Dodaj do ulubionych

Zadbany i zadbana

18.02.08, 09:47
Tym razem nie o tipsach i obowiązkowych dla "zadbanej" ;)))) pudrach tudzież
spódniczkach.

Co ile chodzicie do dentysty? Czy prawdziwy jest stereotyp, że kobiety
częściej bywają w gabinecie stomatologa (mniej się boją, nie wstydzą)?

Czy któraś z Was NIE korzysta ze znieczulenia?

Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 09:51
      idę, jak muszę, tzn. pilnuję się. Raczej nie korzystam ze znieczulenia. Mój
      dentysta jest cały w podziwie.
    • markotka33 Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 09:51
      jak pracowałam w gabinecie, to faktycznie babki przychodziły częściej. Przekrój
      wieku od 28 do 60 lat :)) Serio, zauważyłam że kobietki przychodziły częściej i
      częściej tez profilaktycznie, a faceci dopiero jak coś zabolało i to w ostatnim
      momencie :)
      Raz przyszedł taki chłopak, 26 lat, ale miał tak doskonałe zęby, jak robiłysmy
      wywiad, to miał tylko jednego na wszystkie 32 z maleńką dziurką, reszta stan
      IDEALNY. Aż miło było popatrzec :))
    • nutopia Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 09:57
      chodzę mniej więcej co pół roku albo jak sama zauważę
      zęby to coś o co dbam bardziej od innych rzeczy
      na nic cała reszta jak się błyśnie uśmiechem bez górnej jedynki np.;)
      bez znieczulenia nikt się do mnie nie dotknie
    • justysialek Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 09:59
      A co ma znieczulenie do bycia zadbaną? ;-)

      Ja chodzę co roku na sprawdzenie i leczę jeśli jest taka potrzeba.
      Powinno się chodzić co pół roku, ale nie znoszę dentysty i raz do
      roku mi starczy.
      • sir.vimes Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 10:07
        > A co ma znieczulenie do bycia zadbaną? ;-)

        To samo co 4 cm tips czyli nic.

        Ale z ciekawości pytam o to znieczulenie - niektórzy siię chlubią, niektórzy sie
        znieczulenia bardziej boją niż samej wizyty.

        A niedawno słyszałam o osobie, która przy PIASKOWANIU KAMIENIA upierała się przy
        NARKOZIE. Wiec ciekawi mnie jakie jest "uśrednione" podejscie ;) też do
        znieczulenia.




        • alpepe Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 10:12
          ja nie lubię znieczulenia, nienawidzę zastrzyku i tego kołka w gębie dwie
          godziny po wizycie, więc jak się tylko da, a jak się ma regularnie leczone zęby,
          to raczej się da, nie biorę znieczulenia. Ostatnio mi mój dentysta zamroził
          dziąsło przy formówce, by mnie nie bolało i było git :-)
        • justysialek Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 10:34
          Wyrywania jeszcze nie miałam. Przy leczeniu zwykle biorę
          znieczulenie. Czasem dentysta sam mówi, że nie ma potrzeby, to nie.
          Jednak wielkośc dziurki bywa zwodnicza - dużo zależy od jej
          położenia. Czasem leczenie małej ale położonej przy dziąśle boli jak
          cholera.
          Ogólnie bólu się boję (i dentysty w ogóle), więc jak już dochodzi do
          leczenia to w znieczuleniu ale zdarzyło się tez bez kilka razy.
          Jestem mięczakiem po prostu ;-(
      • misiu.stefan Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 10:08
        Ja chodzę co rok - a czasem częściej (zazwyczaj nie mam dziur więc
        nic mnie nie boli i wtedy zapominam o dentyście).

        A znieczulenie - zawsze :)

        Teraz np. planuję wyrwać 2 ósemki.
        Moze w przyszłym tygodniu :))
        • i.nes Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 10:17
          misiu.stefan napisała:

          > Teraz np. planuję wyrwać 2 ósemki.
          > Moze w przyszłym tygodniu :))

          tak, myślę że przyszły tydzień to dobry termin ;P
          • wbita_w_jego_cien Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 10:26
            Co pol roku na kontrole, chyba ze mnie cos gdzies zaboli. Dobry
            watek bo pasuje sie wybrac i przypomnialas mi to ;) milego dnia
    • sabriel Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 10:36
      Chodzę raczej regularnie. Ostatnio byłam w listopadzie.
      Zawsze korzystam ze znieczulenia. Bardziej boję się borowania niż
      zastrzyku.
    • po.rzeczka Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 10:44
      Ostatnio to tak raczej co rok,niż co pół. Znieczulenie miałam tylko 2 razy-przy
      wyrywaniu ósemki i raz przy kanałowym,na wszelki wypadek,ale w sumie
      niepotrzebnie i na następnych wizytach już nie. Słyszałam,że są dentyści,którzy
      nie chą praktycznie nic robić bez znieczulenia-szczególnie młodzi albo tacy,co
      sami bardzo sie boją bólu.Dla mnie to przegięcie,to znieczulenie nie jest chyba
      tak całkiem obojętne dla organizmu.
    • laura2077 Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 10:48
      ja chodze co pol roku i jeszcze nigdy nie bralam znieczulenia...
      nie przepadam za tymi wizytami, 100 razy bardziej wole wizyte u
      ginekologa ;)
    • akkknes Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 11:03
      do dentysty chodze max co pol roku - przeglad + zdjecie osadu, wiec
      znieczulenie mi na nic.

      wiadomo, jesli chodzi o zabiergi chirurgiczne - jak np usuniecie
      moich 8mek, w gre bedzie wchodzil rowniez anestezjolog i pelna
      narkoza (mialam probe podejscia do tematu ze zwyklym znieczuleniem,
      ale raz ze jestem uczulona na to co mi podali, a dwa 'na zywca' nie
      nadaje sie moj przypadek)
    • modliszka24 Re: Zadbany i zadbana 18.02.08, 11:33
      ja chodze raz na pol roku i korzystam ze znieczulenia moj facet chodzi raz na
      ruski rok bo bol mu nie jeste obcy i idzie w ostatecznosci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka