Dodaj do ulubionych

znów Iskra i jeszcze większy problem

03.03.08, 08:58
Cześc Dziewczynki,
pisałam do Was w ubiegłym tygodniu - może pamiętacie.. że moj facet, chce
utrzymywać kontakt z eks... Doradzałyście bym się na to zgodziła i tak też
zrobiłam...
Dziś w nocy przegadaliśmy kilka godzin, z łzami w oczach powiedział mi, że
wspomnienia odżyły.. że chce być z nią.. Dodam dla przypomnienia, że zostawiła
go ponad 3 lata temu po 7-letnim związku dla innego z którym zresztą jest po
ślubie
Niestety moj facet, powiedział, ze jest w stanie jej przebaczyc, ze ona była
zawsze w jego głowie .. Ze prosi o czas do namysłu ...

Co ja mam robić, jak tłumaczyć.. Spedzilismy ponad 2 cudowne lata ze soba,
nigdy nie dał mi zwątpić w swoją miłość do siebie, slyszalam kilka razy na
dzien zapewnienia o jego milosci...
Odnaleźli sie na koniec ubiegłego roku...

Doradzcie.. swiat mi się zawalił... czy mam szansę wygrać z jego wspomnieniami
i przeszłością...Straciłam głowę...
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 09:05
      no coz, widocznie facet sam nie wie czego/kogo chce-wspolczuje bo
      takie zawieszenie jest koszmarne.
      Nie zatrzymuj Go sila bo wg mnie nie warto, poza tym nie
      uszczesliwia sie innych na sile.
      Niech sie sam przekona, ze z tamta ex nic nie wyjdzie-beda zyc w
      ukryciu skoro ona jest z kims i jakos poukladala sobie zycie.

      A Tobie zycze duzo abys jak najpredzej sie po tym pozbierala.Uwierz,
      ze na nim naprawde sie swiat nie konczy, mimo iz teraz takie slowa
      do Ciebie nie docieraja.
      Trzymaj sie dzielnie.
      • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 09:16
        Dziekuje za slowa otuchy, dokładnei jest jak mowisz.. nic nie dociera, wydaje mi
        się ze juz nigdy nie bede szcześliwa..

        Najgorsze jest to, że ona wpakowała sie w nieudany związek i chce się rozwieść
        dla niego ...
        • iberia.pl Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 09:21
          iskierkaaa napisała:

          > Dziekuje za slowa otuchy, dokładnei jest jak mowisz.. nic nie
          dociera, wydaje mi się ze juz nigdy nie bede szcześliwa..

          wiem, wiem, ale czas naprawde leczy rany-jestem zywym tego
          przykladem.


          > Najgorsze jest to, że ona wpakowała sie w nieudany związek i chce
          się rozwieść dla niego ...

          no coz, mozna i tak, ale dluga i kreta droga przed nimi.Pomysl, ze
          lepiej dla Ciebie,ze taka sytuacja ma miejsce teraz a nie np. za
          kilka lat gdy bylibyscie po slubie, bylyby dzieci...Tak jest
          prosciej chociaz tez baaaardzo boli.

          Iskierka-co Cie nie zabije to Cie wzmocni!
        • elphina Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 09:22
          Siłą go nie zatrzymasz. Daj mu odejść i najlepiej nie kontaktuj się,
          żeby zobaczył, że Cię stracił (gdy już odejdzie), żeby nie myślał,
          że jesteś jego zapleczem gdzie zawsze może wrócić bo mu wszystko
          wybaczysz. I chyba przyzwyczajaj się do życia bez niego-chyba, że
          przyjmiesz go z powrotem gdy im nie wyjdzie znowu...bo przecież z
          jakiegoś powodu się rozstali kiedyś i może on znów wyjść na wierzch.
          • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 09:25
            rozstali sie bo ona wtedy znalazla innego, wowczas moze z wieksza kasa.. bo moj
            facet jeszcze studiowal.. Teraz ma dobra prace, dobra pozycje i pewnie zaluje
            dziewczynak co zrobila...bo z tego co sie domyslam nie jest i nich az nadto
            rozowo..
            Ja mam jzu 30 lat ;(
            • iberia.pl Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 09:32
              iskierkaaa napisała:


              > Ja mam jzu 30 lat ;(

              pociesze Cie:ja mam 32:-).Wiesz, wole zycie w pojedynke niz w
              toskycznym albo nieszczesliwm zwiazku.Wybor nalezy do Ciebie.
            • elphina Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 09:35
              To, że masz 30 lat to nie jest najgorsze w tej sprawie. Najgorsze
              jest to, że odchodzi ktoś, kto twierdził, że Cię kochał. Jestem
              kilka lat młodsza od Ciebie ale radzę abyś zrobiła tak jak ja czyli
              przyjęła jego decyzję zwykłym "ok, to Twój wybór" i nigdy więcej się
              nie odezwała, nie odpowiedziała na zaczepki itp. To zawsze działa
              najbardziej..pokazanie, że wspaniale sobie radzisz sama i nie
              potrzeba Ci kogoś, kto wątpi w wasze uczucie.
              • iberia.pl Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 09:53
                elphina napisała:

                > To, że masz 30 lat to nie jest najgorsze w tej sprawie. Najgorsze
                > jest to, że odchodzi ktoś, kto twierdził, że Cię kochał. Jestem
                > kilka lat młodsza od Ciebie ale radzę abyś zrobiła tak jak ja
                czyli przyjęła jego decyzję zwykłym "ok, to Twój wybór" i nigdy
                więcej się nie odezwała, nie odpowiedziała na zaczepki itp. To
                zawsze działa najbardziej..pokazanie, że wspaniale sobie radzisz
                sama i nie potrzeba Ci kogoś, kto wątpi w wasze uczucie.


                zuch dziewczyna!
                Amen.
                • nemo1968 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:26
                  Eee tam, o uczucie i związek trzeba walczyć, a nie poddawac się bo
                  facetowi coś się ubzdurało. Wpuszczacie ją w kanał :). Weźta sie,
                  Baby - zastanówta :). Chłoptaś sam nie wie, czego chce a wy
                  podsycacie konflikt w związku? "Ok, Twój wybór"... Jaki wybór?
                  Może insynkt, może pożądanie, ale gdzie tu wybór.
                  Dawać mi tu szybko argumenty dla niego, ze robi największy błąd
                  życiowy, ale migiem. Bo bidulę wyrolujecie ;)))
                  • agniecha1979 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:35
                    Jakoś mi nic do głowy na jego obronę nie przychodzi :P
                    Jedyne co to ma tu kobietę, która go kocha, nie zostawi, ma poczucie
                    stabilności a wybiera babkę, która go średnio kocha i której śrenio
                    można zaufać...To argumenty dla niego żeby jej nie zostawiał pytanie
                    tylko co z tego będzie miała ISkra? :)
    • modliszka24 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 09:48
      ja po takich slowach nie mogla bym z nim byc.nie umiala bym zaufac facetowi
      ktora pragnie innej
      • murya Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 09:54
        Byc moze sie myle,ale chyba pisalam w Twoim poprzednim watku i bylam przeciwna
        tym kontaktom,spodziewalam sie takiego obrotu sprawy.Tez kiedys bylam w podobnej
        sytuacji.Z tym ze facet odszedl od zony,a potem mial watpliwosci,i pytal o
        zdanie kolegow,ktora lepsza,ktora by wybrali:)Oczywiscie koledzy byli za
        poprzednia,bo przymykala oczy na jego wybryki.Ja wtedy od niego odeszlam,skoro
        nie umial wybrac.Wspolczuje Ci i zycze duzo sily!
    • alunia78 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 09:59
      lepiej zapomnij o nim {czas goi rany}
    • kotkaaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 10:02
      wsrod znajomych moich rodzicow byla para x i y. poklocili sie i
      rozstali. oboje dosc szybko wzieli sluby /nie z soba!/, gdzies po 4
      latach spotkali sie przypadkiem i uczucie wrocilo. on zostawil zone
      i corke, jego rodzice doslownie wyrzekli sie go, zerwali z nim
      wszelkie kontakty, stajac murem za zona. od tamtych wydarzen minelo
      30 lat. x i y sa nadal kochajaca sie para.

      zal mi ciebie, bo zawalil ci sie swiat, ale nie oceniaj pochopnie
      swojego-nieswojego faceta. na pewno jest uczciwy, bo powiedzial ci o
      wszystkim. lepsza prawda chocby najgorsza, niz zycie w oszustwie.
      dasz rade, tylko nie pielegnuj swojej zazylosci z nim. dziewczyny
      dobrze ci radza. nie badz poduszka ochronna w razie potrzeby, nie
      daj sie wrobic w role pocieszycielki, w razie gdyby w tamtym zwiazku
      mialo znowu zagrzmiec. mysl o sobie, WYLACZNIE o sobie.
      • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 10:07
        wiem, ze on jest naprawde OK. od poczatku powiedział o ich znajomosci, tylko
        zapewniał, ze nie ma do niej zaufania i że nawet jesli ona chcialaby powrotu, on
        tego nie zrobi.. Od tych słów minął zaledwie tydzień... Czy ja mogę mu jeszcze
        coś doradzić? Coś powiedzieć... Na pewno zadzwonię do jego mamy, swietnie się
        rozumiemy, ona zawsze była po mojej stronie , ona wierciła dziurę w brzuchu ze
        pora na ślub... Powiem jej prawdę i poznam jej zdanie. Wiem, że jeśli poproszę o
        dyskrecję nie powie nic..
        • kotkaaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 10:11
          ostroznie z jego mama...
          on moze uznac /i slusznie/, ze robisz cos za jego plecami
          to on powinien opowiedziec o wszystkim swojej matce, nie ty
          pogadac z nia mozesz potem, jak juz bedzie znala sytuacje
    • eleni80 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 10:14
      jeśli to była jego pierwsza dziewczyna, to pewnie wyidealizował ją w swojej
      głowie, takie uczucie może byc cholernie silne... tylko nie wiadomo jak długo ze
      sobą wytrzymają... zastanów się co zrobić, gdy będzie chciał znowu wrócić do
      Ciebie, bo nie wiem czy jest jakiś sposób , aby kogoś na siłę utrzymać przy sobie
      • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 10:18
        nie będzie chciał wrócic jeśli sie im nie ułozy.. i to faktycznie 1.
        dziewczyna... Dobrze powiedziane.. wyidealizował
        • eleni80 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 10:26
          iskierkaaa napisała:

          > nie będzie chciał wrócic jeśli sie im nie ułozy..

          ale skąd wiesz, że nie będzie chciał wrócić do Ciebie, jeśli im się nie ułoży?
          a poza tym, może jednak przemyśli wszystko i nie wróci do niej, raczej nie
          zabraniaj mu kontaktu z nią - bo stanie sie ona takim zakazanym owocem, który
          lepiej smakuje.. a jak się pospotykają porozmawiają , to wróci nie tylko
          sentyment , ale i tematy kłótni, które były powodem rozstania ;)
          >
          i to faktycznie 1.
          > dziewczyna... Dobrze powiedziane.. wyidealizował

          tak , coś wiem na ten temat, bo ja jestem taką osobą , która wyidealizowała 1
          miłość, też jestem w stanie wrócić do kogoś nawet i po 3 latach ;/
        • elphina Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 10:27
          I szczęście Twoje, że nie będzie chciał wrócić. Zaoszczędzi Ci tylko
          nerwów i nie będzie mącił gdy już ułożysz sobie życie z facetem,
          który naprawdę Cię pokocha :)))
        • iberia.pl Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 10:29
          Iskierka pamietaj o jednym: KONIEC = koniec, zero smsow, maili,
          telefonow, zyczen na swieta, urodziny itd.Odciac jednym cieciem, nie
          ma ze boli.Bedzie bolalo, ale inaczej bedziesz sie dluzej meczyc i
          niepotrzebnie sie ludzic.
    • butterflymk Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 10:33
      Nie wiem która Ci tak doradzała zeby być ok z kontaktem faceta z
      byłą...:p
      przecież to same kłopoty, zwłaszcza jak facet ma taki słaby
      charakter jak ten Twój...
      na Twoim miejscu potraktowałabym to jak lekcję życia i nie zawracała
      sobie głowy 'czasem do namysłu' dla biednego rozdartego chłopczyka.
      Za chwilę będzie chciał do Ciebie wórcić z płaczem i co?
      Tak w kółko macieju... niewiadomo jakie jescze wspomnienia mu
      wrócą... Ja bym miała obrzydzenie do takiego typa.
      • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 11:01
        Jestem załamana.. nie umiem sobie miejsca znaleźć.
        Po części go rozumiem.. kiedys byłam kilkanascie lat w związku i pewnie gdyby ex
        mi teraz napisał ze cierpi, że mu źle, że jest nieszczęśliwy to tez serce by mi
        się kroiło.. ale cholera.. nie moga nami rządzić wspomnienia..

        • butterflymk Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 11:06
          no ale jak to?
          nie rozumiem jak można kwiczeć do ex
          skoro tak, to po co było się rozstawać w ogóle?
          I po co zawracał ci głowe skoro nie umie sie pożegnac z
          przeszłością...
    • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 11:10
      też tego nie rozumiem.. ale On ma dobre serduszko..
      Ma straszny mętlik w głowie... ale co ja jestem temu winna :(
      • iberia.pl Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 11:26
        iskierkaaa napisała:

        > też tego nie rozumiem.. ale On ma dobre serduszko..

        na pewno tak jest bo inaczej bys z Nim nie byla, prawda?

        > Ma straszny mętlik w głowie... ale co ja jestem temu winna :(

        NIC! Nawet tak nie mysl!Tu nie ma ZADNEJ Twojej winy.
      • lobuz.z1 eeeeeeee 04.03.08, 03:35
        > Ma straszny mętlik w głowie...

        he hehehehe
        To jest jeden z tych bucow, ktorzy maja ochote fujare wymoczyc.
        Nie chce Twojego bylego obrazac, ale gosc odwagi cywilnej nie ma za grosz. Na
        takiego jest tylko jedna metoda - silny kop w dupe.
        Poszukaj innego faceta, ktory przynajmiej bedzie ciebie szanowal.
        • iskierkaaa Re: eeeeeeee 04.03.08, 09:37
          ale widzisz, to nie do końca tak.. On nie z tych co fujarę tylko chcą moczyć. Ja
          go absolutnie nie bronię, ale choć jestem wdzięczna, że mówi mi całą prawdę i o
          wszystkim po kolei... On jest za poważnym człowiekiem, by skakać z kwiatka na
          kwiatek.
          Wieczorem ponownie z jego rodzicami rozmawiałam, to ona go znalazła (przez
          pewien popularny portal) to ona wydzwaniała jako 1. i ona była inicjatorką
          spotkania..Moj facet, nie szukał z nią poprzez ten cały czas żadnego kontaktu.
          On też jakby jakiś inny - na plus, wieczorem zadzwonil, wprawdzie bez zadnych
          słodkości i czułości ale już nie był taki zimny.
          Zdziwicie się, ale trochę go rozumiem, bo sama byłam kiedyś w podobnej sytuacji-
          spędziłam z chłopakiem kilkanascie lat-od podstawówki, poprzez całe liceum i
          studia i też sie potem wahałam, kogo wybrać ostatecznie - jego czy tego co
          namieszał mi w głowie... Taki mętlik jest straszny.. A to że On się waha myślę,
          że oznacza, że mimo wszystko mnie kocha... Co będzie dalej czas pokaże, w kazdym
          bądź razie w weekend są jego urodziny na które już wcześniej zostałam
          zaproszona, a wczoraj jeszce dzwoniła jego mama i też bardzo nalegała i prosiła
          bym przyjechała..
    • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 11:33
      Jego mama o wszystkim wie... powiedzial jej ze spotkal sie 1,5tygodnia temu z
      ex.. Mowil ze to ona nalegala na spotkanie i to wyszlo z jej inicjatywy.
      Charakter spotkania to po prostu uzalanie sie ex nad jej losem.. Gdy mowil o tym
      mamie slowem nie wspomnial, ze chce sie z nia zejsc. Jego mama jest bardzo za
      mna, powiedziala, ze nic sie mam nie martwic...
      • kotkaaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 11:43
        zalecam jednak ostroznosc z jego mama, to ze bedzie po twojej
        stronie nic nie znaczy, on i tak pojdzie za glosem serca.

        sprawa jest swieza i moze potoczyc sie w kazdym kierunku.
        daj sobie na luz przez 10 dni. zawies na gwozdziu wasz zwiazek.
        facetowi powiedz, ze doceniasz jego szczerosc, kochasz go, ale nie
        bedziesz na niego czekac w razie gdyby mu nie wyszlo z tamta. niech
        wie co ryzykuje. przez 10 dni ma zdecydowac sie na cos ostatecznie.

        nic wiecej nie mozesz zrobic.
    • lajton Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 11:33
      Od Ciebie tu nic nie zależy. Możesz stawac na glowie, a on i tak wybierze jak
      będzie chciał.
      • inspirationlane Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 12:38
        a mnie zastanawia jedna rzecz...
        czy te dwa cudowne - jak piszesz - lata, to naprawdę była szczera
        miłość?
        a może to było takie coś "w zamian"... jakkolwiek brutalnie to
        brzmi, bo jeżeli się naprawdę kocha, to sentyment do ex- owszem -
        jest, ale tylko sentyment,
        myślę, że całkowite zakończenie sprawy to dobry pomysł... bez
        względu na ból, lepiej, że to się stało teraz, a nie kilka lat po
        ślubie, z dziećmi, ze wspólnym kredytem na mieszkanie etc.
        będzie dobrze... tylko jeszcze nie teraz...
    • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 13:09
      myślę, że była to szczera miłośc.. naprawdę... On już pierscionek kupił, tylko
      jest w trakcie zmniejszania.
      I pojawiła sie ona - przez ten czas gdy bylismy razem, nie utrzymywali ze sobą
      kontaktu.
      Żyje jak na bombie..
      • inspirationlane Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 13:30
        no właśnie - jak na bombie..
        jeżeli zdecydujesz się na związek z Nim (o ile taka szansa w ogóle
        będzie), to całe życie będziesz żyła jak na bombie...
        pomyśl... jeżeli pojawienie się byłej wywołuje takie efekty, to On
        był z Tobą w związku bez zamknięcia za sobą przeszłości... i tak się
        zazwyczaj to kończy,
        jeżeli ktoś jest w stanie wrócić do drugiej osoby bez względu na
        wszystko (własny związek, jej małżeństwo), to znaczy, że kocha... a
        nie da się szczerze kochać dwóch osób,
        pozostaje oczywiście kwestia sentymentu i wyidealizowania... ale ja
        na Twoim miejscu już bym tego nie sprawdzała.. wydaje się, że On
        wybrał
        ja wiem, że w życiu nic nie jest albo białe albo czarne, wiem też,
        że trudno cokolwiek doradzać,
        ale pierścionek nie jest dowodem szczerości uczuć
        jesteś w trudnej sytuacji - i ja to rozumiem... ale bądź dzielna, na
        przekór wszystkiemu
        • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 03.03.08, 13:39
          Dziekuję :-*
    • myszka23xxx Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 04.03.08, 10:03
      Pisalam Ci zebys sie nie godzila , chociaz pewnie nic by to nie dalo
      bo by do niej poszedł. Tez mialam taka sytuacje i chlopak mnie
      zostawił ale nie załuje , to nie bylo prawdziwe uczucie.
      • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 04.03.08, 11:31
        wiem wiem... dziękuje za odpowiedź..Teraz mleko sie wylało.. ona musiała mu coś
        wyjątkowego napisać w sobotę, bo do tego dnia wszystko było OK . Sam mówi, ze
        spadło to na niego jak grom z jasnego nieba :(
        Przecież wypisywała te esy już kilka msc ale wszystko między nami było w
        porządku, kompletnie nic się nie zmieniło, przełom nastąpił jak wspomniałam w
        sobote :|
        • myszka23xxx Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 04.03.08, 11:53
          słuchaj , ewidentnie musila miec z Nim kontakt duzo wczesniej bo
          watpie zeby On po jednej rozmowie poleciał do niej. Szkoda ze tak
          szybko uległ. Jeszcze Ona go kopnie w tyłek , zobaczysz. Moj byly
          tez juz nie jest z tamta dziewczyna a po 4 latach sie do mnie
          zglosil ze chce sie spotkac , tyle ze ja juz kogos mam...
          • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 04.03.08, 14:13
            taaak, jest dokładnie jak mówisz-odnalazła go jakoś w grudniu.. tyle, że do
            chwili obecnej kontakt był jedynie via sms i gg.. On mi o wszystkim mówił..
    • agaduch Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 04.03.08, 14:33
      moje zdanie jest takie jak Iberii. Wydaje mi się, że facet jest niedojrzały emocjonalnie i nawet jak zostanie z Tobą to za kilka lat jak będziecie mieli małe dziecko (na przykład) "pozna koleżankę"
      • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 07:06
        Hmm, ale On nigdy nie dawał mi jakichkolwiek podstaw do zazdrości, do obawy o
        nasz związek.. Zapewnienia o miłości, mimo że byliśmy ze sobą ponad 2 lata
        słyszałam co dzien.. Nie było dnia bez słów kocham Cię i uwierzcie nie były to
        puste słowa-szły za tym czyny..
        Jak wspominałam kupił pierścionek..
        Dookoła czeka na niego pełno pokus w postaci "koleżanek" bo w jego firmie
        pracuje kilkaset osób w tym w większości kobiety, wyjeżdzał w delegacje na 2
        tygodnie i zawsze zawsze mu ufałam..
        To ta jędza ex wykorzystała jego słabość, zagrała na uczuciach posługując się
        przeszłością i tym co kiedyś razem przeżyli...
        • inspirationlane Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 07:21
          iskierkaaa napisała:


          > To ta jędza ex wykorzystała jego słabość, zagrała na uczuciach
          posługując się
          > przeszłością i tym co kiedyś razem przeżyli...

          przeczytaj to jeszcze raz...
          czyli On jest taki niewinny, bo miał słabość i dał się wykorzystać?
          a za jakiś czas kolejną jędza "wykorzysta" jego słabość?
          usprawiedliwiasz Go na siłę, ale to droga w złym kierunku
          a tak na marginesie, to na jakim etapie jesteście obecnie? już coś
          postanowił?
          • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 08:37
            Faktycznie masz rację... to jest usprawiedliwianie.
            Gdyby był pewny naszej miłości, nie dałby się wplątać w głupie zagrywki...

            Nadal jesteśmy zawieszeni w próżni.. Może ciut mniej ze soba dyplomatycznie
            rozmawiamy, ale nadal nic nie wiem..Wieczorem dzwonił, ogólna rozmowa o
            pierdołach.. wspomniał tylko, że wszystko wytłumaczy-ze skoro obiecał to tak
            zrobi, że mam spać spokojnie... I tyle.. Teraz czekam czy zaprosi mnie na
            urodziny, bo póki co to zaprosiła mnie na sobotę ........ jego mama (ale on w
            poniedziałek, jeszcze nie wiedział, że w domu szykują mu imprezę)
            • myszka23xxx Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 09:07
              Mam pytanie to Wy jestescie jeszcze raezm? On mowil ze chce isc do
              byłej... Ja bym nie czekała na zaproszenie. Oczywiscie gdyby nawet
              mnie zaprosil to wysłałabym mu zyczenia lub bym sie z Nim spotkała w
              dzien urodzin ale na impreze bym nie poszła. Niech wie ze Ty tez
              masz uczucia i nie dasz soba pomiatac na lewo i prawo... Po co
              chcesz tam isc ?
              • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 09:20
                Nie wiem jak mam traktować nasz związek... W niedzielę był krytyczny dzień -gdy
                wyjeżdzałam do domu (mieszkamy 100km od siebie) powiedziałam Mu, że wg mnie on
                już podjął decyzję i proszę by wykasował mój nr tel i w ogóle o mnie zapomniał..
                Prosił bym tego nie robiła, żebym zrozumiała Go, że mu ciężko etc.. Potem
                dzwonił czy dojechałam, czy wszystko ok. W nocy z niedzieli na poniedziałek
                zaczęła się poważna rozmowa.. sama z tego wszystkiego uwierzcie, że po części
                nie pamiętam co do mnie mówił.. Najpierw że On nie wie co ma zrobić, że się
                pogubił... za chwilę kiedy zapytałam która z nas wybiera zaczął płakać w telefon
                (1 raz w życiu słyszałam, go łkającego!!) powiedział, żebym mu dała czas.. żebym
                nie naciskała, że On musi się przekonać sam itp itd.. Potem gdy mocno naciskałam
                i wprost zapytałam czy chce być z nią po chwili ciszy łamiącym głosem
                odpowiedział, że tak.. Rzuciłam słuchawką-nie chciałam już rozmawiać, znów
                zaczął wydzwaniać, pisać.. błagał abym odebrała telefon.. Odebrałam.. i zaczęło
                się od nowa.. że prosi o czas, że do końca tygodnia wszystko mi wyjaśni ble ble
                ble...
                • agniecha1979 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 09:31
                  Nie chce być brutalna...ale nie uważasz, że ten tydzień potrzebny
                  jest mu żeby ustawić sobie sprawy z tą drugą kobietą, może ona też
                  dała im czas do końca tygodnia żeby zdecydować czy będą razem czy
                  nie - może ona wcale nie odejdzie od męża...I co wtedy...Ona nie
                  będzie chciała z nim być a on wróci do Ciebie i nie powie prawdy,
                  powie że jednak Ciebie kocha i chce z Tobą być i że ona była jednak
                  pomyłką...Ty będziesz wierzyła bądź chciała wierzyć w te słowa a on
                  w skrytości będzie zawsze myślał o tamtej i nigdy nie będzie cały
                  Twój...Szkoda życia i może banalne to co powiem ale: Z takim
                  pokładem uczuć jakie posiadasz zasługujesz na kogoś kto Cię naprawde
                  kocha. A miłość to nie słowa...Gdyby Cię kochał tamta w ogóle by się
                  dla niego nie liczyła...Przykro mi ale głowa do góry!
                  • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 09:47
                    Dzieki Aga za słowa wsparcia.. faktycznie podkłady uczuć mam przeogromne.. jak
                    kocham to na zabój i wiesz, tez o tym myślałam co mi powiedziałaś... Cięzka
                    sprawa... :(
                    Ale na szczęście w tym wszystkim, wiem, że On jest ze mną szczery do bólu i o
                    wszystkim mi mówi... Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie. Tak czy siak
                    chyba powinnismy się spotkac choć ten jeden ostatni raz i wszystko sobie wyjaśnić ??
                    • agniecha1979 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 09:55
                      Pomyśl sobie tylko czy będziesz w stanie nawet jeśli on do Ciebie
                      wróci zaufać mu, uwierzyć. że jesteś jedyna w jego życiu...skoro
                      wcześniej też mówił Ci, że Cię kocha a potem okazało się, że ktoś
                      inny był w jego głowie i tylko może ze względu na urażone ambicje
                      (ona go zostawiłą) nie utrzymywał z nią kontaktów... Teraz starczyło
                      jedno kiwnięcie jej palca i on już mentalnie jest jej...Jak dasz
                      radę z tym żyć to WALCZ ale moim zdaniem to nie wypali i z góry
                      skazane jest na porażkę bo nawet przy jego staraniach ślubie
                      pierścionkach ty zagryziesz się własnymi myślami, dręczeniem się czy
                      aby na pewno ona już nie wróci...I moim zdaniem mylisz pojęcie
                      szczerości do bólu - szczery do bólu byłby gdyby w momencie kiedy
                      się poznaliście albo w trakcie powiedział, że ktoś inny mu siedzi w
                      głowie...to co on teraz wyprawia to nie jest szczerość tylko próba
                      usprawiedliwienia się przed samym sobą i pokazania, że jednak nie
                      jest zdrajcą bo przecięz wszystko Ci mówi...OK może i mówi ale o
                      jakieś 2 lata za poźno...Odpuść sobie wszelkie spotkania, młoda
                      jesteś i znajdziesz na pewno kogoś kto Cię pokocha!
                • myszka23xxx Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 09:50
                  słuchaj kochana , On ewidentnie nie wie czego chce i kogo chce , do
                  niej czuje jakis sentyment dlatego sie zastatawia co zrobic ...
                  Wiesz co nie odbieraj tel. nie pisz, nie odpowiadaj na smsy. Sama
                  tak kiedys zrobiłam i wyszło na dobre. On sam sie odezwał :)
                  Ewentualnie napisz mu ze cierpisz i dopoki nie podejmie decyzji
                  niech nie dzwoni a jak podejmie to prosisz go o odpowiedz. i Koniec
                  • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 09:52
                    Dobrze mówisz !!!!!
                    Własnie pisał na gg do mnie ale chłodno odpisałam ok i tyle... I masz rację, tak
                    zrobię... powiem ze dopóki się nie zastanowi niech mi da spokój !!
                    A o tym, że cierpię doskonale wie... :(
                    Dziekuję Myszko :*
                    • inspirationlane Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 10:01
                      błąd - nie czekaj aż On się zastanowi, bo to do niczego nie prowadzi,
                      ktoś wyżej dobrze napisał - On czeka, co zrobi jego ex, jak z nią
                      nie wyjdzie, to wróci do Ciebie,
                      czyli wróci do Ciebie nie dlatego, że chce być z Tobą, ale dlatego,
                      że nie wyszło z tamtą,
                      brzmi brutalnie, ale taka jest prawda - im szybciej to sobie
                      uświadomisz, tym lepiej dla Ciebie
                      chcesz się męczyć w związku, gdzie zawsze będziesz się zastanawiać,
                      kim tak naprawdę jesteś dla tej drugiej osoby?nie warto
                      plus dla Niego za szczerość, ale to wszystko
                      • agniecha1979 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 10:03
                        inspirationlane napisała:
                        > plus dla Niego za szczerość, ale to wszystko

                        On nie jest szczery on w ten sposób chce oczyścić własne wyrzuty
                        sumienia i pokazać, że niby nie jest draniem...i jeszcze problemami
                        ze sobą obarcza biedną Iskrę:( Chyba sobie na to nie zasłużyła
                        • inspirationlane Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 10:18
                          agniecha1979 napisała:


                          > On nie jest szczery on w ten sposób chce oczyścić własne wyrzuty
                          > sumienia i pokazać, że niby nie jest draniem...

                          tego nie wiemy,
                          natomiast jest szczery w tym zakresie, że w ogóle powiedział - są
                          faceci, którzy milczeliby i ciągneliby "zabawę" na dwa fronty,
                          więc mimo wszystko ja uważam, że w jakimś tam stopniu jest w
                          porządku,
                          nie jest w porządku mówiąc, że sam nie wie, że musi się zastanowić -
                          bo w ten sposób nie mówi wprost, tylko gra na uczuciach i daje
                          nadzieję...a nadzieja potrafi zabić
                          • agniecha1979 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 10:23
                            Ja będę się raczej trzymała swojego zdania...Szczere byłoby
                            powiedzenie Kocham inną odchodzę...a swoją szczerością, pseudo
                            szczerością obarcza Iskrę...mówię, że to pseudo szczerość bo jak dla
                            mnie nadal nie mówi jej prawdy. Wierzyć mi się nie chce, że on się
                            zastanawia i akurat pod koniec tygodnia będzie już wiedział, którą
                            kocha...On po prostu czeka co zrobi tamta i wtedy faktycznie będzie
                            wiedział...Zatem gdzie szczerosc w jego słowach, że się
                            zastanowi....Może lepiej gdyby zabawę ciągnął na dwa fronty -
                            oszczędziłby Iskrze tego co teraz przeżywa i sprawę załatwił potem
                            jednym cięciem nie pozostawiając nadziei a tak....LIPA jednym słowem:
                            (
                    • myszka23xxx Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 10:02
                      Nie ma sprawy , radze Ci prosto z serca bo tez przez to przeszłam
                      wiec wiem co to znaczy , dla Was obojga bedzie lepiej jak w takim
                      okresie nie bedziecie sie kontaktowac. Bedziesz cierpiec, ja sobie
                      dosłownie wlosy z glowy rwalam z bezsilnosci. Robilam rzeczy ktorych
                      w innym wypadku nigdy bym nie zrobila ale wiedzialam ze nie moge do
                      niego napisac , nie ładowałam sobie kart na komorke zeby mnie nie
                      kusilo zadzwonic. Niech On odczuje ze to nie bylo dobre zagranie z
                      Jego strony.
    • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 10:37
      Jejku.. jak Wy mądrze mówicie.. Dziękuję :* Tyle spraw mi uświadomiłyście.. ja
      całkowicie straciłam chyba zdrowy rozsądek... Ale tak to jest gdy się kocha tak
      mocno :(

      Wiecie co w tym wszystkim dziwnego.. że ona gdy się dowiedziała, że dostał
      świetną pracę (jakis rok po ich rozstaniu) zadzwoniła do niego 3 dni przed jego
      wyjazdem do Azji że chce wrócić i że go kocha ! (wtedy jeszcze my nie byliśmy
      razem) i on wówczas jej podziekował!! Powiedział, że nie ma zafania, że nie
      wierzy jej, że nie kocha etc etc...

      A teraz małpiszon (tzn jego ex) wyszukał go na naszej-klasie i robi co chce...
      To ona go znalazła a nie na odwrót, On naprawdę nie szukał z nią przez ten czas
      żadnego kontaktu..

      Przed chwilką dzwoniła do mnie znowu Jego mama, jest zbulwersowana jego
      zachowaniem, nie poznaje własnego syna.
      W chwili obecnej nie chce z Nim poruszac tego tematu, ale gdy odbędzie się
      pomiędzy nami ostateczna rozmowa (bez względu na wynik) powiedziała, że Go sobie
      wypożyczy...:]
      • agniecha1979 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 10:48
        A Iskra swoje ;) My tu gadu gadu, ona jak Wy mądrze gadacie a i tak
        zrobi swoje...Spotka się z nim...będzie uświadamiać mu jaka ta eks
        jest niedobra i wyrachowana, będzie szukała wsparcia u
        rodziców...dążyła do "ostatecznej rozmowy", na której usłyszy jaka
        to est cudowna, jak to on ją kochał ale pojawiła się inna, jak
        bardzo ją przeprasza, będą jego łzy i zapewnienia, że zostaną
        przyjaciółmi i że może na niego zawsze liczyć...ona przeżyje ból
        rozczarowania i upokorzenia (on wybierze jednak tą co go mniej
        kocha, leci na jego kase itp itd) a z jego deklaracji o przyjaźni
        nie zostanie nic bo jego nowa-stara dziewczyna zabroni mu wszelkich
        kontaktów z była...
        Czarny scenariusz? A może klasyka gatunku??? Myśle, że nie da sie
        komuś przepowiedzieć, że można uniknąć tego scenariusza i już teraz
        zadusić sprawę w zarodku...tylko każdy musi sam przez to przejść i
        zobaczyć jak smakuje upokorzenie :( żeby zrozumieć te porady...bo
        zawsze po głowie chodzi...a może dziewczyny z forum się mylą...
        Na szczęście jak raz się coś takiego przezyje to potem człowiek
        staje się mądrzejszy a nowe związki już mają potem inną jakość.
        Życzę Ci szczęścia i żebyś szybko się pozbierała będąc bez niego jak
        i z nim...
      • misiu.stefan Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 10:51
        Iskierko,
        głowa do góry!

        Facet rzeczywiście się zagalopował - nie będę go oceniać, bo nie mam
        prawa tego robić, ale faktem jest że bardzo Cię zranił.

        Dlatego, że cierpisz powinnaś przemyśleć czy warto trzymać się
        takiego faceta. Na pewno spotkasz na swojej drodze jeszcze wielu
        facetów wartych uwagi.

        Mam znajomych - dziewczyna cierpi bo jej nareczony nadal kocha w
        gębi serca swoją ex (byli razem 6 lat i to ona go zostawiła). Raz
        jej to poweidział, ale potem się wyparł. Ale znajomym wciąż o tym
        mówi (że kocha, że zawsze tak będzie). Ślub za kilka miesięcy. Nie
        chciałabym być na jej miejscu...
        • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:00
          nie nie, ja absolutnie nie mówię, że Wy głupio mówicie.. sęk w tym, ze WSZYSTKO
          o czym mówicie to szczera i najszczersza prawda...
          .
          Tylko cholera znam siebie i wiem, że jeśli nie dam samej sobie szansy -
          porozmawiania z nim to zadręczę sie do końca życia.. że nie wiem i nigdy się nie
          dowiem, co bym wówczas usłyszała...
          Taki mam podły charakter, a właściwie za dobre serduszko :(
          Bo ciągle nie mogę uwierzyć, jak jemu mogło się nagle tak w głowie
          poprzestawiać, SZOK

          Kiedy czasem dochodziło to jakichś sprzeczek pomiędzy nami, to On stawał na
          uszach aby załagodzić spór, gdy bywało, że nie odbierałam tel bo np nie
          słyszałam to wydzwaniał jak szalony do domu, do pracy co się ze mną stało, czy
          wszystko ok... Naprawdę czułam na każdym kroku jak bardzo mnie kocha... Jesli
          wychodziliśmy gdzieś w gronie znajomych nie odpuszczał mnie na krok, ciągle
          chciał trzymać za rękę.. dlatego tak nagle nie mogę tego pojąć.. Bo jeszcze nie
          dalej jak w piątek była między nami mała scysja i to On chciał się godzić i
          wykonał dziesiątki telefonów a ja tylko chłodno odpisałam - nie dzwoń bo boli
          mnie głowa...
          • agniecha1979 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:03
            iskierkaaa napisała:

            > Tylko cholera znam siebie i wiem, że jeśli nie dam samej sobie
            szansy -
            > porozmawiania z nim to zadręczę sie do końca życia.. że nie wiem i
            nigdy się ni
            > e
            > dowiem, co bym wówczas usłyszała...

            Też o tym mówie :) Wiesz, że mamy rację ale póki się sama nie
            sparzysz to nikt Ci w głowe nie wbije, że na serio to jak się
            człowiek czuje gdy zostanie upokorzony nie jest warte tego, żeby się
            dowiedzieć co się usłyszy...Jedno jest pewne nie usłyszysz PRAWDY
            tylko jakieś pierdoły, które będa miały Cię jak najmniej zranić a
            tak na serio pozostawią nadal nutkę nadziei...bo chłopak raczej nie
            będzie z tych co spalą ostatecznie mosty zwłąszcza gdy zaufanie do
            eks jest niewielkie....
        • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:04
          a o tym co Ty Misiu piszesz to tez troszke umiem się identyfikować.. Bo byłam z
          facetem kilkanaście lat, byliśmy zaręczeni i inny namieszał mi tak dokumentnie w
          głowie, ze zostawiłam narzeczonego i zamieszkałam z innym.
          Mój były był juz załamany i związał się z dziewczyną, która zawsze smoliła do
          niego cholewki.. po 3 msc bycia ze sobą razem okazało się, że jest w
          ciąży-musieli się pobrać ale jeszcze na weselu zwierzał sie swojemu
          przyjacielowi że ciągle mysli o mnie...
          Teraz po ślubie są ponad 3 lata i moj były pisze, że jest szczęśliwy i wszystko
          dobrze się układa.. ale na początku naprawdę nie mógł sie pozbierać po tym co ja
          Jemu zrobiłam...
          Niestety kiedyś też zachowałam się podle jak widzicie... wstyd mi bardzo za to!!
          Dostałam jednak porzadnie od życia po pupie i teraz byłam fair aż do bólu...
          • agniecha1979 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:11
            iskierkaaa napisała:

            Bo byłam z
            > facetem kilkanaście lat, byliśmy zaręczeni i inny namieszał mi tak
            dokumentnie
            > w
            > głowie, ze zostawiłam narzeczonego i zamieszkałam z innym.
            > Mój były był juz załamany i związał się z dziewczyną, która zawsze
            smoliła do
            > niego cholewki.. > Niestety kiedyś też zachowałam się podle jak
            widzicie... wstyd mi bardzo za to!
            > !
            > Dostałam jednak porzadnie od życia po pupie i teraz byłam fair aż
            do bólu...

            Nie zachowałaś się podle...nie kochałaś odeszłaś...podle
            zachowałabyś się tkwiąc w związku z 1. przez wzgląd na zaręczyny i
            wspólne lata a kochając tego, który zawrócił CI w głowie...Każdy ma
            prawo do miłości i nie wolno jej odbierac osobom, których już nie
            kochamy
            • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:17
              Ale wiesz, ja po fakcie zrozumiałam, że kocham tego 1.
              Przekonałam się jaki kawał drania ten, do którego odeszłam i zrozumiałam jak
              wazny jest dla mnie 1.
              Jednak faktycznie jest jak mówisz - będąc w związku z 1. cały czas myślałam o
              tym 2 :(
              Kiedy wchodziłam w nowy związek, na samym początku - też łapałam się na tym, że
              probowałam mojego obecnego faceta porównywać do tego 1.. w końcu bylismy ze soba
              część szkoły pdst, całe liceum, całe studia i jeszcze 3 lata po skonczeniu...
              • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:19
                Pokręcone to moje zycie.. można by niezłą telenowelę napisać na jego podstawie :-)
              • agniecha1979 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:22
                iskierkaaa napisała:

                > Ale wiesz, ja po fakcie zrozumiałam, że kocham tego 1.
                > Przekonałam się jaki kawał drania ten, do którego odeszłam i
                zrozumiałam jak
                > wazny jest dla mnie 1.

                Ale pewnie gdyby 2 nie okazał się draniem to nawet nie pomyślałabyś
                o 1 i żyła długo i szczęśliwie. Dlatego uważam, że jak Twojego
                faceta eks okaże się kochana to on nie pomyśli o Tobie natomiast jak
                okaże się jędzą to będzie chciał do Ciebie wrócić...Pytanie: Czy to
                miłość takie skakanie z kwiatka na kwiatek, czy tylko chęć bycia z
                kimś kto jest sprawdzony i dla nas dobry?
    • kamelia04.08.2007 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:36
      jak mu zabronisz sie znia widywac, to go bedzie jeszcze bardziej
      ciagneło, bedzie ja idealizował.


      Stara miłosc nie rdzewieje, znajdz faceta bez takiej przeszłości, na
      poczatku bedzie bolało, potem przestanie.
      Gdyby został z tobą, to by i tak o tamtej myslał, idealizował,
      zastanawiał sie, że z nia mogło byc dobrze, a tak "męczy" sie z toba.
      To, że ci mówił, że cie kocha, chciał siebie o tym przekonac, nie
      ciebie..
      • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:47
        wiesz... ciężko w wieku 30 lat znaleźc faceta bez przeszłości :(
        Każdy wówczas już jakąś ma..
    • myszka23xxx Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 11:55
      wiesz ja z moim jestem ponad 5 lat razem i chociaz byly rozne
      sytuacje miedzy nami i wiele osob mowilo odpusc sobie to wiem ze to
      nie jest takie proste jak sie kogos bardzo kocha jednak z aktoryms
      razem odpuscilam i dalam mu do myslenia , wtedy On przyszedl do
      mnie. Poczekaj , zobaczymy co zrobi . Moze liczy na to ze bedzie
      mial obie ? Moze liczy na to ze Ty bedziesz kolem ratunkowym jesli
      tamta da mu kosza. jesli tak bedzie to olej go.
      • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 12:07
        no własnie odpuściłam - wyłaczyłam gg... zero kontaktu :P
        Niech się martwi, niech nie myśli że będę na każde skinienie !!
        Dobrze, mówię prawda?
        To dzięki Wam Kochane :)
        • agniecha1979 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 12:13
          iskierkaaa napisała:

          > no własnie odpuściłam - wyłaczyłam gg... zero kontaktu :P
          > Niech się martwi, niech nie myśli że będę na każde skinienie !!
          > Dobrze, mówię prawda?
          > To dzięki Wam Kochane :)

          Nie idz jeszcze na jego urodziny (złoż mu życzenia smsem) i będzie
          idealnie. Jak będzie chciał Cię znaleźć to znajdzie spokojna głowa:)
        • myszka23xxx Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 14:31
          Dobrze mówisz , niech teraz On sie pomartwi i pomysli nad swoim
          zyciem i tym czego chce
      • kinia.0 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 12:12
        Aż mi ciarki przeszły po plecach jak przeczytałam twój wątek.Mam
        podobną sytuację w sensie takim że mego męza dawna dziewczyna
        odnalazła go na naszej klasie właśnie.Ona też jest mężatką,zostawiła
        mego męża dla jego kumpla bo był bardziej rozrywkowy i wyszła za
        tamtego za mąż.Potem już jako mężatka smaliła do mego jeszcze wtedy
        narzeczonego cholewy.Podpita mówiła mu że chce mieć z nim dziecko i
        że pamięta jak on świetnie całuje.Mój narzeczony jeszcze wtedy mio
        tym powiedział.Ale jakoś się wszystko urwało bo ona z męzem
        wyprowadzili się z naszej miejscowości.Aż pewnego dnia przyszło od
        niej zaproszenie do grona znajomych na naszą klasę.Odrzuciłam to
        zaproszeniei napisałam do niej co myślę.Oczywiście powiedziałam o
        tym mężowi,nie przejął się wogle.Ale dotarło do mnie że muszę być
        czujna,bo mężowi ufam ale dla niej nie.I wiem że ona nie zrezygnuje
        tak łatwo.Mamy dziecko więc mam o co walczyć i czego strzec.Ale ta
        niepewność jednak we mnie jest.Bardzo mi ciebie szkoda ale masz
        szczęście że nie macie ślubu i dzieci.
        • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 12:33
          Jednak n-k zrobiła już nie jedną szkodę!
          Najważniejsze, że Twój mąż, kompletnie nie zawraca sobie nią głowy !!!
          Ja miałam plan napisać do tej ex maila ale póki co się powstrzymałam.

          Prezentu na urodziny jeszcze nawet nie kupiłam, tak więc nie nastawiam się że na
          100% jadę - a jechać miałabym w piatek :)
          • kinia.0 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 12:46
            Wiesz potem jednak żałowałam że napisałam do niej bo to było
            dziecinne trochę.Dałam się sprowokować.Ale byłam tak wściekła że nie
            myślałam racjonalnie.Fakt mój facet kompletnie się tym nie przejął
            (mam nadzieję że mnie nie okłamał).Ale wiesz jak ona tak będzie
            szukać kontaktu i się narzucać to może wkońcu coś zaiskrzyć na
            nowo.Boję się tego jak cholera.
    • kama.net Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 12:38
      No sytuacja jest nieciekawa... I to wcale nie jest bez znaczenia w jakim jesteś
      wieku (choć oczywiście jesteś jeszcze młoda), w końcu chciałaś sobie już ułożyć
      życie i wiązałaś z nim nadzieje na przyszłość. Stało się jednak inaczej i Ty nie
      miałaś na to żadnego wpływu, więc na pewno nie możesz siebie winić za taki obrót
      sytuacji, co jest pewnym plusem bo masz świadomość że stało się to niejako przez
      "siłę wyższą", niezależną od Ciebie. Na pewno żal jest tego czasu, który nie
      spełnił się "happy endem" ale patrząc na chłodno dobrze że były to 2 lata a nie
      np. 10 bo to już byłby kawał czasu, dobrze że nie doszło do ślubu, dobrze że nie
      ma dzieci bo sytuacja byłaby dużo bardziej bolesna. Sądzę, że on nie będzie
      szczęśliwy z tamtą kobietą, po początkowej euforii zaczną się wyrzuty i to może
      zatruć ich związek. Oczywiście nie ma sensu go zatrzymywać, gdyż co Ci po
      mężczyźnie, który duchem nie byłby z Tobą. Sytuacja jest trudna ale nie jest to
      koniec świata, zacznij jak najszybciej urządzac sobie życie na nowo, bez niego.
      Na pewno za jakiś czas spojrzysz na to inaczej, to czego teraz potrzebujesz to
      czas, który pozwoli Ci oswoić się z tą sytuacją. Wierzę w to, że spotkasz na
      swojej drodze kogoś, komu będziesz mogła zaufać i kto będzie kochał Ciebie a nie
      swoje mrzonki. Na pewno jeszcze możesz ułożyc sobie życie i życzę Ci, żebyś
      kiedyś kiedyś wspominała ten okres tylko jako etap w osiągnięciu prawdziwej
      pełni i szczęścia w życiu.
      • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 12:44
        Ślicznie dziękuję za te ciepłe słowa...
        Na chwilę obecną, nie czynię żadnych kroków - odsunęłam się w cień... to niech
        on się przejmuje i ewentualnie pluje w brodę, że zwątpił w nasze uczucie!
        Na marginesie.. na zapisanie się do n-k namawiałam go pól roku - nie chciał o
        tym portalu słyszeć.. aż w końcu go namówiłam .. no i stało się ;]
        • agniecha1979 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 12:47
          iskierkaaa napisała:

          > Ślicznie dziękuję za te ciepłe słowa...
          > Na chwilę obecną, nie czynię żadnych kroków - odsunęłam się w
          cień... to niech
          > on się przejmuje i ewentualnie pluje w brodę, że zwątpił w nasze
          uczucie!
          Dzielna dziewczyna :) Będzie dobrze jakkolwiek by nie było...Nie ma
          tego złego co by na dobre nie wyszło:) Trzymam kciuki a jak będzie
          Cię kusiło żeby zrobić coś "głupiego" to pisz tutaj to
          nakrzyczymy :)
        • kinia.0 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 12:51
          Mój facet też nie chciał się zapisać,ale jeden przypadek przesądził
          o tym że się jednak zapisał.Rodzina mego męża z którą kontakt się
          jakoś urwał na ładnych parę lat napisała do mnie na naszą klasę,bo
          odnaleźli mnie i poznali mego męża na zdjęciach.To go przekonało aby
          jednak założyć profil,bo rodzinę ma dużą i jeszcze trochę ich
          rozsianych po świecie jest a kontaktu brak.
        • kama.net Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 13:02
          Widocznie tak miało być, mogła go odnaleźć też w inny sposób. Myślę że to jednak
          dobrze że zaistniała możliwość ich kontaktu, bo rzecz jest w tym, że on
          uświadomił sobie/dotarło do niego, że chce być z tamtą, gdyby nie to żylibyście
          w jakiś sposób w zakłamaniu; jeżeli by tego sam nie chciał to ani n-k ani
          jakiekolwiek podchody ze strony tej kobiety na nic by się zdały. To po prostu
          tylko ujawniło jego prawdziwe oblicze/ słabość charakteru/ niezdolność do
          oderwania się od przeszłości itd. Na pewno zawsze lepiej jest znać prawdę i mieć
          jasność, Ty uzyskałaś jasność, że ona nie jest mu obojętna/ ze jest zdolny do
          opuszczenia Ciebie i dzięki temu nie żyjesz dłużej złudzeniami, które choć
          piękne to jednak pozostają tylko złudzeniami.
    • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 13:01
      ufff ale solidna grupa wsparcia...
      A on nawet jeszcze się nie upomniał gdzie ja jestem... Przedtem gdy mnie 5 min
      nie było online od razu się esy drzwiami i oknami pchały gdzie zniknęłam.. a tu
      mineła juz godzina czy nawet 2 i cisza..
      Chyba, że ma tyle meetingów w firmie faktycznie bo wspominał, że dziś nie będzie
      wiele przy kompie.. ale mam to w nosie :-)
      Ja sie nie zaloguję :-D

      A Ty Kiniu mimo wszystko trzymaj rękę na pulsiem ale wydaje mi się, że nie masz
      powodów do obaw :-)
      • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 13:05
        Kama a nie Kinia...
        Przepraszam Cię strasznie !!!
        Jestem nieptrzytomna
        • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 13:08
          znów namieszałam... o męzu i n-k pisała jednak Kinia :) a Kama następny post..
          PRZEPRASZAM WAS :-))
          • kama.net Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 13:11
            Nie szkodzi ;)
          • kinia.0 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 13:14
            No widać że myślami to gdzieś indziej trochę jesteś.Będę trzymać
            rękę na pulsie napewno.Chociaż to jest tak że jeśli mają się spotkać
            to nic nie pomoże nawet moje trzymanie ręki na pulsie.Nasza-klasa to
            był przypadek,gdyby nie to być może by się spotkali przypadkiem
            gdzieś i mogliby się wymienić numerami tel.Co do męża to jestem
            pewna że nie szuka z nią kontaktu itp,ale ona to jaszczurka jakich
            mało.Ma 24 lata ale tak nasrane w głowie że szok.
            • inspirationlane Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 15:27
              tak tak Iskierka, bądź dzielna, a jak głupoty zaczną Ci przychodzić
              do głowy - to napisz tu, a my doprowadzimy Cię do pionu :D
              a tak poważnie - Tobie jest trudno spojrzeć obiektywnie, my stoimy z
              boku - i nam jest łatwiej
              a część z nas popełniła - być może - podobny błąd, więc patrzy z
              perspektywy czasu,
              i nie chcę słyszeć o tym, że 30 lat to koniec świata - a właśnie,
              szczere pytanie: czy w tym strachu z Jego odejścia jest tylko
              uczucie, czy być może też to, że masz "już" 30 lat i trudniej zostać
              samej?
              czasami dobrze "porozmawiać" samej ze sobą, zadać sobie kilka
              szczerych pytań i jeszcze bardziej szczerze na nie odpowiedzieć...
              a kontaktu nie szukaj
              • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 15:36
                Jest uczucie.. oj jest, naprawdę bardzo duże...
                Nie płakałabym cały poniedziałek non stop, gdyby tylko chodziło o moj wiek :-(
                Brakuje mi jego codziennych słodkich i czułych esów, tego jak do mnie pisał..
                tylko naszego wspólnego języka-być może dla innych nie zrozumiałego... Naprawdę
                było super...

                Własnie dzwonił przed chwilką... zapytać co słychać, opowiadał co w pracy u
                niego i przepraszał, że cały dzień nie ma go na gg ale ma meeting za meetingiem
                ... Odpowiadałam tylko chłodno aha, oki itp Właściwie on caly czas mówił Ja
                byłam jak nie ja - zimna i obojetna.
                I cholera moje ukrywanie zdało się na nic - a ja tu palce niemalże odgryzam by
                sie nie zalogować, bo tak korci :-)
                No ale nic, jutro będzie ciag dalszy :-)
                • kinia.0 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 15:45
                  Wiesz co ,zrobisz oczywiście jak zechcesz ale ja bym mu powiedziała
                  gdy zadzwoni znowu aby nie dzwonił do mnie dopóki nie wie co ma
                  zamiar zrobić-czy być z tobą czy z tamtą.I niech zadzwoni dopiero
                  jak już postanowi ostatecznie którą wybiera.No i oczywiście nie
                  odbierać więcej telefonu,najpierw niech przyśle smsa że chce ci
                  powiedzieć co postanowił wtedy dopiero odebrać.Dopuki jeszcze nie
                  wie czego chce nie kontaktować się z nim wogle.Wiem że to trudne
                  będzie ale tak powinnaś zrobić tzn ja bym tak zrobiła.
    • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 15:42
      właśnie oglądam zdjęcia z naszych wakacji.. wróciliśmy raptem 3 tygodnie temu...
      Bylismy tam m.in w Walentynki i własnie wtedy miał się oświadczyć, tylko Kruk
      nie zdążył zmniejszyć pierścionka :-P
      Ehhh smutno mi troszkę :-(
      • kinia.0 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 15:47
        Kurczę jak mi ciebie szkoda dziewczyno,szkoda że się nie znamy bo
        bym pognała do ciebie z butelką wina na plotki i babskie łzy.Eh....
        • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 15:49
          Dziękuję :*:*:*
          Przy winku dobrze sobie poplotkować...
          Ale zawsze jest jeszcze opcja wirtualna.. :)
          Teraz kończę pracę i uciekam do domku, ale potem na pewno do Was wrócę Kochane
          :*:*:*
          • myszka23xxx Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 15:52
            TRZYMAJ SIE ISKIERKO ! JESTESMY Z TOBA :) NIE MA TO JAK BABSKA
            SOLIDARNOSC :)

            MOZE ZAŁOZYMY RZECZPOSPOLITA BABSKĄ ? HIHIHIIHI
            • kinia.0 Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 15:58
              TAK I KONIECZNIE NA NASZEJ KLASIE ! HEHEHE
              • iskierkaaa Re: znów Iskra i jeszcze większy problem 05.03.08, 17:03
                Dziewczyny !!!!! SUPER pomysł :-))))))
                Dołączam się natychmiast :)
                I poznamy sie lepiej.. :-D
                Buziaki :*:*:*
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka