Dodaj do ulubionych

9 lat depresji

15.03.08, 21:51
W 1999 r. złapałam doła, przestałam chodzić do 3 klasy liceum. Mama zmieniła
mi szkołę, zabrała z domu ojca. Właściwie od 9 l nikt nie był w stanie mi
pomóc-grupy, indywidualna terapia, leki z przerwami. Mam kłopot z kompulsywnym
wydawaniem pieniędzy, aby rozładować stres, czasem natrętnie powtarzam
czynności w stresie- ćwiczę. wydałam równowartość kawalerki w Warszawie-część
pieniędzy mamy ze sprzedaży domu. Teraz mam debet i nie wiem z czego oddam.
Dodam, że mama jest raczej biedna. Miała mieć kasę na starość, na
zabezpieczenie. Wyrzucili mnie z 5 roku studiów, bo od 3 prawie lat nie zdałam
3 egzaminów.
Mam doła i nie bardzo umiem z tego wyjść. Matka się mną nie interesuje, ojciec
nie kontaktuje. Nie byłam nigdy w związku, mam paru bliżsych znajomych, ale
np. nie umiem powiedzieć im o długach.
Nie wiem czy kiedyś będę normalnie funkcjonować i czy coś mi pomoże?
Obserwuj wątek
    • scalla Re: 9 lat depresji 15.03.08, 22:03
      tak na "pociesznie":
      tez ma depresję od ok. 1999/2000i tyle samo lat
      też jestem "kompulsywna" w wydawaniu pieniędzy i nie tylko
      jak również... tu się nie przyznam publicznie
      też się leczyłam, też mi nie pomogło
      też z ojcem kontaktów nie utrzymuję
      za to znajomych nawet dalszych nie mam, nie mówiąc o blizszych
      ...ale związek
      ...i brak długów
      ...i chyba tylko tacy ludzie jak my, mogą sobie nawzajem pomóc...
      ("kopy" juz w życiu dostałam, niestey wszystko wraca gdy tylko znów
      jestes na powierzchni)

      na twoje pytanie nie potrafię odpowiedzieć, sama je sobie czasem
      zdaję... ale to bez sensu
      szkoda ze jesteś az z wawy
    • minasz Re: 9 lat depresji 15.03.08, 22:56
      ty sie blokujesz - wchodzisz w jakis schemat i brniesz nawet jak sie tam nie
      sprawdzasz- na poczatek olej studia i pojdz do jakies pracy
      • patysia00 Re: 9 lat depresji 16.03.08, 21:50
        jak można komuś radzić, żeby rzucił studia??? Jeżeli dla Ciebie nie
        są ważne i ich nie skończyłaś (łeś) to Twoja sprawa! Jesteś już na
        5, ostatnim roku... zbierz się w sobie i chociaż postaraj się je
        skończyć! A pracę zawsze możesz znaleść sobie na weekendy... wydaje
        mi się, że to byłoby dobre rozwiązanie... Nie miałabyś za dużo czasu
        na siedzenie i użalanie się nad sobą... może poznałabyś nowych
        ludzi, z którymi chociaż w niewielkim stopniu załapałabyś kontakt..
        a może i znalazłabyś jakąś bratnią duszę? Spróbuj!
    • bertrada Re: 9 lat depresji 16.03.08, 22:06
      Jak masz siłę i energię do działania, to spróbuj kończyć studia w
      trybie zaocznym a w tygodniu chodzić do jakiejkolwiek pracy. Studia
      zaoczne (zwłaszcza prywatne) są bardziej lajtowe od dziennych i
      łatwiej je skończyć. A mgr to zawsze coś. Nawet jak nie gwarantuje
      lepszej pracy to podnosi samoocenę ;)Wydatki na czesne i życie oraz
      brak wolnego czasu powinny skutecznie ograniczyć możliwości
      szastania pieniędzmi i robenia głupich rzeczy.
      • bertrada Re: 9 lat depresji 16.03.08, 22:08
        Spróbuj też poszukać jakiegoś sensownego psychiatry,bo pewnie jakieś
        leki też by ci się przydały.
        • lizavieta1 Re: 9 lat depresji 16.03.08, 22:32
          Pracę mam, od września pracuję w renomowanej korporacji, zarabiam
          dużo-paradoksalnie to sprawiło, że mam większe długi, bo banki patrząc na umowę
          na czas nieokreślony u bogatego pracodawcy same napraszały się przez swoich
          akwizytorów z kolejnymi złotymi kartami kredytowymi. Niestety, cały szkopuł
          polega na tym, że od kilku lat-tak od 3 LAT NIE umiem zebrać się w sobie, mam
          zryw do walki i nagle czuję się fizycznie tak zmęczona, że wychodząc z domu
          muszę położyć się w przedpokoju... itp Chyba nie do ogarnięcia dla rozsądnego
          człowieka. Sama czasem się zastanawiam, jak mogę się zachowywać?>?> Marnować
          pieniądze, keidy naprawdę mnie na to nie stać, czas i szansę na karierę,
          zaufanie i opinię o ludzi- wielu ludzi już nie traktuje mnie poważnie.
          • bertrada Re: 9 lat depresji 16.03.08, 22:37
            Poszukaj jakiegoś dobrego (naprawdę dobrego, sprawdzonego i
            polecanego) psychiatry, bo chyba sama nie dasz sobie z tym wszystkim
            rady. Wcześniej zmniejsz w banku dzienny limit wydawanych pieniędzy.
            Nie wydasz jak się nie będzie dało;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka