Dodaj do ulubionych

roszczenia

18.02.08, 13:45
Kobieta, młoda, dość atrakcyjna, od kilku lat kochanka pewnego majętnego
biznesmena. Drogie prezenty - biżuteria, wyjazdy, ubrania za kila tysięcy.
Pewnego dnia biznesmen umiera. Pozostawia żonę i dziecko. Kochanka w jednej
chwili zostaje na lodzie. Jej wykształcenie i doświadczenie zawodowe pozwalają
na to, aby jakoś samej przeżyc, ale poziom życia zdecydowanie ulega
pogorszeniu. Cóż czyni kochanka? Wynajmuje adwokata i ... domaga się
partycypacji w majątku...
Obserwuj wątek
    • eeela Re: roszczenia 18.02.08, 13:47
      I jak oceniasz jej szansę na wygraną? :-D
      • chigurh Re: roszczenia 18.02.08, 13:52
        W Polsce? Szanse są zerowe. Ale gdyby taka sytuacja miała miejsce w Europie
        zachodniej to cóż, miałaby panienka pewność, że coś dostanie. Tam wystarczy
        udowodnić, że związek był trwały i nieformalny.
        Na szczęście żyję w Polsce.
        • polcia85 Re: roszczenia 18.02.08, 13:56

          A w jaki sposób można udowodnić, że związek był trwały?
          • chigurh Re: roszczenia 18.02.08, 13:59
            Trwały w sensie długotrwały, nie przelotny seks w hotelu i/lub na imprezie. Nie
            można tego, Twoim zdaniem, udowodnić?
            • polcia85 Re: roszczenia 18.02.08, 14:45

              Uważam, że byłoby to trudne do udowodnienia, nie twierdzę, że
              niemożliwe.

              A tak na marginesie, uważam, że roszczenia takich kobiet wobec
              kochanka są diabelnie niesprawiedliwe z punktu widzenia żony.
        • eeela Re: roszczenia 18.02.08, 14:38
          > W Polsce? Szanse są zerowe. Ale gdyby taka sytuacja miała miejsce w Europie
          > zachodniej

          W którym dokładnie kraju Europy zachodniej?
          W Wielkiej Brytanii ani Irlandii na pewno nie. Bi(poli)gamia nie jest tu
          uznawana prawnie i za partnerkę życiową w takiej sytuacji zostanie uznana
          jedynie żona. Gdyby ów biznesmen był rozwiedziony i żył i mieszkał z kochanką,
          wtedy miałaby ona szansę na wygranie takiej sprawy.
          • funny_game Re: roszczenia 18.02.08, 14:57
            Elu, ten pan przestaje sie odzywać, gdy go przyłapać na konfabulacji czy po
            prostu na bajdurzeniu.
            • eeela Re: roszczenia 18.02.08, 14:59
              No zauważyłam właśnie :-)
          • lupus76 Re: roszczenia 18.02.08, 15:10
            eeela napisała:

            > > W Polsce? Szanse są zerowe. Ale gdyby taka sytuacja miała
            miejsce w Europ
            > ie
            > > zachodniej
            >
            > W którym dokładnie kraju Europy zachodniej?
            > W Wielkiej Brytanii ani Irlandii na pewno nie. Bi(poli)gamia nie
            jest tu
            > uznawana prawnie i za partnerkę życiową w takiej sytuacji zostanie
            uznana
            > jedynie żona. Gdyby ów biznesmen był rozwiedziony i żył i mieszkał
            z kochanką,
            > wtedy miałaby ona szansę na wygranie takiej sprawy.
            >
            >
            Poligamia - z tego co wiem - nie jest uznawana w zadnym kraju
            europejskim. Natomiast Pani Utrzymanka miałaby całkiem spore szanse
            na udowodnienie swoich racji we Francji. Co jeszcze bardziej ciekawe
            i na marginesie tej dyskusji - w tej materii Francuzi mają bardzo
            dziwne prawo - bowiem dziecko zrodzone z nieprawgo łoża ma tam przed
            sądem wieksze szanse na uzyskanie majątku po zmarłym ojcu, niż
            dziecko zrodzone w zwiazku małżeńskim. Dla mnie po prostu chore,
            ale - co kraj to obyczaj...
            • eeela Re: roszczenia 18.02.08, 15:21
              Ale bedąc jedynie utrzymanką czy utrzymanką z dzieckiem?
              Rzeczywiście dość oryginalne prawo, nawet jeśli dotyczy tylko utrzymanek z
              uznanymi latoroślami. Osobiście uważam, że latorośle powinny mieć równe spadkowe
              prawa niezależnie od tego, jaki był charakter prawny związku, z którego
              pochodzą. Jeżeli zaś chodzi o dziedziczenie między partnerami, to chyba ten, po
              kim się dziedziczy, powinien mieć głos decydujący? Jeżeli nie rozwiódł się z
              żoną ani jej nie wydziedziczył, nie zaznaczył też w testamencie, że życzy sobie,
              aby kochanka również coś po nim dostała - no to takie roszczenia są po prostu
              niczym nieuzasadnione.
              • lupus76 Re: roszczenia 18.02.08, 15:28
                eeela napisała:

                > Ale bedąc jedynie utrzymanką czy utrzymanką z dzieckiem?
                > Rzeczywiście dość oryginalne prawo, nawet jeśli dotyczy tylko
                utrzymanek z
                > uznanymi latoroślami. Osobiście uważam, że latorośle powinny mieć
                równe spadkow
                > e
                > prawa niezależnie od tego, jaki był charakter prawny związku, z
                którego
                > pochodzą. Jeżeli zaś chodzi o dziedziczenie między partnerami, to
                chyba ten, po
                > kim się dziedziczy, powinien mieć głos decydujący? Jeżeli nie
                rozwiódł się z
                > żoną ani jej nie wydziedziczył, nie zaznaczył też w testamencie,
                że życzy sobie
                > ,
                > aby kochanka również coś po nim dostała - no to takie roszczenia
                są po prostu
                > niczym nieuzasadnione.
                >
                >
                Tak to wygląda z naszego punktu widzenia. Ale W Republice
                Francuskiej mają najwyraźniej jakąś inną filozofię prawa. Nota bene -
                między innymi takie zapisy pozwoliły we Francji przełamać zapaść
                demograficzną, która się tam rysowała. Czyli - może i te zapisy nie
                sa takie głupie, jak możnaby z początku sądzić :)
                Drugą istotną zmianą zapoczątkowaną we francuskim zyciu społecznym
                przez tego typu zapisy (i jeszcze parę innych, o których nie mam
                pojęcia) jest odchodzenie od instytucji małżeństwa - prawo
                zabezpiecza bowiem w równym stopniu dzieci ze związków
                pozamałżeńskich.
                • eeela Re: roszczenia 18.02.08, 15:31
                  - prawo
                  > zabezpiecza bowiem w równym stopniu dzieci ze związków
                  > pozamałżeńskich.

                  Co do tego nie mam żadnych zastrzeżeń :-)
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: roszczenia 18.02.08, 15:31
                  > pojęcia) jest odchodzenie od instytucji małżeństwa - prawo
                  > zabezpiecza bowiem w równym stopniu dzieci ze związków
                  > pozamałżeńskich.

                  z tego co wczesniej napisales wynika, ze nie w rownym a w rowniejszym nawet!
                  • lupus76 Re: roszczenia 18.02.08, 15:36
                    znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                    > > pojęcia) jest odchodzenie od instytucji małżeństwa - prawo
                    > > zabezpiecza bowiem w równym stopniu dzieci ze związków
                    > > pozamałżeńskich.
                    >
                    > z tego co wczesniej napisales wynika, ze nie w rownym a w
                    rowniejszym nawet!

                    No, dokładnie. Dlatego małżeństwa nad Loarą cieszą się coraz
                    mniejszym wzięciem.
              • lupus76 i jeszcze 18.02.08, 15:30
                Miejmy też świadomość, że Pan Kochanek chciał na przykład jechać do
                sądu złożyć pozew rozwodowy i trącił Go tramwaj. Albo Concorde spadł
                na głowę. Śmierć ma niestety to do siebie, że nie pyta nas o zdanie
                i przychodzi nie zawsze w momentach dla nas dogodnych.
                • eeela Re: i jeszcze 18.02.08, 15:37
                  To prawda. Ale jeżeli prawo nie uznaje bigamii za legalną, automatyczne
                  dzielenie majątku między kilka kobiet jest sprzeczne z prawem. Oczywiście,
                  zupełnie inna sytuacja występuje, gdy kilka kobiet ma niepełnoletnie dzieci po
                  denacie - wówczas należy im się przynajmniej prawo do opieki nad częścią majątku
                  pozostawioną danemu dziecku.
                  • lupus76 Re: i jeszcze 18.02.08, 15:41
                    eeela napisała:

                    > To prawda. Ale jeżeli prawo nie uznaje bigamii za legalną,
                    automatyczne
                    > dzielenie majątku między kilka kobiet jest sprzeczne z prawem.
                    Oczywiście,
                    > zupełnie inna sytuacja występuje, gdy kilka kobiet ma
                    niepełnoletnie dzieci po
                    > denacie - wówczas należy im się przynajmniej prawo do opieki nad
                    częścią majątk
                    > u
                    > pozostawioną danemu dziecku.
                    >
                    >
                    To jest jak najbardziej logiczne. Ale tak siężycie toczy we Francji -
                    i chyba wszyscy są tam z tego tytułu zadowoleni :)
                    A tak na marginesie - Wielka Brytania de facto uznała bigamię bodaj
                    w zeszły czwartek. Chodzi o zapisy dotyczące zasiłków z opieki
                    społecznej dla imigrantów. Jak jechałem do pracy w radiowej "trójce"
                    podali taką informację. Jeśli mozesz gdzieś poszperać - chętnie
                    poznałbym szczegóły :)
                    • eeela Re: i jeszcze 18.02.08, 16:15
                      fightbigamy.typepad.com/my_weblog/2008/02/british-departm.html
                      www.bnp.org.uk/2008/02/03/817/
                      Przepis o możliwości pobierania zasiłku na więcej niż jedną partnerkę ma
                      dotyczyć jedynie osób wyznania islamskiego. Okropnie skomplikowana sprawa. Za
                      bigamię wciąż grozi do 7 lat więzienia w świetle prawa brytyjskiego, więc pan
                      muzułmanin nie może poprzestawać w legalnym związku małżeńskim z więcej niż
                      jedną kobietą. Jeżeli w świetle prawa brytyjskiego jest już żonaty, nie może
                      ubiegać się o wizę małżeńską/partnerską dla następnej żony. Z pierwszą się więc
                      rozwodzi pro forma, sprowadza drugą, i na obydwie potrzebuje zasiłków.
                      Prorokuję, że w następnych wyborach Labour Party zginie, bo takie gesty są
                      potwornie niepopularne - społeczności muzułmańskie (i mówię to bez żadnych
                      osobistych uprzedzeń) i tak są największą grupą pobierającą zasiłki. Całe
                      rodziny żyją tylko i wyłącznie z zasiłków, nie podejmując pracy - taki styl na
                      życie. Rozciągając zasiłki na jeszcze większą grupę, partia rządząca naraża się
                      na klęskę w następnych wyborach - bo społeczność muzłmańska nie jest ani
                      wystarczająco duża, ani wystarczająco zmobilizowana politycznie, żeby im za
                      takie gesty w wyborach dziękować.

                      Swoją drogą, bardzo dziwna sprawa - teoretycznie wedle prawa muzułmańskiego
                      mężczyzna nie może poślubić więcej niż jednej żony, jeśli go nie stać na
                      utrzymanie jej. Ot, i tak wygląda konsekwencja w przestrzeganiu prawa i jednej,
                      i drugiej strony. Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: i jeszcze 18.02.08, 15:38
                  uu, a za ten Concorde to chyba niezle odszkodowanie dostanie rodzina, wiec
                  moglaby sie z kochanka troche podzielic ;-)
        • kamelia04.08.2007 srutu tutu 18.02.08, 20:05

          w zadnym państwie europy tzw. zachodniej kochanka czy kochanek nic
          by nie ugrał, na podstawie faktu, iż był(a) tym trzecim(ą).

          Zanim cos napiszesz, to pomysl, bo sie osmieszasz
    • poecia1 Re: roszczenia 18.02.08, 13:50
      To chyba wątek po to, żebyśmy miały się czym podniecać przez kilka
      dni:)) Mnie to by bardziej interesowało w jakich okolicznościach
      umarł? Może w trakcie? :))
    • mnop2 Re: roszczenia 18.02.08, 13:51
      Dzień dobry psorze!
      Jak się dziś czujemy?
      Buźka!
      • chigurh Re: roszczenia 18.02.08, 13:54
        A., i po co te gierki? Znowu zmieniłaś nick? Porozmawiajmy jak dorośli ludzie. I
        zastanów się nad tym, co tutaj, na forum, piszę. Zmusiłaś mnie do publicznego
        pisania o tym nie odzywając się do mnie.
        • mnop2 Re: roszczenia 18.02.08, 13:56
          Ach to ta laska zaczęła ci robić koło pióra?
          Ha ha ha!
    • iberia.pl zalosny fantasto-kosz, n/t 18.02.08, 13:52

    • mala_mee Re: roszczenia 18.02.08, 13:56
      A z jakiej racji cos jej się należy???
      Jej wybór, jej strata.
      • chigurh Re: roszczenia 18.02.08, 13:58
        Z racji trwałego pożycia. Na zachodzie to standard, niestety. Tam kochanki są
        traktowane jakdrugie żony przy podziale majątku. Wystarczy udowodnić fakt bycia
        kochanką, trwałą więź itp.
        • poecia1 Re: roszczenia 18.02.08, 13:59
          Np gołe zdjęcia pokazać w sądzie:))
        • menk.a Re: roszczenia 18.02.08, 14:00
          chigurh napisał:

          > Z racji trwałego pożycia. Na zachodzie to standard, niestety. Tam
          kochanki są
          > traktowane jakdrugie żony przy podziale majątku. Wystarczy
          udowodnić fakt bycia
          > kochanką, trwałą więź itp.

          Biedni ci zachodni faceci. Ale my żyjemy w PL, gdzie faceci mogą
          nadal żyć jak biali ludzie, brykając na kilka frontów i nie ponosząc
          wiele konsekwencji;P
          • chigurh Re: roszczenia 18.02.08, 14:04
            Chyba raczej biedne te zachodnie żony i dzieci, skoro kochanki mogą dobierać im
            się do spadku
            • poecia1 Re: roszczenia 18.02.08, 14:06
              Ja spadek duży to starczy dla wszystkich, nie ma co być pazernym;)
            • mnop2 Re: roszczenia 18.02.08, 14:08
              Ostatnio jesteś taki znerwicowany, psorku...
              Czego się boisz?
              • poecia1 Re: roszczenia 18.02.08, 14:10
                Pewnie się boi, że i jemu wcześniej czy później ktos się do tylka
                dobierze...
                • mnop2 Re: roszczenia 18.02.08, 14:13
                  no właśnie KTOŚ się dobrał. Cienko to widzę...
            • menk.a Re: roszczenia 18.02.08, 14:11
              chigurh napisał:

              > Chyba raczej biedne te zachodnie żony i dzieci, skoro kochanki
              mogą dobierać im
              > się do spadku

              I to mężowie gotują im ten los;)
        • mala_mee Re: roszczenia 18.02.08, 14:16
          A jak udowonić trwałą więź???
        • eeela Re: roszczenia 18.02.08, 14:39
          > Z racji trwałego pożycia. Na zachodzie to standard, niestety. Tam kochanki są
          > traktowane jakdrugie żony przy podziale majątku. Wystarczy udowodnić fakt bycia
          > kochanką, trwałą więź itp.


          Nie jest tak. Dlaczego kłamiesz? A może wierzysz w to, co mówisz? :-)
    • happyiwona Re: roszczenia 18.02.08, 14:19
      wg prawa polskiego prawa spadkowego ...kochanka nie ma do niczego
      prawa jeśli chodzi o dziedziczenie ustawowe ( w pierwszej kolejnosci
      dziedziczą małżonka i dzieci ), chyba że pan kochanek zapisał jej
      coś w testamencie ( który żona zapewne postara się podważyć)
    • kamelia04.08.2007 i adwokat zarobi 18.02.08, 20:01
      a ta pieniadze wyda, a nic nie ugra, bo nic jej sie nie nalezy

      (no chyba, ze kochanek zapisze jej cos w testamencie, ale to inna
      bajka, i małoprawdopodobne, że cos i z tego faktycznie dostanie).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka