kamea_1
14.02.08, 15:01
Dwa tygodnie temu facet dał mi kopniaczka w pupcię mówiąc że musi sobie
wszystko przemyśleć....przemyślał i po prostu przestał sie odzywać, chociaż
rozmawialiśmy o tym żeby dać sobie jeszcze szansę.
Mówił że sam nie wie co robić,ble ble ble, po czym zgrabnie sie ulotnił.
Gdyby nie jego dziwne opisy na gg to nie wiedziałabym nawet czy żyje...i
dzisiaj po tygodniach milczenia przysłał mi smsa o treści:
"Dziś Walentynki-Karolinko, mam nadzieje ze samopoczucie Twe jest w miarę
dobre-moje jest fatalne,pełne przykrych myśli i winy za krzywdę jaką Ci
uczyniłem.Całuję"
Słuchajcie...po co on to napisał? Czy chce sie jedynie rozgrzeszyć? Czy szuka
kontaktu? Nie wiem co sobie facet mysli pisząc takiego smsa...Już pogodziłam
sie z tym,że nigdy się nie odezwie i powoli zaczynałam o nim
zapominać....nawet nie wiem co mu odpisać