Dodaj do ulubionych

Problemy z teściową c.d.

19.02.08, 10:55
Pisałam już wczesniej o problemie z przyszłą teściową, która - nie
znając mnie, kompletnie mnie nie akceptuje. Niestety z pewnych
powodów musze zmienić nicka.
Moja historia w skrócie wygląda tak.
Jesteśmy razem od pół roku, od miesiąca mieszkamy razem, matka
mojego partnera kompletnie mnie nie akceptuje, ze względu na to, że
mam dziecko z poprzedniego związku. Widziała mnie raz w życiu i
bardzo się jej spodobałam, do momentu, ża sie dowiedziała o dziecku.
Ja jestem samowystaczalna, mam swoje mieszkanie, pracę, studiuję,
mąż mnie zostawił, ponieważ odszedł do kochanki, która zaszła w
ciążę.
I jak widać, wiatr dalej w oczy, teściowa mierzy mnie jakąś dziwną
miarką. Nic o mnie nie wie, ale uważa, że rozwódka (choć jestem
młodsza o 4 lata od jej syna) to cytuję: puszczalska, wyrachowana
kobieta, wyćwiczona w zdobywaniu facetów, chcąca omotać i
wykorzystać finansowo jej syna ?(czyt. zagarnąć jej mieszkanie).
Żadne racjonalne argumenty do niej nie trafiają, o rozmowie nie ma
mowy.
Ostatnio jest coraz gorzej, zaczęły się smsy z wyzwiskami do mnie i
moich rodziców, pogróżki, zakaz wstepu do rodzinnego miasta mojego
R., próbuje dotrzeć do wszyts5kich jego znajomych i mnie oczerniać
przed nimi, obawiam się, że jest zdolna do wszytskiego.
Zachowania R. nie komentuję, bo jest ok, wstyd mu za matkę, jest
całkowicie po mojej str., chce sę od niej odciąć, jednak wizyty w
jego rodzinnym miasteczku są nieuniknione.
Jestem już powoli załamana.
Mam pytanie do dziewczyn, które tez miały takie problemy, czy ich
teściowe tez się az tak zachowywały? Co robić w takiej sytuacji? Jak
się zachowywać? Doprowadzić do konfrontacji, czy lepiej zostawić to
samemu sobie?
Teściowa jest z pokolenia raczej zatwardziałych fanatyczek - 60 lat,
synek o którego się tak martwi - jedynak niedługo kończy 30. ...
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 10:59

      zakaz wstepu do rodzinnego miasta mojego
      > R.,

      O Mój Boże, za kogo ta kobieta się uważa? Za szeryfa czy co? ;-)
      Nie mam takiej sytuacji i mam nadzieję, że mieć nie będę, ale
      naprawdę Ci współczuję.

      Domyślam się, że ta kobieta mieszka sama. Twój chłopak jest
      jedynakiem?
    • mnop2 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 11:01
      A gdzie jest Twój narzeczony w tej całej sprawie?
      Czy ogranicza sie tylko do odczuwania wstydu za mamę?
      • eeevii Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 11:29
        Tak, jest sama, mąż ją zostawił przed laty, była w identycznej
        sytuacji jak ja.
        R. zawsze b ył bardzo zżyty z matką, ponieważ sama go wychowywała,
        więc wiem, ze taka sytuacja jest dla niego bardzo ciężka.
        On protestuje, mówi jej żeby mnie tak nie traktowała, ale ona jest
        choleryczką, nikt jej nie przegada. Jego rozmowa z nią i chęć
        nawiązania kontaktu kończy się wyzwiskami i jego trzasnięciem
        drzwiami. On nie umie z nią rozmawiać, a ona ma go za dziecko.
        On jest z nią aktualnie skłócony, ale ona niestety nie przestaje
        działać, chce spowodować żeby wszyscy jego znajomi się od nas
        odwrócili bo oczernia mnie przed nimi. Oni niby mają własne zdanie,
        ale nie znają mnie dobrze, więc wiadomo jak to jest i jacy są ludzie
        (to małe miasteczko)...

        Planujemy wiosenno-letnie wyjazdy na dziłkę w jego rodzinnej
        miejscowości - miejsce które on bardzo kocha, obawiam się, że ze
        względu na "teściową" nie będę tam mogła jechać.
        Jak można się relaksować, kiedy w każdej chwili awantura wisi w
        powietrzu?
        • camel_3d Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 11:37
          >On nie umie z nią rozmawiać, a ona ma go za dziecko.
          > On jest z nią aktualnie skłócony, ale ona niestety nie przestaje
          > działać, chce spowodować żeby wszyscy jego znajomi się od nas

          no to jakby powiedzial misio.... pierdoza z wyczopkoza..
    • iberia.pl Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 11:22
      skoro rozmowy syna z matka nie skutkuja, to niestety jedyna metoda
      jest jak sama pisalas odciecie sie od niej.Ta kobieta jest chora,
      nie pozwol by zatrula wam zycie.
    • camel_3d noona chce miec wnuka... 19.02.08, 11:22
      i boi sie, ze ty juz 2 dziecka nei bedziesz chciala..

      • eeevii Re: noona chce miec wnuka... 19.02.08, 11:34
        Nie chodzi o wnuka.
        Ja jestem stosunkowo młoda. Planuję jeszcze 1, może 2 dzieci.
        Ona nic o nas nie wie, nie było żadnej rozmowy, ona nie jest ciekawa
        jak żyjemy, tylko oczernia.
        Sama zapowiedziała, że nawet jak się pojawi dziecko, to ona zdania
        nie zmieni.
        Jest wiele ładnych panienek, dla jej syna (ma konkretne kandydatki),
        a ja powinnam sobie znależć rozwodnika...
        Tak wogóle to ja miałąm tylko ślub cywilny (niestety młodo i
        pomyłka) więc normalnie ślub kościelny mogę jeszcze brać, jej to nie
        interesuje.
        • camel_3d Re: noona chce miec wnuka... 19.02.08, 11:38
          > Sama zapowiedziała, że nawet jak się pojawi dziecko, to ona zdania
          > nie zmieni.


          zmieni..powie, ze jej syna na dziecko zlapalas:))
    • monka_c Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 11:40
      Bardzo przykra sytuacja, ale chyba jedynym wyjściem jest odcięcie się od
      niej.Kobieta zostanie sama i może dopiero do niej dotrze, jak wiele
      straciła.Powodzenia!
      • eeevii Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 11:47
        Najgorsze jest to, że ja ją polubiłam jak ją poznałam.
        Oboje nieraz ubolewamy, że jedziemy sobie np. gdzieś w weekend i
        moglibyśmy ją zabrać, a ona siedzi sama.
        Ona ode mnie złego słowa nie usłyszała. Napoisałam jej o tym, ze jej
        syn jest rozbity, ze dlaczego nie chce mnie poznać, mojej rodziny,
        dopiero wtedy oceniać, że chętnie byśmy ją zaprośili i zabrali
        gdzieś. Na takiego smsa posypały się wyzwiska: "nie wpiep...aj się
        przebiegła su.o, nie ze mną takie gierki, do garów!!"
        Ja już nie wiem co robić:(
    • kiddo Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 11:50
      współczuję babsztyla, chyba rzeczywiście jedyna wyjście, to odciąć się od niej..
      O tyle dobrze, że nie mieszkacie w tej samej miejscowości, jeśli dobrze rozumiem.

      PS jeśli Twój facet ma niecałe 30 lat, a Ty jesteś od niego 4 lata młodsza, to
      masz niecałe 26 lat, a zatem jesteś MłODA moim zdaniem, a nie "stosunkowo młoda" ;)

      PS 2 przepraszam, że tak spytam z ciekawości - jeśli dobrze liczę, to już
      czwarty Twój nick (Twoja historia jest dla mnie jakoś tak charakterystyczna,
      sama nie wiem czemu, że za każdym razem Cię rozpoznaję :)- czemu wciąż go
      zmieniasz? To tak tylko z ciekawości...
      • eeevii Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 11:54
        Nie 4 tylko 2 nick. Pisałam wczesniej jako mrowka221. Jakoś tak nie
        chcę żeby do mojego byłego dotarły info o moich obecnych problemach:)
        • kiddo Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 11:58
          rozumiem :)

          a po tych sms-ach "mamuśki" ja bym sobie naprawdę darowała wszelkie kontakty...

          pozdrawiam
    • mnop2 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 11:55
      Może na bezczelnego wpadniecie z wizytą przyjacielską do mamuni?
      • eeevii Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 11:58
        Obawiam się, że mogło by dojść do rękoczynów. Ona mi już z reszta
        groziła, że nie ręczy za siebie i podobno jest do tego zdolna...
        Ja jakos nie nadaje się do awantur, więc wolę uniknąć takich
        sytuacji.
        • mnop2 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 12:02
          coś mi tu nie gra (nie chodzi o Ciebie, tylko sytuację)
          Twój narzeczony nigdy nie odciął pępowiny niestety. Nawet związek z
          Tobą kręci się wokół mamusi. Wiem , że Ci zależy, ale z boku on
          wygląda jak pipa grochowa.
          • eeevii Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 12:05
            No a co on właściwie może jeszcze zrobic?
            Wyprowadził sie od niej.
            Zapowiedział, że jak się tak będzie zachowywała, to go już nie
            zobaczy.
            Tak, pępowina dotychczas nie była przecięta.
            • mnop2 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 12:15
              Gdyby nie był od niej uzależniony, to w ogóle nie byloby miejsca na
              taką wojnę, nie przyszłoby mamusi do głowy się wtrącać. A tak może
              sobie fikać.
              W tej sytuacji jedna z was będzie wygraną lub przegraną - innej
              opcji brak. I co to za szczęście?
              Jedyne wyjście (chyba) to wyraźne powiedzenie mamie, że cokolwiek
              zrobi, i tak niczego już nie zmieni, a potem żelazna konsekwencja.
              Trzeba się odciąć? to konsekwentnie - żadnych świąt itp.aż do
              skutku. Czy Twój narzeczony na to pójdzie? Wiele Ci to wyjaśni.
              Wieszco mi jeszcze przyszło do glowy?, że po latach te niechciane
              synowe są najlepsze. No swój wróg!
              • literka102 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 12:24
                Wieszco mi jeszcze przyszło do glowy?, że po latach te niechciane
                > synowe są najlepsze. No swój wróg!

                Dokładnie!10 lat wojen i nagle stałam się (mimo dwóch szwagierek)
                najukochańszą córeńką teściowej. W sumie to sama nie wiem, który
                stan jej uczuć wolałam!
                • eeevii Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 12:35
                  Wątpię, moja "teściowa" nie działa logicznie, nie ma żadnych
                  podstaw. To poprostu czysta, fanatyczna nienawiść.
                  • literka102 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 12:49
                    Zmieni się - zobaczysz. Moja jest tragicznie samolubna, złośliwa do
                    granic możliwości i kocha chyba tylko siebie samą - wszystko jej we
                    mnie przeszkadzało, potem kiedy zobaczyła, że mężowi ze mną dobrze,
                    kiedy teść chwalił moją kuchnię i ogólnie rodzina wolała odwiedzać
                    mnie, niż ją - doszła do tego głupia zazdrość. Ile ja się nawyłam do
                    poduszki, to moje. Aż w końcu przyszedł czas, że potrzebowała
                    pomocy - i tylko ja głupia rękę wyciągnęłam. Dobrze wiem, jak ją to
                    zabolało - ale zmieniła front. Dalej jest złośliwa, ale robi to już
                    chyba bardziej z przyzwyczajenia, niż z przekonania - da się
                    wytrzymać. I ta świadomość, że musi czuć do mnie wdzięczność!!!
                    Miodzio!;0)Będzie dobrze, zobaczysz.
                    • mnop2 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 12:51

                      Zabiłaś ją miłością jak to się ładnie mówi na forumie!
                      • eeevii Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 12:57
                        Co będzie później, to będzie, ale ona teraz będzie nam zatruwać
                        życie. Zastanawiam się jak teraz do tego podchodzić i na to
                        reagować. Boję się sytuacji typu: idziemy do znajomych , ona spotyka
                        nas na ulicy i zaczyna wyzywać na nas, no to przeciez nie jest
                        przyjemne.
                        Nie wiem do czego jest zdolna, mówiła, że dopiero zacznie działac.
                        • literka102 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 13:13
                          Cierpliwość moja droga - jak wyzywa, powiedz, że też ja kochasz i
                          słodko się uśmiechaj. Potem w coś kopniesz i odreagujesz. Wiesz jak
                          mi super ciasta drożdżowe wychodzą?Jak tylko o kochanej mamusi
                          pomyślę, ugniatam aż miło!Nie z nią żyjesz, tylko ze swoim facetem.
                          No przecież ślepy chyba nie jest?
                          • mnop2 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 13:15
                            literka102 napisała:


                            > No przecież ślepy chyba nie jest?

                            Oby nie był
                      • literka102 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 13:14
                        Zabiłaś ją miłością jak to się ładnie mówi na forumie!
                        I wiesz, miałam z tego sporo radochy - takie prywatne poskromienie
                        złośnicy;0)
                        • mnop2 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 13:17
                          A ja myślałam, że to mój autorski pomysł jest!

                          Qrde![
                          • literka102 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 13:24
                            ;0))))
                        • eeevii Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 13:17
                          Taaa, tylko, że ta "moja" złośnica jest chyba o wiele gorsza
                          od "Twojej".
                          Poza tym jak ona ma się przekonac jaka jestem, skoro unika kontaktu
                          z nami?
                          • literka102 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 13:23
                            Nie wiem, czy da się być gorszą niż moja - jeśli tak, to gratuluję!
                            Nic się nie martw - ona tam już dobrze wie, co się u was dzieje, i
                            to lepiej od Ciebie. Przez kilka lat kamerek w domu szukałam;0)))
                          • eeevii Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 13:24
                            "Teściowa" pisała tez do moich rodziców, więc nic jej nie powstrzyma.
                            Oni stwiierdzili, ze jest zdolna do wszystkiego :(
                            • eeevii Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 13:28
                              Nic nie wie i dopowiada sobie sane dziwne rzeczy.
                              Nie widziała na oczy mojego synka, nie zna nawet mojego adresu i co
                              gorsza nie chce sie dowiedziec niczego, woli wierzyć w to co sama
                              mysli.
                              Zaczęło się od obawy o majątek, że się wprowadzę do jej mieszkania i
                              nawet może mój były ma już druga rodzinę!) też:)
                              Teraz jest przekonana, ze jestem puszczalska i omotałam jej
                              niedoświadczonego syna.
                              • literka102 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 13:46
                                Moja dzwoniła do moich koleżanek;0)Miałam ojca alkoholika, więc
                                wyszła z założenia, że ja pewnie też od kielicha nie stronię. Uwierz
                                mi, książkę mogę napisać!Jestem już bardzo długo po ślubie - serio,
                                cierpliwość i ignorowanie to najlepsze metody. Ja rozumiem, że
                                pewnie przykro Ci, że tak a nie inaczej traktuje przy okazji Twoje
                                dziecko - nawet nie wiesz, co na temat własnych wysłuchiwałam - a
                                przecież są jej wnukami. Nic jej nie pasowało, też uwilbiała
                                dopowiadać własne teorie - ważne jest to, co Ty czujesz do swojego
                                faceta. Olej babę i już - moim zdaniem ona się zwyczajnie boi -
                                traci swojego dzidziusia. Czas i cierpliowść.
                                • eeevii Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 13:53
                                  Dzięki literka102, dałaś mi nadzieję:)
    • modliszka24 Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 19:11
      jeżeli on ma 60 lat to jeszcze myśli jak to mówią po staremu jeżeli nie musisz
      to nie jeżdzi tam do niej nic nie zrobisz ,to jest rola twojego partnera on
      powinien z matką porozmawiać jak do tej pory chyba za mało z nią o Tobie rozmawiał
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Problemy z teściową c.d. 19.02.08, 19:14
      sprawa nie ulegnie samorozwiązaniu. albo stosunki między wami zaczną być
      normalne, albo olejesz teściową, wyjdziesz za jej syna i dopiero zacznie się
      jazda. a on jest niedojrzały. a jego matka - zaborcza,
    • sylvia-1 Re: Problemy z teściową c.d. 23.02.08, 15:32
      Cześć,
      mam prośbę powiedz mi jak to zrobiłaś, że Twój mężczyzna wyprowadził się od
      matki. Mój niestety nie jest chyba w stanie podjąć takiej decyzji. I od wczoraj
      już chyba nie jest mój...po telefonie jego matki do mnie, gdzie usłyszałam same
      przykre słowa na swój temat..tracę już nadzieję, że będziemy razem.A my się tak
      kochamy,planowaliśmy ślub,dzieci...Byliśmy razem półtora roku, oboje jesteśmy
      przed 30.Brakuje mi już sił,a on chyba się już poddaje,presja psychiczna w domu
      jest nie do zniesienia..Mam przeciwko sobie jego matke, ojca, brata, dla nich
      jestem nikim..Jak mam walczyć o naszą miłość?
      • terpsychora99 Re: Problemy z teściową c.d. 23.02.08, 20:29
        Sylvia-1, To nie Ty masz walczyć, a Twój facet! Jeżeli nie stanął za Tobą murem,
        to oznacza jedynie tyle, że najprawdopodobniej Cię albo nie kocha, albo jest
        zbyt niedojrzały, by podejmować ważne decyzje i walczyć o Ciebie i Twoje dobre
        samopoczucie.

        eevi, wiesz, u mnie w rodzinie jest sytuacja taka: moja babcia, matka ojca
        szczerze mamy nienawidzi. I mnie przy okazji też się dostaje. Kiedyś mama się
        starała być miła, bo nie rozumiała właśnie czystej złośliwości. Tak ze 20 lat
        temu zrezygnowała, najpierw ją olewała, a potem sama zaczęła dowalać babci w
        babcinym stylu. I wiesz co? Od tamtego momentu rodzinka nieźle się ustawiła,
        zwłaszcza, że potrzebują pomocy mamy. Wiem, że patrzę na to z trochę innej
        perspektywy - dziecka, które patrzyło na wciąż ranioną matkę i ojca, który
        zazwyczaj nie widział problemu. Jestem dorosła, mam męża, uwielbiam jego
        rodzinę, ze wzajemnością i wiem, że takiego faceta, jakim jest mój ojciec w
        pewnym momencie bym rozszarpała... za tą jego istnie dziecinną wiarę w dobroć
        mamusi.
        Prawda jest taka, że wiele zależy od mężczyzny, od tego jakim jest partnerem,
        jak silnie związany jest z rodziną. To, że się wyprowadził i zerwał kontakt
        świadczy o nim bardzo dobrze. Teściową proponowałabym olać zupełnie, nie
        przejmować się, na ataki albo nie odpowiadać, albo zagrozić policją - groźby są
        karalne, z wyzwiskami możesz wytoczyć proces o zniesławienie. Myślę, że to
        zamknęłoby jej usta. Ale to już raczej ostateczność:) Nie reaguj, udawaj, że
        jej nie znasz, nie widzisz, nie słyszysz, a jak już coś odpowiesz to na tyle
        dobitnie, że ją zatka. Postawiłabym na tego faceta, jeśli jest tego wart:) I
        jeśli nie próbue tłumaczyć zachowania mamusi (jak to robi notorycznie mój
        ojciec...).
        • sylvia-1 Re: Problemy z teściową c.d. 23.02.08, 21:09
          Jestem pewna, że K. mnie kocha, udowodnił to wiele razy, tylko obawiam się że w tej 1,5 - rocznej walce z rodzicami zabrakło mu już sił... ja się o niego po prostu boję i wiem też, że taka miłość zdarza się rzadko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka