Dodaj do ulubionych

jestem w kropce

04.03.08, 13:37
Witam wszystkie forumowiczki.
Moja historia jest trochę skomplikowana, ale chciałabym poznać
opinie innych forumowiczek, jak zachowałaby sie na moim miejscu.

Mam 30 lat, od 5 lat jestem po rozwodzie. Myslałam że już do końca
życia będę sama, ale spotkałam kogoś wyjątkowego, kogo pokochałam i
to z wzajemnością. On jest 10 lat ode mnie starszy, niestety jeszcze
żonaty i ma dwójkę dzieci w wieku 18 i 20 lat. Jego żona wyjechała
za granicę, na początku przyjeżdżała do domu bardzo często, później
coraz rzadziej aż w końcu jego małżeństwo rozpadło się, ponieważ ona
potrafiła do domu nie wracać nawet dwa lata. Dogadali się obydwoje
że to dalej nie ma sensu. Jego dzieci zaakceptowały mnie i nasz
związek bez problemu, mam z nimi bardzo dobre relacje. Po jakimś
czasie wprowadziłam się do niego. Mieszkamy razem już rok czasu. Od
jakiegoś czasu zauważyłam coś nie tak w jego zachowaniu, stał się
jakiś inny. Nie dawało mi to spokoju, zaczęłam sprawdzać jego
telefon i przekonałam się że utrzymuje kontakt ze swoją żoną. Na
moje pytanie czy utrzymują ze sobą kontakt odpowiada stanowczo
że "NIE". Pod koniec lutego miała przyjechać i mieli załatwić sprawy
rozwodowe, do dnia dzisiejszego nie wspomina o tym a jak go pytam co
z rozwodem to mówi że musi się nastroić i zadzwoni wtedy do niej.
Wczoraj nie wytrzymałam i wygarnęłam mu że wiem że kontaktuje się z
nią (i to nie w sprawach dzieci, świadczą o tym sms-y), ale nie
przyznałam się do tego że sprawdzałam jego telefon tylko
powiedziałam, że wiem to od kogoś. Zakończyło się to wielką awanturą
i jego mówieniem typu że jestem przewrażliwiona i wymyślam. Jestem u
kresu sił. Poradźcie co robić, czy wyprowadzić się do rodziców?
Rozpisałam się trochę ale chciałam wszystko dokładnie opisać. Proszę
napiszcie co o tym myślicie i co zrobiłybyście na moim miejscu
Obserwuj wątek
    • aneta-67 Re: jestem w kropce 04.03.08, 13:56
      wiesz jabym sie wyprowadzila.Skoro odklada ten rozwod.uwazam ze nie
      jest do konca przekonany o tym.Znajdz sobie faceta ktory nie ma nie
      dokonczonych spraw.Wydaje mi sie ze on zaczyna myslec o powrocie do
      zony...Tylko nie wie co zrobic z toba.Niech bedzie z toba szczery bo
      to nie ma sensu czekac.
      • simon_r Re: jestem w kropce 04.03.08, 14:06
        eee.. tam... o powrocie do żony ..haha!!.
        Facet w tym wieku to raczej myśli o wolności.. o zakupie matąga i wyprawie
        dokoła świata.. a tu zonk!!.. trafiła się 30 letnia dziewczyna, która pewnie
        jeszcze chciałaby miec dzieci i dom... zaczynać wszystko od nowa??... ło matko!!...
        Więc się chłop zaczyna zastanawiać jak tu z tego wybrnąć.. no bo fajnie jest
        mieć młodszą kobitkę ale jeszcze fanjniej byłoby jakby to była koleżanka do
        bzykanka i pełna wolność poza tym...

        -------------------
        Straszny grubas..
      • betka.0 Re: jestem w kropce 04.03.08, 14:07
        Dzięki za odpowiedź. Nie jest to takie proste ale chyba będa musiała
        się zdobyć na ten krok. Odkłada rozwód twierdząc że on nie ma na to
        wpływu kiedy ona przyjedzie. Prosiłam go o szczerą rozmowę ale on
        poprostu nie potrafi rozmawiać jak dorosły człowiek. Tweirdzi że
        między nami jest w porządku tylko ja wymyślam.
    • iberia.pl Re: jestem w kropce-ale to juz bylo ? 04.03.08, 14:05
      nie chce mi sie szukac na forum, ale mam wrazenie , ze jakis czas
      temu taka historia juz byla tu opisywana....
      • betka.0 Re: jestem w kropce-ale to juz bylo ? 04.03.08, 14:09
        Owszem była podobna wtedy pisałam o tym że nie chce mieć dzieci i
        wymyśla setki tysiące powodów. To poprostu układa się w jedną całość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka