowego, nieśpiesznego z niego rezygnowania. polecam ciekawy
artykuł na stronie internetowej Charakterów w zakładce Miłość
Przyjaźń Podaję link
www.charaktery.eu/
Obserwuj wątek
    • leo-07 Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 10:45
      polecam też inne ciekawe artykuły z tego działu
      www.charaktery.eu/
      • orellanina Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 10:56
        tego typu pulikacje, a zwlaszcza te "charakterow" sa tylko
        szkodliwe.
        Uczucia to jest cos duzo glebszego, niz oni tam pisza. te wiedze, co
        jest dla nas najlepsze, kazdy ma w sobie. przejrzalam te artykuliki.
        ich lektura kaze szukac w sobie na sile czegos, co wcale istniec nie
        musi. "Zlapalas faceta - trzymaj go na sile!" "szukaj innych odcieni
        milosci" eeee. bzdury. a potem humory i pmsy.
        • leo-07 Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 11:10
          trafiłaś w sedno ....te (jak nazywasz) artykuliki nie mówią że
          uczucia to coś banalnego i płytkiego Własnie dlatego że człowiek
          jest tak skąplikowany psychicznie są one głebokie nie należy
          ignorować wiedzy psychologicznej.... nie wszystko przecież wiemy o
          sobie....nie musisz na siłę szukać w sobie czegoś czego tam nie ma.
          Wiedza która jest w nas często jest przd nami zakryta i po to są
          inni żeby nam ją uswiadomić taki jest sens psychologii (i innych
          nauk o człowieku i jego zachowaniu, funkcjonowaniu w grupie itp.)Nie
          bój się wiedzy korzystaj z niej krytycznie .....i nic na siłę !!!!

          tym razem polecam Słuchanie całą osobą w zakładce Codzienność

          www.charaktery.eu/
          • orellanina Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 11:18
            problemem jest to, ze tylko nieliczni polscy pycholodzy maja w sobie
            pokore i przyznaja, ze nie sa w stanie ogarnac calego czlowieka - sa
            na tyle duzi, zeby umiec przyznac, ze cos jest wieksze od nich.

            ja sie nie boje wiedzy. smieszy mnie zamykanie ludzi w schematy
            zachowan.

            a jacy w tych charakterach" profesjonalisci mozna ylo niedawno sie
            przekonac, kiedy opublikowali jako naukowa teorie, brednie osoby,
            ktora z nich zakpila.
            • leo-07 Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 11:41
              masz na myśli tą listopadową prowokację...ale jak wiesz prowokacja
              jest oparta na bardzo niskich przesłankach Z tego też powodu jest
              ona możliwa szczególnie w naukach które wciąż się rozwijają (ale nie
              tylko) a do takich należy psychologia Jeśli więc naukowiec pod
              preytekstem naukowości zamieszcza swój artykuł, który jest absolutną
              brednią to przede wszystkim (w czsopismie popularnonaukowym)zakpił z
              czytelników !!!! i to nie jest rzecz oryginalna bo manipulacją i
              prowokacją posługuja się nie tylko politycy (z definicji) ale
              niestety także naukowcy Po to by zyskać rozgłos, kogoś
              skompromitować z niskich pobudek....ale to nie przesądza o wartości
              całej wiedzy psychologicznej z powodu jednego
              manipulatora/prowokatora

              www.charaktery.eu/
              • orellanina Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 11:49
                w powaznym srodowisku to NIE MIALO PRAWA SIE ZDARZYC!

                zenada! znam troche ten swiatek i wiem, ze szanujacy siebie i swoja
                wiedze omijaja charaktery z daleka.
    • funny_game Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 11:23
      Co to jest bezmiłość?
      • orellanina Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 11:33
        bezmilosc - hehehe
        no wlasnie - i taki nowotwor jezykowy wali psycholog!

        wiecej pozytku dalyby w okresie rozbudzania porady seksuologa, ktore
        pokierowalyby mlodych kochankow w swiat zmyslow. no ale
        chrzesciajnska obluda sprawia, ze pomija sie fizycznosc, na bazie
        ktorej wszystko wyrasta.
        • funny_game Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 11:38
          orellanina napisała:

          > bezmilosc - hehehe
          > no wlasnie - i taki nowotwor jezykowy wali psycholog!
          >
          > wiecej pozytku dalyby w okresie rozbudzania porady seksuologa, ktore
          > pokierowalyby mlodych kochankow w swiat zmyslow. no ale
          > chrzesciajnska obluda sprawia, ze pomija sie fizycznosc, na bazie
          > ktorej wszystko wyrasta.

          I mamy bezmiłość i bezseks ;)
          • nutopia Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 11:50
            funny_game napisała:

            > >
            > I mamy bezmiłość i bezseks ;)
            >
            bezsensu
            >
            >
          • leo-07 Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 11:52
            znowu się mylisz.....masz tendencję do zbyt duzych
            ogólników.....fizyczość nie jest cała bazą na której wszystko
            wyrasta tak samo jak psychiczność nią nie jest. Człowiek jest istotą
            Psycho-Fizyczną i to jest punkt wyjścia do dalszych rozważań Polecam
            ci lekturę zakładki Miłość przyjaźń
            www.charaktery.eu/
            • funny_game Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 12:12
              Znowu się mylę :DDD

              A pódziesz mi z tymi Charakterami!
              Wolę się znowu mylić bo tak, a nie mylić pomimo przemądrych lektur.

              P. S. płacą Ci za tą reklamę?
            • orellanina Re: Bezwstyd bezmiłości 06.02.08, 12:24
              nie kombinuj.
              jezeli mowimy o zmyslach, fizycznosci musi towarzyszyc psyche. bo
              najwazniejszym organem w seksie jest mozg. ale energia seksualna
              jest najpotezniejsza energia czlowieka. psychologowie sprowadzaja
              zycie do swiata uslug. masz nauczyc sie jak zaoferowac usluge
              drugiemu czlowiekowi. a najwazniejsza jestes ty i twoja fizycznosc.
              inaczej wpadniesz w uliczke poswiecen, ktorym w koncu
              powiesz "dosc!" nie bede cie przekonywac. ale tylko dzieki tym
              bredniom psychologow tak swietnie sie wyrachowanie i interesownosc w
              sferze najintymniejszej maja i zawsze uwiklanych w to prowadza do
              frustracji i katastrofy. na kazdy etap rozpadu zwiazku bedzie teoria
              jak to latac - ale to do niczego nie doprowadza. tylko do frustracji
              i chorob. czlowiek powinien zyc 120 lat - ilu to sie udaje? a
              dlaczego sie nie udaje? bo odszedl od naturalnych zachowan. zamknal
              sie na swoje odczuwanie. wlasnie przez grafomanskie porady jak te z
              charakterow. hehehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka