Dodaj do ulubionych

Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci?

04.03.08, 13:22
Czy to prawda, ze dzieci rozwiedzionych rodzicow w przyszlosci tez sie
rozwodza? Tzn ze to straszne przezycie (rozwod rodzicow) ma tak zly wplyw na
dzieci, ze same nie sa w stanie stworzyc szczesliwego zwiazku? Wynosza z domu
negatywne wzorce, na ktorych bazuje sie pozniej ich zycie, powtarzaja bledy
rodzicow?
Troche tak, ze jak sie ma np. ojca alkoholika, to za meza prawdopodobnie
podswiadomie tez sie wybierze alkoholika.
Czy jest taka zaleznosc w przypadku rozwodow?
Obserwuj wątek
    • nimfa.blotna Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 04.03.08, 13:30
      Chyba cos w tym jest. Wiekszosc moich znajomych, ktorych rodzice sie rozwiedli,
      sami maja bardzo nieszczesliwe malzenstwa i czesto sami sie rozwodza.
    • poca.hontas4 Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 04.03.08, 13:43
      Ponoc to prawda. Tj naukowcy potwierdzaja ta zaleznosc.
      • prom_do_szwecji Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 04.03.08, 13:54
        szkoda, że to nie dziala w drugą stronę: nierozwiedzeni rodzice,
        nierozwiedzone dzieci
      • leptosom Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 02.03.16, 14:16
    • simon_r Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 04.03.08, 13:53
      A ja myślę, że to może być raczej w co drugim pokoleniu :))

      -------------------
      Straszny grubas..
    • menk.a Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 04.03.08, 14:13
      gargamellka napisała:

      > Czy to prawda, ze dzieci rozwiedzionych rodzicow w przyszlosci tez
      sie
      > rozwodza? Tzn ze to straszne przezycie (rozwod rodzicow) ma tak
      zly wplyw na
      > dzieci, ze same nie sa w stanie stworzyc szczesliwego zwiazku?
      Wynosza z domu
      > negatywne wzorce, na ktorych bazuje sie pozniej ich zycie,
      powtarzaja bledy
      > rodzicow?
      > Troche tak, ze jak sie ma np. ojca alkoholika, to za meza
      prawdopodobnie
      > podswiadomie tez sie wybierze alkoholika.
      > Czy jest taka zaleznosc w przypadku rozwodow?

      Aż tak wszystko nie jest przesądzone.
      Co z synem alkoholika?
      • arszana nie widze zwiazku 04.03.08, 14:34
        w ten sam sposob moznaby bylo wywnioskowac, ze szczesliwe malzenstwa
        rodzicow gwarantuja szczesliwe malzenstwa dzieci, a tak nie jest...
        nie chodzi tu o wzorzec i model, ale raczej o to, ze w rodzinach,
        gdzie rozwiedli sie rodzice czy dziadkowie, ten temat nie jest tabu
        i nie stanowi naruszenia moralnych zasad wpajanych od dziecka, tylko
        na zasadzie.. wszytsko jest dla ludzi.. to i rozwody sa, wiec dzieci
        nieszczesliwe w malzenstwach decyduja sie na rozwod, bo to juz bylo
        w rodzinie, natomiast, w rodzinach, gdzie rozwod graniczy z tragedia
        i posunieciem wstydliwym, niegodnym i podlym, dzieci w obawie przed
        ostracyzmem, tkwia w swoich zlych zwiazkach, bo przeciez jak inni
        przyjma rozwod i co ludzie i co rodzina i jak to tak...
    • iberia.pl Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 04.03.08, 14:35
      generalizowanie....nie ma reguly, szanse sa 50/50.
    • modliszka24 Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 04.03.08, 14:40
      a moze jest tak ze te dzieci beda robily wszystko zeby stworzyc wlasnie
      szczesliwy zwiazek jakiego nie mieli ich rodzice?
    • valerie_valerie wzorce zachowan 04.03.08, 14:47
      według mnie to dzałą na zasadzie negatywnych wzorców zachowań.
      Wyobraź sobie, że np małżeństwo między sobą nie potrafi się
      komunikować. Nie potrafią mówić o swoich problemach w sposób
      asertywny, rozmawiać o tym co ich boli, co przeszkadza u parnera.
      Właściwie wogóle na takie tematy nie rozmawiają, a jeśli to poprzez
      wrzask - awanturę po której mają ciche dni. Problemy narastają w
      związku, ludzie są coraz bardziej sfrustrowani w końcu się rozwodzą.
      Dziecko, które przez wiele lat było niemym świadkiem ich sposobu
      komunikowania samo nie potrafi komunikować się w bardziej efektywny,
      asertywny sposób. Dla niego normą jest wrzask i awantura. Nie wie,
      że można inaczej. Jego związek też będzie nieudany.
    • kinia.0 Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 04.03.08, 14:56
      Tak nie jest ale wiele osób tak myśli.Mianowicie że np. syn
      alkoholika też jest lub będzie alkoholikiem-bzdura.Może być przecież
      tak że ten syn patrząc na swego ojca tak znienawidzi alkohol że go
      nigdy do ust nie weźmie.Ale niestety wiele osób takim ludziom łatki
      przykleja.Dzieci rozwodników mogą jak nikt inny dążyć do założenia
      szczęśliwej rodziny której nie mieli przez swoich rodziców.Będą
      robili wszystko aby ich dzieci nie musiały przeżywać takiej traumy
      jak one same w dzieciństwie.Ale tak jak w poprzednim przykładzie
      niestety ludzie łatkę również przyklejają.Jakby nie było to dzieci
      płacą najwyższą cenę za błędy i wybryki swoich rodziców.Ja sama
      pochodzę z rodziny gdzie rodzice się rozwiedli,mego ojca dwie
      siostry również się rozwiodły,no i moja obecna teściowa a wtedy
      jeszcze nie,powiedziała do mego męża wtedy narzeczonego-ty się synu
      zastanów,bo ona też się z tobą rozwiedzie.Co wy na to? Chore jak dla
      mnie.Na szczęście mój mąż nie zastanawiał się,jesteśmy 4 lata po
      ślubie,może to nie wiele ale nie mam zamiaru się rozwodzić,nawet
      gdyby były kryzysy to uważam że rozwód jest już ostatecznym
      rozwiązaniem gdy naprawdę nic a nic się naprawić nie da.
    • vivian.darkbloom prawdopodobieństwo jest większe 04.03.08, 15:44
      statystyki to potwierdzają - ludzie, których rodzice się rozwiedli sami częściej
      sie rozwodzą w przyszłości.
      • sidsidsid Re: prawdopodobieństwo jest większe 02.03.16, 20:00
        Może i racja - bo wiedzą, że rozwód to nie koniec świata i jeśli nie ma sensu, to po co się nawzajem męczyć.
    • adelinda Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 04.03.08, 16:00
      Jako psychoterapeutka potwierdzam to.
      • papistka Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 04.03.08, 16:40
        > Jako psychoterapeutka potwierdzam to.

        A ja jako psychoterapeutka stwierdzam, że takie uogólnianie jest głupie.
        Wszystko zależy od konkretnego przypadku.
    • frutinka Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 04.03.08, 22:57
      A ja znam 2 odwrotne przykłady - 1 z moich rodziców pochodzi z rozbitej rodziny.
      A moi rodzicie tworza od wielu lat cudowny zwiazek. Moja znajoma jest córka
      wieloletniego alkoholika. Nie lubi alkoholu. Bardzo rzadko winka się napije
      lampkę czy dwie. Nie znosi pijanstwa. Więc chyba kazdy jest kowalem swego
      losu... Moze taka osoba musi sie nieco bardziej postarać po prostu. Ale jak
      najbardziej jest możliwe niepowielanie złych schematów.
      • fillomena Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 05.03.08, 08:16
        Bowyjatki tez sie oczywiscie zdarzaja.
        Nikt nie mowi, ze tak jest w 100%. Ale znaczna wiekszosc.
        Rozstanie rodzicow jest jednym z najtraumatyczniejszych przezyc, jakie dziecko
        moze doswiadczyc. Nawet jezeli pozornie nie okazuje tego, ze bardzo cierpi.
        Wtedy jest jeszcze gorzej nawet, bo ten uraz zostaje wyparty i podstepnie, po
        cichu niszczy psychike takiego dziecka. W przyszlosci taki czlowiek ma powazne
        problemy ze stworzeniem szczesliwego zwiaku.
        Troche tak jak dziewczynka, ktora w dziecinstwie jest molestowana - nigdy nie
        bedzie miala zdrowego podejscia do seksu. Jako dorosla kobieta bedzie miala z
        tym ogromne psychiczne problemy.
        Podobnie z rozwodem rodzicow.
        Zreszta to nie wymysl, tylko odkrycie naukowe.
    • naprawdetrzezwy Tak, a gdy ojciec poślubił Zenobię 05.03.08, 09:05
      to syn też tak zrobi.
      ;>


      Patrzysz na sprawę od du.py strony.
      Nie rozwód jest przyczyną zła, a wieńczy zły etap życia.
      I często (ale nie zawsze) dzieci wyrastające w nienormalnym domu mają
      nienormalne wychowanie - np. brak prawidłowych wzorców zachowań.


      (natomiast prawdą jest, że rozwodzą się dzieci z rodzin normalnych, rozbitych,
      szczęśliwych, nieszczęśliwych, sieroty, rudzi, kulawi, blondyni, zezowaci,
      lubiący sushi itd...)
      • leptosom Re: Tak, a gdy ojciec poślubił Zenobię 02.03.16, 14:15
        podobno rolnicy rzadziej rozwodzą się.
        ze snopowiązałkami.
    • koci-ubaw Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 05.03.08, 09:53
      > Czy jest taka zaleznosc w przypadku rozwodow?

      Dokładnie tak. Przy czym ich ilość rośnie.
    • butterflymk Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 05.03.08, 09:57
      Z jedenej strony podobno historia się powtarza
      z drugiej znowóż jak sobie zdajemy sprawe z błędów jakie popełniali
      nasi rodzice, nie chcemy ich powtarzac...
      trzeba zyc świadomie tak żeby było fajnie :p
    • po.rzeczka Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 05.03.08, 13:10
      Z tego,co wiem,to powoduje wzrost ryzyka. Ciekawe tylko,do jakiego wieku dziecka
      to działa najsilniej?Myślę,ze nie tylko o wiek dziecka tu chodzi,ale mnie to
      intryguje,bo przecież rodzice dorosłych dzieci też sie rozwodzą.Myślę,że to
      jakość małżeństwa rodziców ma większy wpływ na dzieci.
    • leptosom Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 02.03.16, 14:13
      A może po prostu małżeństwo to upadająca instytucja?
      • taki-sobie-nick Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 02.03.16, 19:21
        leptosom napisał:

        > A może po prostu małżeństwo to upadająca instytucja?


        Sam jesteś upadająca instytucja.
        • znana.jako.ggigus Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 03.03.16, 08:39
          Dlaczego?? Liczba rozwodow rosnie !
    • sidsidsid Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 02.03.16, 19:59
      Wiem, że stary wątek, ale apeluje o nieutożsamianie trwałego związku ze związkiem szczęśliwym.:)
      Mam znajomą, której matka cale życie męczy się z ojcem i zarówno ta dziewczyna jak i jej siostra wyniosły z domu podejście, że jak już z kimś jesteś, to jesteś i trudno. Siostra meczy się z własnym mężem, a koleżance z facetem się nie układa, ale są ze sobą już tyle lat, że "szkoda" się rozstawać.
      • znana.jako.ggigus Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 03.03.16, 08:38
        Jedni ludzie przejmuja wzorce z domu, a drudzy nie. Jedni ludzie sa religijni, bo w domu wszyscy chodzili do kosciola, a inni z religijnych rodzin zostaja ateistami. Np.
    • molly_wither Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 02.03.16, 21:03
      Moim zdaniem nie, a przynajmiej nie powinno tak byc. Jako dorosly pamieta, jak to bylo zyc bez drugiego rodzica, wiec nie powinien tego bledu powielac. Jesli nie umie budowac relacji z partnerem , bo nie nauczyli go tego rodzice to powinien sie tego nauczyc z ksiazek lub od psychologow.
    • tulsa00 Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 03.03.16, 02:23
      Tak to prawda wiele badan naukowych bylo przeprowadzonych na ten temat
    • sibeliuss Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 07.03.16, 10:30
      forum.gazeta.pl/forum/f,18111,Dorosle_Dzieci_Rozwodnikow.html
    • obrotowy Czy sklonnosc do alkoholizmu = genetyka ? 07.03.16, 13:02
      Tu podobnie.

      - tak.

      Szczesliwie jednak tylko na 50 %

      drugie 50 - to pozostale okolicznosci zyciowe.
    • vfib Re: Rozwod rodzicow = rozwod dzieci w przyszlosci 07.03.16, 21:43
      Moim skromnym zdaniem nie ma znaku równości między rozwód rodziców=rozwód ich dzieci. To chyba zdecydowanie ciut bardziej skomplikowane niż budowa cepa :-). Można popatrzeć na statystyki i na logikę wzrost liczby rozwodów przez ostatnią dekadę ma raczej związek z McŚwiatem, w którym żyjemy niż z naszymi rodzicami. Sama jestem dzieckiem rozwiedzionych rodziców, rozwiedli się gdy byłam na studiach i jakimś mego strasznym przeżyciem to nie było, bo ich małżeństwo było totalną fikcją. Było to czymś nieprzyjemnym fakt, ale strasznym przeżyciem nie. W przypadku małych dzieci myślę, że kluczowe jest jak rodzice ułożą swoje relacje i swoje nowe rodziny. Ja osobiście jestem z moim mężem blisko dwie dekady, bywały i są trudne, a nawet bardzo trudne sytuacje: choroba dziecka, nietrafiona inwestycja, która wpędziła nas w długi itp i radzimy sobie z tym raczej szukając w życiu pozytywów, niż skupiając się tylko na trudnościach. A jak jest dym i ogień to po to mam mózg i to całkiem dorosły, żeby starać się rozwiązać problem a nie płakać, że mama i tata się razem nie zestarzeli miłując się namiętnie. Bo to nie ich życie tylko moje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka