Dodaj do ulubionych

Uroda partnerki a milosc

02.03.08, 12:48
Czasem gdy ktora napisze na forum ze jej partner ma jakies pretensje
do jej niedostatkow (a to ze sie utyla, a to jeszcze co innego) to
zaraz forumowiczki sie ciepia ze co to za facet, ze uczucia powinny
byc niezalezne od tego typu spraw.
Wiec dlaczego drogie forumowiczki nie spotkalem sie jeszcze z
sytuacja ze kobieta zanim zacznie szukac faceta to najpierw sie
specjalnie roztyje, potem zaniedba i dopiero idzie na lowy? Przeciez
dla idealnego faceta takie sprawy nie maja znaczenia. bedzie wam
latwiej znalezc tego wlasciwego.
Obserwuj wątek
    • oposka Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 12:56
      to Ty nie wiesz tego ,że
      mężczyzni lubią pokazywać się ze szczupłymi (pięknymi) kobietami a wodzą oczyma za tymi bardziej kobiecymi :-)
      • najwspanialszyon Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:01
        > mężczyzni lubią pokazywać się ze szczupłymi (pięknymi)
        kobietami a wodzą o
        > czyma za tymi bardziej kobiecymi :-)

        Dla mnie kobiece sa piekne a patykow nie lubie w identycznym stopniu
        jak puszystych (gdzie tu puch?)
        Ale nie o tym jest dyskusja tylko o zaklamaniu kobiet.
        • buraczek86 Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:04
          utycie i mniejsze dbanie o siebie (ale nie zadniedbanie) swiadczy o
          osciagnieciu pewnego stopnia zaufania i ustatkowania sie w zyciu,
          wiec facet powinien byc dumny ze jego kobiecie jest z nim tak
          dobrze. A ze mysli pisiakiem to jego odwieczny problem ;)
          • najwspanialszyon Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:07
            > utycie i mniejsze dbanie o siebie (ale nie zadniedbanie) swiadczy
            o
            > osciagnieciu pewnego stopnia zaufania i ustatkowania sie w zyciu,
            > wiec facet powinien byc dumny ze jego kobiecie jest z nim tak
            > dobrze. A ze mysli pisiakiem to jego odwieczny problem ;)

            typowo babskie myslenie. Wiec trzeba bylo zaczac od tego zapoznanie.
            A skoro facetowi to jednak przeszkadza to nie znaczy ze problem jest
            w nim tylko w niej , bo dlaczego wybierajac go kierowala sygnaly w
            strone pisiaka? mogla od razu pokazac sie z prawdziwej strony
          • gondra Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:18
            A później hyc - facet ma romans na boku, a ta zapuszczona i pławiąca się w swoim
            ustatkowaniu zdziwiona.
        • oposka Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:17
          masz rację nie powinnam się wypowiadać w temacie bo ... po prostu nie wiem a co do nadmiernego utycia to nigdy się nie wie czy dana osoba np. nie jest chora czy spowodowane jest to braniem leków które mają takie a nie inne stutki uboczne

          no tak ale tu nie o tym mowa
      • monika_04 Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:05
        Kobiece kształty a 20 kilo nadwagi to jednak różnica.
        • najwspanialszyon Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:10
          > Kobiece kształty a 20 kilo nadwagi to jednak różnica.

          kobiece krztalty to jednak takze np i jakies wciecie w talii
      • gondra Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:13
        Z tego wynika, ze bardziej kobieca jest kobieta gruba i brzydka - skoro szczupła
        i piękna jest mniej kobieca.:)

        Śmieszy mnie takie pocieszanie się przez dziewczyny, które nazywają szczupłe
        anorektyczkami, a te które ważą 10 kg za dużo kobiecymi.:)
        Poza tym jest też coś takiego jak proporcje i jędrność ciała, wielki tyłek i
        biust 80 F nie gwarantują "kobiecej" sylwetki - powiedziałabym, że wręcz przeciwnie.

        Ja słyszałam - jeśli już generalizujemy - że faceci w domu wolą taka bardziej
        przy kości, gospodarną i spokojniejszą, a tak naprawdę pociągają ich kobiety
        szczupłe, zgrabne, pewne siebie i przebojowe. Ot, męskie wygodnictwo, lenistw i
        słabość charakteru. Obserwacje to potwierdzają.

        A co do meritum - niestety, wiele kobiet uważa, że skoro już złapały faceta (bo
        w tym wypadku jest to łapanie) to nie muszą sie starać bo już go maja i ogarnia
        je jakieś irracjonalne poczucie bezpieczeństwa i złudzenie, ze misio będzie je
        kochał nawet jak zrobią sie grube, brzydkie, nudne i zrzędliwe.
        • najwspanialszyon Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:19
          > Śmieszy mnie takie pocieszanie się przez dziewczyny, które
          nazywają szczupłe
          > anorektyczkami, a te które ważą 10 kg za dużo kobiecymi.:)


          Akurat jesli chodzi o anorektyczki to naprawde sa obrzydliwe,
          szczuple tez tak nie za bardzo sa np jak widze wiele pokazow mody to
          mi od razu "miknie rura" na sam widok i sie odechciewa.
          Natomoast jak powiedzialas w druga strone przegjecie to tez jest
          obrzydlistwo. 10 kg za duzo to juz jest problem.
          • gondra Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:20
            Tylko mnie chodziło o nazywanie anorektyczkami kobiet, które nimi nie są - tak w
            ramach babskiej solidarności.;)
    • poecia1 Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:04
      Masz troche racji, do 30 randki trzeba się przygototywać jak do
      pierwszej. Ale to też działa w drugą stronę, ja bym nie chciała,
      jakby nagle mój facet się zapuścił.
      • najwspanialszyon Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:08
        > Masz troche racji, do 30 randki trzeba się przygototywać jak do
        > pierwszej. Ale to też działa w drugą stronę, ja bym nie chciała,
        > jakby nagle mój facet się zapuścił.


        tu nawet nie o to chodzi. ale jak sie napoczatku pryzgotowywalo a
        potem sie nie chce to nie mozna najezdzac potem ze to facet jest aki
        plytki.
        • poecia1 Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:14
          o faceta też trzeba zrozumieć poznał super laskę, a teraz sypia z
          marudną kluchą. Moim zdaniem ma prawo czuć się rozgoryczony
          • irracjonalna77 Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:23
            ktoś tu napisał że utycie partnerki i takie tam to jest stabilizacja
            i to że i tak sie podoba partnerowi... zgoda, ale co mysli facet
            kiedy żona przez kilka lat siedzi w domu z dzieciakami... i kiedy ma
            się malować czy takie tam.. a zresztą po co jak i tak siedzi w domu.
            Kiedy partnerka pracuje, musi o siebie dbać, wygląd jest wazny... to
            facet ma problem a po co się malujesz, komu jak przeciez wychodzisz
            z domu...(no nie dla mnie) :D paranoja po prostu tak źle i tak
            niedobrze,
            o a jak żona zaczyna się odchudzać, mimo że facet ależ .. i tak
            dobrze wyglądasz... to zaczyna się zastanawiać, że może kogoś szuka
            albo znalazła...
            na dwoje baba wróżyła...
    • artjoasia Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 13:29
      Szanowny kolega chyba zapomina, że ta zasada działa w obie strony i to w takim
      samym stopniu - więc skąd akurat do kobiet pretensje?
      Facet, który początkowo się starł, przynosił kwiatki bez okazji, różne rozrywki
      wymyślał, śniadanko do łóżka przynosił - po jakimś czasie wskakuje w rozdeptane
      kapcie i porozciągany dres, gapi się w telewizor albo czyta gazetę (albo co tam
      jeszcze lubi), rozmowy ogranicza do tematów czysto organizacyjnych (co dzisiaj
      na obiad?), i jeszcze do tego w szybkim tempie hoduje sobie pokaźnych rozmiarów
      "mięsień piwny". I co: facet ma do takiego czegoś prawo, a kobieta nie???
    • lacido Re: Uroda partnerki a milosc 02.03.08, 15:38
      coś jest na rzeczy w tym co piszesz.........
      ale żadna kobieta specjalnie nie tyje i nie zaniedbuje tylko to samo jakoś tak
      wychodzi - tak mi sie zdaje :P
    • koala_tralalala Piotrus Pan 02.03.08, 22:16
      Pytanie Najwspanialszegoonego jest na poziomie nastolatka.

      Faceci kieruja sie wylacznie popedem sekualnym, kiedy wybieraja
      partnerke, a zatem kobiety odpowiadaja na zapotrzebowanie.

      Tak jak 99% facetow "sprzedaje sie" przedstawiajac sie w najlepszm
      mozliwym swietle, przynoszac kwiatki i czkoladki, a przeciez powinna
      zaczac od rozrzucenia brudnych skarpetek, piwka w przepoconym
      podkoszulku przed telewizorem (mecz/pornografia).
    • modliszka24 Re: Uroda partnerki a milosc 03.03.08, 10:52
      dobre stwierdzenie
    • butterflymk Re: Uroda partnerki a milosc 03.03.08, 11:03
      przeciez chodzi o to że każda z nas ma świadomośc
      że jej się np przytyło, więc chodzi o to że facet nie musi jej
      dogadywać z tego powodu ( tymbardziej że rzekomo wam to nie
      przeszkadza)
      tylko może zabrać ja na rower lub uprawiać więcej sexu żeby
      spokojnie schudła
      a nie sie jeszcze przejmowała że jej facet ham jej wytyka że jest
      gruba :p
      niech spojrzy sam w lustro
      • najwspanialszyon Re: Uroda partnerki a milosc 03.03.08, 15:29
        > przeciez chodzi o to że każda z nas ma świadomośc
        > że jej się np przytyło,

        Wlasnie o to chodzi ze nie kazda ma taka swiadomosc, 2 ze wiekszosc
        z was jak ma faceta zyje w przekonaniu ze to dla faceta nie jest az
        taki problem, a 3 ze nawet jesli maja swiadomosc to i tak w
        wiekszosci nic z tym nie robia poza ruchami pozorowanymi.
        • koala_tralalala Re: Uroda partnerki a milosc 03.03.08, 21:13
          Tak jak wiekszosc facetow zyje w przekonaniu, z
          skarpetki/pornografia/brzuszysko nie sa takim wielkim problemem.
          • najwspanialszyon Re: Uroda partnerki a milosc 03.03.08, 21:42
            > Tak jak wiekszosc facetow zyje w przekonaniu, z
            > skarpetki/pornografia/brzuszysko nie sa takim wielkim problemem.

            Ale zaden nie mowi ze jak kobieta zwraca uwage na skarpetkim
            pornografie itd ze ta kobieta jest do niczego, gozej niz dno.
            Natomiast jak facet zwraca uwage to znaczy ze jest denny.
            • koala_tralalala Re: Uroda partnerki a milosc 03.03.08, 23:56
              ???

              Wypowiadasz sie imieniu ogolu facetow na Ziemi?! Doskonałe!
    • kochanica-francuza A tam specjalnie 03.03.08, 22:19
      Roztyłam się od leków (lekarz mi wyraźnie powiedział), a włosów nie zapuszczam,
      bo nie lubię. Nie maluję się też, bo nie znoszę, i nawet gdybym się umalowała do
      zdjęcia, to i tak facet na randce zobaczyłby mnie au naturel. W tym stanie
      wieszam ogłoszenia na portalach.
      • mnop2 Re: A tam specjalnie 03.03.08, 22:21
        Od razu rzuciłam się do oglądania Twojej wizytówki, a tam zdjęcia
        niet!
        • kochanica-francuza Re: A tam specjalnie 04.03.08, 15:57
          mnop2 napisała:

          > Od razu rzuciłam się do oglądania Twojej wizytówki, a tam zdjęcia
          > niet!

          Bo zdjęcie wysyłam dopiero, jak ktoś do mnie napisze. ;-)
        • kochanica-francuza Re: A tam specjalnie 04.03.08, 15:57
          mnop2 napisała:

          > Od razu rzuciłam się do oglądania Twojej wizytówki, a tam zdjęcia
          > niet!

          To ja mam wizytówkę? Nic o tym nie wiem.
    • eleni80 Re: Uroda partnerki a milosc 04.03.08, 00:03
      co za genialny pomysł :]
    • eeela Re: Uroda partnerki a milosc 04.03.08, 02:22

      > Wiec dlaczego drogie forumowiczki nie spotkalem sie jeszcze z
      > sytuacja ze kobieta zanim zacznie szukac faceta to najpierw sie
      > specjalnie roztyje, potem zaniedba i dopiero idzie na lowy?

      Ludzie się spotykają jak są piękni i młodzi. A potem lata pracy, rodzenia
      dzieci, rozleniwienia, no i upływający czas - brzuszki rosną, mięśnie i piersi
      wiotczeją, robią się zmarszczki - i mężczyznom, i kobietom. Ludzie, którzy w
      okresie młodości, piękna i hormonalnego szału zdążyli nawiązać prawdziwą,
      głęboką, partnerską przyjaźń, nie będą specjalnie zwracać uwagi na fizyczne
      zmiany, które nie są żadnym oszustwem ani wynikiem przewrotności, tylko
      naturalną koleją rzeczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka