doxa13
30.08.03, 15:39
Moj facet ma pewnien problem; 3 lata temu przstał placic za komorke.
Początkowo operator kom. czynił próby wyegzekwowanie kasy, potem zajęła się
tym firma windykacyjna. Trzy razy udało sie ich spławić ale teraz znowu
wsykoczyli i tym razem straszą już nie tym, że za parę dni trafi sprawa do
sądu ale już prokuratorem. Ta kwota wynosi 300zl z hakiem. Nie jest to w
sumie dużo, ale potrzebny jest nam teraz każdy grosz.Czy za te 300zl mogą
być z tego naprawdę jakieś problemy?
Trochę mnie to bulwersuje, że mamy w Polsce wielu takich którzy duuuuużo
większych sum nie spłacają i jakoś im to uchodzi na sucho, a tu głupie 300zl
i taka "jazda"!!!
Trochę się martwimy, bo moj facet pracuje w strukturach wojskowych (czeka
teraz na kontrakt) i czy taka sytuacja nie zagrozi jego pracy?
Z góry dzięki za wszystkie opinie